Znów mi greenspan walnął w portfel.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 19:23
Wiedziałem, że zacznie się wycofywać z hurraoptymizmu. Myślałem, że zrobi to
na przemówieniu przed kongresem miesiąc temu. Wówczas nastroił neutralnie -
co rozentuzjazmowane rynki przyjęły ze spokojem. Teraz daje amerykanom do
myślenia. Tym razem spodziewałem że będzie ostudzał zapały w którymś z
momentów zwyżki. Jednak jego wypowiedzi tylko zdają się potwierdzać to co
właściwie każdy już wie. Koniec hossy. Marne relacje zysku do ryzyka.
Zasadnicze pytanie brzmi: Rynek płaski czy ostro w dół? Akurat dałem zlecenie
konwewrsji na amerykański fundysz akcyjny (przedwczoraj) DUPA. Na szczęście
na niewielką kwotę. CZY S&P OBRONI 1200 pkt???
    • Gość: soros Re: Znów mi greenspan walnął w portfel. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.05, 20:11
      Co do S&P to przekonamy się niedługo. Ale nawet jak obroni to, moim skromnym
      zdaniem, stosunek zysku do ryzyka jest za mały. Nie warto.
      Polecam świetny artykuł o amerykańskim rynku nieruchomości na stronie
      www.northerntrust.com/library/econ_research/weekly/
      pod datą 25 sierpnia.
      • Gość: amigo Re: Znów mi greenspan walnął w portfel. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:03
        Artykuł ciekawy. Zabukmarkowałem całą stronę. Ciekawa.
        Stosunek ryzyka do zysku. Moim zdaniem: dla pozycji akcji w USD -
        nieopłacalny. Jednak dla pozycji krzyżowych w zł/usd/sp500 - może się opłacić
        (krótka perspektywa) Nie wierzę w dalsze umacnianie się złotówki przed głęboką
        jesienią. Raczej powrót dolara na poziomy sprzed kilku tygodni. Dane z niemiec
        są równie marne co amerykańskie. Liczę przy tym na szeroki trend boczny za
        oceanem - bo z wzrostowym można się chyba pożegnać przy takiej cenie ropy. Przy
        obecnej sytuacji na naszej giełdzie myślę że ryzyko/zysk jest korzystniejsze za
        oceanem - dla polskiego inwestora w złotówkach kupującego dolary - niż na
        naszej giełdzie. Pamiętaj, że stronię od kontraktów... W przypadku dużego
        spadku za oceanem wycofującu się z polski kapitał osłabi złotówkę i powinien
        zrekompensować ewentualną stratę.
        Choć być może niedługo będę musiał przyjąć strategię Wałęsy (nie chcem ale
        muszem - wystawiać kontrakty). I tak zmniejszyłem zaangażowanie w akcje do
        minimum już w lipcu. Teraz to ok 30% mojego portfela.
        Ponadto:
        nieruchomości rozdmuchane są na całym świecie. Prawda jest taka że pieniądz
        hipoteczny jest za łatwy i zbyt tani, a banki hipoteczne będą miały nie lada
        problem z upłynnieniem nieruchomości jeśli bańka pęknie. Strach mnie oblatuje
        na samą myśl jak głęboki może być spadek i jak długo może trwać odrabianie
        strat na rynkach akcji. Powrót do współczynników C/Z porównywalnych ale
        rekompensujących ryzyko w odniesieniu do obligacji oznaczałby spadki o ok. 30-
        70% - w zależności od branży. Jednak nigdy nie było w historii porównywalej
        sytuacji - tak dużo płynnej gotówki na rynku szukającej zarobku. Kończę bo
        muszę powróżyć z fusów. Dzisiaj analizowanie traci sens.
    • wartownik_007 Re: Znów mi greenspan walnął w portfel. 26.08.05, 22:11
      Jesli chodzi o fundusze inwestujace w amerykanskie obligacje to polecam wczytac
      sie w ich tegoroczne statuty i najblizsze sprawozdania finansowe. To,ze sa tam
      jakiekolwiek amerykanskie papiery dluzne ma takie znaczenie jak zeszloroczny
      snieg.Tam przede wszystkim wazny jest kurs USD ustalany przez NBP a nie kurs
      papieru na miedzybanku lub na rynku aktywnym.(wynika z tego,ze mozna miec caly
      fundusz zapchany cashem,a wynik i tak bedzie zbiezny.Jest to oczywiscie w
      praktyce niemozliwe ze wzgledu na ograniczenia inwestycyjne) Miejmy jednak
      swiadomosc,ze w obecnej sytuacji prawnej branzy funduszy to od Balcerowicza
      zaleza notowania funduszy inwestujacych w obligacje amerykanskie a nie od
      Greenspana.
      W ogole jakas paranoja wydaja sie mi sie te globalistyczne opinie ze to decyzja
      jednego faceta wplywa na nasz zysk z inwestycji w tak duzym stopniu. Proponuje
      jednak zajac sie doglebna analiza swoich portfeli/aktywow i zajac sie
      szansami,ktore tam sa.A sa w wiekszosci przypadkow.
      • Gość: Amigol Re: Znów mi greenspan walnął w portfel. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 10:48
        Ja znam ustawę i analizuję wyniki. Statutów nie czytam - bo i tak tfi robią co
        chcą.
        Korelacja do waluty oczywiście jest bardzo silna. FUNDUSZ DENOMINOWANY W USD i
        korelacja jest oczywista. Inwestując w BPHTA i korygując wahnięcia waluty
        korelacja do sp500 jest również bardzo silna - więc jednak trzymają te
        pieniądze w akcjach z grupy indeksu. Co do amerykańskich obligacji to nie
        inwestuję.
        Od balcerowicza zaś zależy mniej niż ci się wydaje. Greenspan też tyklko
        potwierdza wypowiedziami opinie rynków... To że wypowiedzi greenspana wpływają
        na rynki finansowe to nie opinia tylko FAKTY.
        Szansee na rynku: eee? Każdy ma swoje wyobrażenie o ryzyku; swój kapitał; i
        swoją analizę aktywów.
        ps. globalizacja jest faktem. kto nie potrafi się dostosować wypada z gry.
        Przekonamy się po pierwszej kilkumiesięcznej bessie.
Pełna wersja