Dodaj do ulubionych

Po pierwsze płynność..

07.11.10, 22:20
Gospodarka już się tak nie liczy jak płynność. O niczym innym nie mówi się tak dużo jak o „luzowaniu ilościowym”, które ma doprowadzić do poprawy dostępności kredytu, wzrostu konsumpcji i powrotu na ścieżkę dynamicznych wzrostów. Proste jak drut…

Dzisiejszy wpis chciałbym podzielić na kilka sekcji. Na początek SENTYMENT:

Na wykresie Wojciecha Białka mamy porównanie liczby byków i niedźwiedzi z Amerykańskiego Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Optymizm inwestorów jest porównywalny z rokiem 2007 i 2008 – zaraz przed spektakularnymi spadkami.

[wykres]

Na dokładkę mamy kilka cytatów:

„…„Bycze” nastawienie do aktywów ze wschodzących gospodarek demonstruje m.in. guru inwestorów Mark Mobius, zarządzający funduszami Templeton Asset Management. – Jestem optymistą. Nie widzę żadnego ryzyka w bliskiej przyszłości. Obecna sytuacja może trwać przez lata – deklaruje Mobius i jako jeden z powodów swojego optymizmu wskazuje QE realizowane przez Fed…..”

..cały artykuł z wykresami znajduje się tutaj

Powered by: pablo
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka