afera z pogotowiem

IP: *.polanet.pl 24.10.06, 19:21
www.rmf.fm/fakty/?id=107900&temat=78
Proszę o komentarze w tej sprawie, która wydarzyła się w dniu wczorajszym.Dla
mnie coś nie do pomyślnia.Skandal.
    • Gość: zzz Re: afera z pogotowiem IP: *.smstv.pl 24.10.06, 19:41
      Bład niewybaczalny, ale sądzę, że nie ma ludzi nieomylnych i niezastąpionych.
      Do pomyślenia to jest, skąd wiesz, że nie wzięłabyś dwu wezwań na tej samej
      ulicy jako jedno? Nie musiała być pijana, to rozkojarzenie i zmęczenie pewnie..

      Więcej wyrozumiałości a mniej faryzeizmu, wystarczy, że ma wyrzuty sumienia.
      • Gość: Gość Re: afera z pogotowiem IP: *.rox.us 24.10.06, 21:27
        Niestety coraz gorzej pracuje nasze sosnowieckie pogotowie.Sama mam bardzo
        przykre doświadczenie.I nie dotyczy to tylko dyspozytorów ale lekarzy również.
        • Gość: kl Re: afera z pogotowiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:09
          ja będąc z bardzo chorym dzieckiem bardzo bardzo się przeraziłam ( jestem
          pielegniarka) jak pielegniarka wygladajaca na pijaną nie wiedziala jak lek
          rozpuścić tzn. zastrzyk wiec jej powiedziałam :((
          • kelo Re: afera z pogotowiem 25.10.06, 08:48
            Jakie państwo, takie i służby. Cóż więcej można powiedzieć. Dziwi mni tylko
            jedno. Już na wstępie powinno być powiedziane. Złamano procedury, czy nie ?
            Skoro dyspozydorka twierdzi, że "myslała że" to znaczy, że procedury zostały
            złamane. I wszystko na ten temat.
            • Gość: gość Re: afera z pogotowiem IP: *.rox.us 25.10.06, 12:13
              Tylko patrzeć jak kogos następnego uśmiercą dranie.Nie ma sie kto za nich
              wziąść powinni ich systematycznie kontrolować może by to cos pomogło bo tak
              robia sobie co chca z chorymi przeciez ludźmi -co to dla nich człowiek
              • Gość: Realista Re: afera z pogotowiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 12:46
                Przecież nikt rozumny nie twierdzi że nie stala się tragedia ktora nie powinna
                się wydażyć. Jak do tego doszlo ustalą ci którzy są do tego powołani ale
                pisanie takich komentarzy jak powyższe jest zwykłym chamstwem.
                Jeszcze trochę to będziecie się leczyć sami, Wy nieomylni ! Nie dziwota że
                większość z tej profesji pryska za granicę.
                Z każdym zawodem łączy się pewne ryzyko błędu, ze służbom zdrowia też, z kazdym
                zawodem wiążą się jakieś brudy - trzeba je kategorycznie eliminować ale trzeba
                też rozumieć że najtrzeźwiejszy i przytomny pracownik sluzby zdrowia może się z
                różnych przyczyn poprostu pomylić.
                • Gość: ktoś Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 25.10.06, 14:26
                  Nie rozumiem twojego oburzenia komentarzami forumowiczów. Każdy ma prawo do
                  wyrażania swoich emocji i myśli. Ja też jestem za surowymi karami dla takich
                  pracowników służby zdrowia, bo przecież nie mają do czynienia z bydłem w oborze
                  tylko mają za zadanie pomagać LUDZIOM.Pomyłki to mogą się zdarzyć w sklepie a
                  nie na pogotowiu.Człowiek człowiekiem ale tacy ludzie powinni zdawać sobie
                  sprawę z odpowiedzialności swojego zawodu. Nawet pracując w głupim sklepie
                  podpisujesz coś o odpowiedzialności więc takie pogotowie to już wogóle.
                  U mnie w rodzinie kuzynka miała problem z tym samym pogotowiem.Była sama w domu
                  z dziećmi w wieku 4lata i 1rok. Źle się poczuła w nocy wiec zadzwoniła. Pani
                  dyspozytorka odmówiła przyjecia zgłoszenia bo to nie ich rejon i kazała isc do
                  budki telefonicznej przedzwonic. Czysta paranoja.Kuzynka jeszcze raz tam do
                  niej zadzwonila z prosba o pomoc bo ledwie juz oddychala.Niestety nie doczekała
                  sie pogotowia. Jej maz wczesniej wrocil z pracy i zabrał ja do szpitala.
                  Okazało sie ,ze był to ulatniający sie czad.Zwierzeta sie zatruły na
                  smierc,cale szczescie, ze dzieciom i jej nic.Naglosnili tą sprawe i podali do
                  prokuratury.Pani tłumaczyła sie tym iż myslała ,że ona jest pijana bo bełkotała
                  (a to było spowodowane podtruciem) oraz tym ze zjadla ja RUTYNA.Wyleciala z
                  pracy i tyle.
                  • Gość: do "ktosia" Re: afera z pogotowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 18:26
                    A cóż opisany przypadek ma do opisanej tragedi ? Twierdzisz że pogotowie nie ma
                    prawa do weryfikacji zgloszeń ? czy nie dzwonią tam pijani idioci i debilne
                    dzieci ?
                    Każdy przypadek jest inny, co daje ci podstawy do uogólniania - to wal smialo,
                    w pogotowiu pracują sadyści którzy udaja tylko że ratują ludzkie życie !
                    A ta twoja kuzynka to niczego nie zaniedbala że o mało co nie wytruła siebie i
                    dzieci - jak dopusciła że gaz się ulatniał .
                    Racje ma realista - oceniać trzeba po wyjasnieniu sprawy.
                    Kto bedzie pracował w pogotowiu sprawnie pod taką presją. Ta twoja wyleciała bo
                    stwierdzono jej winę - dokładanie tej z ostatniej sprawy, winy za twoją kuzynke
                    jest idiotyzmem.
                    A może tak drobny samosąd na co drugiej dyspozytorce pogotowia - pasuje Ci ?
                    • Gość: ktoś Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 25.10.06, 18:35
                      Ty jestes nie normalna chyba. jakbys potrafiła czytac ze zrozumieniem i
                      dokładnie to przytoczyłam tylko przykład pracy pogotowia. A poza tym to
                      dyspozytorka sama przyznała sie do winy i poniosła konsekwencje. Zdaję sobie
                      sprawę z tego ,że pogotowie odbiera bardzo dużo żartobliwych tel. ale ona nie
                      dzwoniła tam tylko raz tylko parę razy i nie otrzymała pomocy.A co do winy
                      mojej kuzynki to postaraj się zadać to samo pytanie np. osobie poszkodowanej w
                      wypadku drogowy. Przecież takich sytuacji nie da się przewidzieć.I zamiast
                      wypisywać bzdury to lepiej przemyśl swoją wypowowiedź bo coś mi się wydaje,że
                      reprezentujesz pogotowie albo ktoś w twojej rodzinie. \Tak masz rację
                      prokuratura sama to wszystko sprawdzi i to wnikliwie, bo mają kasetę z rozmową
                      telefoniczną.
                    • Gość: ktoś Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 25.10.06, 18:38
                      a ulatniał się czad a nie gaz i w tym cały szczegół ,bo gdybyś miała
                      jakiekolwiek pojęcie o tym to wiedziała byś,że gaz ma zapach a CZAD niestety
                      nie i dlatego jest taki niebezpieczny bo nie znasz dnia ani godziny kiedy cie
                      dopadnie.
                      • Gość: zag Re: afera z pogotowiem IP: *.smstv.pl 25.10.06, 19:27
                        Że się wtrące, gaz jest bezwonny, celowo doń dodają ten charakterystyczny
                        środek by czuć jak się ulatnia. Nie sądźcie by nie być sądzonymi, tak zdrowiej.
                      • Gość: rozwielita Re: afera z pogotowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:00
                        Ta kuzynka KTOSI to powinna zdrowo beknąć za to że nie sprawdzała swoich piecy.
                        Jak można dopuścić do tego majac małe dzieci i zwierzeta w domu i dlaczego nie
                        zadzwoniła do straży ?
                        Uwazajcie na wszystkie kuzynki, to jedna banda razem z tymi z pogotowia !
                        • Gość: gość Re: afera z pogotowiem IP: *.rox.us 25.10.06, 20:30
                          Ciekawe czy Ci wszyscy wymądrzający sie tu mieli okazję korzystać z pomocy
                          tutejszego pogotowia/oby nigdy nie musieli; nie życzę.Bo tak naprawde to trzeba
                          wiedzieć zeby móc zabrac głos w tej sprawie .Ja niestety doświadczyłam wiele
                          złego ze strony lekarza pracującego w tutejszym pogotowiu.To był początek mojej
                          choroby -teraz mam juz za sobą 4 pobyt w szpitalu w tym roku i nie chciałabym
                          nigdy więcej miec do czynienia z tym lekarzem
                          • Gość: Ktoś do Rozwielity Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 25.10.06, 21:28
                            Rozwielita masz rację.Gdyby im przytrafiło się coś podobnego to zmienili by
                            zdanie i nie było by takich atakujących komentarzy.Oby nie mieli nigdy takiej
                            okazji.
                        • Gość: Ktoś pomyłka Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 25.10.06, 21:30
                          Przepraszam ale źle spojrzałam na autora. Mój poprzedni post był do gość.
    • Gość: ktoś Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 27.10.06, 16:43
      Poniedziałkowa UWAGA w tvn będzie poświęcona temu tematowi.
      • Gość: ktos Re: afera z pogotowiem IP: *.polanet.pl 02.11.06, 22:38
        uwaga.onet.pl/1369281,archiwum.html

        Odcinek emitowany był dzisiaj.Wypowiedzcie się proszę bo mi już słów brakuje....
Pełna wersja