Dodaj do ulubionych

Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs w...

06.09.11, 10:43
Znowu koniec świata odwołali?
Ziew...
Obserwuj wątek
      • thegreatmongo Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 10:51
        Na plus..

        Wlasnie pokazales, ze nie wiesz o czym mowisz.....

        Moga bronic "z tej strony" kursu ile chca.... To tak jakbys powiedzial, ze nie zgadzasz sie zeby cena papieru totaletowego z twoim podpisem byla powyzej 100 zlotych...

        Jak ktos bedzie dawal 105 to podpiszesz i mu sprzedaz za 100....

        Mozesz tak robic w nieskonczonosc...


        Ciekaw jestem po co wchodzic na twoj blog skoro jestes ignorantem..
        • krzysiozboj Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 11:09
          może jestem ignorantem ale jeśli sprzedajemy ten papier toaletowy o umownej cenie 100 zł za inny papier toaletowy, gdzie ktoś inny twierdzi iz jego podpis jest wart 105 zł? A później nagle okazuje się że podpis niby wart 105 zł jest wart co najwyżej 50 zł?

          Chiny mają chyba ten problem z $$, mają tego sporo ale nie wiem czy są pewni wartości tego co mają.
            • porshe Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 13:05
              dokładnie - to jest akcja na OSŁABIENIE waluty, a nie na jej sztywny kurs. W normalnej gospodarce pewnie takie działanie zostałoby okrzyknięte debilizmem wszechczasów, ale akurat w przypadku Szwajcarii - to się może udać.
              Po pierwsze - ten kraj stoi eksportem, własna konsumpcja stanowi mały procent dochodów państwa, bo oni eksportują głównie towary luksusowe.

              Aby eksport się opłacał to trzeba mieć walutę 'w ryzach' bo inaczej nikt nie będzie kupował tak drogiego towaru (nagła podwyżka ceny o 10% to nie jest tak mało dla odbiorcy, a nie ma na to wpływu bo to jest kurs waluty).

              CZyli jeśli szwajcarski zegarek kosztuje 100 franków za wyprodukowanie (w Szwajcarii naturalnie) to nagle, jak chcesz go kupić za euro, w niemczech - musisz zapłacić za niego 110 franków.

              Decyzja o MINIMALNYM kursie wymiany polega na tym, że teraz ojrowiec zamiast 'przepłacać' w euro - może zakupić franki po tym niziutkim kusie wymiany (1,2 euro za jednego franka) bezpośrednio w banku szwajcarskim. Nie musi wydawać ojrasów na jakiś mega zawyżony kurs (spekulacyjnie) a jednocześnie - jak ktoś mu sprzeda franka za 1.0 euro - to dla niego będzie to czysty zysk. Tak działa regulacja kursem minimalnym. Prościej się nie da.

              Pytanie brzmi - ile trzeba kasy, aby Frank przerwał bańkę spekulacyjną i gdzie trafią te pieniądze (podejrzewam gruby szfindel na wyprowadzenie kasy z banków centralnych...) no i jak to będzie 'później' tzn - czy dewaluacja (w praktyce) waluty nie odbije się czkawką Szwajcarom (dodruk franka może spowodować zarówno inflację jak i DEFLACJĘ w tej sytuacji, o ile inflacja jest zjawiskiem pożądanym - byle nie za wysoka, w granicach 1-2%, o tyle deflacja niesie za sobą katastrofalne skutki dla gospodarki, choć nieraz jest to jedyna droga ratunku - tak jak u nas za Balcerowicza i reformie walutowej).
              • lava71 Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 13:16
                "...o ile inflacja jest zjawiskiem pożądanym ..."
                A niby skąd takie rewelacje? z książek ekonomowych? Inflacja to ukryty podatek, poprzez który okrada się ludzi z ich oszczędności i promuje życie na kredyt. Obejrzyj się w koło ... ten system właśnie dogorywa na naszych oczach a ty go wychwalasz.
                • nikodem_73 Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 13:37
                  Co się pytasz jak wiesz? :)

                  Dyć we wszelkich post-keynesowskich knigach bykiem stoi: "stymulować, stymulować, stymulować"!

                  I tylko nigdy nie mogłem się doczekać odpowiedzi od (post)keynesistów odpowiedzi na pytanie "Jak nakarmić sytego?".

                  Nie da się ukryć, że inflacja pobudza "konsumpcję". Choć lepiej byłoby napisać "pobudza wymianę papieru na coś mniej bezwartościowego". W końcu pojawiające się wciąż od 10-15 lat "bańki" to nic innego jak objaw gorącej chęci wymiany "duliarów" na coś wolniej tracącego na wartości.
        • nannek Re: Kurs franka dołuje:SNB ustalił minimalny kurs 06.09.11, 11:19
          Już walczyli rzucili sumy astronomiczne i przegrali z kretesem
          teraz będzie to samo polegną, a straty będą przeogromne


          zezorro.blogspot.com/2011/09/franek-dokad.html
          Rynek właśnie przełamał zaporę zbudowaną z futuresów chfeur z ECB oraz swapów chfusd z FED. Jej wysokość sięga 1 biliona i jest bez precedensu. Teraz pytanie: czy Hildebrand już się poddał, czy nasypie kolejną warstwę opcji? Jak widać z rysunku lawinie zajęło miesiąc skonsumowanie obecnej zapory. Oczywiście lawina powstrzymać się na długo nie da. Pozostaje tylko kwestia strat. Obecnie idą one już w setki miliardów (!) Czy pokerzysta Hildebrand podwoi stawkę (i straty)? Możliwe. Z wykresu widać jedno – stoi na straconej pozycji, pozostaje tylko wysokość strat, które zainkasuje.

      • cromio Słowo "analityk" pochodzi z jezyka polinezyjskiego 06.09.11, 11:20
        Składa się z rdzenia "anal" i koncówki "ityk" oznaczającej "wyciągać z".

        To było a propos obu cytowanych wypowiedzi "analitykow":
        "Złoty się umocnił ... ale nie mam zielonego pojęcia na jak długo" oraz
        "Inwestorzy zachowywali się jakby decyzja SNB miała uratować strefe euro" i po chwili "rynki i tak chciały odbić po wczorajszych spadkach"

        I takim idiotom ludzie powierzają swoje pieniądze i doradzanie sobie ???
        • karol_7 Re: Słowo "analityk" pochodzi z jezyka polinezyjs 06.09.11, 13:43
          cromio napisał:

          > Składa się z rdzenia "anal" i koncówki "ityk" oznaczającej "wyciągać z".
          >
          > To było a propos obu cytowanych wypowiedzi "analitykow":
          > "Złoty się umocnił ... ale nie mam zielonego pojęcia na jak długo" oraz
          > "Inwestorzy zachowywali się jakby decyzja SNB miała uratować strefe euro" i po
          > chwili "rynki i tak chciały odbić po wczorajszych spadkach"
          >
          > I takim idiotom ludzie powierzają swoje pieniądze i doradzanie sobie ???

          cromia masz świętą rację
          teraz cała chmara dupo(od anal) lityków będzie się wymądrzała swoimi kretynizmami

          a tak z innej beczki, skoro CHF ma taki wpływ na światowe giełdy i gospodarkę to raczej idioci tym nie zarządzają. Więc te analitykoprzygłupy powinny mieć choć na tyle uczciwości aby w sprawach które ich przerastają głosu nie zabierali (dotyczy także znacznęj części mądrali z forum)
    • thegreatmongo Ciekawe zagranie 06.09.11, 10:47
      Bardzo ciekawe... Moim zdaniem to wyplynie na wzrost na gieldach w krotkim okresie...

      Po prostu nikomu nie bedzie sie oplacalo pompowac kasy do szwajcarii, wiec beda musieli szukac innych miejsc...

      Najpierw obligacje panstw strefy EUR, a potem gielda sie odbija!!
            • thegreatmongo Re: Tu już żadne strategie nie pomogą, chyba że m 06.09.11, 12:10
              Chlopie strategie zarzadzajacych funduszami!!!

              Teraz kazdy sie boi ryzyka.. wszyscy szli w gov bonds i CHF... to bez sensu... FED i SNB pokazaly, ze nie ma bezpiecznych przystani (ujemne realne oprocentowanie dlugu USA i dzisiejsza decyzja)

              Moim zdaniem to popchnie investorow w strone akcji i bardziej ryzykownych aktywow!!

              A tylko takie tworza miejsca pracy!
                • vladexpat Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 12:57
                  witoldpolak napisał:

                  > Inwestorzy ... akcje ... miejsca pracy ... fundusze ...
                  >
                  > Ty tak na poważnie?

                  Bo przecież giełda jest barometrem gospodarki i służy do pozyskiwania środków na inwestycje w realną gospodarkę w zamian za wypłacane z zysków dywidendy. Nie czytałeś podręczników? Tam jest wyraźnie napisane.
                  • thegreatmongo Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 15:45
                    vlade

                    Tak najlatwiej cos osmieszyc... szkoda tylko ze nie myslisz o tym kto podejmuje deczyje wejscia na gielde....

                    To sa sensowni ludzie, wlasciciele firm... uwierz, ze gdyby to sie nie oplacalo to by tego nie zrobili....

                    Ty i Witoldopodobne polaczki moga sobie plakac o lichwie, kasynie czy czym tam chcecie, a ja bede w tym czasie robil kase...
                    • pit5791 Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 18:34
                      Już nie takie kozaki próbowały walczyć z rynkiem, wiążąc kurs z inna walutą, czy dla kogoś się to dobrze do tej pory skończyło?

                      Pytanie jest retoryczne, ponieważ gdyby to było korzystne, to wszystkie kraje związałyby waluty z jedną najlepszą, jednak tego nie robią.

                      Tą decyzją SNB dołączył go gangu drukarzy, gdzie jest już FED i ECB.

                      Teraz pytanie kto ma wydajniejsze drukarki.

                      Szwajcarzy może chwilowo poprawią sytuacje eksporterów, ale zabiją swoje banki.

                      Ciekawe przy jakim poziomie bilansu SNB sie podda ile skupi śmiecia dolara i EURo, 1,2,5 bilionów :)
                      • krzysiozboj Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 18:54
                        Ale dano im wyjście? Sprowadza się do pozycji śmiecia euro i $ za które chciano kupować franka dewastując przy okazji gospodarkę Szwajcarom. Ci odpowiedzieli "my też z waluty zrobimy papier toaletowy".

                        Więc albo dołączyli do gangu drukarzy albo tym drukarzom powiedziano "idźcie pobawić się w inne miejsce, frank do tej zabawy się już nie nadaje". A skupić mogą dowolną ilość, jak drukarnie nie będą wyrabiały to zawsze mozna wprowadzić np nominał 1 mln franków w jednym banknocie :)) W końcu to tylko papier lub wirtualne cyferki.
                        • pit5791 Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 19:32
                          Tylko takim postępowaniem, niszczysz podstawy swojej gospodarki, którą dla Szwajcarii są oszczędności ludności i zostajesz krajem takim jak Argentyna.

                          Może warto było dawać umacniać się walucie i zrobić inne ruchy:
                          - dac swoim firmom kredyty we frankach na 0% żeby tanio skupowało aktywa na całym świecie,
                          - opodatkować transgraniczne transakcje finansowe podmiotów nie-szwajcarskich podatkiem np. 1% od każdej transakcji.
                          • krzysiozboj Re: Widzę, że dalej żyjesz marzeniami 06.09.11, 19:52
                            Ano takie łapanie sie brzytwy chyba jest. Nie jestem ekonomistą, nie potrafię ocenić skutków, wiedza którą mam pozwala mi stwierdzić że mocny frank za zarzynanie własnej gospodarki (Słowacja przerabiała to 2 alta temu).
                            To wygląda na bezprecedensowy akt jakiejś desperacji, na jakąs sporą walkę instytucji finansowych w przerzucaniu parzących papierów. I pewnie SBC musiał mieć spore powody by zaryzykować wartością oszczędności własnych obywateli.
    • asperamanka Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 10:51
      To jest akt rozpaczy. Bo oznacza, że SNB będzie "drukował" franki w nieograniczonej ilości, żeby skupić napływające euro, dolary, i inne waluty, które przy obecnej sytuacji na świecie do "bezpiecznej przystani" nie przestaną napływać. Konsekwencją nieograniczonej emisji będzie inflacja w Szwajcarii, najpierw na aktywach finansowych, a potem przenosząca się na ceny producentów i dla konsumentów.

      Albo SNB w drugim ruchu będzie musiał wprowadzić ograniczenia wymienialności innych walut na franka, żeby uniknąć tej niekontrolowanej emisji. Wtedy będziemy mieli dwa kursy franka, w zależności od tego, kto i w jakim celu kupuje franki.
      • sebastianz1 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 11:06
        Nie do końca strzelają sobie w stopę. Myślisz, że spekuła będzie chciała się teraz pakować w walutę, której grozi przecena inflacyjna? To byłoby działanie wbrew logice. Oczywiście chwilowo, wykorzystując dużą bezwładność fluktuacyjną waluty nadal będa kupować frania, aby przetrwać niepewne czasy, jednak z biegiem czasu (na oko jakieś 6-8miesięcy) zacznie się wielki odwrót od frania, bo inflacja zacznie Szwajcarów podgryzać. Prościej mówiąc im dłużej SNB będzie w tej chwili walczył o utrzymanie kursu, tym większa przecenia ich waluty za pół roku. Natomiast jeżeli spekuła przestraszy się i odpuści już teraz, to jest szansa na uniknięcie dużego wahadła i pozostawienie frania w okolicach 3zł na dłużej. Takie status quo niewygodne ani dla jednej ani dla drugiej strony, ale przynajmniej bezpieczne.
        • krzysiozboj Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 11:15
          Dla mnie to sytuacja kiedy przyparta do muru instytucja ustala jakieś zasady gry a stado hien kombinuje jak na tych zasadach dobrze zarobić. Pewnie będą potrzebowali chwilkę czasu bo znaleźć się w nowych realiach jeśli idzie o franka ale jakoś nie wierzę że nie będzie prób jazdy na franku.

          Najlepsze co może się stać to uznanie spekuły że na franku już nie zarobi i trzeba znaleźć inną zabawkę do "zarabiania". Piszę już jak ekumeniczny? Że jak nie weźmie się za ryj bangsterów to i tak dostaniemy po doopie, pytanie tylko z której strony?
      • zbychus1 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 11:20
        niekoniecznie. Ja uwazam ze madrze robia, tyle ze mogli to zrobic duzo wczesniej. Mocny Frank szkodzi ich gospodarce i to jest fakt. Skoro rynki finansowe uznaly ze ich waluta jest bezpieczna i mozna ja kupowac w kazdej ilosci placac co raz wiecej to uznali po prostu ze moga jej dodrukowac az rynki sie nia udlawia. Nic nie szkodzi na przeszkodzie zeby za pare miesiecy lub lat skupowac te same franki od rynku za nieco taniej (np. po 0.75 euro) wcelu ich "umorzenia". W krotkiej perspektywie Frank rzucony na obcy rynek (a nie lokalny) nie przyczyni sie do wzrostu inflacji, ktorej normalnie banki centalne tak sie boja. Jesli rynki zobacza, ze bank "drukuje" mase frankow co przyczynia sie do rozwodnienia posiadanej waluty zaczna sie ich pozbywac, wtedy wkroczy znow bank centralny kupujac walute ale nie wproawdzajac jej spowrtoem w obrot. To moim zdaniem najlepsza bron jaka Szwajcarzy moga miec. Na dodatek moga na calej operacji sporo zarobic utapiajac paru speklulantow ...
          • zbychus1 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 11:46
            odwrotnosc dodrukowania. skoro mozna dodrukowac mozna tez spalic.

            Drukowac - Sprzedac - kupic - spalic

            troche ryzykowna gra (grozba inflacji jesli franki beda trafiac na rynek szwajcarski) ale warta swieczki przy obecnych problemach silnej waluty.
                • sammler Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 11:55
                  Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę. Gdyby można sobie było bezkarnie dodrukowywać i umarzać walutę, nie mielibyśmy ani problemów z kryzysami walutowymi, ani z inflacją.

                  S.
                  • zbychus1 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 12:11
                    mysle ze pare razy juz stosowana ta technike za pomoca manipulacji rezerwami. Jesli bank centralny dodrukuje 100 mld frankow i wpusci ja na rynek nie zwiekszajac rezerwy by za jakis czas skupic te walute i za jej pomoca zwieszyc rezerwe wowczas osiagnie sie skutek "umorzenia". caly problem polega na odpowiedniej ilosci by nie pobudzic inflacji a jednoczesnie nie przyczynic sie do nadmiernej dewaluacji (efekt oslabianai sie franka moglby miec charakter domina). Nie dam teraz glowy ale gdzies kiedys czytalem o takiej sprawie ...
                  • aegis_of_heart Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 12:11
                    Akurat suweren jest w najlepszej pozycji, by przeprowadzić taką operację.

                    Masz tylko rzadko spotykaną sytuację, że jest nadmiar chętnych na zakup papierów (spekulacyjny) - zazwyczaj państwa grają na podbicie wartości swoich papierów, a nie na ich zdołowanie. Tymczasem gra na obniżenie wartości jest trywialna: po prostu drukujesz walutę, wypuszczasz papiery dłużne itp.
                    Śmieszne są wypowiedzi o "testowaniu banku Szwajcarii" albo kretyńskie dywagacje "czy starczy im pieniędzy". Bank Szwajcarii nie potrzebuje żadnych pieniędzy, on je sprzedaje.

                    Sprzedaje bo musi - a niech się rynki zadławią. Fakty są takie, że Szwajcarzy specjalnie nie mają wyjścia, jeśli chcą bronić gospodarki. Spekulacyjnie wysoki kurs franka grozi gospodarce realnej, opartej na eksporcie, turystyce i i usługach dla podmiotów zagranicznych. Tymczasem dodruk nie grozi poważną inflacją w krótkim terminie.

                    Co więcej, jest okazją do niezłych zarobków: sprzedaj drogo, odkup w przyszłości tanio. Co więcej, mogą ulokować te środki w aktywach, które raczej będą rosnąć :) - w metalach rzadkich, w Renmibi.. mogą też pomóc EBC kupując papiery w euro.

                    A na Twoje wątpliwośi czy tak się da odpowiedź jest prosta. Da się i to długo, spójrz na ChRL...
                    • sammler Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 12:52
                      aegis_of_heart napisał:

                      > A na Twoje wątpliwośi czy tak się da odpowiedź jest prosta. Da się i to długo,
                      > spójrz na ChRL...

                      Chwileczkę, bo chyba się nie zrozumieliśmy. Chyba wszyscy pomijacie w mojej wypowiedzi słowo "bezkarnie". Technicznie to się wszystko da. Tylko pytanie, do czego to wszystko doprowadzi. Czy celem Banku Szwajcarii jest stawianie się w jednym rzędzie z bankiem Chin? Zresztą chyba też wszyscy zapominacie o skali. To, co wolno wielkim, małej, jakby nie było Szwajcarii, może się nie udać.

                      Rynek walutowy to system naczyń połączonych, o czym akurat wiecie. Nie rozumiem więc, dlaczego próbujecie porównywać (w skutkach) umorzenie akcji do podobnych manewrów walutą. To pierwsze skutków nie ma właściwie żadnych, poza księgowymi. To drugie? Ktoś zna 100% odpowiedź?

                      Wartość eksportu Szwajcarii spadła w II kw. br w stosunku do I kw. o 1,3%. Czy to był wystarczający powód do takich decyzji? Bo twierdzicie, że to najlepsze, co w danej chwili SNB mógł zrobić. Wątpię...

                      S.
                      • sammler Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 13:05
                        sammler napisał:

                        > Wartość eksportu Szwajcarii spadła w II kw. br w stosunku do I kw. o 1,3%. Czy
                        > to był wystarczający powód do takich decyzji? Bo twierdzicie, że to najlepsze,
                        > co w danej chwili SNB mógł zrobić. Wątpię...


                        Rozumiem, że w takim razie my powinniśmy właściwie co kwartał wykonywać podobne ruchy, co dziś Szwajcaria... Bo nasz eksport charakteryzuje się znacznie większą zmiennością. Tylko co kwartał ustalać nowe parytety maksymalne (minimalne - zależy jak patrzeć).

                        Frank podrożał ostatnio o 8%? Straszne! Jeszcze w 2008 r. euro, czyli najbardziej newralgiczna waluta także z punktu widzenia naszego eksportu, kosztowało 3,2 zł (złoty był horrendalnie drogi - do dzisiejszego kursu osłabił się przez 3 lata o 32%), w styczniu br. to samo euro kosztowało 3,8 zł (przez 8 miesięcy deprecjacja o 11%). Rozumiem, że SNB boi się dalszej aprecjacji franka i że frank to nie złoty, tylko nie jestem pewien, czy przyjęcie w tym momencie euro, stojącego nad przepaścią (bo to właśnie de facto zrobił) jest słuszną decyzją...

                        S.
                        • nikodem_73 Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 13:23
                          No cóż. Moim skromnym zdaniem nie przyjęli euro, bo nie ustalili drugiej strony widełek. Po prostu ogłosili "będziemy drukować nie mniej niż ECB (a jak trzeba to i więcej)".

                          Inna sprawa, że obecnie dopieprzyli wszystkim swoim obywatelom zarabiającym i oszczędzającym we frankach, no ale to taki "efekt uboczny".

                          I bynajmniej nie twierdzę, że SNB zrobiło dobrze. Tego nie wiem. Od czasu gdy zacząłem pić kawę z ekspresu nie mam fusów do wróżenia. Jeżeli dadzą sobie radę z "wracającymi" frankami - pogratulować fryzjerstwa na światowym poziomie. Jeżeli nie... No cóż... Będzie gdzie pojechać na narty.

                          Ot takie ryzyko zabawy walutą.
                          • sammler Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 14:19
                            nikodem_73 napisał:

                            > No cóż. Moim skromnym zdaniem nie przyjęli euro, bo nie ustalili drugiej strony
                            > widełek. Po prostu ogłosili "będziemy drukować nie mniej niż ECB (a jak trzeba
                            > to i więcej)".

                            Formalnie masz rację. Ale jeśli się spojrzy na cel i motywację takiego ruchu oraz weźmie pod uwagę to, że globalni gracze raczej im nie odpuszczą, to musieli podjąć tę decyzję ze świadomością tego, że w dobie spodziewanego (lub faktycznego) kryzysu euro de facto wiążą się na jakiś czas z tą walutą. Bo musieli się liczyć z tym, że parcie będzie tylko w jednym kierunku. To miałem na myśli - sorry, jeśli nie wyraziłem się dostatecznie jasno... Ostatnio piszę bardzo szybko, bo nie mam czasu na zbyt długie siedzenie na forum...

                            S.
                            • pit5791 Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 18:44
                              Ciekawe, czy SNB skupi 1,2,5 bln EURo czy USD :)
                              Angole z Funtem juz próbowali takich zabaw :) o Argentynie nie wspomnę.

                              Gdyby droga którą obrała szwajcaria była taka super, to głupi Japończycy powinni na nią już dawno wpaść.

                              A wyjście jest proste, po prostu wziać się do roboty :), albo dać bankrutom zbankrutowac
                              • nikodem_73 Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 21:06
                                Jeżeli pisząc o Anglii masz na myśli "numer Sorosa" to sytuacja jest cokolwiek inna. Szwajcaria nie musi przestrzegać ERM II, a pan Soros grał na osłabienie funta - bank Anglii musiał kurs podtrzymywać i dlatego mu się nie udało (no w pewnym momencie wyszły im dutki których nie byli emitentami).

                                Szwajcarzy obecnie są w sytuacji w zasadzie biegunowo przeciwnej - im zależy na tym aby osłabić własną walutę. A i to zapewne najlepiej do poziomu 1,5-1 (choć pewnie i przy 1,7-1 też specjalnie by mocno się nie awanturowali).

                                Szwajcarzy dla odmiany mają inny problem - jeżeli SNB nie blefował i naprawdę puści w ruch drukary, to za czas jakiś, w niesprzyjających okolicznościach, to może się okazać, że właśnie znajdą się w roli BoE. Znajdzie się jakiś "nowy Soros" (a może nawet ten sam), który będzie rynek po prostu zalewał CHF.

                                I jeśli wtedy starczy im zasobów, to na całej akcji będą ostro do przodu, a my usłyszymy, że oto pan "nowy Soros" został znaleziony martwy w swojej willi w Malibu (czy innych Kajmanach). Jeżeli zaś nie? No cóż - to pierwszego dnia "franciszkanie" ucieszą się z franka za 1,5, a drugiego zabije ich info, że oto LIBOR skoczył do 500% i następna rata wynosi 20 tysięcy CHF (no może ociupinkę przesadzam).

                                A tak na marginesie - nie tak dawno Japończycy się cieszyli z obniżenia im ratingu - liczyli, że osłabi to yena. Dziwny naród - no nie?
                              • nie-tak Re: Meh. Niby dlaczego nie? 06.09.11, 21:27
                                pit5791 napisał:

                                > Ciekawe, czy SNB skupi 1,2,5 bln EURo czy USD :)
                                > Angole z Funtem juz próbowali takich zabaw :) o Argentynie nie wspomnę.
                                >
                                > Gdyby droga którą obrała szwajcaria była taka super, to głupi Japończycy powinn
                                > i na nią już dawno wpaść.
                                >
                                > A wyjście jest proste, po prostu wziać się do roboty :), albo dać bankrutom zba
                                > nkrutowac
                                -----------------------------------------------------------------------------------------
                                Szwajcaria już raz próbowała skupować i manipulować na Euro, sama się do tego przyznała kiedy zrobili na tej transakcji 20 miliardów do tyłu.
                                _______________________________________________________________
                                Tajemnicza śmierć Generała Sikorskiego.
                                Kto przetłumaczy na język polski reportaż z Arte?
                                <https://www.youtube.com/results?search_query=churchills+verrat+an+polen&aq=f>
                  • nikodem_73 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 12:13
                    Dlaczego "bezkarnie"? "Karą" jest ryzyko, że się rączka omsknie i pójdzie wszystko w cholerę.

                    Przecież obecnie waluta niespecjalnie się różni od akcji, obligacji, czy jednostek uczestnictwa. To też tylko kawałek papieru, o deklaratywnej, zmiennej wartości.
                  • gronostaj8 a czemu nie walutę? 06.09.11, 12:30
                    na ekonomii o tym nie powiedzieli? ojej...

                    > Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę.

                    waluta niczym się nie różni od tych. Można jej dodrukować, a potem można ją zwinąć i "spalić". Jest 100mld franków i nagle ich nie ma. Przecież to wszystko to tylko cyferki w komputerach.
                  • vladexpat Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 12:59
                    sammler napisał:

                    > Akcje, jednostki uczestnictwa, obligacje itd. Ale nie walutę. Gdyby można sobie
                    > było bezkarnie dodrukowywać i umarzać walutę, nie mielibyśmy ani problemów z k
                    > ryzysami walutowymi, ani z inflacją.

                    >
                    Właśnie kryzysy walutowe i inflacja jest skutkiem dodrukowywania waluty. Kumasz?
                      • pit5791 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 18:48
                        Nie rozumiesz jednak rzeczy.

                        Jak więcej będzie śmieci na rynku, to będzie bardziej bujać!!
                        Dodruk zamiast zmniejszać zmienność to ją zwiększa.

                        Jak tak łatwo spalić walutę, to powiedz, jak technicznie się ściąga z rynku np. 1 bln CHF w walucie, będących w rękach instytucji finansowych z Państw dysponujących atomówkami!!

                        A jeśli ty w swoim banku centralnym masz w sejfach same EURo czy USD, to kto zaczyna decydować o twojej gospodarce??
                        • nikodem_73 Re: Strzelają sobie w stopę. 06.09.11, 21:19
                          > Jak więcej będzie śmieci na rynku, to będzie bardziej bujać!!
                          > Dodruk zamiast zmniejszać zmienność to ją zwiększa.

                          Przyznaję - nie widzę korelacji pomiędzy wolumenem a deltą.

                          > Jak tak łatwo spalić walutę, to powiedz, jak technicznie się ściąga z rynku np.
                          > 1 bln CHF w walucie, będących w rękach instytucji finansowych z Państw dysponu
                          > jących atomówkami!!

                          Tak samo jak 1 mld i 10 bln? bid/ask? Jeżeli masz na podorędziu 100 bln EUR/USD? No albo to albo nie kumam

                          To, że ktoś ma i pentylion mojej waluty u siebie to pan pikuś. Jak chce to niech ma. Nie wiem? Może ma hobby i chciałby sobie moją walutą chatę wytapetować? Jego sprawa.

                          Gorzej jak zacznie wyzbywać się jej kupując nie dobra/usługi (w domyśle - u mnie), lecz inne waluty. Lecz wtedy mając odpowiednie środki (czytaj - dużo innej waluty) jestem w stanie tę swoją walutę odkupić. I po problemie. Nie wiem co do tego mają atomówki. Przecież ja tej swojej waluty nie mam zamiaru mu fizycznie zabierać.

                          Przecież pieniądze to nie terminowe papiery dłużne. One sobie to mogą leżeć w sejfach ad mortem defecatum.

                          > A jeśli ty w swoim banku centralnym masz w sejfach same EURo czy USD, to kto za
                          > czyna decydować o twojej gospodarce??
                          Ale wiesz o tym, że bank centralny jest zwykle emitentem lokalnej waluty? I, że zwykle w przyrodzie nie występuje zjawisko "zbyt dużych" rezerw w innych walutach?
    • lichwiarska_szmata Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 10:55
      Pozornie wydaje się, że dla tych łosi to doskonała informacja... Ale prawda jest okrutna. Otóż jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby interwencje banków centralnych działały dłużej niz kilka dni. Walczyć z rynkami próbował już znacznie potężniejszy Bank Japonii. Wiele razy. Bez skutku. Kilkakrotnie mniejszy Bank Szwajcarii nie ma żadnych szans w tym starciu. A kiedy kurz bitewny już opadnie i spekulanci przekonają się (po raz kolejny), że kolejny bank centralny może im skoczyć, Euro/CHF zejdzie poniżej parytetu w tempie błyskawicy. W miedzyczasie grecy walną bankruta i kurs Euro/PLN wejdzie trwale powyzej 4,5 PLN. A więc franolek będzie się zbliżał do 5 pln. I wtedy się kredyciarze posypią...
      • kjs40 Re: Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 11:06
        lichwiarska_szmata napisał:

        > Pozornie wydaje się, że dla tych łosi to doskonała informacja... Ale prawda jes
        > t okrutna. Otóż jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby interwencje banków central
        > nych działały dłużej niz kilka dni.

        Nakupiłeś papieru toaletowegoo bo drożał i wtopiłeś?
        Zrozum jedno za czekolade nikt nie da więcej niż 0,5 E a "we franku" ta sama czekolada wychodziła po 1 E więc kto ją kupi?

        Pewnie ten co zamiast czekolady woli zjeść kolorowy papier....taki papierowy MIDAS!
          • chris62 Re: Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 15:16
            lava71 napisał:

            > Masz rację ... nikt nie da 1E. I to jest odpowiedź na pytanie. Wszak nikt nigdy
            > nie mówił, że wszystkie firmy będą po wieki wieków dochodowe i będą mogły sprz
            > edawać swoje produkty. Czas przenieść fabryki Milki do Chin.

            To wyobraź sobie że PLN do Euro wynosi 1:1 -> co zrobią właściciele fabryk? Do Chin? Pewnie tak! a co zrobimy My? Pojedziemy też do Chin pracować za 5x mniejsze pieniądze?
            Kto nas tam potrzebuje?
            To nikt inny tylko Szwajcarzy mają problem! Taki kurs to zamach na to państwo tyle, że zamiast samolotów i bomb ktoś używa innej broni......
            Skutki są do przewidzenia-duze koszty produkcji-spadek eksportu a nawet sprzedaży na rynku rodzimyym, redukcja liczby turystów do marginalnej wartości, wzrost bezrobocia, emigracja biznesu np. do Polski na Ukrainę i inne "murzyńskie" kraje potem upadek państwa i ...spadek waluty do poziomu prawie zerowego, przejęcie przez "kogoś" za bezcen upadłych firm, nieruchomości itd.

            Ot taka finasnsowa gra w SZACHY.
        • lichwiarska_szmata Re: Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 11:30
          Brednie? To czemu Bank Japonii nie ustali sobie kursu wymiany jena ściśle powiązanego z USD na zadawalojącym dla gospodarki Japonii poziomie nie wyższym niż coś tam? Przecież też może drukować na potęgę. Japończycy sami sobie lubią robić krzywdę, ze tego nie robią? Przecież żyją z eksportu. No po prostu łosie jakieś, hehe.
          • dopracowanywkazdymcalu Re: Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 11:39
            lichwiarska_szmata napisał:

            > Brednie? To czemu Bank Japonii nie ustali sobie kursu wymiany jena ściśle pow
            > iązanego z USD na zadawalojącym dla gospodarki Japonii poziomie nie wyższym niż
            > coś tam?


            no widzisz- a bank szwajcarii sobie tak ustalil. a jak sobie tak ustalil to nie ma niec prostrzego niz obnizenie wartosci wlasnej waluty- chinczycy robia to od dziesiecioleci.

            • fabon Re: Koniec kredyciarzy w CHF coraz bliżej... 06.09.11, 13:17
              Zgadzam sie w duzej czewsci z analiza lichwiarska_szmata, ale dopracowanywkazdymcalu wskazuje na rowniez istotny punkt; jest to niemalze powiazanie franka z euro, a przy takim powiazaniu Chinczycy sobie daja rade. Tak czy siak mysle ze diagnoza lichwiarskiej.... sie sprawdzi ale nie w perspektywie kilku dni a raczej wielu tygondi badz miesiecy; Czytalem asrtykul, ktory wskazywal iz wszystkie rezerwy Szwajcarow nei pozwalaja na wizanie franka. Jest to maly kraj i nie moze sobie pozwolic na drukowanie w relatywnie porownywalen do USA. Pojawi sie byc moze kolejny soros i zada cios bankowi Szwajcari.

              Zamiast tanich towarow i dobrobytu to Szwajcarzy wybrali kupowanie drogich towarow i pozbywanie sie tego co produkuja; kolejny raz wazny jest nie konsument
                  • sammler Re: dopracowanywkazdymcalu daruj sobie... 06.09.11, 14:26
                    vvoytaz napisał:

                    > rzucasz perły przed wieprze, większości wypowiadających się w tym wątku chodzi
                    > tylko o to żeby dokuczyć z zazdrości tym których stać na kredyt we franku...

                    Ty to musisz mieć mniemanie o sobie, jeśli sądzisz, że ktokolwiek podjął jakiekolwiek decyzje w trosce o głupawych polskich kredytobiorców frankowych. Ja bym się na ich (twoim) miejscu zaczął bać, bo jeśli przy spadku eksportu o 1,3% kw./kw. SNB podejmuje takie decyzje w trosce o - uwaga - szwajcarski eksport (przynajmniej oficjalnie), to już chyba niczego nie można być pewnym odnośnie przyszłości tej waluty..

                    S.
    • vladexpat Jazda bez trzymanki 06.09.11, 11:15
      Obserwowanie rynków finansowych przypomina teraz kibicowanie na zawodach sportów ekstremalnych. Irracjonalne z pozoru zachowania, niemożliwe do przewidzenia ruchy a w rzeczywistości od dawna doskonale przygotowane i przećwiczone triki. No czasem coś się nie uda i wtedy zawodnika odwożą do szpitala lub na cmantarz.
    • sammler Wydawało się, że w Szwajcarii mają mądrych... 06.09.11, 11:17
      ...finansistów. A tu się okazuję, że wykonują oni ruchy, które może i coś w średnim okresie dadzą, ale kosztem własnych obywateli, których dochody wystawiają na spore ryzyko. Wprawili w ruch wahadło, które nie wiadomo jak mocno się wychyli i kogo po drodze uderzy...

      S.
      • sammler Re: Wydawało się, że w Szwajcarii mają mądrych... 06.09.11, 11:19
        Zapomniałem dodać, że skutki będą i tak dalekie od zamierzonych... Tym bardziej dziwię się takim ruchom... Może niech Szwajcarzy od razu wprowadzą euro, skoro tak im do niego spieszno i to w czasie kryzysu tej waluty? Albo upadli na głowę, albo wydarzyło się już coś, o czym nie wiemy...

        S.
        • i33il33 Re: Wydawało się, że w Szwajcarii mają mądrych... 06.09.11, 11:29
          Nic szczególnego się nie wydarzyło o czym moglibyśmy nie wiedzieć,po prostu nie mają już magazynów do składowania swoich niesprzedanych towarów.
          A polskich kredyciarzy jak również spekulantów walutowych mają po prostu głęboko w doopie i ci drudzy już dzisiaj nieodwołalnie stracili.
        • thegreatmongo Re: Wydawało się, że w Szwajcarii mają mądrych... 06.09.11, 11:37
          Nie upadli na glowe tylko sa malym krajem... Dzisiaj wsiadasz w Auto i po dwoch godzinach z kazdego miejsca w Szwajcarii jestes w strefie EUR....

          Teraz zastanow sie robisz zakupy za franki czy 20% taniej w EUR??? Gdzie kupisz nowa lodowke, narty, czy telefon?

          Szwajcaria bez eksportu sie nie liczy... kazdy dzien mocnego franka bije w nich!! A Niemcy sie ciesza :)
          • krzysiozboj Re: Wydawało się, że w Szwajcarii mają mądrych... 06.09.11, 13:06
            Słowacy to przerobili dwa lata temu jak waluty sąsiednich krajów poleciały w dół, moim zdaniem do dzisiaj nie wylizali się z tego. Robili masowo zakupy w Polsce, na Węgrzech i Czechach.

            Tyle że sprzedaż własnej waluty w nieograniczonych ilościach to też ładne wariactwo, dla mnie to sprowadzanie jej do poziomu papieru toaletowego. Kiedyś pieniądz tylko ułatwiał handel, miał jakąś umowną wartość którą można było przełożyć na dany towar. Dzisiaj pieniądz zdaje się być totalnie oderwany od dóbr.
      • mazbip w tym szalenstwie jest metoda 06.09.11, 13:15
        przede wszystkim nie powinnismy mowic o "Szwajcarach". W Szwajcarii tak jak i w innych krajach Europy zach. istnieje obecnie mocno zroznicowana i podzielona ludnosc. Podzialy klasowe, polityczne, spoleczne i etniczne. W Szwajcarii istnieje bardzo silne lobby pro EU. Lobby to sklada sie z przedstawicieli gospodarki neoliberalnej a ich partia jest FDP, partia kiedys liberalna (w owczesnym znaczeniu) dzis "neoliberalna" w znaczeniu gospodarczym. Ma ona nawet swoje forum ktore sieje propagande za wstapieniem CH do EU. Przede wszystkim pracodawcy i ich org Economiesuisse sa za. Jest sprawa jasna i oczywista dla kazdego ze nie maja na to najmniejszej szansy, olbrzymia wiekszosc obywateli CH jest temu zdecydowanie przeciwna (obowiazkowe referendum). Jezeli nie wprost no to moze tylnymi drzwiami. Poza tym partie lewicowe sa rowniez za, z przyczyn czysto ideologicznych i dlatego traca swoich tradycjonalnych wyborcow, ludzi pracy. SNB ulegl wlasnie naciskom tego moznego lobby. Jezeli poczytacie fora w szwajcarii to rzadko znajdziecie post, ktory decyzje SNB uwaza za sluszna. Coraz wiecej ludzi sluchajac politykow i bossow biznesu czuje sie jakby znajdowali sie w domu wariatow. Te tzw. elity mowia rzeczy ktore sobie wzajemnie przecza. Robia za to wszystko aby oni zgarniali jeszcze wieksza czesc produktu EU, czy o produkcie narodowym mozna tam jeszcze mowic. Pytanie jak dlugo uda sie utrzymac pracujacych Niemcow w ryzach. Dzis protestuja Wlosi. Kiedy Niemcy? To pracujacy Niemcy od lat finansuja projekt EU i €. Gospodarka niemiecka rosnie od lat, firmy maja coraz wieksze zyski, ci ktorzy pracuja otrzymuja coraz mniej. Najwiekszam realnym wzrostem w EU jest wzrost roznic miedzy pracujacymi a kapitalistami i ich miedzynarodowa nomenklatura zarzadzajaca ich majatkami.
    • maklert Koniec drogiego franka 06.09.11, 11:28
      Kurs franka nadal będzie tanieć. Trendy tworzą rekiny spekulacji, a który rekin zainwestuje teraz w walutę o ograniczonym zakresie wzrostów? Chyba, że ktoś chce się zmierzyć z SNB w zawodach kto więcej straci :) Za rekinami pójdą płotki na foreksie. Zobaczycie jeszcze dziś kurs CHF na poziomie 3,35 - 3,40 jak się USA obudzi.
    • nieprawomyslny Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 11:30
      Sytuacja jest zupełnie inna niz z czasów Sorosa i jego gry na funcie. W przeciwieństwie do WB, Szwajcarzy mają b.dużo amunicji do zbijania kursu - tak długo jak stany i EU będą drukować eur/usd, a spekuła uciekać do 'bezpiecznej przystani' we franku, tak długo SNB może także drukować chf. Oczywiście bedzie inflacja na całym świecie, a pejsaci z GS na czele znowu będą próbować dmuchać bańki na surowcach. W każdym razie to na pewno dobra wiadomość dla franciszkanów, własny rząd miał ich w d.pie, z pomocą przyszedł im obcy.
      • sammler Re: Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kur 06.09.11, 11:38
        nieprawomyslny napisał:

        > W każdym razie to na pewno dobra wiadomość dla franciszkanów, własn
        > y rząd miał ich w d.pie, z pomocą przyszedł im obcy.

        Czy dobra, to się jeszcze okaże. Jak podniosą stopy w walce z inflacją, albo wzrośnie spread na franku w związku z jego zwiększoną zmiennością... No chyba że uważasz, iż obcy rząd ma nie pomagać swoim obywatelom, tylko zagranicznym kredytobiorcom i nic takiego (podwyżka stóp) się nie stanie...

        Nie rozumiem tylko, dlaczego i w jaki to niby sposób polski rząd miałby pomagać osobom, które dobrowolnie oddały się pod jurysdykcję narodowego banku Szwajcarii?

        S.
        • nieprawomyslny Re: Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kur 06.09.11, 11:44
          niby czemu mają podnosić stopy, jeśli jednocześnie będą zbijać wysoki kurs? Inflacę wyeksportują podobnie jak to robią USA, a kiedy waluta zacznie do nich wracać, skupią ją po lepszym kursie za zmagazynowane usd i eur. Proste i sprytne.
          BTW nie uważam że obcy rząd ma pomagać kredyciarzom - to będzie efekt uboczny jego polityki.
          • sammler Re: Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kur 06.09.11, 11:53
            nieprawomyslny napisał:

            > niby czemu mają podnosić stopy, jeśli jednocześnie będą zbijać wysoki kurs? Inf
            > lacę wyeksportują podobnie jak to robią USA, a kiedy waluta zacznie do nich wra
            > cać, skupią ją po lepszym kursie za zmagazynowane usd i eur. Proste i sprytne.

            No właśnie nie jednocześnie, tylko jako efekt tych swoich dzisiejszych działań. Gdyby to wszystko było takie proste (w szczególności wyzbycie się rezerw), to dziś Szwajcarzy nie mieliby problemów, które mają.

            Ten ruch doprowadzi wyłącznie do rozstroju ich wewnętrznej gospodarki i do dalszego poszukiwania bezpiecznych aktywów przez resztę. Do niczego więcej.

            S.
    • johanek4e Kurs franka dołuje: SNB ustalił minimalny kurs ... 06.09.11, 12:26
      Jedno jest pewne - jak się ma ZDROWĄ ZIEMIĘ,ZDROWĄ WODĘ,ZDROWE POWIETRZE,póki SŁOŃCE ŚWIECI i rosną dzieci i jesteś w stanie tego BRONIĆ ,to nie musisz się martwić wirtualnym GOOWNEM (giełdą,mediami,polityką etc.etc.etc.).....Konfucjusz napisał to 500 lat przed Chrystusem tylko trochę inaczej...
    • obrain ZŁOTY to g.wniana waluta 06.09.11, 12:33
      no to teraz sobie popatrzymy jak G.wnianą walutą jest PLN, skoro mamy do EUR staly kurs - wahania chf beda tylko odzwierciedlac spadki waluty PLN.
      Pozdrowienia dla frankowców od Rostowskiego - speca nad spece od okradania rodakow z ich cięzko wypracowanych emerytur...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka