Dodaj do ulubionych

SW: 200 miliardów złotych, albo jesteśmy skazan...

11.09.09, 10:37
Trzeba się tylko zastanowić czy podwyższenie podatków przyniesie
korzyści budżetowi. Policzenie tego nie jest wcale takie proste.
Podwyżka podatków może doprowadzić do zwiększenia się szarej strefy
(więc państwo zamisst dostać niższe podartki, nie otrzyma nic) oraz
do zwiększenia obciążeń pracodawców co z kolei może doporwadzić do
zwiększenia bezrobocia (i znowu zamist dostać cokolwiek, państwo nie
otrzyma nic).
Obserwuj wątek
        • meth.p Re: SW: 200 miliardów złotych, albo jesteśmy skaz 11.09.09, 13:21
          Czemu nigdzie, powtarzam NIGDZIE w ogolnostepnej prasie nikt nie wskazuje innej
          opcji. Przeciez nie musimy miec takiego deficytu, dlaczego nie zlikwiduje sie
          programu rodzina na swoim dlaczego eni zwiekszy sie wieku emerytalnego, dlaczego
          nei zlikwiduje sie przywilejow emerytalnych dla *wszystkich*, dlaczego nie
          zlikwiduje sie KRUSu i nie opodatkuje rolnikow, dlaczego rzad nie wycofuje sie z
          chorego pomyslu pozyczek na splacanie kredytu dla bezrobotnych?
          • naiwnymisiu Żyjesz w demokracji partyjnej 11.09.09, 13:59
            Partie mają elektoraty (dość szczupłe w sumie ~40% społeczeństwa).
            Jak coś komuś zabierzesz (np. wcześniejszą emeryturkę) to to zauwazy
            jako osobistą stratę. Jak mu coś "dasz" (dopłatę do kredytu) też to
            zauważy. I zgodnie z tymi spostrzezeniami ukształtuje swoje emcje
            wobec partii. I zagłosuje zgodnie z emocjami.
            Nie bądż tak naiwy jak misiu.
    • mobisek Czwarte wyjście 11.09.09, 10:53
      Jest jeszcze czwarte wyjście: zreformować sztywne wydatki i
      zbilansować tym samym budżet. KRUS, emerytury górnicze, hutnicze,
      opodatkowanie rolników itd. itd. Podstawową zasadą powinno być:
      najpierw bilansujemy budżet i uzyskujemy nadwyżkę, a potem
      zastanawiamy się, komu przyznać ulgę/przywilej.
      Jeśli już olewamy siebie nawzajem, to nie olewajmy przynajmniej
      naszych dzieci/wnuków, którzy kiedyś będą musieli spłacić cały ten
      słodki dług. Chyba, że liczymy na kolejną wojnę światową lub
      znalezienie niewyczerpanych złóż geotermalnych w okolicy Torunia...
      • sawa.com Re: Czwarte wyjście 11.09.09, 11:11
        Oczywiście... Nalezy popatrzeć ile dopłacamy do systemu emerytalnego. Jeszcze
        bardziej nalezy przystrzyc pomostówki i podnieść wiek emerytalny kobiet do 65
        lat, mężczyzn do 70 lat... albo obu płciom po równo do 68 lat. I to bez
        ogladania sie na krzyki sierot po PRL.

        PO jest wyjatkowo do tego predysponowana. Jej twardy elektorat to osoby do 45
        lat. To oni głównie ponoszą koszty utrzymywania wczesnych zdolnych do pracy
        emerytów.
        • libero72 Re: Czwarte wyjście 11.09.09, 11:17
          sawa.com napisała:


          > PO jest wyjatkowo do tego predysponowana. Jej twardy elektorat to
          osoby do 45
          > lat. To oni głównie ponoszą koszty utrzymywania wczesnych zdolnych
          do pracy
          > emerytów.

          No to padł dowcip dnia... Tak samo dobrze predysponowane jest PiS,
          PSL, SLD i inne...
          Ja tez jestem dobrze predysponowany do wypicia piwa dzisiaj...
          • dzon_dzon Podnieść akcyzę na papierosy i alkohol 11.09.09, 11:46
            Moim zdaniem najlepszym wyjściem jest podniesienie akcyzy na papierosy i
            alkohol. Są to używki, których zażywanie może powodować pogorszenie stanu
            zdrowia i wypadki. Pieniądz wydany na jakąś rzecz zazwyczaj przysparza korzyści.
            Np. nowy samochód jest ekonomiczniejszy dla środowiska i bezpieczniejszy dla
            jego użytkowników. Z praktycznego i gospodarczego punktu widzenia przynosi
            korzyść. Natomiast papierosy i alkohol z gospodarczego punktu widzenia nie
            przynoszą korzyści a wręcz przeciwnie, przynoszą szkody.

            Opierając się o dane statystyczne obliczyłem, że podnosząc akcyzę na papierosy o
            10% i o 20gr na piwie to wpływy do budżetu wzrosną o około 2,6mld zł. Nie
            policzyłem zysków z innych alkoholi, więc uznajmy, że pokryją one teoretyczne
            mniejsze spożycie z uwagi na wzrost cen.
            • libero72 Re: Podnieść akcyzę na papierosy i alkohol 11.09.09, 11:50
              Gratuluję fantazji... proponuję podnieść podatki na słodycze, też
              niezdrowe, opodatkować mcdonalda i inne fast-food extra dopłatą na
              ubezpieczenie zdrowotne... Lista powysłów otwarta, jeszcze chwila i
              będziemy nadwyżkę budżetową a nie deficyt ;))))
              • dzon_dzon Re: Podnieść akcyzę na papierosy i alkohol 11.09.09, 11:57
                Różnica pomiędzy fast-foodem a używką jest taka, że to pierwsze to jedzenie
                jakie by nie było a człowiek jeść musi. Natomiast bez papierosów i alkoholu nie
                uzależniony człowiek obejść się może. Nikt tego nie potrzebuje od urodzenia tak
                jak jedzenia.
                Żeby nie było sam spożywam raczej ponad przeciętną ilość alkoholu bo lubię piwo.
                Ale wolę płacić więcej za przyjemności, z których mogę zrezygnować i poprawić
                swój stan zdrowia niż mniej zarabiać z racji wyższego opodatkowania mojej pracy.
                • naiwnymisiu A piąte wyjście - ciąć administrację 11.09.09, 12:07
                  oczywiście po uproszczeniu prawa i udrożnieniu sadów - eh mazenia.
                  Ja tam na emeryturę nie liczę a dziecko jak mogę zachęcam do
                  angielskiego. A w szarej strefie jest mi dobrze. Żadnych papierów.
                  A patriotom spod znaku GW mówię - to nie moje państwo - to państwo
                  postesbeckie - ja tu z moimi poglądami i tak nic legalnie zrobić nie
                  mogę - to to p...
                • libero72 Re: Podnieść akcyzę na papierosy i alkohol 11.09.09, 12:52
                  Ech... odrobina ironii a tu wykład o leczniczym wpływie konsumpcji
                  piwa na stan budżetu.
                  Ale na poważnie:
                  1. Proponuję wpisać w google "krzywa laffera" i miłej lektury
                  2. Opodatkować można wszystko, nawet według najbardziej absurdalnej
                  koncepcji. Fantazja posłów, senatorów nie zna granic.
                  3. Dziwnym cudem zawsze jak jest mowa o oszczędnościach budżetu to w
                  efekcie wydatki rosną...

                  I mała dygresja historyczna : z tym opdatkowaniem używek to nie
                  byłbym taki odważny, ponad 200 lat temu w pewnym miescie nad Sekwaną
                  ktoś przesadził z podatkami na wino i w efekcie skończyło sie
                  niezłym "zamieszaniem"...Nie chcę krakać ale czasami historia lubi
                  się powtarzać... ;))))
                  • dzon_dzon Re: Podnieść akcyzę na papierosy i alkohol 11.09.09, 15:17
                    Ad. 1 Zacznijmy od tego, że coś opodatkować trzeba. Więc jeśli mamy do wyboru
                    opodatkować pracę czy tam kierowców to lepiej opodatkować używki. Skutkiem tego
                    pierwszego będzie mniej pieniędzy na inwestycje. W drugim przypadku będzie
                    mniejsze spożycie używek, które jednak może wyjść na dobre.

                    Ad. 2 Racja tylko co to ma do rzeczy, że opodatkować można wszystko? Chodzi o
                    to, żeby opodatkować rzeczy, które przyniosą jak najmniejszą szkodę społeczeństwu.

                    Ad. 3 No niestety, chyba przeliczyli się z optymistycznymi prognozami wzrostu
                    gospodarczego.
            • dzon_dzon A jeśli już podatek to dla kościoła. 11.09.09, 11:54
              Nie chce ranić niczyich uczuć religijnych i mam nadzieje, że tym tekstem tego
              nie zrobię. Ale dla mnie kościół katolicki to zwykła firma, która ma cennik
              swoich usług i liczną klientelę. Dlaczego moja firma ma płacić podatki a oni
              nie? Moim zdaniem jest to niesprawiedliwe. Ponadto z tego co pisze kolega w
              poście poniżej to Państwo płaci za lekcję religii. Z jakiej racji podatnicy mają
              za to płacić? Przecież to w interesie tej "firmy" jest dbać aby następne
              pokolenia opłacały tą instytucje.
            • przemek1975 Domorosly ekonomista, akcyza juz poszla w gore 11.09.09, 13:24
              Od 1 stycznia 2009. Efekt: spadek spozycia legalnej wodki w I
              polroczu o 30%, spadek spozycia piwa o 10%. Budzet panstwa nie
              zarobil a stracil.

              Temat wiele razy przerabiany. Specjalisci ustalili, ze magiczna cena
              za flaszke wodki w Polsce to 20 zl. Powyzej tego zaczyna kwitnac
              kotrabanda i produkcja bimbru.
              • dzon_dzon Re: Domorosly ekonomista, akcyza juz poszla w gor 11.09.09, 15:22
                Jeśli zabiorą Ci kasę z wypłaty to i wódka za 15zł będzie za droga.
                Problem jest taki, że kasy nie ma i skądś trzeba ją wziąć. Więc można
                opodatkować pracę lub używki. Ja bym wolał zarabiać więcej i płacić więcej za
                rzeczy, które nie są mi niezbędne do życia.
                • nieprawomyslny Re: Domorosly ekonomista, akcyza juz poszla w gor 11.09.09, 16:10
                  coś mi sie zdaje, że nie odrobiłeś lekcji z lat 90. - akcyza była
                  wysoka, a wpływy niższe niz obecnie, za to spiryt lał sie przez
                  wschodnią granicę strumieniami. Nie ma prostej zalezności wysokość
                  podatku - wpływy. Używki, podobnie jak paliwa i tak już są mocno
                  obłozone podatkami, dalsze podwyżki nie dadza pożądanego efektu, za
                  to mafie sie obłowią, a i zwykli obywtele będą pędzić domowym
                  sposobem. I co wtedy zaproponujesz? Akcyze na cukier?
    • intel-e-gent Podatki można podnieść tylko najlepiej zarabiający 11.09.09, 11:05
      Z biedniejszych już nie ma czego zbierać.

      Kłopot w tym, że najlepiej zarabiający prowadzą skuteczny lobbing
      pt. niskie podatki dla bogatych prowadzą do rozwoju (sprzedaży dóbr
      luksusowych i produktów finansowych), a biedniejsza część
      społeczeństwa nie bardzo wie o co chodzi, bo jest zajęta dopinaniem
      budżetu domowego.

      Na początek rząd powinien przywrócić najwyższy próg podatkowy,
      zlikwidować zwolnienie z opłacania ZUS dla najlepiej zarabiających,
      pilnie zreformować KRUS (niesprawiedliwym jest, że latyfundysta
      płaci tyle co biedniak).

      Należy również zaprzestać opłacania katechetów w szkołach (ca 0,5 do
      1 mld zł oszczędności) i kapelanów w wojsku, policji i szpitalach.

      Oszczędności można szukać też w przeglądzie rent pod kątem
      wyłudzania świadczeń. Nadziei na to, że przetrzepie się porządnie
      osoby wyłudzające pomoc społeczną nie mam...
      • mobisek Re: Podatki można podnieść tylko najlepiej zarabi 11.09.09, 12:06
        Oczywiście. Najlepiej przedsiębiorcom. Niech zamykają te swoje
        kretyńskie biznesy, kupują nieruchomości i żyją z czynszów. A jak
        kto straci przy tym pracę, to jego pech.

        No i potem oczywiście narzekajmy na brak polskiego kapitału
        i "wykupywanie Ojczyzny" przez kapitał zagraniczny. Tylko skąd
        polska klasa średnia będzie mieć kasę, jeśli ją ostrzyżemy? Z lotka?
        • intel-e-gent Re: Podatki można podnieść tylko najlepiej zarabi 11.09.09, 12:37
          Czytaj uważnie. Napisałem "najlepiej zarabiającym"...

          A w przypadku firm nie zawsze jest tak, że niskie podatki=większe
          inwestycje. Czasem jest tak, że większe inwestycje są gdy są większe
          podatki (wtedy trzeba coś wrzucać w koszta, by nie oddawać fiskusowi
          zysków).

          Zaś klasy średniej to w Polsce nie ma. Mamy tylko klasę wyższą i
          niższą. Dorobimy się jej jak przystaniemy wreszcie robić dobrze
          tylko bogatym.
          • maryjan_pazdzioch Re: Podatki można podnieść tylko najlepiej zarabi 11.09.09, 13:03
            Tia wg progu 40% u nas najlepiej zarabiajacy = przychody siedzacych na zasilkach w Europie Zachodniej. Tenze ostatni prog zaczynal sie przy jakichs 70 czy 80 tysiacach PLN z hakiem (??) i najbardziej uderzal wlasnie w ludzi, ktorzy potencjalnie tworzyliby klase srednia - tak wiec tlumnie ruszyli na zachod, gdzie nikt ich tak nie kroi z owocow ich pracy.
            A niech sobie bedzie prog 40%, ale przy przychodach rzedu np. 200tysiecy, a nie przy 70/80tys. Socjalistom wlasnie zalezy na utrzymywaniu biedoty i latynoskiego modelu panstwa, bo ciemny, glupi i biedny motloch latwiej kontrolowac i byc wspanialomyslnym dobrym wujkiem.
      • viptocat Re: Podatki można podnieść tylko najlepiej zarabi 11.09.09, 12:51
        >Na początek rząd powinien przywrócić najwyższy próg podatkowy,
        > zlikwidować zwolnienie z opłacania ZUS dla najlepiej zarabiających,

        I później im płacić 30 tys emerytury ?? Super pomysł. A z resztą bogaci
        opodatkowują się w rajach podatkowych i pomysły lewoskrętnych ćwierćinteligentów
        mają gdzieś. To dla nich nawet lepiej bo państwo im w ten sposób wycina
        konkurencję :).

        > pilnie zreformować KRUS

        Krus trzeba zreformować.

        >(niesprawiedliwym jest, że latyfundysta
        > płaci tyle co biedniak).

        Marks Cię kocha :). Powinieneś jeszcze napisać o kułakach ,drobnomieszczanach i
        burżujach wtedy pokochają Cię Lenin i Stalin.

        Ale wiesz co ja Twoich klasyków przebijam wielkim Mao :).
        Trzeba wszystko skonfiskować upaństwowić ,długów nie płacić ludzi przymusowo
        przesiedlić na wieś i zmusić ich ,żeby sami produkowali dobra pierwszej
        potrzeby. Zbudować gułagi.

        W ten sposób rozwiążemy problemy:
        --emerytur (bo większość osób starszych wymrze w ciągu 2 lat)
        --ochrony zdrowia (chorzy też umrą)
        --polityków (bo w gułagu nikt ich nie będzie słuchał)
        --Ochrony środowiska (bo przemysł padnie)
        --Przeludnienia
        itp itd

        Ps. Niniejszym ogłaszam się najbardziej lewackim lewakiem na tym forum.
        Uważam ,że pozostali lewacy powinni złożyć samokrytykę i oddać mi hołd :).


        Pozdrawiam
        V

    • libero72 Pacany a i tak to okręslenie to komplemet 11.09.09, 11:05
      "Nieco upraszczając, rozwiązania są trzy. Podnosimy podatki,
      pożyczamy więcej, emitując głównie kolejne obligacje lub drukujemy
      pieniądze."

      Taaaa... O obniżeniu wydatków to nikt nie pomyśli, bo jacyś mityczni
      wyborcy poczuliby się gorzej. Jeżeli polityka gospodarcza w Polsce
      polega na "waleniu konia" przez partie polityczne na widok słupków
      poparcia w sondażach to powodzenia... Za 2-3 lata to migracja z tego
      kraju będzie taka że trzeba będzie z powrotem zasieki na granicach
      budować aby obywatele nie opuścili kraju cudów i teczek. Za to
      pozostanie reszta "szczęśliwych" wyborców typu górnicy, pielegniarki
      i kto tam jeszcze pasożytuje na podatkach...
      No cóż ale żeby zreformować budżet to trzeba mieć jaja...
      • tomalamas Re: Pacany a i tak to okręslenie to komplemet 11.09.09, 11:31
        Najlepiej się reformuje budżet w totalitaryźmie. Myślę, że PO tak jak i inni kalkuluje. Jak dziś wszystkim obetniemy, odbierzemy, podniesiemy to mamy przegrane następne wybory. Wygra PiS lub SLD na obiecankach przywrócenia przywilejów i przez 4 lata będzie spijało smietankę. Bo na polskim politycznym podwórku horyzont czasowy to następne wybory.
        I nie liczyłbym na wyborców, wciąż panuje u nas przekonanie (u większości obywateli), że państwo MA DAĆ, MA ZAŁATWIĆ, MA SOBIE PORADZIĆ. Nikt nie utożsamia budżetu z zabranymi pieniędzmi, socjalu z pośrednim utrzymywaniem sąsiadów, itd... Każdy tylko CHCE!!! No więc każdy kombinuje by wpłacić jak najmniej, niech "leszcze" utrzymują kraj. Brakuje na podstawy, a lekką ręką wydajemy ponad 20 mld zł na wojsko (Szwecja ok. 15 mld zł). Urzędy pracy produkują papier i bezrobotnych, ZUS kombinuje jak uszczknąć coś z pieniędzy ubezpieczonych a jedyne rozwiązanie to podnieść podatki.
    • kruk51 SW: 200 miliardów złotych, albo jesteśmy skazan... 11.09.09, 11:07
      A czemu nie ograniczanie wydatków publicznych ? Ja w dalszym ciągu wi
      dzę rozrzutność grosza publicznego ! Wiem ! Lepiej zabrać narodowi !
      Jakoś to zniesie. Pokwęka, po pluje i ucichnie. Ale narazić się durnym
      i ogłupiałym elitom, politykom i innym oszołomom, co zaczną wrzeszczeć
      na całą Polskę to nie ! A dla czego w tych naszych trudnych kryzysowych
      czasach udziału nie bierze Święty Kościół Katolicki ze swoimi oficjela
      mi ? Czyż to nie są Polacy ? Czy są wyizolowania z narodu ? Jaki immu
      nitet ich broni ? Zabrać dzieciom, szkołom, szpitalom, emerytom i cho
      rym. Bo do tego się to sprowadzać będzie. Byle dbać o tłuste dupy du
      chownych. Kto przepędzi Rydzyka i jego przeklęte aspiracje, kto wyt
      knie Glempowi jego fanaberyczny pomysł budowy Św. Op. Bożej ?
      Jesteśmy głupi i bierzemy baty. Baty za naszą głupotę.
    • waldi1953 SW: 200 miliardów złotych, albo jesteśmy skazan... 11.09.09, 11:22
      Marzy mi się, że w końcu jedna partia zdąbecie wiekszosc w wyborach parlamentarnych.Nie bedzie mogła zgonić na koalicjantai dlatego zmuszona bedzie polikwidować co nie potrzebne, zreformować co jeszcze można i uzdrowić finanse w przeciwnym wypadku czeka nas zagłada.Najbliżej do tego ma Platworma Obywatelska i trzeba zrobić wszystko by tak się stało. Nie widze innej siły zdolnej to uczynić. Napewno nie PIS, ponieważ miał szanse sprzyjajace warunki i co zrobił p J. Kaczynski- ano po dwóch latach rozkraczył się i powiedział " WEŻCIE WŁADZĘ BO JA SOBIE NIE RADZE"
      • dobiczek Jarek oglosil wybory bo bo nie mogl 11.09.09, 11:31
        realizowac dalej programu PiS z lichymi koalicjantami.uwazal ze
        rzadzenie dla rzadzenia jest niuczcie wzgledem wyborcow , ktorzy
        oczekuja na realizacje wyborcych zapowiedzi.Jarek jest jedynym
        uczciwym politykiem dla ktorego wladza nie jest celem a srodkiem.
        tojednak roznica gdy sie obserwuje podrygiwania rudego mesjasza
        • nieprawomyslny Re: A mialo nie byc Senatu, mialo byc 230 poslow 11.09.09, 12:45
          to ze rezydent na KP pewnie by zawotwał nie zwalnia rządu z
          podejmowania prób. Jeśli nic nie robią, to lepiej niech złożą broń,
          bo się po prostu nie nadają.
          Najpierw przepchnąć ustawy przez parlament (miały byc pełne szuflady
          gotowców) i dopiero potem kiedy LK zawetuje, można zwalać winę na
          niego.
          Nie mam sympatii dla tego typa ale nie znoszę, kiedy
          lenistwo/lesserstwo tłumaczy się "obiektywnymi" przeszkodami.
        • przemek1975 Nie kompromituj sie, po prostu jestescie slabi 11.09.09, 13:06
          i nic nie umiecie.

          W czym przeszkadza prezydent, zeby np. zniesc koncesje potrzebne do
          prowadzenia dzialnosci gospodarczej? Nie zaproponowaliscie zadnej
          sensownej ustawy. To co produkuje platforma to sa buble.

          Z drugiej strony ja od poczatku wiedzialem, ze te szuflady pelne
          ustaw to blef. Celem PO bylo jedynie przejecie wladzy na polecenie
          oficerow prowadzacych stojacych za powolaniem tej formacji do
          politycznego zycia. Dlatego na to szambo nie glosowalem. Pamietam
          KLD i smaczki typu wspieranie kampanii Jacka Merkla (dobrego kumpla
          Tuska, wspolzalozyciela PO) przez Dariusza Tytusa Przywieczerskiego,
          poszukiwanego listem gonczym za FOZZ. Rezydenta KGB w Polsce, ktory
          rozwalil Universal i naciagnal tysiace gieldowych graczy. Potem
          gieldowych graczy naciagnac Merkel na druga Agore PO czyli 4Media.

          Zreszta co ja bede tlumaczyl ciemnemu, niewyksztalconemu
          elektoratowi PO takie rzeczy. I tak sa za glupi by to zrozumiec.
    • przemix420 SW: 200 miliardów złotych, albo jesteśmy skazan... 11.09.09, 13:13
      moze troche nie na temat ale drazni mnie ze przez beneficjentow ktorzy sa subsydiowani przez budzet ja bede musial placic wyzsze podatki bo nauczycielowi nalezy sie wczesniejsza emerytura itp itd a mi na etacie w prywatnej firmie nalezy sie przez to mniejsza wyplata bez zadnych dodatkowych praw. i to sie nazywa uczciwosc spoleczna...
    • lava71 Stan przedzawałowy ... 11.09.09, 13:15
      W sumie już wiemy, że do zawału dojdzie tylko jeszcze nie wiemy kiedy? W tym
      roku i w przyszłym do wyborów chyba nie bo kasta polityczna zadłuży nas na 10
      pokoleń byle tylko dotrwać do wyborów i powstrzymać zamieszki uliczne.
      Tu nie chodzi o PO, PiS, SLD czy PLS ... tu chodzi o ludzi, których zawód to
      polityka. Ludzi, którzy żyją tylko i wyłącznie z podatków. Ci ludzie mają w ręce
      wszystkie narzędzia demokratycznego państwa aby obecny status swój utrzymywać.
      Przypomnę tylko o obietnicach wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

      W sumie to prosta matematyka. Budżet naszego państwa się nie bilansuje. Łatanie
      dziury pożyczkami czy podnoszeniem podatków to już tylko rozpaczliwe zapieranie
      się pietami przy spadku po równi pochyłej.
      Czuję, że właśnie dochodzimy do ściany i Polskę czeka kolejny "fikołek", po
      którym długo będziemy wychodzić na prostą.
    • rojberek Jak się rozdaje kasę na lewo i prawo... 11.09.09, 15:00
      ... to potem zaczyna brakować.
      Wcześniejsze emerytury, podwyżki dla nauczycieli i administracji, wszelakie
      bonusy na dzieci, dopłaty do kredytów itp. powodują, że kasy będzie brakować
      coraz więcej. Ciekawe, kiedy wreszcie ktokolwiek z rządzących będzie miał
      "jaja", żeby zacząć ciąć wydatki budżetowe, a nie tylko dźwigać podatki.
    • konrad.ludwik02 Jednego czego w tej szopce nie pojmuję, to ta ... 11.09.09, 15:36
      Jednego czego w tej szopce nie pojmuję, to ta żonglerka podatkami!
      Dopiero co politycy obniżyli najbogatszym podatki, likwidując
      najwyższy próg podatkowy, oraz z całą powagą zapowiedzieli, że
      następny krok to wprowadzenie pełnego już liniowca!
      Teraz zaś ci sami ludzie, bez względu na opcję polityczną,
      zastanawiają się nad podniesieniem podatków?
      Komu oni je chcą podnieść: tym którym je w styczniu obniżyli (co
      byłoby jeszcze zrozumiałe), czy po równo wszystkim, biednym i
      bogatym?
      • nieprawomyslny Re: Jednego czego w tej szopce nie pojmuję, to ta 11.09.09, 16:00
        Jest jeszcze jedna rzecz, której nie pojmujesz:

        > Dopiero co politycy obniżyli najbogatszym podatki, likwidując
        > najwyższy próg podatkowy

        progi podatkowe dotyczą PIT, a ten podatek płacą pracownicy najemni,
        którzy z definicji nie są "najbogatszymi". Najbogatsi nie płacą w
        ogóle podatku w pl, tylko są rezydentami różnych rajów albo płacą
        19% od zysków kapitałowych. Ale im progów żaden rząd nie wprowadzi,
        bo uciekną z inwestycjami i fiskus obejdzie się smakiem.
        Niestety niewyedukowane społ. tego nie ogarnia, tylko ślini się na
        dźwięk haseł "40,50% dla najbogatszych!".
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka