2000 zł - na giełdę czy do bukmachera?

26.08.05, 08:46
Z tego co widzę to z taką kwotą lepiej iść do bukmachera niż zainwestować w
wgpw. Ryzyko mniejsze i zysk o wiele większy.
    • Gość: rodrigo Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.giewont.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:02
      dokładnie!! dobrze kombinujesz
    • Gość: fAn Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:09
      WISŁA PANY!!! PUCHAR MAMY W RĘKU. Płacą 300 do 1. bEdE bOgAtY
    • Gość: bebe Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 22:41
      Do bukmachera. Ale warto sotosować tutaj metody z giełdy,
      szczegółnie dotyczące zarządzania ryzykiem ( wielkościa pozycji ),
      np. aby nie obstawiać więcej niż 5 % kapitału.
      Po drugie warto wchodzić w bety w których stosunek zysk/ryzyko jest
      minimum 2:1. Wydarzenia sportowe ( jak i finansowe ) cechują się pewnym
      stopniem losowości, a podobno te "pewniaki" właśnie najczęściej zawodzą,
      a więc warto grać odwrotnie i obstawiać mniej pewne bety.
      • Gość: :) Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:31
        5% jednorazowo to zdecydowanie duzo za duzo, 4 wpadki dają utrate 15%-20% a w
        sporcie trzeba sie przygotowac na o wiele wieksze serie bez trafienia.
        Przyznaje jednak racje ze systemy giełdowe w teorii są idealne do gry u
        bukmacherów.
        Niestety teoria a rzeczywistośc to dwie rozne sprawy w przypadku bukmacherów.
        Po pierwsze mnóstwo złodziejskich firm ktore nie wypłacają ani wygranych a
        czesto i tego co sam wpłaciłeś(jest nawet strona z rankingiem takich firm).
        Po drugie granie w internecie nie jest anonimowe a wielu bukmacherów
        współpracuje ze sobą do czego oczywiscie sie nie przyznają(czesto kilka firm
        nalezy do powiązanych ze sobą osob). Mają twoje IP i mają programy ktore
        monitorują kazdy zakład, w pewnej chwili gdy zaczynasz wygrywac dostajesz albo
        limit pozwalający postawić góra 30 zł(tak, tak 30 zł. polskich) albo w ogole
        nie mozesz zawrzeć zakładu co przy grze systemowej prowadzi do pewnej porażki.

        Ja grałem systemowo i bardzo szybko wielu bukmacherów i to "renomowanych" mnie
        skutecznie zniechęciło limitami oraz odmową zawarcia zakładu.

        • Gość: bebe Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:30
          zdziwiłbyś się ale podobne praktyki stosują często
          brokerzy foreksowi - szczególnie rozszerzanie spreadów w momencie
          gdy chcesz zawrzeć transakcje, opóźnianie realizacji transakcji, po praktyki
          tzw. czyszczenia stopów.
    • Gość: keli Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.veranet.pl 01.09.05, 22:18
      Moze naucz sie grac w pokera :) I sprobuj sil w wirtualnych kasynach :)
      Jak bedziesz dobry, to moze po 20 latach wygrasz mistrzostwa swiata w pokera i
      zgarniesz kilka milionow dolarow :D
      • Gość: bebe Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:37
        w kasynie większość gier ma ujemną oczekiwaną skuteczność systemu.
        Wyjątek bodajże stanowi black jack gdzie przy dobrych umiejętnościach
        mozna wygrywać i jeśli zacznie Ci się to udawać to Cię grzecznie wyproszą.
        • biznesforum Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? 05.09.05, 11:50
          Choć mozna czasem z dużą dozą prawdopodobieństwa przeiwdzieć dane spotkanie. Np.
          Polska - Austrai było 1,60 płacone czyli 60% w jeden dzień, to sporo.

          --
          Zapraszam na forum BIZNESu!
          • Gość: bebe Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 12:57
            możesz szacować prawdopodobieństwo, tylko że to jest bardzo
            względne pojęcie a często mylące i prowadzące do strat.
            Robi się to analizując wyniki/kursy historyczne. Ale jaka masz
            gwarancję że wyniki z przeszłości powtórzą się w przyszłości
            ( czyli że powiedzmy trafność utrzyma się na poziomie 60 % ? )
            W przypadku kul w urnie wiesz że w dłuższej perspektywie ta trafność
            się utrzyma, ale czy w sporcie czy na giełdzie ?

            60 % to dużo ? Jeśli ryzykujesz cały kapitał to jest faktycznie
            imponujący wynik, ale jeśli nie trafisz to tracisz cały kapitał i jesteś
            bankrutem. Jeśli natomiast ryzykujesz 1-2 % kapitału ( co wydaje się rozsądną
            taktyką ) to już nie wygląda to tak ciekawie. Na każdą zaryzykowaną
            złotówkę wygrywasz 60 groszy. Taki stosunek zysku do ryzyka nie gwarantuje
            Ci w dłuższej perspektywie zysku tylko bankructwo chyba że utrzymasz trafność
            70 % i więcej. ( 0,7*0,6 - 0,3*1 = 0,42 - 0,3 = 0,12 a więc w dłuższej
            perspektywie na każdą zaryzykowaną złotówkę zyskujesz 12 groszy ).
            Problem w tym że jak napisałem wyżej w sporcie i na giełdzie taka trafność
            to bardzo mylące pojęcie.
            Wszyscy wiemy co się działo w ostatnim 10 minutach meczu Polska-Austria
            więc o wysokim prawdopodobieństwie trudno mówić.
            • Gość: bebe Re: 2000 zł - na giełdę czy do bukmachera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 13:03
              zapmniałem że w sporcie obstawia się trzy mozliwości a nie dwie a więc
              szanse na zysk w dłuższej perspektywie maleją jeszcze bardziej
Pełna wersja