Gość: mario
IP: 217.153.198.*
23.11.05, 21:55
Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów.Widzę że nudny wieczór się zapowiada
na forum,więc pozwolę sobie wtrącić parę słów na temat spekulacji na
giełdzie.Tak bardzo tu ostatnio krytykowanej.Od razu informuję ,że nie jest
moją intencją namawianie nikogo to takiego sposobu pracy na giełdzie lecz
pokazania jakie jest to ciężkie zajęcie.Podkreślam , że niewiele osób zdaje
sobie sprawę, jak ogromnym wysiłkiem, jak ciężką pracą jest spekulacja
giełdowa. Faktem jest, że nie ma trudniejszej pracy na świecie i że niełatwo
jest zarobić pieniądze na rynku.Żeby wygrać musisz wiedzieć, dlaczego grasz.
Duże wahania rynkowe zdarzają się raz, dwa razy w roku,a ty musisz być na
nie przygotowany. Na czym polegał twój problem? Nie możesz ograniczac swojego
pola działania. Po miesiącach zarobków i strat ciągłego poczucia
wyobcowania, strachu, kiedy miałeś idealną pozycję, aby w końcu, zebrać plony
swej pracy, nie starczyło ci sił. Zabrakło ci wiary dla twojej pracy. Miałeś
wątpliwości. Zdradziłeś metodęm zabrakło ci dyscypliny, żeby zarobić tyle,
ile było można. Podświadomie kwestionowałeś możliwość olbrzymich zarobków,
kwestionowałeś swoje zdolności - kim ja jestem, aby myśleć o takich
zarobkach? Dlaczego miałbym zarobić więcej, niż wynosi najlepszy zarobek w
roku? Przecież w koło mnie ostrzegają ciągle przed spadkami, bessą.Nic
bardziej mylnego ,to ty ciężko pracujesz i ty musisz za to otrzymać godziwą
zapłatę.
Największą przeszkodą w odnoszeniu sukcesów w spekulacji jest brak
zrozumienia, że straty są częścią gry i że trzeba je zaakceptować. Idealny
gracz nie istnieje. Jeśli spodziewasz się doskonałości, jeśli masz nadzieję,
że istnieje idealna metoda - możesz spodziewać się porażki. Sytuacja jest
podobna do gry w baseball. Gracz, który uderza piłkę trzy na dziesięć razy,
jest bardzo dobrym graczem. Gracz trafiający piłkę cztery na dziesięć razy
zarabia setki tysięcy dolarów. Pamiętaj, że na dziesięć nie trafia on sześć
razy. Choć nie jest doskonałym graczem, znajduje się w gronie najlepszych.
Lepszych po prostu nie ma. Na szczęście nie musisz być doskonały, by odnosić
poważne sukcesy jako gracz giełdowy, musisz byćlepszy niż większość, a to
jest wystarczająco trudne.
Wybrana metoda musi uwzględniać problem zarządzania pieniędzmi. Zarządzanie
pieniędzmi może przybrać różne formy. Niektóre metody automatycznie likwidują
spekulację po stracie pewnej sumy pieniędzy (tzw. stops). Jeśli ta metoda nie
jest praktyczna w realizacji, możesz ograniczać swoje straty ryzykując tylko
cześć kapitału w danej spekulacji. Twoim największym triumfem będzie
nauczenie się akceptowania strat.
Gracz giełdowy musi spędzić minimum trzy do pięciu lat, nim zacznie odnosić
sukcesy w spekulacji. Każdy gracz giełdowy odnoszący sukces na giełdzie ma
swoją własną, unikalną i ulubioną metodę spekulacji, która pasuje do jego
osobowości jak rękawiczka. Trudno spotkać dwóch graczy giełdowych pracujących
identycznie. Przedwczesne wyczerpanie kapitału pieniężnego lub emocjalnego
jest największą przeszkodą w osiągnięciu sukcesów w spekulacji
giełdowej.Musisz wiedziec także że są na rynku gracze giełdowi, którzy z
natury rzeczy muszą być perfekcjonistami i stosują sztywno przyjęte metody
wyczytane z często głupowatych nic nie wartych książek.Trzymaj się od nich z
daleka nigdy nie słuchaj ich rad oni działają tylko i wyłącznie na twoją
szkodę jako gracza giełdowego. Tracą czas na analizy ,wykresy a nie potrafia
szybko zarobic kasy.Jest to grupa ludzi ciągle wspominająca dawne
czasy ,oczekująca spadków i nie wieżąca w szybką możliwośc zarobku na
giełdzie.Jest to grupa inwestorów ,którzy nigdy nie wypracują własnej
metody,zawsze opierają sie na metodach innych ludzi . Są to bardzo często
ludzie ,którzy kilka lat temu wtopili ogromne sumy pieniędzy a nie potrafili
ich odzyskac a teraz obrazili sie na rynek.Uważają sie czesto za osoby z
dużym doświadczeniem na rynku,które mają prawo uczyć innych jak zachowywać
się na giełdzie .Jeszcze raz powtarzam ,to nie są partnerzy dla kogoś ,kto
chce próbować spekulacj na giełdzie.Słuchając ich rad możesz sie tylko cofać
i czesto tracic niz zarabiać lub czekac latami na zrealizowanie
zysków.Stworzono setki metod, ale to tylko twoja indywidualna metoda
przyczyni się się do odniesienia sukcesów w świecie spekulacji. Poznanie jej
wymaga czasu, jest to jednak najprostsza metoda prowadząca do sukcesu.Wymóg
dyscypliny w grze spekulacyjnej jest jedną z metod ,która musisz w sobie
wyrobić.Niektórzy juz nabyli ja wcześniej np. wynieśli z domu rodzinnego lub
nabyli podczas pracy zawodowej .Ciekawostką jest, że słuzby mundurowe odnoszą
znacznie większe sukcesy w spekulacji niż jakakolwiek inna grupa zawodowa.
Skąd ta anomalia? Zawody te ponad wszystko wymaga dyscypliny.Mundurowi są
twardzi i udowadniają swoją twardość. Ich siła, w kontekście spekulacji,
oznacza zdolność kontrolowania emocji, strachu i chciwości.
Stres związany ze spekulacją jest olbrzymi i oddziałuje na wszystkich.Osoba
spekulująca musi także wystrzegać sie opini nowicjuszy, nie potrafią oni
spojrzeć prawdzie w oczy - mają trudności ze zrozumieniem twardej
rzeczywistości rynku i poziomu emocji ludzi zaangażowanych w spekulacje.
Pociągnięcie cyngla oddziela mężczyzn od chłopców, a chłopcy tracą
pieniądze.Wystrzegać się też trzeba marzących o odkryciu cudownego wskaźnika
giełdowego, który uczyni ich milionerami. Nawet gdyby im się udało, musieliby
ciągle mieć żelazną dyscyplinę, aby wykonać swój plan, a to jest trudne.
Mitem jest, że musisz należeć do grupy "wtajemniczonych", by odnosić sukcesy
na giełdzie. "Wtajemniczeni" siedzą dzisiaj w więzieniu. Twoim największym
wrogiem, konkurentem, jesteś TY sam.
Większość graczy giełdowych, po kilku latach spekulacji, doskonale wie, co
musi robić, by odnosić sukcesy na giełdzie. Gracz, który ignoruje nabytą
wiedzę, szybko znajduje się wielkim kłopocie. Jeśli nie masz dyscypliny,kasy
nie potrafisz przewidywać nie licz na sukcesy w spekulacji na giełdzie. Mario