Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obraź...

26.06.09, 10:42
Chociaż raz dzieje się coś pozytywnego a tu jak zwykle wszystko źle. Ile można być malkontentem. Co za chore miasto, aż się odechciewa przyznawać, że się jest stąd.
    • Gość: Opapa Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: 93.159.26.* 26.06.09, 11:47
      czy reklama jest skierowana tylko do wewnątrz?????????
    • Gość: gostek Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 11:49
      oficjalnie tak
    • Gość: ??? Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: 93.159.26.* 26.06.09, 12:06
      Ułożenie środkowego palca różowowłosej panienki jest czytelne na całym świecie i z pewnością nie wyraża przyjacielskich uczuć. Bywa jednak i tak, że zupełnie niewinny (dla ciebie) ruch ręki może śmiertelnie obrazić zagranicznego rozmówcę.

      Mową ciała da się czasami wyrazić więcej niż słowami. Ważna jest postawa rozmówcy, wiele mówi także jego mina - uśmiech prawie wszędzie jest mile widziany, chyba tylko w Japonii nadmierne "szczerzenie się" budzi nieufność...

      Bardzo często posługujemy się również gestykulacją. Zamiast rozwlekle opowiadać, jak dobrze załatwiliśmy sprawę, pokazujemy po prostu kciuk uniesiony do góry. I wszystko jasne.

      Czy na pewno wszystko? Otóż nie zawsze i nie wszędzie. Problem zaczyna się, kiedy nasz zupełnie niewinny, wręcz przyjacielski ruch ręki niespodziewanie doprowadza kogoś do furii.

      Okazuje się, że pewne gesty są za granicą rozumiane nieco (czasami zupełnie) inaczej niż w Polsce. Jak to się dzieje, że całkiem niewinnym ruchem ręki możemy zasugerować niemieckiemu supermacho, że jest gejem, a zazdrosnemu Włochowi, że świeżo poślubiona żona go zdradza?

      W naszym niezbyt poważnym poradniku omówimy siedem najważniejszych, bo najbardziej drażliwych, a przez to niebezpiecznych gestów. Powiemy, gdzie i w rozmowie z kim trzeba ich unikać. Chyba że się lubi ryzyko.

      Jak bardzo należy uważać na gestykulację, przekonał się niedawno kandydat Demokratów na stanowisko prezydenta USA. Podczas wiecu wyborczego w Minnesocie (w pierwszych dniach czerwca tego roku) Barack Obama i jego żona Michelle wykonali gest znany u nas jako "żółwik" - publicznie i przed kamerami stuknęli się pięściami na znak zadowolenia z odniesionego sukcesu.

      Zaledwie w parę minut później dziennikarka Fox News gorączkowo dowodziła w programie na żywo, że w rzeczywistości chodzi o tajny gest, za pomocą którego pozdrawiają się... członkowie Hezbollahu. Śmiechu warta sprawa została rozdmuchana, nagłośniona i otrzymała nawet miano "Fistgate" - afery pięściowej.

      Fatalne nieporozumienie? Biedny "żółwik"...

      Radosław Zaleski, www.logo24.pl

    • Gość: Tumanek Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: *.cus.pl 26.06.09, 14:29
      Mieszkamy w Polsce to po co rozwodzić się co oznaczają gesty gdzieś poza krajem. Jak zwykle Polacy płaszczą się przed innymi krajami co powiedzą za granicą . Za granicą nie rozwodzą się nad tym czy ich gesty obrażą Polaka Turka czy Ruskiego. Wolność Tomku w swoim domku WARA !!!!!!
    • Gość: Do Tumanka Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: 93.159.26.* 26.06.09, 14:53
      Dobry nick, co jest na rzeczy!!!
    • Gość: Maga Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: *.chello.pl 26.06.09, 16:31
      w Polsce może nie ma nic, ale dzisiaj żyjemy w Europie!!!!!
    • emzetwu Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr 27.06.09, 12:28
      do Maga:
      Tak, a wczoraj żyłaś w Azji ;-)
    • flashsc Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr 27.06.09, 13:49
      PO znowu się ośmiesza a w szczególności Pan Jamroży. I oni chcą rządzić w Sosnowcu.... Litości!
    • Gość: edwardo Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: 188.33.214.* 29.11.09, 00:24
      ......jak kto.
    • Gość: ekspertyza Re: Eksperci: W znaku z billboardu nie ma nic obr IP: 188.33.27.* 29.11.09, 01:07
      rózne opinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja