Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną !!!!

29.07.07, 07:02
Niestety musze się pozbyc z domu pięknej dwuletniej kotki egzotycznej.
Jestem w ciąży i niestety nie mogę przebywać w towarzystwie mojej kici.Kotka
jest przepięknej maści czarne uszka, łapki i ogonek a reszta koloru
cappucino.W tej chwili zaczęła zrzucać sierść więc za kilka tygodni będzie
przepięką kicią o pi,ęknej sierści.
Kotkę sprzedam za symboliczne 100 zł dodam kuwete , 10 litrów żwirku
zbrylającego Benek , miseczki
Zainteresowanym zdięcia kotki mogę wysłąć na @
Zaznaczam że kotka jest bardzo grzeczna.NIGDY nie zrobiła żadnej szkody w
mieszkaniu.Zdrowa z książeczką
Idealna maskotka do przytulania.
    • alpepe Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 29.07.07, 11:17
      ciekawe, od kiedy to ciąża jest przeciwskazaniem do bycia kota w domu.
      Ludzie są bezmyślni.
      • Gość: jagna Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.eranet.pl 29.07.07, 12:19
        a jesli chodzi o toksoplazmoze?
        wciąż o niej tak głośno...
        • Gość: -- Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 14:26
          Kotka ma już dwa lata i chyba nie jest puszczana luzem.Są badania które można
          zrobić aby się upewnić czy kotka nie zarazi.Szkoda koci.
          • guziec2007 Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 29.07.07, 15:07
            kotka nigdy nie była na dworze- no jedynie chwilę na rękach jak szłam z nią do
            samochodu by zawieźć do weterynarza.
            Ja tez sie nasłuchałam ze koty przenoszą choroby i w czasie ciąży jest to
            ogromne zagrożenie.Zdecydowałam sie zamieśćić takie ogłoszenie z obawy o
            dzidziusia.
            Bardzo mi jej szkoda bo jest u mnie od maleńkiego i przywiązaliśmy się do niej
            bardzo - ale wybierająć zdrowie dziecka czy kotka - nie wahałabym sie...
            właśnie moja kicia patrzy na mnie i przyszła sie przytulić - jakby coś czuła że
            chcę ją oddać :(
            • Gość: -- Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:57
              Porozmawiaj z lekarzem prowadzącym i z weterynarzem.Koty się bardzo przywiązują
              i bardzo rzadko u nowego właściciela są szczęśliwe.Mojego musiałam zabrać
              zpowrotem,bo groziła mu śmierć głodowa,a nowym właścicielom rozstrój
              nerwowy.Stał godzinami pod drzwiami i koncertował.Ok.20-lat temu nie było
              takich badań jak teraz a toksoplazmoza istniała i nie powiem że tego się nie
              bałambo zabobony mnie śmieszyły.Tylko że kocio był domowy,mało spacerowy i na
              logikę nie miał gdzie co łapnąć i miał zdrowych rodziców.Kocham koty ale
              dachowca będąc w ciąży nie przygarnełabym.
              • aga1506 Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 29.07.07, 19:04
                Po pierwsze zrób sobie badanie na toxo ponieważ mozesz być już odporna i ani tobie ani dziecku sie nic nie grozi. U Nas zawsze były w domu koty które wychodziły na zewnątrz i moja siostra nie miała toxoplazmozy i urodziła zdrowe dziecko a Ja miałam i jestem odporna a rodzę za 53 dni...... Dziecko jest zdrowe!!!!!! Szkoda kota.
        • alpepe Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 29.07.07, 21:35
          badania na toxoplazmozę są sensowne, jak nie przestrzegasz zasad higieny lub w
          pracy masz kontakt z dużą ilością zwierząt (zoo, weterynarz, schronisko). Teraz
          jest oczywiście panika tokso, bo można zrobić niezłe pieniądze na takich
          badaniach, o (nie)wielkości ryzyka mało kto myśli.
          • aga1506 Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 29.07.07, 21:47
            bez przesady badanie kosztuje 40zł wiec nie tak dużo. A i Ona i kot będzie żyć w spokoju ;)...... zreszta wrazie co wystarczy wziaść antybiotyk który można brać w ciaży i po kłopocie po co odrazu sie kota pozbywać. Mnie by było szkoda.
            • alpepe Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! 30.07.07, 17:05
              dla mnie ostatnio 24 zł na badanie hormonów tarczycy to dużo.
            • Gość: Klara Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 23:07
              Jak sie bierze zwierzę do domu to się zawiera kontrakt z Panem Bogiem.
    • Gość: -- Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:17
      Nie rozumiem.Będąc w ciąży miałam kota perskiego i szczotkowałam go kładąc go
      na dość już dużym brzuchu.Co się w tym czasie głupot nasłuchałam to zwoje
      mózgowe się prostują.Najmniej drastyczne było,że dziećko urodzi się z kocimi
      oczmi.Gdy urodziłam syncia kot go pilnował jak najlepsza niańka,każde
      przebudzenie dziecka miałam sygnalizowane miauczeniem.Jeśli nie masz alergii,to
      nie musisz się pozbywać kotki.
    • Gość: as Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 19:21
      kot wrogiem ciąży...
      kto Ci takich bzdur nagadał, Pani mądralińska?
      • Gość: wetsos Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.07.07, 17:21
        Najważniejsze w tym wszystkim jest to że rozsądnie podchodzicie do ewentualnych
        zagrożeń ciąży. Szokuje mnie tylko alpepe, która mogłaby spokojnie spędzać
        emeryturę na wolnym powietrzu a nie bredzić w necie.Jeśli ktoś wierzy w modlitwe
        i ojca dyrektora to nie musi stawiać tego jako jedyny sposób . Droga pleple (czy
        jak tam)Toksoplazmoza to pasożytnicza choroba ludzi i zwierząt spowodowana
        zarażeniem pierwotniakiem Toxoplasma gondii.Koty jako żywiciel ostateczny wraz z
        kałem wydalają do środowiska oocysty, które są odporne na szkodliwe czynniki
        środowiska zewnętrznego. Oocysty mogą stanowić źródło inwazji dla zwierząt,
        ptaków i człowieka.Żywicielem ostatecznym są koty domowe i niektóre kotowate.
        Żywicielem pośrednim zaś wszystkie ssaki łącznie z człowiekiem oraz ptaki.
        Myślę że najmądrzejsze jest posłuchanie porad i udanie się do lekarza
        prowadzącego i do lekarza weterynarii. W kale kocim można wykryć obecność tego
        pierwotniaka. Jeśli wynik będzie pozytywny to niestety będziesz się musiała
        zbadać i ty. Na pewno jest to wtedy zagrożenie dla płodu.Pozdrowienia i trzymam
        kciuki.
        • Gość: wetsos Re: Sprzedam za grosze śliczną kotkę egzotyczną ! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 30.07.07, 17:42
          Zapomniałem jeszcze dodać że głównym źródłem zarażenia kotów jest polowanie na
          drobne gryzonie (i oczywiście ich zjadanie). Ograniczenie swobody kota poza
          domem zapobiega przenoszeniu się infekcji z innych zwierząt, co znowu chroni nas
          przed infekcją.W obecnym stanie badań wynika, że główną przyczyną (70%) jest
          surowe lub niedogotowane mięso. Wstępnie badającym od 10 lat udało się ustalić,
          że po zamrożeniu go głęboko lub "gotowaniu" powyżej 20 minut w temp. 60 stopni
          Celsjusza pierwotniak zanika.
    • Gość: hm Przemyśl to IP: *.smstv.pl 30.07.07, 23:53
      W mojej rodzinie małe koty dobrze chowały się z przyszłymi mamami i ich małymi
      dziećmi, ale zastrzegam, że żadnych przeciwwskazań medycznych nie było.
      • Gość: Różyczka a mnie kot dziecko wychował... IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.13, 11:36
        Przyszła Matko, a może to i lepiej że chcesz pozbyć się tego kotka... lepiej dla tego kotka. Będziesz miała "nową" zabawkę do przytulania i mnóstwo nowych obowiązków więc i tak ta śliczna grzeczna kociunia pójdzie w odstawkę... szkoda jej.

        Z pełną premedytacją piszę powyższe, złośliwie i brutalnie, tym bardziej że kilku pokoleniom mojej rodziny zawsze towarzyszyły koty domowe, witając przyjaźnie i wręcz opiekując się każdym nowym dzidziusiem.
        Przy zachowaniu podstawowych współczesnych domowych norm sanitarnych, prawdopodobieństwo "zaszkodzenia" dziecku przez własnego, rodzinnego kota domowego, jest takie same jak to że może ukąsić go przypadkowy komar zarażony malarią.

        Są ludzie którzy nie cierpią zwierząt a szczególnie właśnie kotów. I to jest właśnie źródło wstrząsających opowieści "na wszelki wypadek".

        Przeglądając internet zwróć raczej uwagę na opisy sytuacji "wychowywania" dziecka w super sterylnym, wyjałowionym domu... i późniejszymi skutkami takich praktyk.
Pełna wersja