Dodaj do ulubionych

Witajcie jestem nowy !

25.11.21, 22:03
Cześć jestem Dawid mam 14 lat, nie jestem jeszcze obcacany w tej stronie oraz na jakiej zasadzie ona działa, lecz liczę na pomoc i wyrozumiałość z waszej strony (pomoc w komentarzach).
Mianowicie uczęszczam do 8 klasy podstawówki i właściwie od niespełna 7-8msc przechodzą to zmianę głosu która nazywa się ,, Mutacją głosu" mój problem właściwie polega na moim brzmieniu.
Więc opowiem żeby bardziej was w to wkręcić jak to się rozpoczęło oraz jak wygląda mój stan aktualnie.
jakiś roku temu mój głos był mega piskliwy, bez jakiejś męskiej barwy czy coś, porostu tragedia.
Więc poprostu zacząłem dojrzewać (dorastam szybko jak na swój wiek) i pojawiły się pewne zmiany.
Głos zaczął się trochę zmieniać, nie można była to nazwać mutacja lecz takim troszkę na siłę zmienianiem siły i tonacji głosu by wyglądał trochę inaczej, chociaż już wtedy mi się powoli zaczynało.
Pierwsze objawy były dosyć wyraźnie... rozmawiając z kimś miewałem głos delikatnie zachrypnięty, często mi się łamał, pamiętam że będąc sam na dworze testowałem wtedy swój głos i nie mogłem jakby krzyczeć ani mówić, że tak powiem lekko i oczywiście brak zmiany brzmienia (przywrócenie go na stary). Potem już było z górki, mianowicie głos zaczął mi się zmieniać na dosyć niski. Pojawiała się częsta chrypka i o tak silnym natężeniu że gadałem jak poprostu chory z zapaleniem krtani. Powoli, powoli i po tych 7-8msc głos mam już praktycznie jak dorosły, chociaż nie jest on taki wiecie... Równy? Platynowy? Czysty? Często i tak po sporym czasie zdarza mi się pisknac w zdaniu, czasami ten głos też nie jest do końca fajny.... Raczej nie łamie mi się podczas rozmowy lecz też ciężko mi się rozmawia. Czasami mam tak że przez trochę mówię innym głosem, całkowicie bez żadnej chrypki bardzo czystym i o dużo innym brzmieniu, zwłaszcza krzycząc ale to rzadkość. Cóż mogę powiedzieć śmieją się ze mnie że mruczę a nie gadam.. nie gadam cicho a właściwie normalnie spokojnie, głos jest niski i zachrypnięty zwłaszcza kończąc zdanie jest takie drganie, chyba wiecie o co chodzi, jak na przykład krzyczał bym to wtedy nie było by tej chrypy.
Ale dobra przejdę do sedna, przestałem mówić dzień dobry, dowidzenia bo przez innych nie mam odwagi oraz boję się że akurat kiedy odezwę się do jakiejś dziewczyny to mój głos będzie takim słabym nie męskim gównem. Unikam ogólnie kontaktów i mało mówię, chyba że rozmawiam z przyjacielem bo wtedy rozmawiając czuje się pewnie i nie boje się zachowań mojego głosu. Ile mutacja może jeszcze trwać? A może już ja zakończyłem? Chociaż jestem tak średnio pewien... W każdym bądź razie nie ma nawet dnia bym nie kontrolował swojego głosu, jak znowu powiem jakieś zdanie głosem takim bardziej piskliwym czy coś to odrazu jestem smutny że będę się ze mnie śmiac lub poprostu wyjdę na debila bo posiadając niski głos nagle przechodzę na jakiś 12 latka bez mutacji dławiący się własną ślinią.
Wydaje mi się że od tego wszystkiego mam jakiś problem z psychiczny
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka