Gość: ,,
IP: *.telpol.net.pl
26.08.09, 22:14
powiem tak motocyklista wina tez byla jak mozna jechac przez miasto w centum miasta gdzie sa pasy blisko park ludzie chodza z psami dziecmi itd. 110 na godzine to po 1 po 2 jak sie wsiada na motor to zaklada sie porzadny kask czego kolega 27 letni nei mial i skoro byl taki wyksztalcony to zaklda sie kombinezon ktorego rowniez mu zabraklo.... wiec nei mowmy tu o winie bmw....osadzac bedziemy gdy wyrok padnie i osad policji teraz swoje komenatrze mozna pozostawic tlyko dla siebie winny byl to pewne motocyklista bo jezdza jak idioci ... a kolega z bmw hmm to co on przezyl chyba wystarczajaca go dobiło sam ma ducata sam jezdzil itd...treraz juz nie wsiadze bo wie czym to grozi jak moze sie to skonczyc... widzicie kolega z bmw pewnie mysli moze moglem nei wyjezdzac z domu moze gdyby mnie wteyd tam nie bylo TO on by w moje auto nie uderzyl...itd....to co on przezywa pozostanie w jego psychioce na zawsze ja mu wspolczuje.....trudno rodzinie wielkie kondolencje z tj tragicznej sytacji w ktorej stracili blisa osoba ale prosze wybaczcie za chamski tekst sam sobie tez jest winny !?