eva15
22.02.05, 19:09
Trzeba Anglikom przyznac, ze sa niezwykle konsekwentnii w pozbywaniu sie
"srebra rodzinnego". Jak i gielda pojdzie w obce rece, to czy zostanie choc
jedna firma w rekach brytyjskich. Oprocz Rovera oczywiscie, bo tego nawet FSO
nie chce.
Widac Anglicy nie wierza w siebie i uwazaja, ze lepiej oddac caly kraj w
leasing lub sprzedac obcym inwestorom, niz probowac walczyc w warunkach
naprawde ostrej konkurencji. Czasy gdy na "bialych panow" pracowali Hindusi
czy Afrykanie minely. Teraz Anglicy pracuja u/i na innych. A, ze wiekszosc
firm wykupily USA, Europa kontynetalna wcale sie nie dziwi, ze Anglia stoi
lojalnie u boku Stanow w kazdej nawet najbardziej absurdalnej awanturze.