Dodaj do ulubionych

ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III.

14.11.10, 13:05
Sytuacja techniczna:
---------------------------------
ostatnio obserwujemy „nieco” nerwowe ruchy na złocie.
Czy złoto będzie dalej spadać? Czy może powróci do długoterminowego trendu wzrostowego.
Na razie ostatnie wahania o tym nie przesądzają. Moim zdaniem prawdopodobieństwo wzrostów jak i spadków rozkłada się mniej więcej po połowie z niewielkim wskazaniem na spadki.
Biorąc pod uwagę długoterminowy trend wzrostowy całe te ruchy można zakwalifikować jako jakiś rodzaj korekty, która jednak może potrwać i kilka miesięcy co dla kontraktowców jest wiecznością.
Tak więc granie na długie czy krótkie przy przyjęciu hipotezy korekty może być bolesne jeśli jest się wrażliwym na utratę już zdobytych zysków bo rynek może odbić i w najlepszym wypadku wyjdziemy na zero.
Chyba więc najlepszą strategią będzie tu, przynajmniej na razie, strategia: łap niewielkie zyski ( 2-3 tys, pipsów i sp....)
Taką też strategie ja ostatnio stosuję. Pozwalanie na „rośnięcie zyskom” może okazać się stratą czasu.

Sytuacja makroekonomiczna:
--------------------------------------------------
nie znam się na makroekonomii ale wiem jedno, żeby cena wzrosła ktoś ten surowiec musi kupić. W sytuacji kiedy ludzie nie mają pieniędzy, bo drukuje się dolary żeby pobudzić kredyty to skąd mają je wziąć na inwestycje czy zakup czegokolwiek w tym złota.
Obawy przed inflacją są silne ale jak nie będzie popytu to nie będzie też i inflacji.
Ogólnie możliwość spadku złota w obecnej sytuacji kłóci się z logiką czy ekonomią ale jako „cichy zwolennik” spadków dorabiając trochę na siłę teorie mogę wyobrazić sobie, że złoto stanieje bo:
- będzie wysyp złota bo w dobie katastrofy ekonomicznej czy kryzysu banki narodowe będą wyrzucać rezerwy na rynek i podaż przewyższy popyt
- inflacji nie będzie i nikt nie będzie lokował oszczędności w drogie już złoto z nadzieją że znajdą się łosie, które to odkupią za rok, czy dwa jeszcze drożej.
To tyle. Zapraszam do luźnej, spokojnej dyskusji, zwłaszcza fundamentalistów, może „Zawodowiec” się wypowie bo na sytuacji makro się zna.
Nie zapraszam „forumowego błazna” (osoba ta pewnie się domyśla że o nią chodzi ) a zwłaszcza wtedy jeśli zamiarem jej będzie tylko zaśmiecenie tej dyskusji i obrzucenie inwektywami.
Obserwuj wątek
      • seiw83 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 18.11.10, 10:45
        ci co drukuja dolary maja ich duzo dodrukowanych, dlatego zloto bedzie rosnac. Jesli znowu dodrukuja 600 mld zielonych to ludzie ktorzy dostana te pieniadze, a so to ludzie ktorzy juz maja duzo pieniedzy, beda musieli je gdzies zainwestowac bo przecierz nie beda trzymac w skarpecie. w tej hwili napiecie jest coraz wieksze na rynkach, sa dwie drogi albociagle do gory albo krach, o system nie wytrzyma, kazdy bedzie chcial ratowac co ma. Pytanie kiedy skonczy sie cierpliwosc ;inwestorow;
      • radiotrwam Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 18.11.10, 17:03
        misty_zwany_krawcem napisał:

        > no i nikt nie ma żadnego zdania? :))

        - napisałeś że zależy ci na opini ZZ4 dlatego taka cisza :)
        Moim zdaniem na razie dynamika spadków się wyczerpała.
        ( nie wiem jak jest teraz bo ostatnio wykresy goldu widziałem rano )
        Gdyby był tu tombak to miałby okazje na dokupienie z 2 kg w strategii długookresowej.
                • czernobyl2 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 19.11.10, 20:29
                  nie są mi znane chwilowe nastroje handlowców i maklerów, ale będę sie skłaniał do opinii przedmówcy. ze surowce nie będą tanieć, i nigdy juz nie będą tanie. No chyba ze pojawi się tania możliwość importu materiałów z innych planet… ale w tym wątku chodzi o to czy spadnie 2% czy wzrosnie 3% w ciagu najblizszych kilku dni, a to jak juz pisałem, i poza tym wiedzą wszyscy, zalezy od nastrojów bywalców giełd.
                  • radiotrwam Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 19.11.10, 21:47
                    > nie są mi znane chwilowe nastroje handlowców i maklerów, ale będę sie skłaniał
                    > do opinii przedmówcy. ze surowce nie będą tanieć, i nigdy juz nie będą tanie. N
                    > o chyba ze pojawi się tania możliwość importu materiałów z innych planet…
                    > ale w tym wątku chodzi o to czy spadnie 2% czy wzrosnie 3% w ciagu najblizszyc
                    > h kilku dni, a to jak juz pisałem, i poza tym wiedzą wszyscy, zalezy od nastroj
                    > ów bywalców giełd.

                    W sensie futurologicznym masz niewątpliwie rację surowce muszą w przyszłości wyłącznie drożeć....
                    Również masz rację mówiac że bieżąca wycena jest oderwana od realiów i zależy w większości od nastrojów i spekulacji .
                    Ale weź to pod uwagę że realna wartość złota jest niewielka . Ale ono się świeci i ludzie na jego widok głupieją :)
                    Na giełdzie ludzie tez głupieją , a te 2 - 3 % to w niektórych przypadkach naprawdę dużo .
                    0,2 % jest już warte zainteresowania :)
                    • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 20.11.10, 11:11
                      z tym "na pewno" to trzeba uważać a wszystko zależy od perspektywy czasowej.
                      Nieruchomości też miały drożeć na pewno.
                      Zapytajmy się japończyków, którzy kupowali mieszkanie w Tokio w 1990 roku ile zarobili?
                      Być może za 100 lat zarobią na tej inwestycji ale kto tyle wytrzyma i czy takie inwestowanie ma sens. Ze złotem jest podobnie. Być może za 10 lat będzie droższe, być może już za tydzień.
                      Ja myśle że przez pół roku bedzie się mielić albo spadnie na 1200, wtedy będzie okazja żeby wchodzić. Pół roku dla kontraktówców z małym kapitałem to jest wieczność a nie sądzę żeby ktoś z czytających tu miał w obrocie setki milionów :))
                      • radiotrwam Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 20.11.10, 16:36
                        wyborcza.biz/biznes/1,100896,8689812,Swiety_Mikolaj_przyniesie_pod_choinke_sztabki_zlota.html
                        No i gorączka złota przeszła w nową jakość :)
                        - bardzo dobry pomysł na dystrybucję złota wsród narodu.
                        Wypchną trochę złota z rynku nieźle na tym zarabiając.
                        Po świetach będzie można zamówić ,,złotą koperte" ( z reklamy TV ) i wysłać nie trafione prezenty do specjalistów którzy to wycenią i odkupią po atrakcyjnych cenach rynkowych :)
                        • czernobyl2 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 22.11.10, 18:20
                          złoto jest jedynym metalem który nie koroduje (rdzewieje, utlenia itp) dlatego jest niezbędny wielu technologiach, np: w każdym układzie scalonym, itp. Ciągle nie ma *realnie* (bo w teorii, to owszem) skutecznej metody odzysku tego surowca.
                          Takie tam głupoty jak pierścionek z brylantem, czy obrączka to rzeczywiście raczej nie będą rzutować na ceny w epoce kryzysu instytucje małżeństwa. :)
                          Ale z uwagi na wartość technologiczną złota, i uwzględniając to ze metal jest trwały (w przeciwieństwie do nieruchomości, które po jakimś czasie trzeba wyburzyć, albo same się rozpadają, w przeciwieństwie do cyferek na ekranie komputera, w przeciwieństwie do plastikowych i papierowych pieniędzy….. zaryzykuje stwierdzenie ze gdyby złoto rzeczywiście mocno staniało, to by oznaczało ze moje zycie było kłamstwem. :P
                          • radiotrwam Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 22.11.10, 23:31
                            W imperium Inków złoto było normalnym metalem użytkowym . Na dodatek jego walory użytkowe nie były powalające. Dlatego nie przywiązywano do niego specjalnej uwagi.
                            Gdy przyjdzie czas( ?) że złoto sporo stanieje swiat się nie zawali....
                            Życie człowieka nie może być w tym przypadku kłamstwem . Może jakąś iluzją ?
                            Ale to jest dyskusja filozoficzna.
                            W tej chwili złoto przebiło opór i jego kwotowanie wynosi 1365,50 USD.
                            I powinno pójść w stronę następnego oporu ok. 1373 :)
    • korkix78 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 05.04.11, 22:04
      Normalnie odzywam sie bardzo malo, ale jako ze zloto wlasnie chyba skutecznie atakuje o przebija pdowojny szczyt, mam mala ale goraca prosbe do "rezydentow" forum, zwlaszcza z grupy antystefkow.

      Ja wiem, ze wasz nieukochany, ale jakos wiecznei w centrum uwagi stefek lubi ganiac z swoim nieodlacznym groznym mlotkiem i na odchodnym pobluzgac na boki. Wiem, ze wolelibyscie by bylo bardziej na temat. I wlasnie o to samo mi chodzi, ale prosba jest do was. Skoro dosrywanie i agresja sa takie be to sprobujcie zadbac o to, zeby wartosc czesci merytoryczna waszych wypowiedzi zwykle przekraczala czesc docinek osobistych ok?
      Pochodna tej prosby jest taka,zeby lubienei czy nielubienie tego czy owego nie przeslonilo trzezwego myslenia, zdrowego rozsadku, niezaleznego myslenia i kwintesensji mysli. Niby oczywiste,ale od dawna mam wrazenie, ze wiele osob lubi dla zasady byc przeciwko stefkowi, nawet jesli ma racje -tylko dlatego ze Was kiedys pozwyzywal.

      Jeslirychly autentycznie wieszczycie rychly spadek z wyluszczonych powodw A, B, i C to ok, ale nie probujcie dla zasady na sile udowadniac, ze zarabiacie na krotkich przy kazdym mozwliwym zjezdzie,a jak ktos bierze dlugie albo kupuje fizycznie bylo szczytem kretynstwa - mimo ze obiektywne fakty sa takie, ze znow (nominalnie) sa rekordy.

      Szkoda Waszych mzogow zeby sie skupiac na bluzgach. Czytam kazde merytoryczne mysli z uwaga, niewazne po ktorej stronie rynku sam jestem. Jak argumenty uwazam za sluszne potrafie zmienic zdanie. A czasami niestety glownymi argumentami sa "stefek tak mowi wiec oczywiscie bedzie odwrotnie". A to nie tak.
      Raz jest odwrotnie, raz nie.
      Raz ma racje, raz nie. Wy tez.

      Dzieki, mam nadzieje, ze powyzsze ma sens.
      • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 06.04.11, 07:10
        Fajnie Stefek ma adwokata :)

        Jeśli ktoś powiedział że cos moze spaść , to trzeba się zastanowić w jakiej perspektywie czasowej ma to nastąpić.
        Złoto spadło i to przeszło już do odległej historii. To że teraz rośnie to już jest zupełnie inna bajka. Nie stać mnie na to by inwestować w stylu Buffetta nie ogladajac się na nic.
        Jeśli uda mi się dobrze określić kierunek i moment otwarcia i zamknięcia pozycji to coś tam zarabiam. Jeśli nie ,to płacę za to z własnego rachunku.
        Inwestowanie wymaga spokoju.Jeśli ktoś rozrabia , nie ogladając sie na nic to niestety konsekwencje tego zazwyczaj nie są najlepsze.
        • marketskaner.pl Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 06.04.11, 09:39
          jezeli swiatowa gospodarka dalej bedzie kulec, a pewnie bedzie jeszcze dlugo, to zloto jest inwestycja bardzo dobra.

          Zlota jest bardzo malo, coraz ciezej je wydobyc (100 tys ton piasku 1Kg zlota), do tego zloto jest uzywane nie tylko jako ozdoba, bo mamy je teraz wszedzie... auta, komputery, telewizory, telefony, prawie wszystko co elektroniczne, uzywane do produkcji roznych rzeczy jako skladnik bez ktorego nie da sie czegos nawet wyprodukowac, itd.

          Dlatego na zloto jest popyt i pozostanie. Ale czy akurat teraz kupowac... wszystko zalezy od sposobu inwestowania.
          • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 06.04.11, 10:03
            Złoto jest w trendzie rosnącym od wielu lat a pytamnie brzmi jak rozpoznać koniec tego trendu. Sa rózne techniki ale jedna z nich, chyba dość dobra, opiera się na wartości. Otóż złoto ma wartość (ale nikt nie wyliczy jaką) o ile w usa mamy ujemne realne stopy procentowe czyli różnica pomiędzy stopami krótkoterminowymi (przyjmuje się 3 miesięczne) a wskaźnikiem inflacji jest ujemna. Dopóki to się nie zmieni złoto będzie szło w górę jako coś trzymające wartość. Czyli głównym "winowajcą" jest amerykański bank centralny utrzymujący od lat zerowe stopy procentowe.
            • korkix78 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 06.04.11, 11:02
              No dobrze, ale to nie znaczy chyba, ze dopoki ta roznica bedzie ujemna zloto moze sobie rosnac ile chce (w $) i to jest zdrowe i bedzie w pelni uzasadnione?
              Zreszta nawet nie wiadomo dokladnie o ile rosna ceny (w GB mamy CPI, ale tez RPI, ceny producentow, zadna miara nie jest jedyna i sluszna itp), poza tym chyba tez rozchodzi sie o to ile pieniedzy "wytrzaskuje sie z d..." w swiatowej gospodarce (tak, glownie US, ale nie tylko) wzgledem ile sie tak naprawde w niej tlucze dobr.

              Tak kombinuje ze jesli pieniadz krazy w podobnym tempie, i dajmy na to mamy o jedno zero wiecej na rachunkach wszystkich bankow niz 10 lat temu a jednoczesnie swiat teraz produkuje 2 razy wiecej (wartosci sciagam z sufitu), to wartosc pieniadza jako papierka teoretycznie powinna spasc 5-krotnie = zlota wzrosnac 5-krotnie i wtedy wszystko jest ladnie odzwierciedlone.
              PKB mozna dodac, ale czy wiadomo dokladnie ile o ile te wszystkie M0, M1, M2 i M3 sredniorocznie rosna w swiecie?
              Trzyma sie to kupy, w jakiejkowliek konsystencji, czy bredze? :-)
              • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 10:48
                a mi coś "śmierdzą" te wzrosty. I nie tylko na złocie. Na euro, na akcjach, itd.
                Dla mnie są irracjonalne i niezrozumiałe. W sytuacji kiedy bankrutują całe państwa i to nie jakieś egzotyczne wzrostów nie powinno być. Lubię "rozumieć" rynek a jak nie rozumiem to stoję z boku. Sytuacja zaczyna być podobna do tej z 2005-2006 roku. Ta irracjonalność w tamtych latach trwała potem jeszcze 2 lata. Czy tym razem też tak będzie? A może stan finansów świata jest w porządku? no nie... to jakis matrix sie zaczyna. :)
                • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 12:27
                  Mi akurat złoto nie śmierdzi bo to takie ubezpieczenie od totalnej głupoty ekonomicznej ogarniającej świat (np. amerykańcom najlepiej wychodzi drukowanie kasy - debil bernanke nic innego nie potrafi robić tylko to). Trzeba tylko pamiętać, żeby nie zapakować się tylko w kruszce ale jak dla mnie najrozsądniejszą taktyka jest mieć sporo kapitału w złocie i po prostu trzymać to. Tak na oko jakieś kolejne 10 - 20 lat albo i dłużej (może na zawsze ? nie mam pojęcia), chyba, że świat sie opamięta (w co nie wierzę). A na reszcie kapitału kombinować w zależności od cyklu.
                  Co do akcji w usa to te wzrosty się skończą i to niebawem. Nie będzie już jakiejś większej fali hossy w usa - czysta technika, zawsze rynek w końcu spadał po utworzeniu różnych dywergencji, które widać teraz a trwaja one nie od dzisiaj. Jak się zaczną spadki to będzie to po prostu tak napie...ło, że wsztscy się będą znowu dziwić co się dzieje (będzie tylko napie...ło). Więc spokojnie, na wszystko przychodzi czas. Widziałem już takie sytuacje.
                  • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 14:44
                    Czy ktoś sie zastanawiał jaką naprawdę złoto ma wartość ?
                    Wiadomo że podstawą oceny jest koszt wydobycia.Ale cenę wyznacza rynek.
                    Jak przestanie sie opłacać wydobycie , to producenci ograniczając koszty bedą wydobywać go mniej ( wpierw tam gdzie są najwyższe koszty ).
                    Jest zapotrzebowanie z przemysłu , tak ale złoto wcale nie jest metalem które ma jakieś super własności użytkowe.
                    Jest rynek na którym cena akurat rośnie , z przyczyn gdyż jest trend ( wiecej chce kupić niż sprzedać). To jest taka sama bańka spekulacyjna jak kilka innych....
                    Ocena zależy od punktu siedzenia.Jest trend to można z nim sie zabrać , mozna grać przeciw korzystając z chwilowych korekt. Każdy kto zbierze kasę na depozyt może z tego skorzystać.
                    Dla przypomnienia :
                    W imperium Inków złoto było mało wartościowym metalem użytkowym pozbawionym cech mistycznych.Bo tak to wyceniał miejscowy rynek.
                    Jeśli u nas dojdzie do jakiegoś super załamania to po początkowym wzroście wartości złota może się okazać ze wartość użytkowa kromki chleba jest wieksza od sztabki złota
                    ( gdyż chleb można zjeść ),a za złoto mozna kupić chleb pod warunkiem że druga strona rynku będzie skłonna nam go sprzedac za złoto :)
                      • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 15:31
                        A ponieważ, jak widzę, chyba mało kto rozumie o co w tym chodzi polecam literaturę:

                        mises.org/literature.aspx
                        Szczególnie książki i artykuły mises"a, ron paul'a i rothbard'a. Tam jest wyjaśnienie tyle, że trzeba poświęcić na to trochę czasu (i znać angielski). Ta wiedza sama nie przyjdzie
                      • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 18:55
                        Banknot 100 zł jest tyle wart ile jest w nim zagregowana wartość towarów i usług jaką jest gotów dać rynek za te 100 zł. ( sam banknot jest wart niewiele)
                        Tak samo złoto jest tyle warte ile gotów dac rynek za to złoto w postaci pieniadza , lub innego dobra.
                        Złota nie można traktować jako ostatecznej waluty , bo jego wartość kształtuje rynek. A rynek jest podatny do tego by go kreować.
                        Kreowanie rynku ( spekulowanie) zostało np. udowodnione na rynku srebra ( bracia Hunt).
                        Złoto niewątpliwie jest lepszym produktem niz waluta którą zżera inflacja , deprecjuje dodruk pieniądza i deficyt na rachunkach w bankach centralnych.
                        Jednakze złoto nie chroni w sposób ostateczny zgromadzego w nim wartosci.
                        Bo o tym decyduje wycena rynkowa która może nas zadawalać , lub nie.
                        Aby znaleźć produkt który zabezpieczy nas przed wszelkimi katastromi swiata finansowego należy wznieść sie poziom wyżej.
                        To mogłyby być np, antyki i inne tego podobne.
                        Ale moim zdaniem i tu w sytuacji kryzysu nie ma pełnego bezpieczenstwa.
                        Np. w czasie rewolucji francuskiej tego typu dobra były oddawane za bezcen .
                        Lepszym rozwiazaniem są nieruchomości , ale tu znowu należy ponosić koszty amortyzacji.
                        Najlepszym towarem który spełnia moim zdaniem kryteria ochrony wartości jest inwestowanie w grunty które drożeja i bedą drożeć
                        • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 20:06
                          Cały problem polega na tym, że mało kto z żyjących dzisiaj wie co to jest standard złota. Dlatego zalecam literaturę bo widzę, że chyba nic o złocie nie czytałeś. Bez urazy ale trudno tu o eksperta w tej kwestii (ja też nim nie jestem ale zadałem jakiś tam sobie trud i przeczytałem kilka książek o tym). Złoto jest ostateczną walutą (nie są nia nieruchomości ani grunty pod które np. emitowano papierowy pieniądz podczas rewolucji francuskiej i skończyło to się megainflacją).
                          Złoto generalnie nie ma wartości jako takiej - ono tylko pokazuje jak inne waluty deprecjonuja się w miarę postępu czasu wskutek nieodpowiedzialnej działalności państwa (czyli odwróciłbym tutaj rozumowanie).
                          • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 08.04.11, 22:37
                            Nie przyjaźnię sie ze złotem na dłużej ( jak inwestuje to góra tydzień - dwa).
                            Próbowałem jedynie udowodnić że złoto które w naszej kulturze funkcjonuje od tysiecy lat i jest w porównaniu do walut od zarania dziejów opoką ( juz Kopernik pisał o wypieraniu lepszego pieniadza przez gorszy) również ma swoje słabości.
                            Waluty w przeszłości były bite z kruszcu który odpowiadał wartości tej monety. Później na papierowych banknotach była pisana gwarancja ze banknot ma pokrycie w kruszu zdeponowanym w skarbcu.Ale potem już było tylko gorzej i gorzej.
                            Złoto jest pozbawione tej wady. Ale mimo wszystko podtrzymuję opinię że złoto nie ma wartosci ostatecznej ( nie mylić z walutą ostateczną ).
                            ,,Lektura" musi niestety poczekać w kolejce.
                            Ostatnio niestety nie mam za dużo czasu i skupiam sie głównie na monitorowaniu własnych pozycji. Są to w wiekszości crosy walutowe .
                            • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 09.04.11, 20:18
                              ja tam za bardzo zawodowca nie rozumiem z tą jego wartością ostateczną.
                              Czemu akurat złoto ma mieć tą wartość.
                              Ja wiem, ono ma bo się świeci, ludzie od wieków go pożądają i jego wartość jest uwarunkowana historycznie. Ale równie dobrze taką wartością ostateczną może być np. hektar ziemi.
                              Hektar ziemi lepiej się do tego nadaje bo jest to ilość ograniczona i policzalna.
                              Można policzyć przecież ilość ziemi na ziemi w odróżnieniu od złota bo ile go jest to przecież nie wiadomo. Dla mnie złoto jest takim samym towarem jak każdy inny a jego cenę wyznacza rynek.
                              Propozycji książkowych nie czytałem na razie bo to lektury jest na 50 lat :))
                              • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 09.04.11, 23:10
                                Misty, trochę ciężko byłoby zapłacić za np. kilo śledzia komuś w japonii ziemią we francji. Ziemi nie przeniesiesz, ciężko ją podzielić na małe kawałki, ktoś może nie uwierzyć, że taka ziemia istnieje itd. Dlatego ziemia nie może być walutą, no, może na jakimś ograniczonym obszarze.
                                • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 10.04.11, 22:31
                                  Mało kto fizycznie kupuje złoto , ziemi też nie trzeba kupować bezposrednio.
                                  Można kupić np. jednostki inwestycyjne funduszy nie wiedząc nawet do końca jaki kawałek ziemi sie kupiło.
                                  Ziemia ( odpowiednio zlokalizowana ) jest w obecnej chwili najlepszym celem inwestycji.
                                  Gruntów jest coraz mniej i ta tendencja się bedzie pogłębiać.
                                  Wartość złota jest natomiast wykreowana w sposób sztuczny.
                                  Nawet jak upadna wszelkie giełdy na świecie. To ziemię można wykorzystać dla własnych celów.
                                  Gdy ktoś zdecyduje się na zakup gruntu , to każdego roku zostanie mu wypłacona dywidenda płacona przez UE :)
                                  • zz-4 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 11.04.11, 08:44
                                    Kompletnie się nie rozumiemy. Ty wciąż chcesz coś emitować (teraz jednostki funduszy) a właśnie o to chodzi z walutą ostateczną, żeby nic nie emitować. Złoto już jest, można je co najwyżej przetapiać, robić różne monety. Nic więcej. Nie musisz nikogo pytać co to jest (a musisz zapytać i sprawdzić co to jest jednostka funduszy), nie musisz polegać na jakichkolwiek rządach, które gwarantują legalność waluty, którą potem niszczą.

                                    Piszesz, że wartość złota jest wykreowana w sposób sztuczny - nie, to wartość walut jest deprecjonowana w sposób sztuczny.

                                    O.K. ja już kończę moje rozważania na temat złota na tym forum.
                                    • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 11.04.11, 10:33
                                      z tego co napisałeś wcześniej tę "wartość ostateczną" ja zrozumiałem jako coś co jest wartością samą w sobie, jakimś miernikiem wartości dla innych rzeczy, jakimś wzorem jak np. długość metra czy waga kilograma.
                                      Złoto może sie do tego nadawać ale np. ziemia też i może nawet lepiej.
                                      Jednak wszystko są to wymysły ludzi, wymysły danej cywilizacji i obowiązują dopóki dana cywilizacja czy ludzie istnieją.
                                      Za tysiąc lat byc może nikt nie bedzie mierzył odległości w metrach tak jak teraz nikt nie mierzy odległości w łokciach. Dlatego według mnie złoto lepiej traktowac jak towar bo i na złocie też można wtopić. Jakbyś zainwestował w złoto na początku lat 80-tych to na zyski czekałbyś 30 lat. Tyle to chyba i Buffet by nie wytrzymał. :))
                                      • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 11.04.11, 13:30
                                        Złoto jest tylko lepsza formą waluty.Wartość ostateczna to moim zdaniem jest jedynie wymiana barterowa ( towar za towar). Funkcjonowało to dobrze w pierwotnych spólnotach plemiennych.
                                        Zaletą tego było to że było to kompletnie pozbawione inflacji. Wadą zaś było to że jeśli ktoś chciał kupić jakiś towar , to trzeba było znaleźć kogoś kto miał dany produkt. A jednocześnie ten ktoś był skłonny zamienić się na nasz produkt....
                                        Wprowadzenie substytutu w postaci zamiennika płatniczego ( wpierw to były smieszne przedmioty np. krzemienne groty) , a potem złote monety itd. w sposób efektywny przyczyniło się rozwoju gospodarczego i wymiany handlowej.
                                        Wszystko było dobrze do czasu jak emitent waluty nie zaczął kombinować w jaki sposób można coś uczknąć dla siebie.....
                                        Pieniadze są bardzo podatne na te zabiegi.Złoto trochę mniej ( ale też można go sfałszować).
                                        Dlatego złoto ma nad walutami przewagę , ale nie jest doskonałe.
                                        Natomiast o wartości absolutnej przekonalismy się również w czasach rozpadu ZSRR. Kiedy tamtejsza gospodarka sie załamała i robotnicy dostawali pensje w postaci produktów które produkowali.
                                        Towar zanosili na bazar i musieli go samodzielnie sprzedać ( np. trumny).
                                        Takie coś rozumiem jako sprowadzenie do wartości absolutnej , która jest już dalej niepodzielna
                                        ( trumnę miał porabać i spalić w kominku ?).
                                        Wracając do złota to przecietnemu inwestorowi ( spekulantowi) nie jest potrzebne zrozumienie wartosci filozoficznej złota. Całe średniowiecze było zafascynowane złotem i mozliwością jego produkcji z kamienia filozoficznego....
                                        Przy okazji zabiegów alchemików powstało wiele użytecznych wynalazków i podwaliny współczesnej chemi.Mistycyzm złota dzisiaj trochę zmalał ( nie mówię o jego wartości).
                                        Wracając do starych ksiąg odkurza się tamte ideały.
                                        Ale czy to jest potrzebne dzisiejszemu światu w poprzednim wymiarze ?
                                        Ja wiedzę i tych którzy ją posiadaja szanuję.
                                        Ale moim zdaniem ważne są zależności gospodarcze , makroekonomiczne, trendy , psychologia .
                                        Złoto jest towarem na którym mozna zarobić ( lub stracić)
                                        Jeśli komuś się uda spojrzeć na rynek w odmienny efektywny i inwidualny sposób.
                                        To odniesie z tego duże korzyści. Ja jak na razie nie widzę ( może sie mylę ) sposobu by to wykorzystać.
                                      • stefekmaly Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 14.04.11, 09:34
                                        Przeczytałem dyskusję o "teorii i filozofii" złota. Dwie rzeczy się rzucają w oczy:
                                        1. ZZ-4 to wysoki poziom merytoryczny oparty na szkole Ludwiga von Misesa, czyli ultra liberała, monetarysty i człowieka znającego standard złota bo żył w imperium austriackim opartym pod koniec XIX wieku właśnie na standardzie złota (piekne czasy - Austro - Węgry były wtedy fajnym miejscem do życia). Pozostali dyskutanci to takie tam ch...oploty, zero wiedzy a wrecz niechęć do jej zdobycia.
                                        2. Zauważam jakąś osobista niechęć do złota, co jest totalnym absurdem bo jak można nie lubić jakiegoś rynku ? A tu tak jest. Złoto idzie w górę od jakichs 9 lat a oni ciągle uważaja, że jest za drogie, że zaraz będzie koniec hossy, że to bańka. Efekt ? Oni ciągle znajdują jakies negatywy, grosza na tej megahossie nie zarobili (i nie zarobią), nic im się nie podoba, co chwila pie... o jakiejs korekcie. A prawda jest smutna bo oni po prostu są biedni jak mysz kościelna i nie stać ich na zajęcie długiej pozycji bez lewaru w czymkolwiek związanym z kruszcami. Więc zawsze będą biadolić jakie to złoto jest beznadziejne.
                                        • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 14.04.11, 10:27
                                          Chłopie jakim cię bozia stworzyła takim jesteś i wszyscy to widzą.
                                          Twoją superstrategię ( do złota również) stosuję w stosunku do konwersji funduszy inwestycyjnych.
                                          W megatrendzie są również korekty które są warte zainteresowania.
                                          Oprócz trendu są również inne wyznaczniki które są nawet nadrzędne w stosunku do trendu.
                                          Ale tą użyteczną wiedzę wiedzę trzeba zdobyć i umieć ją wykorzystać.
                                          Nie obchodzi mnie czym jest złoto i cała jego filozoficzna otoczka.
                                          Interesuje mnie to czy rosnie czy spada i to wszystko.
                                          Kupowanie złota w postaci bez dźwigni nie jest rozważne.
                                          Blokujesz w ten sposób wiekszość gotówki która nie pracuje i jest dodatkowo zżerana przez inflację.
                                          Gdybyś pracował w finansach( tak jak mówisz) to byś te niuanse rozumiał.
                                          Ale jesteś odporny na wiedzę i na dodatek przekonany że jesteś w sprawach inwestycji najmądrzejszy. Niech ci będzie , bo mnie to nie ziębi i nie grzeje.
                                          Jedynie sugeruję że codziennie tracisz okazję. Bo kiedy siedzisz na portierni w instytucji finansowej przechodzą obok ciebie ludzie którzy się znają na finansach.
                                          Możesz o wszystko zapytać , lecz po co kiedy wiesz wszystko :)
                                          • stefekmaly Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 14.04.11, 10:39
                                            Daj juz spokój i nie kompromituj się.
                                            "Kupowanie złota w postaci bez dźwigni nie jest rozważne.
                                            Blokujesz w ten sposób wiekszość gotówki która nie pracuje i jest dodatkowo zżerana przez inflację"
                                            Czy zastanowiłeś sie nad tym co napisałeś ? Gotówka zainwestowana w złoto nie pracuje i jest zżerana przez inflację ? Powiedz to Sorosowi (który inwestuje w ETF na złoto), Faberowi i innym czyli tym, którzy zarobili na goełdzie fortuny. Co za debil z ciebie. A najgorsze jest to, że niereformowalny.
                                            • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 14.04.11, 12:10
                                              Widzę że chodzisz w tej samej kategori wagowej co Soros , Faber.
                                              Gratuluję ...
                                              ETF w.w. są tylko częścią zdywersyfikowanej strategi która jest zsynchronizowana portfelowo z inymi pozycjami.
                                              > Czy zastanowiłeś sie nad tym co napisałeś ? Gotówka zainwestowana w złoto nie p
                                              > racuje i jest zżerana przez inflację ?
                                              Aby określić wartość jakiegoś towaru ( złota) trzeba go w czymś kwotować.
                                              Złoto jest najczęściej kwotowane w USD.
                                              Jeśli się uwzgledni długoterminową wartość deprecjacji USD na wykresie złota , to wykres zrobi się o wiele bardziej płaski.
                                              Inwestycja na rynku spot ( z dźwignią) pozwala na to żeby np. 90% kapitału zaangażować w inne strategie inwestycyjne które mogą dać dodatkowy zysk.
                                              Ale ty człowiek bogaty i mozesz sobie pozwolić na nonszalancję w postaci długoterminowych ETFów przy 100 % pokryciu..
                                              Jeśli przez portiernię będzie przechodził ktoś z działu bankowości inwestycyjnej to poproś by ci to wytłumaczył.
                                              Na twoim miejscu byłbym też ostrożny. Strażnik w banku jest wizytówką banku.
                                              Za chamskie odzywki mozna wylecieć z roboty. Ty zamiast pilnować monitoringu męcisz sie po forach mysląc że przełożeni nie wiedzą co robisz w pracy i co wpisujesz do postów?
                                              To myśl tak dalej :)
                                              Powodzenia
                                              Miłego Dnia
                                              • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 14.04.11, 20:31
                                                portier jest żałosny, nasłucha się opowieści od klientów i pajacuje.
                                                Jak ma się miliardy dolarów to trzeba wybierać sobie rynki i instrumenty i wyboru tu aż takiego dużego nie ma. Może na ETF- ach jest odpowiednia płynność i Soros tam sobie zainwestował.
                                                Ty jak masz tysiąc złotych to możesz sobie kupić akcje Żywca ale Soros mając miliard juz nie kupi. A poza tym to może ma kaprys i akurat to sobie kupił. Zawodowiec inwestuje w uran i co z tego? Kręci go to to sobie inwestuje. Równie dużo zarobiłby pewnie na EURUSD ale on chce uran i tyle. Każdy musi dobrać strategie do siebie samego. Do swojego charakteru, czasu i do swoich możliwości finansowych. Jak bedziesz naśladował Sorosa mając 1 tysiąc złotych to mistrzem inwestycji nigdy nie zostaniesz. Zrozum to w końcu pajacu.
                                                • eulen-spiegel Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 15.04.11, 08:06
                                                  Problem polega na tym że za chwilę moze nie mieć i tego tysiąca....
                                                  Instytucje finansowe maja zaawansowane systemy monitoringu swoich pracowników.
                                                  Szef nie lubi jak pracownik ochrony zamiast patrzeć w kamery monitorujace smędzi się po necie.
                                                  Jak wypie... z roboty to szkoda bedzie tego tysiączka który pozostawał w kieszeni miesiąc w miesiąc po zaspokojeniu drobnych potrzeb egzystencyjnych. A praca też fajna . W zimie ciepełko. W lecie klima...
                                                  Można też pomarzyć patrząc jak wychodzą klienci z pękajacymi od kasy neseserkami.
                                                  Przez chwilę mozna zamknąc oczy i pomysleć że to stefek idzie dostojnym krokiem do limuzyny gdzie kierowca we fraku otwiera mu drzwi kłaniajac się.
                                                  Tak jak dziewczynka z zapałkami. Można na moment zostać Sorosem , Faberem , Buffettem..
                                                  Fajna taka robota na portierni.
                                                  Tylko ten cholerny mundurek i to ze każą się głupawo usmiechać i kłaniać do każdego wchodzacego klienta. Ale na szczęście jest net. Tu można się zrelaksować , pobluzgać i powalic młotkiem po łbach....
                                                  Można też powtórzyć kilka sloganów usłyszanych od przechodząctych obok ludzi ....
                                                  Jak sie powtórzy w necie to można co niektóremu zaimponować. Tylko nieszczęście polega na tym że niektórzy rozumieją kontekst tych słów. Ale takiemu można zawsze dołożyć....
                                                  Żyć , nie umierać.
                                                  Stefek gdyby z ciebie byla prawdziwa menschczizna to poszedłbyś na mecz. Tam kibole napie...ją sie bezpośrednio i jest zdecydowanie wiecej andrenaliny...
                                                  Ale wiem biedaku , co by powiedział szef jak portier we fraku stałby na galeryjce z pokiereszowaną gębą.
                • korkix78 Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 04.08.11, 15:39
                  W sytuacji kiedy bankrutują całe pańs
                  > twa i to nie jakieś egzotyczne wzrostów nie powinno być.

                  Wlasnie w takiej sytuacji kapital nie ma sie gdzie podziac i stad jest jak jest. I dlatego zloto rosnie a nie wbrew temu.
                  Jesli Szwajcarska gospodarka zacznie sie zwijac (a ma ku temu coraz lepsze warunki) to odwrot kapitalu od franka i szukanie innych miejsc, wygladajacych na przynajmneij tymczasowo bezpieczne, moze nastapic rownie szybko, jak moda na niego.

                  A ze nie ma banku emitujacego zloto i ustalajacego na niego stopy, to wciaz ma wziecie i to sie nie zmienia.
    • wyjepka Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 17.04.11, 04:13
      Legendo Piaseczna i okolic ! Nie pitol. Żeby zrozumieć magię złota musisz przekręcić swoje myślenie o 180 stopni. Wystarczy że zapamiętasz następującą formułę : To nie złoto drożeje, ale dolar traci na wartości. Tak jak kiedyś wszystko liczono butelkami wódki, obecnie wszystko liczy się uncją złota. W sytuacji hiperinflacji nikt nie będzie się pozbywać złota po to by dostać za nie bezwartościowe papiery. Złoto i srebro będą jedynymi uznawanymi przez ludzi środkiem płatniczym którego nominalna wartość wyrażona w dolarach nie będzie równa globalnym zasobom złota dzielonym przez wszystkie dolary w obiegu ale o wiele większa z powodu paniki.
      • misty_zwany_krawcem Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 17.04.11, 13:14
        o widzę, że mam jakiegoś "fana".... :)) więc odpowiadam legendo *** wie czego i jakichś jeszcze okolic.... :))
        Nie musze przekręcać swojego myślenia bo po części podzielam ten pogląd.
        Pierwsza część tej "serii" (bo ten wątek ma nr 3), nawet do tego nawiązywała o czym nie musisz wiedzieć więc przypominam. Na jesieni chodziło o to że w obawie o inflacje złoto miało drozeć ale tej inflacji nie było. Wysunąłem wtedy hipoteze że skoro inflacji nie ma takiej na jaką świat liczył to może i złoto nie powinno drożeć.
        Nie tylko ja wyszedłem z takiego założenia o czym świadczy korekta na złocie trwająca właśnie od jesieni. Inflacja przynajmniej według oficjalnych wskaźników jest odnotowywana dopiero w ostatnim miesiącu nic więc dziwnego że złoto przynajmniej na razie wyszło z tej korekty górą.
        Chciałbym jednak zauważyć że nie tylko złoto drożeje, drożeją również surowce a przede wszystkim ropa co może mieć związek ze słabym dolarem ale także drożeje zywność co ze słabym dolarem związek ma już pośredni. Surowce mają jednak to do siebie że nie mogą drozeć w nieskończoność bo za każdą tonę ropy, miedzi, czy kukurydzy i pszenicy ktoś fizycznie musi zapłacić. Nawet jak dolar będzie słaby to nie oznacza że np. złotówka będzie wobec dolara silna i polaka będzie stać na zakup tony ropy czy kukurydzy. Jak konsumentów na świecie nie będzie stać na zakup drogich surowców to te stanieją szybciej niż sie komukolwiek wydaje.
        Ostatni przykład to ropa która ze 150 dolarów spadła na 30 w przeciagu kilku miesiecy.
        Jak by nie liczyć dolar proporcjonalnie aż tak sie wtedy nie umocnił bo proporcjonalnie za Euro powinno wtedy sie płacić 30 centów.
        Po za tym drożejące surowce spowodują marazm gospodarczy i wtedy może dojść nie do hiperinflacji ale do deflacji.
        Jak FED i inne banki będą drukować banknoty na potęgę to może do hiperinflacji dojść ale tego nie wiemy, myślę że się opanują bo chyba hiperinflacja jest gorsza od marazmu gospodarczego czy deflacji.
        Twój pogląd o tym że złoto czy srebro mogą być jedynym uznawanym środkiem płatniczym jest poglądem hiperskrajnym albo średniowiecznym. Obecnie jest tak dużo innych instrumentów finansowych że złoto nie musi być jedyną ucieczką od tracących na wartości pieniędzy. Jak bedzie to się przekonamy za 5 może 10 lat.
        Na koniec przytoczę tylko jeszcze raz przykład inwestycji w złoto na początku lat 70-tych. Zyski pojawiły sie dopiero po 30 latach.
        Czyli nawet takie złoto nie zawsze się świeci.
        • wyjepka Re: ZŁOTO może polecieć. Ostrzeżenie III. 17.04.11, 14:35
          misty_zwany_krawcem napisał:

          > o widzę, że mam jakiegoś "fana".... :)) więc odpowiadam legendo *** wie czego i jakichś jeszcze okolic.... :))
          Nie musze przekręcać swojego myślenia bo po części podzielam ten pogląd.
          Pierwsza część tej "serii" (bo ten wątek ma nr 3), nawet do tego nawiązywała o
          czym nie musisz wiedzieć więc przypominam. Na jesieni chodziło o to że w obawie o inflacje złoto miało drozeć ale tej inflacji nie było. Wysunąłem wtedy hipoteze że skoro inflacji nie ma takiej na jaką świat liczył to może i złoto nie powinno drożeć.

          Inflacja cenowa. Surowce drożeją, zarobki stoją w miejscu. Stagflacja

          Nie tylko ja wyszedłem z takiego założenia o czym świadczy korekta na złocie trwająca właśnie od jesieni. Inflacja przynajmniej według oficjalnych wskaźników
          jest odnotowywana dopiero w ostatnim miesiącu nic więc dziwnego że złoto przynajmniej na razie wyszło z tej korekty górą.

          Jest kolosalna różnica pomiędzy fizycznym złotem a sprzedawanymi opcjami. Opcja daje ci prawo kupna złota po ustalonej cenie ale nie koniecznie dostawę do domu :-))

          > Chciałbym jednak zauważyć że nie tylko złoto drożeje, drożeją również surowce a przede wszystkim ropa co może mieć związek ze słabym dolarem ale także drożeje zywność co ze słabym dolarem związek ma już pośredni. Surowce mają jednak to do siebie że nie mogą drozeć w nieskończoność bo za każdą tonę ropy, miedzi, czykukurydzy i pszenicy ktoś fizycznie musi zapłacić. Nawet jak dolar będzie słaby to nie oznacza że np. złotówka będzie wobec dolara silna i polaka będzie stać na zakup tony ropy czy kukurydzy. Jak konsumentów na świecie nie będzie stać na zakup drogich surowców to te stanieją szybciej niż sie komukolwiek wydaje. Ostatni przykład to ropa która ze 150 dolarów spadła na 30 w przeciagu kilku miesiecy.

          Odkąd Nixon zrezygnował z parytetu złota, jego miejsce zajęła ropa naftowa. Dolar ma pokrycie w ropie (na skutek umowy z państwami OPEC) i w których zasoby się kurczą i pokrycie w armii czyli w pentagonie którego fundusze maleją. Surowce mogą drożeć w nieskończoność dlatego, że podaż fiducjarnego pieniądza też może rosnąć w nieskończoność.

          > Jak by nie liczyć dolar proporcjonalnie aż tak sie wtedy nie umocnił bo proporcjonalnie za Euro powinno wtedy sie płacić 30 centów.
          Po za tym drożejące surowce spowodują marazm gospodarczy i wtedy może dojść nie do hiperinflacji ale do deflacji.

          Na ulicy jest deflacja a w bankach i funduszach inwestycyjnych inflacja. Stagflacja. Tak samo jak z opcjami na złoto i srebro. Ceny opcji surowców mogą rosnąć w nieskończoność gdyż nie wymagają one fizycznego dostarczenia towaru.

          > Jak FED i inne banki będą drukować banknoty na potęgę to może do hiperinflacji
          > dojść ale tego nie wiemy, myślę że się opanują bo chyba hiperinflacja jest gors
          > za od marazmu gospodarczego czy deflacji.

          FED musi drukować (faktycznie w formie elektronicznej) dolary bo nie ma innego wyjścia dlatego, że "spieniężenie długu" jest im niezbędne do wykupienia rządowych obligacji. W przeciwnym razie cały system by się rozpadł bo gwarantowane przez rząd usa obligacje byłyby warte z e r o.

          > Twój pogląd o tym że złoto czy srebro mogą być jedynym uznawanym środkiem płatniczym jest poglądem hiperskrajnym albo średniowiecznym. Obecnie jest tak dużo innych instrumentów finansowych że złoto nie musi być jedyną ucieczką od tracących na wartości pieniędzy. Jak bedzie to się przekonamy za 5 może 10 lat.

          Historia uczy, że wartość każdego papierowego pieniądza wcześniej czy później dąży do zera. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że tak się stanie. Niemniej jednak, chociaż totalna kontrola nad prawami popytu i podaży nie wydaje się możliwa, to istnieje mała, mikroskopowa szansa, że przy wykorzystaniu elektroniki i finansowej inżynierii, hodowla bezgotówkowego społeczeństwa jest jednak możliwa. Ja jednak stoję po stronie natury i wolności. Po stronie kapitalizmu i wolnego rynku.

          > Na koniec przytoczę tylko jeszcze raz przykład inwestycji w złoto na początku l
          > at 70-tych. Zyski pojawiły sie dopiero po 30 latach. Czyli nawet takie złoto nie zawsze się świeci.

          Tak, ale 30 lat temu rynek złota istniał tylko na zachodzie. Teraz dołączyły do niego kraje BRIC które oprócz dynamicznie rozwijającej się klasy średniej mają nadwyżkę dolarową z którą nie wiedzą co zrobić.


Inne wątki na temat: