Dodaj do ulubionych

Aleja AK wciąż niebezpieczna.

24.05.05, 14:40
Tydzień temu stłuczka, Dzisiaj stłuczka.
W środku tygodnia, coś było 2 ulice dalej.
Czy tak będzie cały rok?
Ja chcę garbów na aleji AK!

Obserwuj wątek
      • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 25.05.05, 18:52
        Zaraz, zaraz... Zarówno Wileńska, jak i Armii Krajowej to nie są żadne ulice przelotowe. Chyba, że przez osiedle. Skoro kierowcy nie szanują podstawowych przepisów, jakim jest ograniczenie prędkości na terenie miejskim (i co ważniejsze w obu przypadkach - na terenie osiedla, szkoły, sklepów i ogólnie zwiększonego ruchu pieszego), to dla ochrony przed piratami jeżdżącymi na tych ulicach i po 100 kom/h, z którymi bardzo nieskutecznie walczy policja, takie przeszkody muszą się pojawiać. Po prostu jako społeczeństwo nie dojrzeliśmy do tego, być mieć sensowne przepisy i je szanować.

        A do Marszałkowskiej sporo tym ulicom brakuje ;-)
          • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 25.05.05, 20:19
            no i...? to znaczy, że można tam jeździć z prędkością większą niż 60 km/h? to znaczy, że nie można tam zrobić wysepek na środku i jezdni i innych konstrukcji zmuszających kierowców do zmniejszenia prędkości. to, że jest to droga powiatowa przez środek miasta ma oznaczać, że ma być to droga "szybkiego" ruchu? w takim razie dlaczego są światła na skrzyżowaniu z Sasina??? jak jakaś podrzędna droga może ograniczać ruch na drodze powiatowej??? kto śmiał??
            • ktosiuf Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 25.05.05, 20:57
              Co innego światła a co innego progi zwlaniające. Droga ARmii Krajowej jest drogą
              przelotową, a światła nie są tu żadnym ograniczeniem( zresztą w Polsce światła
              są nawet na austostradach). Ta droga stanowi oś północnej części wołomina. Progi
              powinno stawiać się na drogach lokalnych. A ludzie niech sie nauczą przechodzić
              po pasach! aha mieszkam prz Wileńskiej a codziennie kolo 22 mimo progów motory
              ścigają sie co najmniej 15o na godz....i co...po co te progi?
              • a11b12 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 25.05.05, 22:33
                ktosiuf napisał:
                > A ludzie niech sie nauczą przechodzić
                > po pasach!
                To jest miasto, więcej osiedle. A miasto jest przede wszystkim dla ludzi,
                nie dla samochodów. Ludzie nie muszą przechodzić na pasach przez ulicę biegnącą
                przez osiedle.
                Winny jest organizator ruchu, a nie ludzie.
                To ruch ma być tak zorganizowany, że by tu po prostu było przyjemnie mieszkać.

                Zresztą nie chodzi tylko o pieszych. Tu są ciągle stłuczki. A więc chodzi o
                kierowców i ich samochody. Jestem kierowcą. Chcę tych garbów na jezdni.
                Nie chcę wciąż z okien oglądać samochodów ze stłuczonymi reflektorami, czy
                samochodów wywróconych do góry kołami (to widziałam już 2 razy) itp, itd.

                --
                Pech nie istnieje, a przypadki zdarzają się tylko w powieściach.
                • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 26.05.05, 08:00
                  Porównanie tych ulic (w tym Wileńskiej czy AK) z ulicami w Warszawie to lekka przesada. Radzymińska czy Marszałkowska to ulice o zupełnie innym charakterze - dwujezdniowe, wielopasmowe. Natomiast ulice wołomińskie, w tym droga Warszawa - Wołomin, mają niestety charakter lokalny, mimo, iż jest to droga wojewódzka. Chodniki (często bardzo wąskie) przylegają bezpośrednio do jezdni i nie są niczym odgrodzone (np. chociażby łańcuchami). W dodatku biegną obok szkół, przedszkoli, sklepów itp. Te ulice nie spełniają żadnych kryteriów drogi, na której można by pozwolić na jazdę z prędkością większą niż 50 km/h, a często (np. w okolicach szkół jeszcze mniejszą).
                    • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 26.05.05, 09:54
                      Na idiotów nie ma rady, poza postawieniem na stałe radiowozu i wlepianem mandatów, punktów karnych i odbieraniem praw jazdy. Ale jednak większość kierowców zwalania w okolicach przejścia i w związku z tym można przejść przez ulicę. A ja doskonale pamiętam, jak było bez tych szykan. Skoro jedna taka przeszkoda nie pomaga, to powinno być ich więcej - na całej długości osiedla. Nie jest tu żadnym argumentem to, czy jest to ulica przelotowa, krajowa, czy powiatowa. Argumentem jest jej przebieg przez osiedle. Podobnie jest z Armii Krajowej, zwłaszcza, że coraz częściej dochodzi tam do wypadków.
                    • a11b12 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 26.05.05, 21:26
                      Dla ulicy 1-go Maja dopiero co wybudowano bardzo przydatne rondo. Spowalnia ono
                      ruch samochodów wjeżdżających z kierunku Warszawa do miasta Wołomina.
                      Dzięki niemu droga do szkoły podstawowej leżącej tuż przy tej trasie jest
                      bezpieczniejsza, podobnie z drugą szkołą, drogą do kościoła i do 2 marketów:
                      Lidla i Lidera. Wszystkie te budowle są tuż przy drodze.
                      Szkoda tylko, że zrobiono to rondo tak późno, że wcześniej musiały być wypadki,
                      że zginęło dziecko (nie wiem czy tylko 1).
                      Dzięki temu rondu miszkańcy mogą bezpiecznie wjechać na drogę 1-go Maja, co
                      wcześniej było trudne.

                      Teraz kolej na Aleję Armii Krajowej. Tu nie da się zrobić ronda (piszę o
                      okolicy osiedla Sławek) bo droga jest wąska, a zabudowa wokół bardzo gęsta.
                      Dlatego proponuję garby. Są dość skuteczne, tanie i można je szybko wykonąć.
        • a11b12 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 02.06.05, 09:49
          > No i to świadzcy o potrzebie garbów??
          To świadczy o tym, że Aleja AK jest wciąż niebezpieczna (jak w tytule).
          Na skrzyżowaniu Piłsudskiego i AK powinny być światła, a dalej garby. Chodzi o
          bepieczeństwo przy bazarku, następnie przy przedszkolu, i ul. Laskowej, na
          której jest szkoła, dalej na AK jest znów skoła podstawowa, a całość biegnie
          przez osiedle. Uważam, że szybką , tanią i skuteczną metodą zmniejszenia liczby
          wypadków na tej drodze, jest wybudowanie garbów.

          > Na skrzyżowaniu Kościelnej i SIkorskiego i Kościelnej też są ciagle wypadki
          > (ostatnio zginęła rowerzystka) a przypominam, że na Kościelnej są aż 3
          > zespoły garbów
          MOncisz. Gdzie indziej są garby (przed kościołem), a gdzie indziej wypadki.
          Na skrzyżowaniu Sikorskiego i Kościelnej powinna być sygnalizacja świetlna.
          A rowerzyści powinni być wyrzuceniu z dróg na chodniki i ścieżki rowerowe, żeby
          nie stwarzali zagorzenia dla siebie i dla innych. Kodeks drowowy pozwala
          jeździć rowerem po chodniku.
            • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 02.06.05, 19:12
              Nie, no lepiej, by przez środek miasta i osiedli biegły ulice, na których kierowcy jeżdżą 90 - 100 km/h. Przecież mają do tego prawo, nie? A piesi i rowerzyści powinni to użytkownicy dróg 83 kategorii...
                • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 08:00
                  Widzę, że czas zakończyć dyskusję. Życzę Ci tylko tego, byś nie doświadczył na
                  własnej skórze, co znaczy droga przez osiedle, po której jeżdżą samochody z
                  prędkością daleko przekraczającą jakiekolwiek przepisy. Twoje argumenty -
                  porównywanie wołomińskich ulic z warszawskimi, upieranie się, że jest to droga
                  przelotowa, a ludzie powinni nauczyć się przechodzić po pasach, progi powinno
                  się stawiać na drogach lokalnych, czy propozycja budowy osiedli bez ulic, itp. -
                  uważam za bezsensowne i skrajnie nieodpowiedzialne.
                  Można tylko pogratulować Wołominowi takich członków Młodzieżowej Rady Miasta i
                  mieć nadzieję, że w prawdziwej radzie nie będzie miejsca na osoby z takimi jak
                  Ty poglądami.
                  • ktosiuf Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 10:13
                    Ho ho ho! Dobrze więc czemu nikt z was nie odpowiedział mi na to że, żeby było
                    bezpiecznie trzeba budować progi co 50 m? Proszę o konkretną odpowiedź.Dałem
                    przykład jak jest na ul.Kościelnej gdzie wały nie pomagają. Dałem przykład
                    Wileńskiej, mieszkam 100 metrów od progó a każdego dnia i nocy jeżdza tu jacyś
                    wariaci 150 na godzinę i wszystkich budzą. Wolno jeżdzą wtedy kiedy stoi tu
                    radiowóż. A ulicy Armii Krajowej jest drogą powiatową więc kwestia progów leży w
                    gestii powiatu. A pozatym jak sam piszesz to przez każde osidle przechodzi
                    droga, ja tego argumentu zupełnie nie rozumiem, są drogi i będą. Jak można mieć
                    pretensje że przez północna część miasta idzie droga któa, łączy oba jego
                    krańce. To co miało jej nie być, albo miała być drogą gruntową!?
                    Konkluzja----progi nic nie dają(wiem bo sam doświadczam).A ty się lepiej
                    zastanów jacy teraz ludzie są w normalnej radzie...
                    • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 10:37
                      Kilka uwag:
                      1. Co do progów istniejących progów na Kościelnej czy Wileńskiej... Jeżeli Twoim
                      argumentem jest tylko to, że wypadki dalej się zdarzają, to znów - nie mamy o
                      czym dyskutować. Wypadki zawsze będą się zdarzać, dopóki po drogach będą jeździć
                      idioci. Ja natomiast widzę, że po zamontowaniu progów większość kierowców jeździ
                      z przepisowymi prędkościami. W związku z tym JEST bezpieczniej. A co do
                      odległości pomiędzy progami - to wszystko zależy od okolicy. Na Kościelnej w
                      okolicach przejścia dla pieszych czy kościoła może to być nawet 50 metrów. I
                      wcale nie będzie tego za dużo.
                      2. Na razie nie zauważyłem, byś zaproponował cokolwiek, co poprawiłoby stan
                      bezpieczeństwa na ulicach. Jedyne co robisz, to negujesz jakikolwiek pomysł, w
                      dodatku nie potrafiąc tego uzasadnić. Powtórzę się, ale przytoczę jeszcze kilka
                      Twoich argumentów: "A ludzie niech sie nauczą przechodzić po pasach!", "To jest
                      ulica przelotowa (..) Wyobrazasz sobie garby na Marszałkowskiej??", "No to może
                      budujmy miasta i osiedla bez dróg to wtedy będzie bezpiecznie"...
                      3. Nie dysktutujemy tu o obecnej radzie i jej nic do tego. Rozmawiamy o tym, co
                      można by zrobić, aby wołomińskie ulice były bezpieczniejsze. Tekst "A ty się
                      lepiej zastanów jacy teraz ludzie są w normalnej radzie..." to typowe u
                      polityków odwracanie kota ogonem w przypadku braku argumentów i niemożności
                      przekonania oponenta. W innym wątku pisałeś, że jesteś członkiem MRM, ale nic
                      Wam nie wolno... Gdzieś to wszystko już kiedyś słyszałem. Szkoda tylko, że w tak
                      młodym wieku już się tym wszystkim zaraziłeś, nie wróży to nam wszystkim
                      najlepiej.



                      • ktosiuf Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 10:49
                        Drogi forumowiczu:
                        1. I znó tym razem to ty mydlisz oczy. Z tego tekstu wynika że budujemy progi
                        dla ludzi jeżdżących przepisowo bo "Wypadki zawsze będą się zdarzać, dopóki po
                        drogach będą jeździć idioci"---no to po co budowac te progi skoro idioci i tak
                        będą powodować wypadki.
                        2.Owszem jedyne co można zaproponować to radiowóz na każdym skrzyżowaniu. Czy ty
                        nie rozumiesz że stawianie wszędzie progów powoduje zastoje i korki co jeszcze
                        bardziej wkurza kierowców którzy jeżdżą jeszcze bardziej niebezpieczniej!
                        Porównanie do Marszałkowskiej jest jak najbardziej trafne. Marszłkowska stanowi
                        oś Śródmieścia a Armii Krajowej to oś (oczywiście na mniejszą skale) północnego
                        Wołomina.
                        3. Owszem dyskutujemy i to mi się pooba. Co MRM to już pisałem że zostaje nam
                        organizacja turniejów, bo starzy nie chcą abyśmy sie wtrącali w dorosłe sprawy
                        (chociaż wszysycy jestśmy już pełnoletni). I się niczyn nie zaraziłem. Wręcz
                        przeciwnie studiuję gospodarkę przestrzenną i mam zamiar zdobytą wiedzę w
                        przyszłości wykorzystać aby to bezpieczeństwo poprawić. Ale uważąm że
                        wołomińskie drogi nie są aż tak niebezpieczne.
                        • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 11:01
                          Na zakończenie (więcej nie mam zamiaru z Tobą dyskutować) napiszę tylko to, że
                          jeśli chcesz zrobić karierę w polityce, to jesteś naprawdę na dobrej drodze. Bo
                          przecież co z tego, że mieszkańcy skarżą się na brak poczucia bezpieczeństwa,
                          skoro włodarze miasta (lub aspiranci do tego stołka) uważają, że jest inaczej. A
                          kto by się przejmował mieszkańcami, prawda? A argumentu o korkach na ulicy Armii
                          Krajowej czy Kościelnej z litości nie będę komentował.
                          Powodzenia w karierze politycznej. Będę ją śledził z ciekawością.
                          • ktosiuf Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 03.06.05, 11:10
                            Prosże Cię bardzo nie dyskutu sobie więcej ze mna skoro nie umiesz tego robić.
                            Przypominam tylko że Wołomin zdobył wtym roku wyróżnienie w konkursie
                            "Bezpieczna Gmina" (wieć chyba jest bezpiecznie). No jeżeli w twoim mniemaniu
                            korek musi mieć od razu 5 km to ja też tego nie będe komentował. Dziękuję za
                            życzenia i zapraszam do głosowania na mnie.
                      • a11b12 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna - do aerde 04.06.05, 18:09
                        Napisałeś:
                        > Rozmawiamy o tym, co można by zrobić,
                        > aby wołomińskie ulice były bezpieczniejsze
                        Mi zależy na Al. AK, bo niedaleko mieszkam. Więc co można zrobić?
                        Ja chcę garbów. Ale wiem, że moje "ja chcę " to za mało. Trzeba coś konkretnego
                        wykonać. I to nawet więcej niż popisać sobie na forum.
                        Czekam na propozycje.
                        >
                        • aerde Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna - do aerde 05.06.05, 09:38
                          I ja się z Tobą zgadzam. Uważam, że jest to jakieś rozwiązanie. Ale jak zauważyłaś Twoje "chcę" to za mało, bo ani obecni, ani nie daj bosze przyszli radni mają to w nosie. Co więcej - nie mają żadnych innych pomysłów. Jedyne, co możesz zrobić, to iść i truć "swojemu" radnemu. Ale jakoś nie wierzę w skuteczność takie rozwiązania.
      • ktosiuf Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 24.07.05, 23:32
        No i o czym to świadczy???Raczej nie o prędkości bo przecież jadąc Armii
        Krajowej i tak tzreba zwolnić no chyba ze sie chce walnąć w brame stolarki, a
        jadac Geodetów albo sie zbliża do sznuru samochodów stojacego przed przejazdem
        albo się w tym sznurze z przejazdu zjeżdza....
        • a11b12 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 25.07.05, 14:39
          > No i o czym to świadczy???
          Że trzeba zmienić organizację ruchu na tej ulicy.



          > jadac Geodetów (..na wymienionym skrzyżowaniu...)albo sie zbliża do sznuru
          > samochodów stojacego przed przejazdem
          > albo się w tym sznurze z przejazdu zjeżdza....
          To po prostu nie prawda.
          Geodetów to wlot , samochody jadą tam z dużą prędkością , jeszcze nie
          zmniejszoną , bo to jeden z wjazdów do Wołomina, Geodetów jest główna (w tym
          miejscu Al. AK jest podporządkowana), ponadto dużo pieszych pracowników
          stolarki. Tam jest miejsce na rondo.
          Przejazd jest w tym miejscu bardziej przepustowy niż drugi w Wołominie bo jest
          mniej torów i pociągi praktycznie tu nie manewrują.
          Więc z tym sznurem aut to dyuża przesada.
              • topol71 Re: Aleja AK wciąż niebezpieczna. 27.07.05, 06:23
                jeśli chodzi o al.AK to zwracam wam uwage na genialne rozwiązanie skrzyzowania
                tej ulicy z Załuskiego w Kobyłce, mieszkam niedaleko i praktycznie codziennie
                jest tam jakas kolizja lub cos poważniejszego. Istotnie od strony Wołomina
                kierowwcy dojeżdżają tam czasami z dużą prędkością i dopiero na tym
                skrzyżowaniu zwalniają albo "pakują" sie na skrzyżowanie na chybił trafił,
                wcale nie wolniej jażdżą od strony Kobyłki. Po poszerzeniu AK - na jej
                początkowym odcinku - wręcz zachęca do rozpędzenia się i sa tacy którzy ulegaja
                pokusie. Jedyna rada to prewencyjny pomiar prędkości w kilku newralgicznych
                miejscach tej ulicy i nękanie mandatami, ale musiałoby odbywac się to
                regularnie żeby odniosło zamierzony skutek, co na to nasza policja - nie wiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka