Dodaj do ulubionych

Akcje Lotosu: wygrali najwytrwalsi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:59
To jest skandal, dostawali mieszkania od komuny, talony na samochody a teraz
im dali na spokojne dozycie, a co z nami młodymi, przecież to te pokolenie
zgotowało ten los rocznikom 70 a teraz w beszczelny sposób sie z nas śmieje.
Obserwuj wątek
    • Gość: barneu a podatek? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.06.05, 22:22
      zapomnieliscie wspomniec ze "50-latek, pracownik administracji" niedlugo bedzie
      musial zaplacic najwiekszy w swoim zyciu podatek (jakies drobne 40k), ale on to
      akurat ma maly problem bo ta kase jeszcze ma... ale co powie pan "Andrzej
      Kowalski z działu łączności, dziś emeryt", ktory juz pieniedzy nie ma, a podatek
      bedzie musial zaplacic i to tez niemaly (19% x 29zl x ilosc akcji)
    • Gość: kapitalista DZIENNIKARZU - to podobno portal GW a nie Trybuny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 22:11
      DZIENNIKARZU !!!
      na jakiej podstawie pisze pan w opiniotwórczej gazecie, że "Nieformalny skup był
      oczywiście nielegalny." Proszę sięgnąć do kodeksu spółek handlowych i znaleźć
      przepis zabraniający akcjonariuszom sprzedaż akcji. Akcje Lotosu były handlowane
      na rynku niepublicznym a nie nielegalnym, a to zasadnicza różnica. I nie
      nieformalnym tylko za pośrednictwem biura maklerskiego na podstawie umowy
      kupna-sprzedaży !!!! ... trochę inaczej to chyba brzmi.

      "A ceny się wahały. Po dziewięćdziesięciozłotowej "górce" z 2000 r. naganiacze
      zbili ceny: w latach 2001-2004 pracownicy mogli dostać pod bramą 30-40 zł za
      akcję" - Ktoś podjął ryzyko, którego nie chcieli pracownicy, i kupił te akcje
      pięć lat temu po 90 zł. Cena akcji uzależniona była od popytu i podaży, które
      były zależne od pojawiających się informacji o terminie debiutu giełdowego lub
      jego braku. Przecież Lotos mógł nie wejść na giełdę, czy wtedy też pisałby pan o
      biednych pracownikach którzy sprzedali akcje inwestorom, którzy to stracili
      wszystkie pieniądze, bo np. Lotos zostałby przejęty przez PKN na takich samych
      zasadach jak rafinerie południowe przez Lotos (akcje pracownicze tych rafinerii
      nie zostały zamienione na akcje notowanego na GPW Lotosu i można się nimi dziś
      podetrzeć)
      Przed podawaniem takich ostrych zarzutów, że coś jest nielegalne, prosiłbym o
      sprawdzenie informacji - tego chyba wymaga etyka dziennikarska. No ale o ile
      wtedy ten artykuł byłby mniej ciekawy.
      • Gość: kapitalista Re: DZIENNIKARZU - to podobno portal GW a nie Try IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 22:19
        i jeszce jedno, kiedy akcje były kupowane 5 lat temu po 90 zł, cena PKN była w
        okolicach 20 zł, a później nawet niżej. Nikt nie mógł przewidziec takiego
        wzrostu cen ropy i co się z tym wiąże marży rafinerii i zysku netto. Inwestorzy
        mieli szczęście - ceny wzrosły, średnioroczny zysk z inwestycji wyniósł około
        45%. Dużo, ale takie są stopy zwrotu gdy podejmuje się ryzyko. Równie dobrze PKN
        mógłby kosztowac nadal 20 zł, a po pięciu latach inwestorzy dostaliby conajwyżej
        zainwestowane środki. To jest "wstrętny" kapitalizm.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka