Dodaj do ulubionych

Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej

19.07.11, 14:18
Po prostu kryzysu w Polsce jeszcze nie było.
Obserwuj wątek
      • pogromca-kretynow Re: Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej 19.07.11, 14:25
        Wszystkie kraje na swiecie maja dlug przerastajacy ich PKB.
        Tyle tylko, ze 100 tys internautow-kretynow w Polsce dowiedzialo sie o istnieniu kiedy Balcerowicz wywiesil licznik i teraz epatuje na kazdym forum tym nowopoznanym terminem i faktem.

        BTW teraz polowa kretynow polowie ze to przez Donka, a druga polowa ze to przez Jarka.

        Meczacy jestescie juz.
        Wszyscy.
          • citaobscura Najważniejsze że premier ma dobre samopoczucie.... 19.07.11, 19:40
            oskonałe samopoczucie w tej kwestii opiera się na jednym jedynym wskaźniku gospodarczym: wzroście PKB. Jest to, co wie każdy średnio zorientowany student, wskaźnik zwodniczy. Mierzy on wyłącznie sumę wypracowanej wartości dóbr i usług, a więc pokazuje, mówiąc ogólnie, że w państwie "się dzieje". Czy dzieje się z sensem, czy tworzy się podstawy trwałego wzrostu, czy tylko przejada zasoby i pożyczki – o tym wzrost PKB nie mówi.

            Po Internecie krążą zdjęcia ze sławnej konferencji prasowej Donalda Tuska z 2009 roku na tle mapy pokazującej zamalowaną na brązowo Europę z "zieloną wyspą wzrostu gospodarczego". Poza Polską drugą wysepką zieleni jest na tej mapie właśnie Grecja. Można też przypomnieć, iż wzrost PKB do ostatniej chwili przed załamaniem gospodarczym wykazywały swego czasu Argentyna czy Meksyk.

            Inne parametry gospodarcze nie napawają już optymizmem. Mimo ogromnej dynamiki narastania zadłużenia stosunkowo niewielka stopa inwestycji, mimo statystycznie najdłuższego czasu pracy – wciąż niewielka jej wydajność. Co najmniej około 1 punktu procentowego wykazywanego wzrostu PKB to po prostu fundusze unijne, których wykorzystanie coraz częściej jest kwestionowane. A sumy, które obecnie musi oddać np. Służba Celna, to grosze w porównaniu z tymi, jakie mogą zostać zakwestionowane przy budowie dróg i stadionów na Euro 2012; praktycznie żadna z tych budów nie mieści się w pierwotnym kosztorysie, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem do uznania przez Unię wydatkowanych środków za nielegalną pomoc publiczną.

            Abstrahując od retorycznego pytania, czy Polska naprawdę potrzebuje 64 nowych stadionów, które wydają się dziś najbardziej wymownym symbolem rządów PO, warto zauważyć, że koszty ich budowy znacznie przekraczają koszt podobnych inwestycji na Zachodzie (podaje się przykład nowoczesnych stadionów w Hoffenheim i Schalke Arena, wybudowanych trzy razy taniej niż analogiczne obiekty w Poznaniu i Warszawie). Podobnie drogie są budowane w Polsce autostrady, a próba wymuszania na wykonawcach niższych kosztów przez powierzenie kilku odcinków supertanim Chińczykom skończyła się kompromitacją i popsuciem stosunków ze wschodzącą azjatycką potęgą.

            oskonałe samopoczucie w tej kwestii opiera się na jednym jedynym wskaźniku gospodarczym: wzroście PKB. Jest to, co wie każdy średnio zorientowany student, wskaźnik zwodniczy. Mierzy on wyłącznie sumę wypracowanej wartości dóbr i usług, a więc pokazuje, mówiąc ogólnie, że w państwie "się dzieje". Czy dzieje się z sensem, czy tworzy się podstawy trwałego wzrostu, czy tylko przejada zasoby i pożyczki – o tym wzrost PKB nie mówi.

            Po Internecie krążą zdjęcia ze sławnej konferencji prasowej Donalda Tuska z 2009 roku na tle mapy pokazującej zamalowaną na brązowo Europę z "zieloną wyspą wzrostu gospodarczego". Poza Polską drugą wysepką zieleni jest na tej mapie właśnie Grecja. Można też przypomnieć, iż wzrost PKB do ostatniej chwili przed załamaniem gospodarczym wykazywały swego czasu Argentyna czy Meksyk.

            Inne parametry gospodarcze nie napawają już optymizmem. Mimo ogromnej dynamiki narastania zadłużenia stosunkowo niewielka stopa inwestycji, mimo statystycznie najdłuższego czasu pracy – wciąż niewielka jej wydajność. Co najmniej około 1 punktu procentowego wykazywanego wzrostu PKB to po prostu fundusze unijne, których wykorzystanie coraz częściej jest kwestionowane. A sumy, które obecnie musi oddać np. Służba Celna, to grosze w porównaniu z tymi, jakie mogą zostać zakwestionowane przy budowie dróg i stadionów na Euro 2012; praktycznie żadna z tych budów nie mieści się w pierwotnym kosztorysie, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem do uznania przez Unię wydatkowanych środków za nielegalną pomoc publiczną.

            Abstrahując od retorycznego pytania, czy Polska naprawdę potrzebuje 64 nowych stadionów, które wydają się dziś najbardziej wymownym symbolem rządów PO, warto zauważyć, że koszty ich budowy znacznie przekraczają koszt podobnych inwestycji na Zachodzie (podaje się przykład nowoczesnych stadionów w Hoffenheim i Schalke Arena, wybudowanych trzy razy taniej niż analogiczne obiekty w Poznaniu i Warszawie). Podobnie drogie są budowane w Polsce autostrady, a próba wymuszania na wykonawcach niższych kosztów przez powierzenie kilku odcinków supertanim Chińczykom skończyła się kompromitacją i popsuciem stosunków ze wschodzącą azjatycką potęgą. {RAZ}
          • citaobscura Najważniejsze że premier ma dobre samopoczucie. . 19.07.11, 19:44
            oskonałe samopoczucie w tej kwestii opiera się na jednym jedynym wskaźniku gospodarczym: wzroście PKB. Jest to, co wie każdy średnio zorientowany student, wskaźnik zwodniczy. Mierzy on wyłącznie sumę wypracowanej wartości dóbr i usług, a więc pokazuje, mówiąc ogólnie, że w państwie "się dzieje". Czy dzieje się z sensem, czy tworzy się podstawy trwałego wzrostu, czy tylko przejada zasoby i pożyczki – o tym wzrost PKB nie mówi.

            Po Internecie krążą zdjęcia ze sławnej konferencji prasowej Donalda Tuska z 2009 roku na tle mapy pokazującej zamalowaną na brązowo Europę z "zieloną wyspą wzrostu gospodarczego". Poza Polską drugą wysepką zieleni jest na tej mapie właśnie Grecja. Można też przypomnieć, iż wzrost PKB do ostatniej chwili przed załamaniem gospodarczym wykazywały swego czasu Argentyna czy Meksyk .

            Inne parametry gospodarcze nie napawają już optymizmem. Mimo ogromnej dynamiki narastania zadłużenia stosunkowo niewielka stopa inwestycji, mimo statystycznie najdłuższego czasu pracy – wciąż niewielka jej wydajność. Co najmniej około 1 punktu procentowego wykazywanego wzrostu PKB to po prostu fundusze unijne, których wykorzystanie coraz częściej jest kwestionowane. A sumy, które obecnie musi oddać np. Służba Celna, to grosze w porównaniu z tymi, jakie mogą zostać zakwestionowane przy budowie dróg i stadionów na Euro 2012; praktycznie żadna z tych budów nie mieści się w pierwotnym kosztorysie, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem do uznania przez Unię wydatkowanych środków za nielegalną pomoc publiczną.

            Abstrahując od retorycznego pytania, czy Polska naprawdę potrzebuje 64 nowych stadionów, które wydają się dziś najbardziej wymownym symbolem rządów PO, warto zauważyć, że koszty ich budowy znacznie przekraczają koszt podobnych inwestycji na Zachodzie (podaje się przykład nowoczesnych stadionów w Hoffenheim i Schalke Arena, wybudowanych trzy razy taniej niż analogiczne obiekty w Poznaniu i Warszawie). Podobnie drogie są budowane w Polsce autostrady, a próba wymuszania na wykonawcach niższych kosztów przez powierzenie kilku odcinków supertanim Chińczykom skończyła się kompromitacją i popsuciem stosunków ze wschodzącą azjatycką potęgą.

            oskonałe samopoczucie w tej kwestii opiera się na jednym jedynym wskaźniku gospodarczym: wzroście PKB. Jest to, co wie każdy średnio zorientowany student, wskaźnik zwodniczy. Mierzy on wyłącznie sumę wypracowanej wartości dóbr i usług, a więc pokazuje, mówiąc ogólnie, że w państwie "się dzieje". Czy dzieje się z sensem, czy tworzy się podstawy trwałego wzrostu, czy tylko przejada zasoby i pożyczki – o tym wzrost PKB nie mówi.

            Po Internecie krążą zdjęcia ze sławnej konferencji prasowej Donalda Tuska z 2009 roku na tle mapy pokazującej zamalowaną na brązowo Europę z "zieloną wyspą wzrostu gospodarczego". Poza Polską drugą wysepką zieleni jest na tej mapie właśnie Grecja. Można też przypomnieć, iż wzrost PKB do ostatniej chwili przed załamaniem gospodarczym wykazywały swego czasu Argentyna czy Meksyk.

            Inne parametry gospodarcze nie napawają już optymizmem. Mimo ogromnej dynamiki narastania zadłużenia stosunkowo niewielka stopa inwestycji, mimo statystycznie najdłuższego czasu pracy – wciąż niewielka jej wydajność. Co najmniej około 1 punktu procentowego wykazywanego wzrostu PKB to po prostu fundusze unijne, których wykorzystanie coraz częściej jest kwestionowane. A sumy, które obecnie musi oddać np. Służba Celna, to grosze w porównaniu z tymi, jakie mogą zostać zakwestionowane przy budowie dróg i stadionów na Euro 2012; praktycznie żadna z tych budów nie mieści się w pierwotnym kosztorysie, co już samo w sobie jest wystarczającym powodem do uznania przez Unię wydatkowanych środków za nielegalną pomoc publiczną.

            Abstrahując od retorycznego pytania, czy Polska naprawdę potrzebuje 64 nowych stadionów, które wydają się dziś najbardziej wymownym symbolem rządów PO, warto zauważyć, że koszty ich budowy znacznie przekraczają koszt podobnych inwestycji na Zachodzie (podaje się przykład nowoczesnych stadionów w Hoffenheim i Schalke Arena, wybudowanych trzy razy taniej niż analogiczne obiekty w Poznaniu i Warszawie). Podobnie drogie są budowane w Polsce autostrady, a próba wymuszania na wykonawcach niższych kosztów przez powierzenie kilku odcinków supertanim Chińczykom skończyła się kompromitacją i popsuciem stosunków ze wschodzącą azjatycką potęgą. {RAZ}
        • platforma.do.pierdla9 Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:09
          jest odpowiedzialny za dużą cześć tego długu.

          Teraz epatuje licznikiem, żałosna figura. Powinien być jako pierwszy rozliczony.

          Własnie mija 20 lat od śmierci Michała Falzmanna, odkrywcy afery FOZZ. Warto w tym miejscu przypomnieć, ze Falzmann powiadomił Balcerowicza jako jednego z pierwszych a ten nic nie chciał zrobić, udawał, że problemu grabieży finansów państwa nie ma. Są na to dowody w postaci notatek z posiedzień rządów (np. Bieleckiego).

          • swan_ganz Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:14
            Warto w tym miejscu przypomnieć, ze Falzmann powiadomił Balcerowicza jako jednego z pie
            > rwszych a ten nic nie chciał zrobić, udawał, że problemu grabieży finansów państwa nie ma.


            a teraz zestaw tą informację z postacią pana Kostrzewy protegowanego przez pana Balcerowicza i np; początków kariery ITI i późniejszych kredytów jakich ten pan (już jako prezes BRE) udzielał spółce Wejcherta..
            • platforma.do.pierdla9 Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:22
              > a teraz zestaw tą informację z postacią pana Kostrzewy protegowanego przez pana
              > Balcerowicza i np; początków kariery ITI i późniejszych kredytów jakich ten pa
              > n (już jako prezes BRE) udzielał spółce Wejcherta..

              To są znane rzeczy (oczywiście nie dla przygłupich lemingów).
              Kostrzewa jest zresztą w tej chwili ważną postacią w ITI.

              Banki po tzw. upadku komuny od razu opanowali funkcjonariusze SB. To oni decydowali o kredytach na wieczne nieooddanie. Masa biznesów czerwonej nomenklatury powstała właśnie w ten sposób. A niechciane interesy i ludzi a nawet całe branże wykańczano polityką kredytową. W tej kwestii własnie BRE był wyjątkowo bezwględny.

              A potem banki zostały przez ludzi UW/AWS "sprywatyzowane". To były też piękne przekręty.

              Z tego powodu Unia Wolności oraz AWS zaliczyły wyborczą padakę w 2001.

              Ale wystarczyło się przemalować, zmienić opakowanie i ci sami ludzi wrócili jako PO a debile ich poparły. I znowu przekręt na przekręcie. NIE DO WIARY !!!
              • swan_ganz Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:29
                Masa biznesów czerwonej nomenklatury powstała właśnie w ten sposób.

                no...to prawda; pan Kulczyk tez budował swoją potęgę w oparciu o "kredyty" z BRE...
                Kostrzewa to zasłużony człowiek dla "polskiego" biznesu...;-)

                Z tym ,że do tej pory nie wiem jak go Balcerek wyczaił i ściągnął z reichu gdzie podobno oddawał się pracy naukowej tyle, ze nikt nie wie na jaki temat ...
                I nagle znalazł się w Poslce jako znany ekonomista...;-)
                • platforma.do.pierdla9 Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:32
                  > Z tym ,że do tej pory nie wiem jak go Balcerek wyczaił i ściągnął z reichu gdzi
                  > e podobno oddawał się pracy naukowej tyle, ze nikt nie wie na jaki temat ...
                  > I nagle znalazł się w Poslce jako znany ekonomista...;-)

                  To wiesz, dużo było takich przypadków.

                  Czarodziej Bolek wyczarował Bieleckiego na stołku premiera. Boluś wyczarował także HGW jako prezesa NBP. Wszystko z pewnością kwitował major SB Wachowski.
              • hooligan1414 Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:29
                i pomyśleć że swego czasu polactwo z "najweselszego namiotu" w Układzie Warszawskim drwiło z Czechów, że na każdym budynku wisiały czerwone flagi i portrety Husaka. Ale jak przyszło co do czego - to rach ciach - pepicy wywalili czerwone bydło na zbity ryj i jeszcze olali ciepłym moczem - i efekty odczuwalne do dzisiaj. W Bulandzie zresztą też - wszyscy czapkują byłym esbekom, bockaja ich po rękach i nazywają wielkimi prezesami. ciekawe czy jeszcze w szufladach mają portreciki Lenina i Feliksa Edmundowicza
                  • leszekk_k Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 20.07.11, 01:04
                    czeska kuponówka byla porazka, bo panstwowe banki kupily udzialy w prywatyzowanych firmach, czyli nie nastapily zmiany jakosciowe ani inwestycje



                    platforma.do.pierdla9 napisał:

                    > Taaa ...
                    >
                    > A pamiętacie jak GW jechała po kuponówce czyli czeskiej prywatyzacji???
                    >
                    > I własnie tow. Balcerowicz był w GW głównym ekspertem, twierdził, że czeska dro
                    > ga to totalna lipa a my jesteśmy najlepsi.
                • swan_ganz Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:57
                  pepicy wywalili czerwone bydło na zbity ryj i jeszcze olali ciepłym moczem - i efekty odczuwalne do dzisiaj

                  właśnie dlatego, zę przeprowadzili dekomunizację mają dziś autostrady za z ktrzystanie z których płaca 200 zł rocznie a nie jak my; za jedną podróż w tą i spowrotem z wawki do granicy...
                  To właśnie dzięki dekomunizacji pensja przeciętnego Czecha jest o 30% wyższa niż przeciętnego Polaka bo nie musza płącić na utrzymanie swoich "ludzi honoru"...
                  • leszekk_k Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 20.07.11, 01:18
                    swan_ganz napisał:

                    > pepicy wywalili czerwone bydło na zbity ryj i jeszcze olali ciepłym moczem
                    > - i efekty odczuwalne do dzisiaj

                    >
                    > mają dziś autostrady za z ktrz
                    > ystanie z których płaca 200 zł rocznie a nie jak my; za jedną podróż w tą i sp
                    > owrotem z wawki do granicy...

                    nooo, faktycznie nabudowali sie autostrad, 200 km Hradec Kralowe- Praga - Pilzno do Niemiec, i 200 km z Pragi do BRNA, no i maja siec autostrad :D

                    > To właśnie dzięki dekomunizacji pensja przeciętnego Czecha jest o 30% wyższa ni
                    > ż przeciętnego Polaka bo nie musza płącić na utrzymanie swoich "ludzi honoru"..
                    > .

                    nie pisz takich pierdól człowieku, zarobki podobne jak u nas,

                    a zawsze zastanawiam sie skoro zarobki podobne dlaczego takimi starymi samochodami jeżdza, bo u nich jeszcze w duzej ilosci sa skody Favorit, to nawet w Polsce już malo spotykany pojazd, a jak lepsza fura to na polskich blachach ( z wyjatkiem Pagi )
                    • hooligan1414 o czym tu bredzisz, żałosna łamago 20.07.11, 07:50
                      Czechy mają obecnie 1200 km autostrad i ekspresówek (w 4 razy mniejszym kraju) - autostradami da się juz dojechac bez przeszkód z Pragi do Niemiec w 2 kierunkach (D5 i D8), Do Brna (D1) do Polski (D11) - Praktycznie cała w budowie jest tylko D3 do Austrii. ile autostrad dochodzi do warsiawki? nie pytam, bo nie kopie się leżącego we własnym kale.
                      A co od samochodów - nie wiem o czym bredzisz - auta maja lepsze niż w Polsce. AS co do favoritek - czeska biedota jeździ favoritkami, polska rowerami wigry albo ukraina - to tyle w temacie. A Czechy znasz chyba tylko z oglądania Arabeli, Rumcajsa i Żwirka i Muchomorka
                      • leszekk_k Re: o czym tu bredzisz, żałosna łamago 20.07.11, 10:59
                        autostrad maja 690 km

                        a D11 dojedziesz tylko do Hradec Kralowe , do Polski jest jeszcze ze 40 km zwykla droga,
                        Czechy to maly kraj, wiec to im wystarcza
                        ale drogi lokalne maja bardzo dobre, ale oni to jeszcze za komuny duzo budowali,
                        i firmy z Polski tez tam nawierzchnie kladly


                        > A co od samochodów - nie wiem o czym bredzisz - auta maja lepsze niż w Polsce.

                        nie wiem, ale jezdze dosc czesto prze Czechy do bawarii, i jakos nie widac tych lepszych samochodów, moze maja w stodolach poukrywane te mercedesy ???
                        i w sumie to zawsze mnie to zastanawiało dlaczego u nich same graty, w Polsce dokladnie na odwrót

                • 1241re W punkcie startu sytuacja Czechosłowacji była inna 19.07.11, 22:34
                  niż Polski. Nie była zadłużona tak jak Polska. w 1989 była zecydowanie bogatsza od Polski. W istocie porównanie po tych 20 latach wypada lepiej dla Polski niż Czech - co najmniej utrzymailiśmy dystans a przecież warunki początkowe wyraźnie były na korzyść Czechosłowacji.
                  I nie myśl, że w Czechach nie ma korupcji albo że np. buduje się autostrady szybciej niż u nas.....
              • swan_ganz Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 15:50
                A potem banki zostały przez ludzi UW/AWS "sprywatyzowane". To były też piękne przekręty.


                ale zanim to się stało to musieliśmy te banki dokapitalizować publiczną kasą.. Na przykłąd BRE zanim go sprzedaliśmy Commerzbankowi to dołożyliśmy 1,5 mld bo takim sukcesem zakończył się okres prezesowania balcerowiczowskiego geniusza ekonomii w tym banku...
                Geniusz dostał potem ciepłą posadkę w ITI a naród rachunki do zapłacenia i wychodzi na to, ze ten naród jest z takiego obrotu zdarzeń jak najbardziej szczęsliwy...
              • nemecpiotr Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 16:12
                DOKŁADNIE. PO to złodzieje ale PiS to dokladnie to samo. Powoduja oni
                ze dochodzi do BLOKADY sceny politycznje. PO PiS SLD PSL
                ta sama MAFIA od lat. Ziobro syn komcuha, Wasserman byly komuch...
                oni sa WSZYSCY DOBRZY!!!!

                Korwin-Mikke. TYLKO ON Juz nawet komuch PALIKOT ma HONOR, ale KLUZIKI ROSTKOWSKIE PO PiS i te PIZDY sprzedajne ?

                platforma.do.pierdla9 napisał:

                > > a teraz zestaw tą informację z postacią pana Kostrzewy protegowanego prze
                > z pana
                > > Balcerowicza i np; początków kariery ITI i późniejszych kredytów jakich t
                > en pa
                > > n (już jako prezes BRE) udzielał spółce Wejcherta..
                >
                > To są znane rzeczy (oczywiście nie dla przygłupich lemingów).
                > Kostrzewa jest zresztą w tej chwili ważną postacią w ITI.
                >
                > Banki po tzw. upadku komuny od razu opanowali funkcjonariusze SB. To oni decydo
                > wali o kredytach na wieczne nieooddanie. Masa biznesów czerwonej nomenklatury p
                > owstała właśnie w ten sposób. A niechciane interesy i ludzi a nawet całe branże
                > wykańczano polityką kredytową. W tej kwestii własnie BRE był wyjątkowo bezwglę
                > dny.
                >
                > A potem banki zostały przez ludzi UW/AWS "sprywatyzowane". To były też piękne p
                > rzekręty.
                >
                > Z tego powodu Unia Wolności oraz AWS zaliczyły wyborczą padakę w 2001.
                >
                > Ale wystarczyło się przemalować, zmienić opakowanie i ci sami ludzi wrócili jak
                > o PO a debile ich poparły. I znowu przekręt na przekręcie. NIE DO WIARY !!!
                  • nemecpiotr Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 17:46
                    zgadzam sie PiS moze TEORETYCZNIE chce lepiej dla Polski ale PO i PiS to ta sama
                    gra dla wyborcow. to taka ARANZACJA teatralna, ludzie sie zacietrzewiaja i glosuja na PO bo sie boja PiS lub na odwrot.
                    przestaja MYSLEC.

                    Dla POLAKA najlepszy jest KORWIN-MIKKE, a PO i PiS to i jedni i drudzy ciagna kase dla siebie
                    KACZYNSKI nie dawno bronil Kwasniewksiego ...ludzie czytajcie COKOLWIEK POZA MANIPULOWANA PRASA I ogladniem DURNEJ TV!!!

                    PO PiS SLD PSL jedna i ta sama mafia od 20 lat. chcecie dalej 20 lat i Grecje po wyborach...
                    glosujcie dalej na nich

                    Ja glosuje na Janusza Korwina Mikke!
                  • vinogradoff Re: Najlepsze jest to, że towarzysz Balcerowicz 19.07.11, 17:47
                    Juz od lat piszemy, ze celem I Rzadu po 1989 roku bylo. cyt.;,,,, takie zaawansowanie zmian wlasnosciowych w Polsce aby nie byl mozliwy powrot do czasow PRL czyli do wlasnosci panstwowej,,,, albowiem owczesni Ministrowie z Gdanskiej Szkoly Liberalow i professor Balcerowicz doskonale rozumieli dwie sprawy: 1) przemiany gospodarcze beda cholernie bolec spolecznestwo gdyz beda musialy upasc cale galezie gospopdarki a ludzie wowczas mogliby glosowac za powrotem komuny, 2) pierwszy milion trzeba ukrasc gdyz nikt w Polsce tych milionow nie mial wowczas a kradziez pierwszego miliona jest jedna ze znanych w historii ludzkosci metod pierwotnej akumulacji kapitalu. To dlatego dopuszczono do sprzedazy majatku narodowego za bezcen ( w DDR sprzedawala RFN za 1,- DM cale firmy wraz z zalogami) i do kredytow, ktore nigdy nie zostaly zwrocone a banki , ktore wtopily zostaly dokapitalizowane z budzetu panstwa czyli z pieniedzy tej czesci Polakow, ktora okazala sie mniej kumata, zorientowana i sprytna jak rozszarpywano Polske. O tym dokladnie pisalismy juz kilka razy w Internecie a ten cytat pochodzi z ust Dr. Janusza Lewandowskiego, adiunkta Uniwersytetu Gdanskiego z Katedry prof. Senyszyn, i byl wypowiedziyny w 1995 roku do grupy sluchaczow ok. 35 osob podyplomowego Studium.
        • swan_ganz nie przez żadnego donka czy Jarka 19.07.11, 15:19
          teraz polowa kretynow polowie ze to przez Donka, a druga polowa ze to przez Jarka.


          tylko przez polski system biznesowo-polityczny a który ten pierwszy wrażnie konserwuje mimo, ze w 2005 roku chodizł wraz z Jarkiem czy Marią Rokitą po studiach tiwi i gadał dokładnie to samo na temat polskich patologii co ci dwaj... I jak doszedł do władzy to zapomniał co wcześniej gadał i skrewił bo uznał, ze w Poslce jest już super..
          • nemecpiotr Re: nie przez żadnego donka czy Jarka 19.07.11, 16:15
            dokladnie dlaetgo w tym kraju jest BURDEL wszyscy widza tylko DONKA lub JARKA.
            WYERZYSEROWANA impreza wyborcza. Tylko PEPSI lub COLA.
            napijcie sie WODY! Korwin-Mikke inczej glosujcie dalej na PO PiS SLD PSL...zmarnujecie glos, koljne 20 lat SOLIDARNOSCI+KOMUCHOW.

            W Polsce KAPITALIZMU NIGDY JESZCZE NIE BYLO - tylko OLIGARCHIA POST-KOMUNISTYCNZA
            PO PiS SLD PSL.


            swan_ganz napisał:

            > teraz polowa kretynow polowie ze to przez Donka, a druga polowa ze to przez
            > Jarka.
            >

            >
            > tylko przez polski system biznesowo-polityczny a który ten pierwszy wrażnie kon
            > serwuje mimo, ze w 2005 roku chodizł wraz z Jarkiem czy Marią Rokitą po studiac
            > h tiwi i gadał dokładnie to samo na temat polskich patologii co ci dwaj... I ja
            > k doszedł do władzy to zapomniał co wcześniej gadał i skrewił bo uznał, ze w Po
            > slce jest już super..
            >
        • nemecpiotr Re: Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej 19.07.11, 16:43
          PO to złodzieje ale PiS to dokladnie to samo. Powoduja oni
          ze dochodzi do BLOKADY sceny politycznje. PO PiS SLD PSL
          ta sama MAFIA od lat. Ziobro syn komcuha, Wasserman byly komuch...
          oni sa WSZYSCY DOBRZY!!!!

          Korwin-Mikke. TYLKO ON Juz nawet komuch PALIKOT ma HONOR, ale KLUZIKI ROSTKOWSKIE PO PiS i te PIZDY PSL-SLD sprzedajne ?

          pogromca-kretynow napisał:

          > Wszystkie kraje na swiecie maja dlug przerastajacy ich PKB.
          > Tyle tylko, ze 100 tys internautow-kretynow w Polsce dowiedzialo sie o istnieni
          > u kiedy Balcerowicz wywiesil licznik i teraz epatuje na kazdym forum tym nowopo
          > znanym terminem i faktem.
          >
          > BTW teraz polowa kretynow polowie ze to przez Donka, a druga polowa ze to przez
          > Jarka.
          >
          > Meczacy jestescie juz.
          > Wszyscy.
    • uutek Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej 19.07.11, 14:58
      "Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej" - tytul mylący. Wzrost produkcji w porówniu do czerwca 2010 r. wyniósł 2%. W przypadku sezony wakacyjnego to nie dziwi. Gdyby produkcja spadła to można by mówić o załamaniu. Nie warto przesadzać.
      • swan_ganz Re: Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej 19.07.11, 16:26
        Mam nadzieję że nakład GW wzrośnie niebawem do 0 szt.


        nie żartuj; Gazetw Wyborcza jest na twoim między innymi utrzymaniu i nei ma żadnego znaczenia czy ty ją kupujesz czy tez nie bo oni żyją z prenumeraty od państwowych instytucji; samo PKP i LOT oznacza dziennie m/w. 30 tysięcy sprzedanych egzemplarzy a dolicz do tego jeszcze setki tysięcy biurek urzędniczych na których ladują kolejne egzemplarze z prenumeraty..
        Do tego wszystkiego dodaj jeszcze kasę za ogłoszenia państwowych funduszy, fundacji, rządu i innych instytucji to wyciągniesz słuszny wniosek, zę Agora wisi na pasku budżetu i jak Donek będzie tylko będzie chciał to "zniknie" Agorę szybciej niż go za krytyczny wobec rządu artykuł zdążą przeprosić..
    • sonix24 Re: Nagłe załamanie w produkcji przemysłowej 19.07.11, 15:07
      Nie wiedziałem że wzrost jest załamaniem. To jakie ten wzrost musi być żeby był wzrostem?
      Oj ci ekonomiści. Zawsze twierdziłem że ekonomia to nie nauka tylko pseudonauka.Na pewno jej zadanie zawsze było i jest jedno- jak wycisnąć jeszcze wiecej z ludzi z rynku i z czego się da.
    • paul_winter Nagłe "załamanie" - mylący i głupi tytuł news'a 19.07.11, 15:13
      Dołączam się do głosów przedmówców na forum: Szanowna Redakcjo, litooooooooooooości ... !
      "Wyborcza" chce uchodzić za najbardziej opiniotwórczy tytuł prasowy w tym kraju, to chyba do czegoś zobowiązuje. Noblese oblige, n'est pas?! Prooooooszę, odrobinę rzetelności dziennikarskiej.
      Różnica między spadkiem dynamiki wzrostu, a spadkiem jakiejś wielkości, jest taka, jaka w fizyce między spadkiem przyspieszenia, a spadkiem prędkości. Jak dla mnie, winna być oczywista dla każdego, kto z w miarę przyzwoitym wynikiem z matematyki i fizyki zakończył swoją edukację na gimnazjum. Zakładam, że Szanowna Redakcja mierzy nieco wyżej przy zatrudnianiu współpracowników ...?
    • badziewiak66 Rozdajemy pieniążki za głosy i łupimy 19.07.11, 15:28
      ile wlezie. Co nas obchodzi jakaś tam Polska. Żyła wataha pod zaborami, w gnoju, smrodzie i ubóstwie to i przeżyje wielki kryzys po naszych rządach. Żyła wataha pozbawiona wszelkich praw i trzymana za mordę przez 300 lat to i następne 100 przeżyje. Doświadczenie uczy , że można bezkarnie tę niedouczoną watahę wydoić ile wlezie by swym narodowym zrywem odbudowała stratę i znowu ich doić bo się barany na błędach nie uczą i do tej samej rzeki cały czas wchodzą. Widzieliście kiedyś kundla który potrafi w kółko biegać za swoim ogonem. Widzieliście co kundel robi jak mu się jakąś konfiturę podrzuci ? Macha ogonem, łasi się i gotowy zabić by bronić dobrodzieja. Tak też trzeba z watahą pomiędzy Bugiem a Odrą. Temu podrzucić kąsek , tamtemu. Jeszcze innego psa rodzinkę do drewnianej budy przygarnąć. No i oczywiście zakręcić psinką by swój ogon goniła do utraty tchu. Wtedy spokojnie można zbierać plon.
    • jaczesko Siedze w niemczech 19.07.11, 15:35
      Siedze w niemczech i z tygodnia na tydzien widze jak przyjezdza coraz wiecej polakow, w mojej pracy oczywiscie na ulicach po samochodach marki Pl. Tak mnie zastanawia czy elita naszego kraju naprawde mysli ze bedziemy kupowac mieszkania drozsze niz na zachodzie, kupowac jedzenie za ta sama cene co w niemczech i pracowac za 4 razy mniej, no czekam az produkcja wogole sie zalamie palanty. Tesknie za Polska i rodzina i tylko to moze mnie zmusisc do powrotu bo perspektywy ekonomiczne pod zadnym wypadkiem:) Elity ogarnijcie, pazernosc ma swoje granice
      • zino799 Re: dalej stopy procentowe do góry 19.07.11, 16:04
        Przecież podonoszenie stóp procentowych bez oglądania się jakie to ma (ujemne) skutki dla całej gospodarki - to kwintesencja geniuszu ekonomicznego byłego I sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR na SGPiS (obecnie SGH), towarzysza Leszka Balcerowicza (obecnie neofity lumpen-liberalizmu.).
        • xolaptop Re: dalej stopy procentowe do góry 19.07.11, 16:10
          Za wyrolowanie tylu ludzi i tak dużego kraju, jak Polska, Nagroda Nobla się należy, a tu cisza. Ci, którzy najwięcej się na nas wzbogacili i dalej się bogacą, nawet nie zgłosili jego kandydatury, taka tradycyjna, zachodnia niewdzięczność.
      • dareckipodkarpacie Re: dalej stopy procentowe do góry 20.07.11, 07:02
        RPP jak zwykle "pomogła" gospodarce, zamiast obniżać, kiedy gospodarka jeszcze nie wyszła z kryzysu to ci podwyższali stopy bo podobno inflacja szalała... a teraz inflacja spadła jak czytamy bardziej niż wszyscy prognozowali a przy okazji gospodarka też spadła... eh stopy procentowe u nas są niewiarygodnie wyższe niż w Szwajcarii (frank), Anglii (funt), strefie euro czy USA (dolar) - ale my w końcu potęgą jesteśmy...

        tarnowiak napisał:

        > podwyższaciej dalej stopy procentowe - to zaraz wszystko polegnie w maraźmie !!
        >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka