Dodaj do ulubionych

Eisenhower11, keli - Amerbrokers(?)

IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.07.05, 23:59
Mysle o rachunek w Amerbrokers .
Obecnych klientow prosze o opinie czy to dobry wybor (akcje, FW20).

A pozatym mam pytanie do Was Eisenhower11 i keli.
Czesto na forum trafiam na Wasze wypowiedzi. Brzmiom
one calkiem sensownie i wynika z nich ze macie Panstwo
za soba bagaz cennego doswiadczenia na gieldzie, mam nadzieje
popartego rachunkiem z duza iloscia cyfr.
Interesuje mnie, w ktorym biurze Wy macie rachunek.
No bo kogo mam prosic o rade jesli nie kompetentnych do ich udzielania osob.

Za jakis czas mam zamiar zaczac grac i ciekawy jestem waszej opini, czy
postepujac zgodnie ze standardami ( psychologia, system, zazadzanie ryzykiem)
jest sie w stanie przeskoczyc najtrudniejsza (przez niektorych uwazana za
nieunikniona) faze nauki, czyli wyrzucenia z rynku.
Generalnie boje sie splukania i nie wiem czy nie obroci sie to
przeciwko mnie.




O wypowiedzi prosze wszystkich zarabiajacych

dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: keli Re: Eisenhower11, keli - Amerbrokers(?) IP: *.veranet.pl 04.07.05, 10:00
      Szczerze mowiac to nie bardzo moge ci doradzic jaki rachunek wybrac gdyz nie
      mam w tym wielkiego rozeznania.
      Ja mam w doakcji.pl . Jest to rachunek internetowy prowadzony przez dm
      penetrator.
      Jak zaczynalem swa przygode z gielda to mieli wowczas najnizsze oplaty i
      prowizje i tym mnie skusili. A ze jestem zadowolony (a moze z lenistwa) nie
      rozgladalem sie za innymi rachunkami. Ale raczej sie nie sugeruj moja opinia.
      Musisz przede wszystkim wziac pod uwage, czy konkretny dm spelnia twoje
      oczekiwania. Odpowiedz sobie na kilka pytan np czy wymagasz dostepu do notowan
      online bez opoznien? Czy potrzebujesz opieki maklera? Czy chcesz dostawac
      najswiezsze rekomendacje i analizy sporzadzane przez dm? itd itp - i wtedy
      dopasuj oferty roznych dm do tych odpowiedzi.
      Amerbrokers - nie znam, ale ludzie ponoc sobie chwala :)
    • Gość: keli Re: Eisenhower11, keli - Amerbrokers(?) IP: *.veranet.pl 04.07.05, 11:28
      Zaczne brutalnie i od razu pozbawie cie zludzen... absolutnie NIE DA SIE
      przeskoczyc zadnych faz nauki i to szczegolnie tych bolesnych.
      Taki geniusz rynkow sie nie narodzil. Owszem geniuszy-teoretykow jest sporo i
      to nawet na tym forum. Ale to nie o to w tym wszystkim chodzi...
      Smiem twierdzic ze miesiac intensywnej nauki wystarczy, by opanowac cala teorie
      dotyczaca inwestowania na rynkach. Niestety, kiedy tylko chcecie ta cala wiedze
      wykorzystac w praktyce, odkrywacie, ze cos tu jest nie tak. A cyferek na koncie
      ubywa.
      Bo na gieldzie nie liczy sie zadna wymyslna wiedza ksiazkowa, ale INTELIGENCJA
      EMOCJONALNA. Zapamietaj to a bedziesz juz krok do przodu przed innymi.

      Jesli czytales moje wczesniejsze posty, to pewnie zauwazyles, ze czesto
      spieralem sie z inwestorami "akademickimi". Tak nazywam tych, ktorzy usiluja
      zmusic rynek, by pasowal do ich koncepcji, ulubionych metod i systemow. Poznasz
      ich po tym, ze zawsze "wiedza" co rynek zrobi jutro, za tydzien, miesiac, rok...
      Sledza kilkanascie wskaznikow (technicznych i fundamentalnych), siedza non stop
      przed ekranem monitora i analizuja wszelkie mozliwe informacje. Ich ulubiona
      rozrywka to pisanie scenariuszy na zasadzie "jesli RSI wzrosnie to..., chyba ze
      Belka powie ..., to wtedy...., oczywiscie przy zalozeniu ze cena ropy wzrosnie
      do 70$". Ludzie mysla, ze przez takie dzialania sa w stanie kontrolowac rynek,
      przechytrzyc go. A to jedno z najwiekszych zludzen kazdego inwestora. Im
      szybciej sie go pozbedziesz tym lepiej.

      Dla wielu gielda jest zrodlem eskcytacji i wyzwaniem. To jest droga prowadzaca
      donikad. Dla mnie jest przede wszystkim zrodlem pieniedzy. Inwestuje, by
      zarabiac. Nie staram sie miec racji, nie mam ambicji bycia rekinem rynku. Lubie
      to co robie, jest to moj zawod, ale praca nie jest glownym celem mojego zycia.
      Wypracowalem sobie swoja wlasne filozofie zycia i inwestowania i to mnie
      najbardziej cieszy. Ta filozofia jest moim Swietym Graalem.

      Zglebiaj wiedze teoretyczna, bo to wazne. Ale 2 razy tyle czasu poswiec by
      poznac siebie, swoje zludzenia i "demony". Glowne zasady spekulacji i
      inwestowania sa proste i zmieszcza sie na jednej kartce. Ale jeszcze musisz
      znalezc sile do ich stosowania, zwlaszcza wtedy kiedy wszystko zaczyna sie
      walic. A ta sile mozesz znalezc tylko w sobie. Dlatego tak wazna jest
      inteligencja emocjonalna. To jest wlasnie to co odroznia profesjonaliste od
      amatora. Dluga droga przed toba...ale nawet najdluzsza podroz zaczyna sie od
      pierwszego kroku.
      • Gość: leszek Re: Eisenhower11, keli - Amerbrokers(?) IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.07.05, 21:37
        Wielkie dzieki za komentaz.

        Zdaje sobie sprawe ze sukces jest w czlowieku.
        Jestem mlody, ale od paru lat obserwuje siebie i innych.
        Z moich obserwacji i doswiadczenia wynika, ze my sami tworzymy rzeczywistosc
        wokol nas i kreojemy nasza przyszlosc.
        Nie zaczolem mojej przygody z gielda w praktyce wiec narazie ciezko mi
        uswiadomic sobie, ze na rynku tez czlowiek jesty najwazniejszy.
        Mam nadzieje, ze niedlugo uda mi sie przejsc od nieswiadomej niekopetencji do
        swiadomej niekompetencji na rynku. Nawet jesli zdarzy sie wypadek i tak wroce i
        zaczne od poczatku.
        Obecnie jestem w trakcie opracowywania metody wejscia i wyjscia na FW20.
        I tu tez widze jakies mozliwosci, ale i mam wiele pytan.
        Bylbym wdzieczny gdybys mi poradzic na co powinienem zwrocic uwage.

        dziekuje i pozdrawiam
        leszek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka