apf
17.08.11, 21:50
W historii manipulacji milionami ludzi w Europie Wschodniej za pomocą stworzenia "oferty" bankowej denominowanej w frankach szwajcarskich interesujące jest czy była to błędna, czy świadoma decyzja.
Kredyt w frankach miał wszelkie atrybuty pozornej pewności, jednakże tak jak upadek Chin Ludowych jest nieuchronny, tak kalkulowanie 30 lat prosperity i stabilności kursu waluty jest zwykłą głupotą.
Kilka milionów mieszkańców Unii Europejskiej co miesiąc potrzebuje waluty z kraju, który nie jest częścią Unii, chociaż leży w centrum Europy, co już jest zastanawiające, więc zaplanowany drenaż waluty przynosi zyski tym, którzy podsiadają jej nadmiar. Chociaż tu też spoglądając na postępującą wirtualizację walut, nie chodzi o nazwę waluty, ale o stado ludzi, którzy cierpliwie znoszą dojenie ich z kasy, bo przecież nie wyprowadzą się z mieszkania, nie zabiorą dzieci z prywatnej szkoły ...
Miło słyszeć, że jest rząd na świecie, który ma nadwyżkę budżetową, pomaga zacofanym krajom i regionom w Europie (nawet w Polsce były oprócz Unijnych pomocowe Środki Szwajcarskie).