Dodaj do ulubionych

Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy się...

12.08.11, 12:50
Trochę nierozsądna kuracja:
Po zadłużeniu się na 150% PKB wprowadzać oszczędności zabijające PKB

Trzeba się zlitować i pozwolić Grecji zbankrutować
Banki dadzą sobie radę, Grecy nie
Obserwuj wątek
    • hooligan1414 a bankructwo to nie oznacza spadku PKB? 12.08.11, 12:58
      w takiej sytuacji na całe zycie ponad stan setek tysięcy greckich kozodojów mówimy gromkie szlus! Oznacza to bezwzględny spadek konsumpcji; mało tego, w takim systemie nikt już im raczej nie pożyczy ni starej onucy. Wyjście jest zawsze to samo - koniec z wygodnym zycieb bez roboty (przynajmniej dla budżetowego łachmactwa). To dlatego tak cięzko ich przekonać do jakiejkolwiek opcji
          • kwant0 Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 12.08.11, 15:49
            A co Ci Grecy w ogóle produkują? Chyba tylko ruiny... Czy słyszał ktoś o jakimś Greckim produkcie popularnym poza tym krajem?

            Niemcy eksportują technologię, samochody, etc... Francuzi samochody, wina, sery i socjalizm ;-), Włosi mają ładne meble/lampy/płytki czy nawet dachówki, Anglicy głównie usługi bankowe i inne szemrane interesy a Grecy??? Grecy przyzwyczaili się, że leżą popijając anyżówkę i kombinują jak podatków nie płacić a turyści przyjeżdżają i zostawiają u nich pieniądze. Chyba czas to zmienić i wziąć się do roboty!
            • eu_ropejczyk Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 12.08.11, 15:54
              Grecy przyzwyczai
              > li się, że leżą popijając anyżówkę i kombinują jak podatków nie płacić a turyśc
              > i przyjeżdżają i zostawiają u nich pieniądze. Chyba czas to zmienić i wziąć się
              > do roboty!


              Bzdury piszesz. 250 - 280 mld PKB na 10 milionowy narow nie mozna w takia sposob zrobic. Poddajesz sie stereotypom, ktore sa celowo promowane. To oczywiscie nie zmiena faktu ze ostatni rzad prawicowy w Grecji dal dupy, a aktualny rzad lewicowy (dzialajacy jako skrajnie liberalny) jest glupi.
                • zupa_wolowa Polskiej degrengolady nie przebiją 12.08.11, 22:43
                  No właśnie, ile lat jeszcze musiałby się grecki PKB kurczyć, by dociągnąć do polskiego, który tak ponoć wspaniale Tuskowi rośnie?

                  Nie mówiąc już o tym, jakimi jesteśmy specami w autopromocji własnego dziadostwa:
                  TYLKO w PL: SŁOMIANE STADIONY
                  • kamyk_wj Re: Polskiej degrengolady nie przebiją 13.08.11, 09:05
                    PKB Polski jest już w tej chwili większy niż Grecji, oczywiście nie per capita.
                    Zakładając spadek 6% PKB w Grecji i wzrost 4% w Polsce, produkt narodowy na głowę w obu krajach wyrówna się w roku 2014, przy stanie około 22,1 $/mieszkańca.
                    Zatem odpowiadając na postawione pytanie "ile lat jeszcze musiałby się grecki PKB kurczyć, by dociągnąć do polskiego" odpowiedź brzmi: 3 lata.
                    • masochista Co produkują Grecy? 13.08.11, 09:42
                      To jest źle postawione pytanie. Niemcy produkują samochody. Ponoszą wielkie koszty w ich wytworzenie, kalkulują cenę, sprzedają i mają zysk. Ileś tam mld €. Grecy sprzedają słońce, plaże i morza. Na masową skalę. Nie ponoszą przy tym kosztów. Zarabiają na tym ileś tam mld €. I tak powinniśmy pytać. Co sprzedają, ile zarabiają, z czego żyją? Podejrzewam, że mają też jakieś stateczki do pływania między wyspami, linie lotnicze, całkiem niezły przemysł spożywczy. Nie są naszymi wielkimi partnerami handlowymi. Jesteśmy dla nich za słabi. Nie muszą mieć u siebie montowni samochodów. To jest drogie i szkodliwe rozwiązanie, ale z braku alternatywy chwytają się go uboższe kraje (montowni nie mylić z produkcją). Fakt, trafiły im się pasożytnicze rządy, które wplątały Greków w kredyty, utworzyły jałowych pracowników, których przydatność jest żadna. Zaczęło się od kredytów na wielkie stadiony na igrzyska olimpijskie i dalej jakoś już poszło. Więcej, szybciej, żeby nikt nie zauważył, a nawet jak widział, to morda w kubeł, bo to przecież jest prywatny lukratywny biznes, za który w ostateczności zapłaci Europa.
            • metropolitman Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 12.08.11, 16:38
              grecy produkuja rogaliki 7 days, oliwe z oliwek, wino retsine, koniaki metaxa...
              a tak na powaznie to rolnictwo: owce, kozy, winorosla, pszenica,tyton, bawelna (okolo 12% pkb)
              duza flota handlowa, troche do tego rybolostwa, lekkiego przemyslu chemicznego (niewielkiej ilosci kopalin co posiadaja, np chromu), wydobycie marmurow.
              duze znaczenie mialo tam budownictow, ale ze w duzej mierzez sponsorowane przez panstwo to i teraz siadlo...
              glowne zrodlo PKB (66%) to uslugi, a w nich przewaznie uslugi turystyczne.
              niestety niewiele jak na teoretycznie uprzemyslowiony kraj.
              • vogon.jeltz Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 12.08.11, 19:10
                Ale przecież dziś dochód zapewniają produkty wysokich technologii, wartości niematerialne (tzw. własność intelektualna) oraz inne produkty o wysokiej wartości dodanej. Mają to Niemcy, mają Francuzi: samochody, pociągi, technologie jądrowe, lotnicze, kosmiczne, telekomunikacja, farmaceutyki. No chyba, że jest się Chinami i trzaska się tanią masówkę w setkach milionów sztuk, albo Norwegią czy Arabią Saudyjską i siedzi się na ropie. Ale Grecja ani na surowcach nie siedzi, ani masówki nie wytwarza, a tych kilka produktów regionalnego rolnictwa, które wymieniłeś plus AGD, które wspomniał kolega obok, nijak godziwego dochodu nie zapewni. Jesteśmy jako kraj zresztą w bardzo podobnej sytuacji i stąpamy po cieniutkim lodzie mimo zapewnień Ryżego, że wszystko jest OK.
            • xnonorx Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 13.08.11, 07:49
              Na szczęście o Polsce nie będziesz musiał tego samego pisać, bo my jako potęga gospodarcza doskonale skręcamy telewizory z części przywiezionych z Chin (bo jakoś sami nie potrafimy wyprodukować), wspaniale składamy samochody (z części wyprodukowanych na całym świecie), prasujemy lekarstwa z proszków przywiezionych zza granicy....no świat na szczęście nie poradzi sobie bez takiej wspaniałej montowni jak my. Nawet o gazie na naszym ternie powiedzieli nam Amerykanie i to oni dostaną licencje na wydobycie, bo polskie instytuty mają poważniejsze sprawy na głowie niż jakiś tam gaz łupkowy.
              Dodajmy do tego już teraz 20 000 długu na głowę mieszkańca - Polska poleci z takim hukiem, że nawet Gracy będą zadziwieni.
              • pisowski_lud_wszystko_kupi Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 13.08.11, 08:43
                Tak to na tym świecie jest że są centra i są peryferie. Zawsze bylismy peryferiami i naszym hitem eksportowym pozostaną ludzie, czy to sprzedawani na targu niewolników w Pradze przez Mieszka I, czy jako zaciężni lisowczycy, czy jako ku... do Hamburga. Nawet Ty odrabiając opóźnienie po zdobyciu Nagrody Nobla w naukach podstawowych wyjedziesz do Stanów :-) Taka karma. Dlatego lepiej najpierw walczyć o rzeczy realne, np. szeroko pojętą higienę, przede wszystkim osobistą w naszym dzielnym Narodzie. Notabene, Koreańczycy robili kokosy w latach 60-tych na eksporcie peruk a dzisiaj maja kilka wiodących w swiecie czeboli, tak ze po kolei.
                • xnonorx Re: Żadna tam agonia tylko urealnienie. I tak będ 13.08.11, 09:41
                  > Tak to na tym świecie jest że są centra i są peryferie. Zawsze bylismy peryferi
                  > ami i naszym hitem eksportowym pozostaną ludzie, czy to sprzedawani na targu ni
                  > ewolników w Pradze przez Mieszka I, czy jako zaciężni lisowczycy, czy jako ku..
                  > . do Hamburga. Nawet Ty odrabiając opóźnienie po zdobyciu Nagrody Nobla w nauka
                  > ch podstawowych wyjedziesz do Stanów :-) Taka karma. Dlatego lepiej najpierw wa
                  > lczyć o rzeczy realne, np. szeroko pojętą higienę, przede wszystkim osobistą w
                  > naszym dzielnym Narodzie. Notabene, Koreańczycy robili kokosy w latach 60-tych
                  > na eksporcie peruk a dzisiaj maja kilka wiodących w swiecie czeboli, tak ze po
                  > kolei.

                  Nie wyjadę do USA bo mnie nie stać na bilet :(. Chyba że zostanę wyeksportowany przez rząd jako "zaciężny lisowczyk", niewolnik (np korporacji) albo ku.wa;))).
                  ...a na "pracę u podstaw" w Narodzie to już za późno.

      • oelefante To kłamstwa. Grecja nie bankrutuje! 13.08.11, 10:28
        Przecież Grecja jest w strefie euro, a jak wiemy z zapewnień europolityków i euroentuzjastów, pobyt w strefie euro to gwarancja spokoju, stabilności i rozwoju gospodarczego. A jak wiemy z bajania innych bajarzy, recepty Keynesa świetnie się sprawdzają.
        Wniosek jest jeden - GW kłamie. Przeczą sami sobie. Albo kłamali odnośnie keynesizmu i euro, albo kłamią odnośnie Grecji. Tertium non datur.
    • gandalph Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy się... 12.08.11, 13:11
      Grecja została przyjęta do strefy euro na krzywy ryj, wcześniej, na tej samej zasadzie, została przyjęta do Unii (EWG, bo tak to się wtedy zwało), podobnie jak i Polska. W dodatku w Grecji niepłacenie podatków uchodzi za czyn patriotyczny tak, jakby Grecy, mentalnie, żyli jeszcze na etapie okupacji tureckiej. Efekt jest, jak jest. Wnioski nasuwają się same.
      • 4g63 Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 14:12
        no widać grecy są mądrzejsi od polaków, nie płacąc podatków wyrażają niezadowolenie z rządu i urzędników - i bardzo dobrze robią!!!! to jedyna droga do zrzucenia tych konowałów ze stołków!!!!
        ja nie wiem czy płacą czy nie, ale jeśli jest tak jak piszesz do tylko im pogratulować!!
        nasz podatki rozkradają politycy w zamian dając (tylko gdy im się opłaca) jakieś najgorsze ochłapy, nie ma ulic, chodników, ścieżek rowerowych, za to robi się jakieś bezsensowne np wkurzające i bezsensowne przyciski do świateł na przejściach (pewnie jakiś urzędnik ma na tym łapówki) itd itd itd
        • djmas Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 14:47
          Coś Ci się pomerdało. Od ścieżek, chodników, ulic czy sygnalizacji świetlnej* są urzędnicy w Twoim mieście, a nie Ci na Wiejskiej. Wszelkie pretensje o ich brak mogłeś pokazać rok temu w wyborach samorządowych.
          *oczywiście mówimy o lokalnych przykładach. Ogólnokrajowe drogi (czyli autostrady czy drogi ekspresowe faktycznie nimi zajmuje się Sejm a dokładniej rząd)
        • swan_ganz Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 15:50
          widać grecy są mądrzejsi od polaków, nie płacąc podatków wyrażają niezadowolenie z rządu i urzędników - i bardzo dobrze robią!!!!

          mam dokłądnie taką samą opinię na ten temat; tylko odcięcie od kasy naszej dzisiejszej "klasy politycznej" da Polakom szansę na zbudowanie normalnie działającego państwa... I dlatego, że jestem partiotą otwieram działalność gospodarczą w Czechach a nie w Polsce..
          Jak nie będa mieli czego kraść to sami sobie pójdą z polityki..
          • masochista Czechy, podatki, kradzieże, klasa polityczna. 13.08.11, 10:11
            Nasza klasa polityczna już nie za bardzo ma z czego brać. Zadłużają więc kraj, podobnie jak Grecy zadłużali na stadiony olimpijskie. Spotykam sporo osób, które uciekło z firmą za granicę. Żeby były jeszcze większe jaja, to tu obok tego artykułu o Grecji, długach i budżecie, była (jest) reklama HSBC offshore (w jednym zdaniu 'załóż konto daleko od swojego kraju'). To jest bardzo fajna sprawa, wygodna i bardzo opłacalna, mieć polski dowód osobisty (de facto europejski), a być rezydentem i prowadzić działalność gdzieś tam, gdzie nie sięgają polskie (europejskie) urzędasy.
      • eu_ropejczyk Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 14:31
        gandalph napisał:

        > Grecja została przyjęta do strefy euro na krzywy ryj, wcześniej, na tej samej z
        > asadzie, została przyjęta do Unii (EWG, bo tak to się wtedy zwało), podobnie ja
        > k i Polska. W dodatku w Grecji niepłacenie podatków uchodzi za czyn patriotyczn
        > y tak, jakby Grecy, mentalnie, żyli jeszcze na etapie okupacji tureckiej. Efekt
        > jest, jak jest. Wnioski nasuwają się same.

        Wszyscy weszli do sterfy euro na nimy, poza Niemcami, Francja, Wlochy, Hiszpania, Irlandia etc, czy moze ktos z nich spalnial kiedykolwiek kryteria 60% zadluzenia albo deficytu ponizej 3%, gdyby tak bylo to bysmy nie mieli teraz tego kryzysu w calej europie.

        A czy ty sadzisz ze polacy placqa podatki, czy tez moze niemcy

        Zejdz na ziemie !!!!!!

        wyborcza.biz/biznes/1,100896,10095294,Szwajcaria_i_Niemcy_podpisaly_porozumienie_w_sprawie.html
        wyborcza.biz/biznes/1,100896,9889610,Lewe_faktury__darowizny__akcje_pracownicze___tak_kantujemy.html
        Jezli chcesz wiecej do poczytania to moge podeslac
        • gandalph Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 13.08.11, 00:06
          Albo jesteś za młody, aby pamiętać, albo masz krótką pamięć. Grecja została przyjęta do EWG w 1979 roku, mimo że nie spełniała żadnych kryteriów akcesyjnych; mówiąc dokładnie Grecy w ogóle niczego nie negocjowali, przyjęli bez dyskusji, po czym okazało się to, co jest. Dokładnie tak samo było z przyjęciem przez nich euro.
          W Niemczech czy UK niepłacenie podatków jest przestępstwem, za które można zdrowo beknąć. Owszem, zdarzają się kanty, jak wszędzie, ale nie na taką skalę jak w Grecji, gdzie istnieje na to społeczne przyzwolenie (podobnie jak w Polsce). Dokładnie tyle napisałem. Dodajmy do tego skalę korupcji w Grecji, biurokrację itd. itp.
          • hanishl Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 13.08.11, 13:20
            gandalph napisał:

            > Albo jesteś za młody, aby pamiętać, albo masz krótką pamięć. Grecja została prz
            > yjęta do EWG w 1979 roku, mimo że nie spełniała żadnych kryteriów akcesyjnych;
            > mówiąc dokładnie Grecy w ogóle niczego nie negocjowali, przyjęli bez dyskusji,
            > po czym okazało się to, co jest. Dokładnie tak samo było z przyjęciem przez nic
            > h euro.
            > W Niemczech czy UK niepłacenie podatków jest przestępstwem, za które można zdro
            > wo beknąć. Owszem, zdarzają się kanty, jak wszędzie, ale nie na taką skalę jak
            > w Grecji, gdzie istnieje na to społeczne przyzwolenie (podobnie jak w Polsce).
            > Dokładnie tyle napisałem. Dodajmy do tego skalę korupcji w Grecji, biurokrację
            > itd. itp.
            Zdarzają się u Nas może i lepiej niż w Grecji

            www.polityka.pl/rynek/1518054,1,jak-polacy-doja-unie-na-eko-zywnosci.read
      • citisus To są skutki wspólnej waluty. 12.08.11, 19:47
        W Polsce też tak by było. W normalnej rynkowej gospodarce poszła by dewaluacja i bilans by wyrównała. A tu sztywne euro i gigantyczne oszczędnosci dobiją gospodarkę. I tak nie będa mieli z czego długu spłacać. I pewnie o to chodziło Niemcom i Francji. Grecja ma nie produkować tylko konsumować, konsumowac ich produkty. Żadnej konkurencji dla wielkich.
        • masochista Co ma do tego wspólna waluta? 13.08.11, 10:22
          citisus napisał:

          > W Polsce też tak by było. W normalnej rynkowej gospodarce poszła by dewaluacja
          > i bilans by wyrównała. A tu sztywne euro i gigantyczne oszczędnosci dobiją gos
          > podarkę. I tak nie będa mieli z czego długu spłacać. I pewnie o to chodziło N
          > iemcom i Francji. Grecja ma nie produkować tylko konsumować, konsumowac ich pro
          > dukty. Żadnej konkurencji dla wielkich.


          "Oho, ho, ho!" jak nawołuje jeden z europejskich prezydentów, znalazł się specjalista od wybielania rządu, głupek, który nawet nie rozumie, co pisze. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś:
          "I tak nie będa mieli z czego długu spłacać."
          Może przeczytaj jeszcze kilka razy, dla pewności. A potem się zastanów, jaka jest różnica, że ma się dług 200 mld €, a 830 mld zł (po obecnym kursie, jakbyś zdewaluował, to złotych byłoby jeszcze o kilkadziesiąt mld więcej).
          Jeżeli jeszcze nie rozumiesz, to przeczytaj jeszcze kilka razy i skup się na słowie 'długu',
          długu, długu, dług, dług
          Z tych wszystkich głupot, które powyżej wypisałeś, to jest najmądrzejsze słowo, jednocześnie spiritus movment całej tej sytuacji.
          • pis_busters Re: Ano ma i to dużo 13.08.11, 12:40
            Gdyby nie euro sytuacja byłaby niezmiernie prosta. Kompensacja następowałaby przez kurs drachmy. Nadmierne wydatki budżetowe powodują inflację i w konsekwencji spadek kursu drachmy. W efekcie za euro otrzymuje się/płaci znacznie więcej. Ceny importowanych dóbr wyrażone w drachmach drastycznie rosną. Greków otrzymujących wynagrodzenie w drachmach nie stać na kupno importowanych towarów pomimo, że otrzymują coraz więcej drachm. Chcąc nie chcąc muszą ograniczyć swój poziom konsumpcji i dostosować go do poziomu rozwoju gospodarczego. Dla zagranicy towary/usługi greckie stają się relatywnie tanie: wakacje w Grecji kosztują znacznie taniej niż np. w Hiszpanii (z czasów PRL pamiętam jak za 1$ można było w Polsce zjeść suty obiad w najlepszej restauracji). Również nieruchomości w Grecji byłyby bez porównania tańsze dla obcokrajowców. Teraz kompletnie zrujnowany budynek a właściwie budyneczek na greckich wyspach kosztuje 150-200 tys. euro co jest oczywistą paranoją. Inflacja zżarłaby też szybko oszczędności Greków. Ruchomy kurs waluty sprowadziłby Greków szybko na ziemię: mieliby do wyboru ciężką pracę albo wegetację przy pasaniu kóz. Banki zagraniczne uciekałyby jak diabeł od święconej wody od greckich papierów dłużnych denominowanych w drachmach. W sumie otrzeźwienie musiałoby przyjść znacznie wcześniej.
            • masochista Re: Ano ma i to dużo 14.08.11, 13:06
              Słusznie. Tylko co byłoby dalej? My już to kiedyś przerabialiśmy. Mieliśmy ceny podawane w dolarach. Różnica jest taka, że ceny w Grecji podawane byłyby w EUR. Taka wspólna waluta podawana w sosie inaczej rozliczanym, inaczej w oficjalnych tabelkach, inaczej w rozliczeniu. Jeszcze większa woda na młyn dla nieudolnie rządzących. Sprowadzenie narodu do poziomu wegetacji.
              Trochę odbiegliśmy od tematu. Jakąkolwiek walutę by nie wziąć, to samo narobienie długów powoduje kłopoty, waluta ma wartość wtórną.
        • krzysiozboj Re: A może zmniejszyć armię 12.08.11, 14:53
          Moim zdaniem nie jest takie oczywiste, Niemcy zbroją Grecję przeciw Turcji przy równoległym zbrojeniu Turcji przeciw Grecji. Wszystkie trzy kraje w jednym sojuszu militarnym.
          Podobnie dla mnie dyskusyjna jest rozbudowa i unowocześnianie naszej armii, przeciw komu to jest robione? Po co stworzono NATO? Kilka mld $$ wydanych na infrastrukturę (np budowa dróg) miast na zabawki dla wojska daje nam jako krajowi kopa z miejsca. Zaryzykowałbym tezę że w najbliższych iluś latach nie grozi nam żaden konflikt konwencjonalny w naszym regionie, możliwe są albo wewnętrzne (np eskalacja tego co w GB) albo gdzieś o surowce (bieguny, morze południowo-chińskie). Tu nasza konwencjonalna broń to tylko zabawki a do Rosji i tak sami żadnego startu z nimi nie mamy (gdzie ja współczesnej Rosjie nie upatruję nijak jako agresora)
          • eu_ropejczyk Re: A może zmniejszyć armię 12.08.11, 15:02
            Sluchaj Krzysio Zboju,
            Miedzy Grecja a Turcja jest realne prawdopodobienstawa starcia militarnego. Uzbrojenia sa porownywalne 7:10 a rozbieznosc interesow ogromna. NATO to tylko business i NIC wiecej !!!!!!
            Jezeli do jdzie do wojny to bedzie ona krotka do paru tygodni, ale uzbrojenia maja szanse niedoprowadzenia do niej.
            • zdzisiek66 Re: A może zmniejszyć armię 12.08.11, 16:10
              Równie duże jest prawdopodobieństwo wojny między Polską a Rosją. Rozbieżność interesów jest jeszcze większa, bo Rosja nie jest z Polską w tym samym sojuszu i nawet nie zamierza wstąpić do UE. Rosja ma przewagę militarną w stosunku do Polski jakieś 10:1, nie wspominając, że kilkoma topolami mogą nas w pół godziny zmienić w radioaktywną pustynię. A wojna konwencjonalna nie potrwałaby nawet tygodnia.
              Wg tej logiki powinniśmy 90% PKB przeznaczyć na zbrojenia, żeby zwiększyć szansę niedoprowadzenia do wojny.
                • tacx Re: A może zmniejszyć armię 12.08.11, 18:47
                  > Wojna miedzy Polska a Rosja jest NIEMOZLIWA

                  Kto ci takich bzdur naopowiadał? Myśłisz że wojna to tylko machanie bagnetem przed nosem albo tarabanienie głowicami jadrowymi w Plac De Gaulle?
                  jesli masz na myśłi konflikt zbrojny to już od 300 lat wiadomo że zarówno Polska jak i takie Niemcy czy część Rosji nie nadaje się do obrony. Można tylko atakować. Były co prawda takie szopki jak 1wś i okopy ale dzis skończyłoby się to rzeźnią nie przez 4 lata tylko przez 4 godziny.
                  Oprócz konfliktów zbrojnych są inne sposoby prowadzenia wojen - wojna to dziś nie tylko konflikt militarny niestety.
                  A co do Rosji to po prostu żaden tego typu konflikt z Polską jej zwyczajnie się nie opłaca. Już w Gruzji Rosja została zaatakowana rakietami z Wall Street jakis miesięc po ataku na osetię i dobrze wiedzą że rachunek bankowy nie jest ani z gumy ani z ołowiu.
                  A co do przewagi militarnej to jakby patrzeć na świat to jest tylko kilka państw mogacych wygrać jakąkolwiek wojnę - te państwa maja po prostu broń atomową. Kto jej nie ma ten nie może prowadzićjakiejkolwiek wojny o militarnym charakterze. niemcy jej nie mają , jeśli już to nie własną i mimo że sa potęgą gospodarczą to jedyną wojnę jaką mogą dziś prowadzić to wojna na papiery - i ja właśnie rozgrywają w unii a ślepcy dają się robić w bambuko. Obudzą się jak powstanie organ unii który będzie kontrolowal państwa członkowskie a sterować będą nim niemcy
        • zdzisiek66 co to znaczy niezbędne zbrojenia 12.08.11, 14:58
          Grecja chce mieć armię równie silną i nowoczesną, jak Turcja. A ma 8 razy mniej ludności i 2,5 raza mniejszą gospodarkę. A wydatki brutto na armię mniejsze o zaledwie jakieś 30%.
          To tak, jakby Słowacja bała się Polski, więc kupiła i utrzymywała 50 eurofighterów, 300 leopardów i 600 transporterów opancerzonych.
            • zdzisiek66 Re: co to znaczy niezbędne zbrojenia 12.08.11, 15:52
              Sugerujesz, że tylko siły zbrojne Grecji powstrzymują Turcję przed zbrojnym podbojem całej Europy? Matko Boska Częstochowska, toż niech Ojciec Grzybek szybko robi zrzutkę, żeby mogli sobie dokupić jeszcze jeden F-16 do tych 200, które już mają. W tym jedyna dla nas nadzieja.
              • eu_ropejczyk Re: co to znaczy niezbędne zbrojenia 12.08.11, 15:57

                > Sugerujesz, że tylko siły zbrojne Grecji powstrzymują Turcję przed zbrojnym pod
                > bojem całej Europy?
                Nie, Nie, nei. Nic takiego. Po pierwsze pisze tylko o Grecji, i obronie jej przed Turcja. Moim zdaniem dlugoplanowo walka jest przegrana.

                Matko Boska Częstochowska, toż niech Ojciec Grzybek szybko
                > robi zrzutkę, żeby mogli sobie dokupić jeszcze jeden F-16 do tych 200, które ju
                > ż mają. W tym jedyna dla nas nadzieja.

                Maja 300 a nie 200.

                Wszystkiego rodzaju Matki Boskie Czestochowskie innych miejscowosci lub gor lub dolin, to mozesz sobie dla mnie darowac
                • zdzisiek66 Re: co to znaczy niezbędne zbrojenia 12.08.11, 16:23
                  Napisałeś, że gdyby nie silna militarnie Grecja, to wszyscy byśmy mówili po turecku, więc odebrałem to w kategoriach całej Europy. Tymczasem siła greckiej armii nie ma najmniejszego wpływu na ilość Turków w Niemczech. Zresztą ich drugie pokolenie lepiej mówi po niemiecku, niż po turecku.
                  A Turcja nie może sobie politycznie pozwolić na militarny atak na Grecję, niezależnie, czy Grecy będą mieli 300 F-16, czy tylko 30. I tak pozostanie do czasu zupełnego rozpadu EU i jednocześnie głębokiego upadku USA.
                  • eu_ropejczyk Re: co to znaczy niezbędne zbrojenia 12.08.11, 16:26
                    Jestem Grekiem wiec piszac my mam na mysli Grekow (czyli nas)


                    > A Turcja nie może sobie politycznie pozwolić na militarny atak na Grecję, nieza
                    > leżnie, czy Grecy będą mieli 300 F-16, czy tylko 30. I tak pozostanie do czasu
                    > zupełnego rozpadu EU i jednocześnie głębokiego upadku USA.

                    To jest bardzo skomplikowany temat nad ktorym sie glowia dziesiatki glow w grecki, wiec nie sposob aby to opisac na takim forum. Niewatpliwe temat jest wielopoziomowy, militarno - gospodarczo - politczny. My mamy za malo danych aby realnie to ocenic
      • szatek100 Re: No i nie podniesie się na skutek złej polityk 12.08.11, 13:46
        Dokładnie: Klasyczna spirala Keynesa. Cięcia wydatków w gospodarce znajdującej się w recesji dodatkowo ja pogłębiają. Spada konsumpcja i dochody budżetowe przez co deficyt budżetowy zamiast rosnąć - spada. Ogromnie zadłużone społeczeństwo (w ciągu ostatnich 20 lat na okrągło gadano o długu publicznym, natomiast lawinowy przyrost długu prywatnego w USA, UK, Hiszpanii, Grecjii czy Irlandii, który przekracza w tych krajach 300-400% PKB jakoś przeszedł niezauważony) przestaje spłacać swoje zadłużenie w bankach, które zaczynają masowo upadać a wraz z nimi ogromny wkład kapitałowy banków zagranicznych. Krach finansowy przenosi się na inne kraje, których rządy są zbyt zadłużone, by wykupić ich długi. Armageddon...
          • szatek100 Re: reformy sa dobre, ale..... 12.08.11, 15:59
            Ten sam efekt mogli osiągnąć zmniejszając dynamikę płac - tak samo przecież zrobili Niemcy. Papaendreu i reszta narobili strasznego syfu z kreatywną księgowością i do Grecji trzeba mieć większe pretensje, niż do Hiszpanii czy Irlandii (które były przez lata pieszczochami zachodnich elit, które wmawiały im, że robią wszystko, jak należy i są na prostej drodze do gwiazd).

            Prawda jest taka, że w neoliberaliźmie, gdzie zachodni pracownicy zostali wystawieni na konkurencje miliardów ludzi całego świata (wspartą prawem do przenoszenia się miejsc pracy na południe!), poziom życia w UE i USA mógł tylko spadać. Niemal wszystko to, co robią Niemcy czy Amerykanie Chińczycy czy Meksykanie mogą robić taniej (oczywiście jeśli przysle się im w paczce fabrykę z zachodnimi technologiami). Były ów mityczne zaawansowane technolgie, ale nawet w takich krajach, ja Szwajcaria, USA, czy Niemcy stanowią one nie więcej, niż 20-25% PKB. Większej przewagi technologicznej generować się nie da- zwłaszcza, że i w III świecie rośnie poziom i jakość nauczania (patrz np. IT). Biznes chciał zwiększać zyski, więc przenosił, lobbował za sprowadzaniem imigrantów a jednocześnie korumpował Polityków i banki , aby udzielały tanich kredytów (i tym samym utrzymywały iluzję wysokiego poziomu życia). Dziś zbieramy owoce...
        • hooligan1414 bo system zawiera strukturalny błąd 12.08.11, 14:08
          system nie może istnieć bez zadłużania się - każdy spadek tempa zadłużania oznacza spadek PKB bez żadnego ale. Z drugiej strony zadłużać nie można się bez końca. co to oznacza? Że już u zarania systemu było wiadomo, że przyjdzie taki dzień i taka chwila, że wszystko pier..lnie z wielkim hukiem. Ten dzień zbliża się, juz go widać. Grecy są jak król w rozstrzygniętej partii - doastali mata - nie maja już dokąd uciec. ale trzeba im przyznać że solidnie na to "zapracowali" latami bimbania i życia na kredyt. Tu informacja dla polactwa - jestęscie następni
          • szatek100 Re: bo system zawiera strukturalny błąd 12.08.11, 14:19
            Następni to może nie - nasz długi wynoszą łącznie ok 100% PKB i są bez porównania mniejsze, niż w USA, UK, Irlandii czy Hiszpanii (500% PKB). NIe wiem, w jakim stopniu wynika to z kolektywnej ostrożności społeczeństwa a w jakiej ze zwykłego farta, że nasz kraj w takim a nie innym momencie wyszedł z komuny. Niemniej jednak oberwiemy rykoszetem...
            • hooligan1414 Re: bo system zawiera strukturalny błąd 12.08.11, 14:26
              wynika to z faktu, że polskie społeczeństwo godziło się (średenio) na niżsazy niż na zachodzie sandard życia, więc i zadłuzać się nie było potrzeby w takim tempie. Choć z drugiej strony Polska czerpały profity z europejskiego zadłużania - Polacy masowo wywozili zarobiona kasę z Europy, która przecież mogła być tam wydana, podnoszac tamtejszy PKB. Ale i tak poniosa koszty - Europejczycy będą chcąc nie chcąc wziąć się do brudniejszej roboty. efekt - Polacken raus. Mniej kasy z transferów, mniej kasu z unijnej jalmużny, bezrobocie 30%, welcome to zielona wyspa
              • szatek100 Re: bo system zawiera strukturalny błąd 12.08.11, 14:52
                30% bezrobocia to wcale nie jest nierealny scenariusz. Typowy Polak (co widać na tym forum) chyba nie zdaje sobie sprawy, w jak głębokim goownie znajduje się światowa gospodarka. Paradoks zacznie się, jak do ogarniętej 20-30% bezrobociem Polski zaczną masowo zjeżdżać Hiszpanie, Grecy, Irlandczycy czy może nawet i Angole. Nasz kraj będzie jeszcze rokował - ich ojczyzny już nie...

                Należy krytykować rozrzutność Greków czy nieodpowiedzialność Hiszpanów, ale pamiętajmy, że źródłem tego wszystkiego jest obłąkańcza ideologia M. Friedmana, która przez ostatnie 20 lat była religią zachodnich elit. Druk pustego pieniądza, przerost rynków finansowych, zapobieganie wzrostowi wynagrodzeń przez przenoszenie produkcji do III świata i masowe sprowadzanie gastarbeiterów (Hiszpanii w ostatniej dekadzie przybyło 7 mln obywateli), pilne obserwowanie długu publicznego przy całkowitym lekceważeniu długów prywatnych ("racjonalny" rynek), lekceważenie bilansów płatniczych państw. pozwalanie na pompowanie coraz większych baniek spekulacyjnych, rozwój rynku instrumentów pochodnych, integracja gospodarczo-finansowa całego świata, przez co kryzysy przenoszą się, jak zaraza. Możnaby mnozyć w nieskończoność. Krytykując statystycznego Irlandczyka za to, że kupił 2 mieszkania na kredyt po cenach z kosmosu musimy pamiętać też o tych, którzy zrobili mu sieczkę z mózgu...

                pzdr
                • peterus1 Re: bo system zawiera strukturalny błąd 12.08.11, 15:14
                  To nie Friedman jest winny tylko bezpośrednio, tylko Keynes. To stamtąd wziął się pomysł, żeby "stabilizować" cykl biznesowy stopami procentowymi i innymi interwencjami. Politycy mieli wziąć się za makroekonomie i oczywiście z wielką chęcią się do niej dorwali. Zresztą, gdyby Keynes dzisiaj żył też na pewno nie podpisał by się pod takimi decyzjami. Według jego myśli państwo powinno się zadłużać kiedy przyśpieszenie wzrostu wynagrodzi koszty nie tylko samej pożyczki ale jeszcze jej obsługi... Zachód już od dekad zadłuża się prawie cały czas. 60% długu do pkb to przecież teoretycznie wartość progowa w Eurolandzie a ile krajów jeszcze się jej trzyma?
                  Cała maszyna produkcji sztucznego wzrostu pompuje latami udawną pewność siebie w system. Z definicji musiało to prowadzić do nie trafionych inwestycji. Jeśli ryzyko jest za duże czasem trzeba nie próbować! Państwo promując wydawanie i aktywność zmarnowało już wiele zasobów i pracy. Jedyna droga do trwałej poprawy to powrót do normalności. Koniec pompowania fałszu. Wskaźniki będą wyglądały groźnie - kiedy wszystkie przedsięwzięcia, które trzymały się na powierzchni tylko dzięki pompowaniu pójdą na dno. Ale dopiero wtedy będzie można przesunąć zasoby we właściwe miejsce, tam gdzie nie będzie potrzeba interwencji.
                • zdzisiek66 Coś ci się mocno pomyliło 12.08.11, 15:48
                  Wiesz, można sporo zarzucać Friedmanowi i innym Chicago Boys, ale twierdzić, że postulowali druk pustego pieniądza to łagodnie mówiąc duża przesada.
                  Gdyby "zachodnie elity" rzeczywiście słuchały Friedmana, to chociaż wątpię, żeby gospodarka krajów rozwiniętych miała się lepiej niż teraz, na pewno nie byłoby żadnych kłopotów z finansowaniem gigantycznego długu publicznego. Bo żadne państwo nie miałoby długu publicznego.
    • krzysiozboj Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 13:30
      Ja opiszę jakby to wyglądało z mojej pozycji u nas. Po szkole średniej ja robiłem płatne studia, kilku moich znajomych poszło do mundurówki, zakład pracy pokrył im dalszą naukę. Przez ostatnie 15 lat ja miałem obowiązki podatnika oni przywileje mundurowe, ja srednio ponad 10 godz dziennie pracy oni system 48(wolne)/12(praca), dzisiaj mając 38 lat oni na bardzo fajnych emeryturach ja z obietnicą emerytury po 65 roku życia w wysokości kilkuset zł.

      Jak to się ma do Grecji? - tam część społeczeństwa zrobiła wałek na tych pożyczkach a część pewnie normalnie żyła, teraz jest próba przewalenia długu na tych co pewnie najmniej z tych profitów doili. Nie zdziwiłbym się Grekom gdyby się zbuntowali i zagrali na bankructwo. Na to samo mam ochotę i ja, na wyprowadzenie swojej firmy poza Polskę, tak by płacić sporo mniejszy haracz, to co zaoszczędzę odkładać na swoją starość i patrzeć z boku jak ten syf się wali.

      Zwyczajnie zabezpieczać swój zadek na przyszłość. Lokować kapitał we wszystkim prócz nasza waluta i jej pochodne (np OFE). W Grecji mowa o powrocie do drachmy i ostrej jej dewaluacji, to samo pewnie czaka naszą złotówkę kiedyś jak się posypie. Wtedy mam szansę stracić relatywnie niewiele.
      • thorgallpl glupolu 12.08.11, 15:23
        ty zielonego pojecia nie masz. klapiesz o fajnych emeryturach....powalilo ciebie?nikt w wieku 38 lat nie odchodzi na emeryture, bo sie nie oplaca.
        • krzysiozboj Re: glupolu 12.08.11, 15:58
          Nim nazwałbyś kogoś głupolem to może zweryfikowałbyś? Tak to robisz tylko idiotę i błazna z siebie.
          Po 15 latach służby mamy 40% ostatniej pensji, mylę się? Jak myślisz, ile może wynosić pensja 36-37 letniego kapitana/majora dobrze wyżyłowana w ostatnich miesiącach jego pracy? A przy okazji poszukaj sobie ile dostanie pracujący na swoim po ukończeniu 65 roku życia.

          Jak już policzysz to podaj kwoty, zobaczymy kto za głupola tutaj robi.

          A Twoje teorie kto odchodzi czy nie odchodzi, czy się opłaca czy nie mozesz sobie gdzieś wsadzić, za dużo znam emerytów przed 40stką bo to moje roczniki by się opiniami takiego pajaca jak Ty przejmować.
        • krzysiozboj Re: glupolu 12.08.11, 16:06
          www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,9548414,6_5_tys__wojskowych_emerytow_jest_przed_40_tka.html
          stań teraz proszę przed lusterkiem i powiedz ładnie do siebie - "jestem głupolem i trolem netowym"
      • eu_ropejczyk Re: Faktycznie się rozpasali ci Grecy. 37,5 g. ty 12.08.11, 14:45
        placebo99 napisał:

        > Trzeba wreszcie za to zapłacić. Żadnego bankructwa! Wszystko muszą oddać co do
        > jednego euro.

        1. Tak bylo w dla urzednikow panstwowych, i WRESZCIE to sie zmienia od 16.08.2011
        2. Co sie tyczy bankructwa, to niby dlaczego Polacy mozgili przez tyla lat zyc ponad stan za cidzie pieniade (okres Gierkowski) a potem po prostu oglosic bankructwo i oddac tylko 30% pozyczonych pieniedzy - 1989. Cos taki wrazliwy na innych, kiedy twoi robili to samo...
          • eu_ropejczyk Re: Faktycznie się rozpasali ci Grecy. 37,5 g. ty 12.08.11, 16:23
            NIE, powtarzasz propagande.
            Polska wtedy zbankrutowala, bo zapozyczyla sie po uszy na tamte czasy i wartosci, i wszyscy sie opierniczali. A potem stwierdzili ze moga oddac tylko 30% calosci w roku 1989 o ile pamietam. Komunistayczne PRL mialo 3 miliony czlonkow PZPR, wiec to dosyc duza czesc aktywnego spoleczenstwa
              • eu_ropejczyk Re: Faktycznie się rozpasali ci Grecy. 37,5 g. ty 12.08.11, 16:38
                NIE. Gdyby tak bylo to zbankrutowaly by tez Czechy czy tez Wegry. A tak nie bylo. Strajki na pewno sie do tego przyczynily. Co do Grecji, to problem byl w karygodnej polityce ostatniego rzadu prawicowego ktory to podniosl zadluzenie o 140 mld euro w ciagu 5 lat oraz strasznie rozdymanego sektora panstwoego, o wieeeele wiecej niz moglo by sie nam wydawac. Oraz totalnie glupi i klamca premier ktory nastal po oststnim rzadzie prawicowym - pan Papandreu. Gdyby mial troche oleju w glowie (albo by byl mniej sprzedany) to by nie bylo zadnego kryzysu
    • szatek100 Re: Agonalna sytuacja Grecji. Gospodarka kurczy s 12.08.11, 13:40
      Dla mnie spraw jest prosta. O ile Włochy czy Grecja mają problemy w pierwszej kolejności z zadłużeniem publicznym, o tyle w Hiszpanii, Irlandii, USA, UK i kilku innych podstawowym problemem jest gigantyczny, wielokrotnie przekraczający wartość rocznego PKB dług prywatny będący w pierwszej kolejności efektem owczego pędu na rynku nieruchomości w ostatnich latach. Jeśli gospodarka UE wpadnie w recesję (a co za tym idzie spadną wynagrodzenia i zatrudnienie), ilość niespłacalnych (czyli w slangu "toksycznych") kredytów w bankach radykalnie się zwiększy. Zadłużone po uszy rządy nie będą już w stanie dofinansować banków, które utraciły płynność finansową. . Nastąpi krach sektora bankowego w Irlandii i Hiszpanii (a może i w innych krajach), który następnie rozleje się na Europę. W pierwszej kolejności oberwą Niemcy i Francja, których banki zaangażowały w Hiszpanii czy Irlandii Setki miliardów Euro i których eksporterzy stracą ogromną część zamówień z upadających PIIGSÓW. Nie będzie pieniędzy na bailout. Rentowność obligacji Włoskich czy Portugalskich gwałtownie wzrośnie i państwa te nie będą w stanie dłużej regulować swoich zobowiązań. USA - najbardziej zadłużony kraj świata (dług publiczny i prywatny > 500 % PKB), będzie dalej drukował dolary i dofinansowywał upadające baki, jednak zielona makulatura będzie się cieszyć coraz mniejszym wzięciem. W końcu i oni utoną w morzu wyprodukowanej przez siebie bibuły. Z grubsza to samo czeka ich braci młodszych z dumnego Albionu. Na koniec dowiemy się wreszcie, jakie to trupy w szafie skrywa "legendarny", skrajnie upolityczniony i nieefektywny chiński system bankowy od lat podtrzymujący fantastyczne 10% tempo wzrostu i mamy gotową powtórkę z 1929 roku. Zapnijcie pasy! Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że najprawdopodobniej nas trafią jedynie odłamki z zachodniej eksplozji. Będziemy dużo biedniejsi i może dojść do walk o żywność, ale dystans do Zachodu nam się na pewno zmniejszy...

      PS: Grecja to może być pierwsze ogniwo domina....
    • wmc-33 A to zaskakująca informacja! 12.08.11, 14:14
      Okazuje się, że jeżeli odpowiedzią na kryzys finansów publicznych, unikanie podatków, przerost biurokracji itp. będą strajki, a nie reformy, to sytuacja pogorszy się, zamiast polepszyć. Kto mógł przypuszczać?
      • eu_ropejczyk Re: a bankructwo to nie oznacza spadku PKB? 12.08.11, 15:06
        Znowu niedouczony

        1. Zwiazki Homoseksualne, byly sa i beda. Czy sie to Tbie (czy tez mnie) podoba czy tez nie
        2. Takie zwiazki byly w calym siwecie anytcznym i troche pozniejszym. Niezapominaj o Panie Chrystusie ktory nie mial zadnej kolezanki tylko samych kolegow...
        3. Zwiazki homo sa teraz akceptowalne spolecznie juz prawie na calym swiecie
        4. Czy nam sie to podoba czy tez nei 10% spoleczenstwa jest homo

        Nie jestem Polakiem, kolego wiec bledy w obcym jezyku sa dopuszczalne

        Pozdrawiam
          • eu_ropejczyk Re: a bankructwo to nie oznacza spadku PKB? 12.08.11, 15:18
            Pochodze ze skrajnie Chrzescjanskiego panstwa, osobiscie nie jestem Chrzescjaninem, w zasadzie nie jest wogole wierzecym juz czlwiekiem. Daje mi to szanse na ocenianie zjawisk spolecznych patrzac z boku, a nie bedac czescia ich poprzez okreslenie religijne. Uzywajac tylko logiki, to z danych ktore wiemy, to Pan Chrystus, albo nie interesowal sie kobietami (nie mowie ze byl homo) albo przekazy sa klamliwe. Co do innych sparwa z Nim zwiazanych to dla mnie to bardzo inetresujaca postac historyczna i do tego bardzo pozytywna. To co z jego ideologia zrobiliu potem, to kompletnie inny temat. Mozesz zobaczyc na przestrzeni dziejow, albo w Grecji albo blizej zobacz co sie dzieje w Polsce.
          • eu_ropejczyk Re: a bankructwo to nie oznacza spadku PKB? 12.08.11, 15:28
            Pochodze ze skrajnie Chrzescjanskiego panstwa, osobiscie nie jestem Chrzescjaninem, w zasadzie nie jest wogole wierzecym juz czlwiekiem. Daje mi to szanse na ocenianie zjawisk spolecznych patrzac z boku, a nie bedac czescia ich poprzez okreslenie religijne. Uzywajac tylko logiki, to z danych ktore wiemy, to Pan Chrystus, albo nie interesowal sie kobietami (nie mowie ze byl homo) albo przekazy sa klamliwe. Co do innych sparwa z Nim zwiazanych to dla mnie to bardzo inetresujaca postac historyczna i do tego bardzo pozytywna. To co z jego ideologia zrobiliu potem, to kompletnie inny temat. Mozesz zobaczyc na przestrzeni dziejow, albo w Grecji albo blizej zobacz co sie dzieje w Polsce.
          • eu_ropejczyk Re: a bankructwo to nie oznacza spadku PKB? 12.08.11, 15:32
            Moge sie mylic, ale ja czytalem ze jest 10%, podaj zrodla. Faktem jest ze homosekcualsta czlowiek sie rodzi a nie zostaje. Tak wiec, ze wzgledu ze ludzie to ten sam gatunek, pocent jest wszedzie taki sam.
            Co do homosu, to sadze masz na mysli twoich lokalna intytucje gdzie panowie ubieraja sie w czarne sukienki i nie maja kontaktow z kobietami ( a przynajmniej tak twierdza)
          • eu_ropejczyk WIKI 12.08.11, 15:36
            Demografia

            Statystyki demograficzne związane z orientacją psychoseksualną są trudne do ustalenia[5], przede wszystkim dlatego, że osoby homoseksualne są w kulturach heteronormatywnych poddane nieustannemu wykluczeniu[6]. Wskutek tego część z nich obawia się ujawnienia swoich preferencji[7], część internalizuje uprzedzenia homofobiczne, co prowadzi do wypierania homoseksualizmu[8]. Wyparcie homoseksualizmu może być tak silne, że osoby te nie uświadamiają sobie swojej faktycznej orientacji[9]. Inna trudność polega na nieostrej definicji osoby homoseksualnej, biseksualnej i heteroseksualnej. Obecnie uważa się, że grupy te nie są całkowicie rozłączne, lecz orientacja seksualna leży na kontinuum i jedna grupa przechodzi w drugą (zob. kontinuum seksualne)[10]. Dyskusyjne jest zatem wyznaczenie granicy, która definiowałaby osobę homoseksualną lub heteroseksualną. Badania, które za homoseksualistę uznają kogoś, kto odbywał stosunki seksualne tylko z osobami tej samej płci, zwykle wyznaczają odsetek populacji homoseksualne w granicach 1%[11][12][13]. Badania Instytutu Gallupa z 2002 roku wskazują z kolei, że, zdaniem Amerykanów, nawet 21% mężczyzn to homoseksualiści, a 22% kobiet to lesbijki[14]. Warto jednak zauważyć, że jedna szósta pytanych nie była w stanie oszacować tej liczby. Na podstawie badań ankietowych określono, że prawdopodobnie 40% populacji miało co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące do orgazmu[15]. W związku z tym uczeni, przeprowadzając badania, definiują homoseksualistę jako osobę, która sama się za taką uważa. Problem w takiej definicji pojawia się, gdy bierzemy pod uwagę kultury niezachodnie, które nie konstruują sztywnego podziału na homo-, bi- i heteroseksualistów[16]. W niektórych kulturach uznaje się, że każdy człowiek posiada potencjalne predyspozycje do uprawiania seksu zarówno homoseksualnego jak i heteroseksualnego[17]. W związku z tym, nawet osoba, która często uprawia seks z osobami tej samej płci, może nie uważać siebie za "homoseksualistę" w znaczeniu kultury Zachodu. Inny problem polega na konstruowaniu przez różne społeczeństwa odmiennych konfiguracji płci kulturowej. Przykładem może być indyjska hidźra, która jest uważana za trzecią płeć i – choć posiada męskie ciało – to seks mężczyzny z nią nie jest uważany za seks homoseksualny[18]. Istnieją także problemy z definicją orientacji seksualnej w przypadku osób transseksualnych. Uwzględniając te problemy, uczeni szacują, że stałe zachowania homoseksualne wykazuje 2–7% ludzi[19][20][21][22][23][24][25][26][11][12][27], a orientację homoseksualną deklaruje 1,4% kobiet i 2,8% mężczyzn[28][29].
            • thorgallpl Re: WIKI 12.08.11, 17:48
              wikipedii nie radze traktowac serio. zreszta badan postepowych instytucji takze, bo im wychodzi np. ze 80% ludiz w Polsce to optymisci i sa szczesliwi z zycia w Polsce.
              Gejow moze byc i 20% jesli zacznie sie jeszcze wiecje placic za tzw przyznanie sie. Sam sie zglodze jesli to bedzie mi sie oplacalo.
              Prawdziwych homoseksualistow jest -co najwyzej 3%.

              www.towleroad.com/2010/09/uk-government-survey-15-percent-of-population-is-gay.html
              A new survey from the UK's Office for National Statistics, the largest pool for social data after the Census, reveals that 1.5% percent of the UK's population is gay, a number much smaller than previously estimated, the Guardian reports:

              i to w UK, gdzie ich wyjatkowo "widac":)