Gość: lis
IP: *.wieszowa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
26.11.05, 18:25
TAAAK SOBIE MARZĘ :Mikosz powtórzył, że negatywnie ocenia decyzję o
prywatyzacji spółki.
"Co do procesu, to oczywiście widzę pewne elementy profesjonalizmu w
przeprowadzeniu tej oferty, ale i pewne elementy, które zostały źle wykonane"
- powiedział.
Dodał, że fakt, iż nie ujawniono transzy menedżerskiej spowodował
nieprzejrzystą sytuację związaną z nabyciem akcji przez członków zarządu.
"To powinno być pokazane w ten sposób, że jest transza menedżerska wskazana w
prospekcie, że tyle i tyle menedżerowie kupią według ceny określonej w IPO" -
poinformował.
"Tymczasem nie kupili ani oddzielnie ani na rynku tylko kupili w ten sposób,
że ich środki zostały zgromadzone w asset management, który został lepiej
potraktowany podczas oferty aniżeli inne asset managements" - dodał.
Wcześniej Mikosz informował, że ministerstwo skarbu nie przekaże pracownikom
PGNiG 15 proc. akcji spółki w obiecanym wcześniej terminie pół roku po
giełdowym debiucie. Ocenił, że przekazanie akcji pracowniczych "nie nastąpi
szybko".
MSP nie wyklucza opracowania ustawy, która miałaby doprowadzić do
nacjonalizacji części majątku PGNiG.
Mikosz zapewnia, że do ewentualnej renacjonalizacji majątku chce zabrać się
"profesjonalnie i zgodnie z prawem".
"Żadne odszkodowanie poza odszkodowaniem z tytułu ustawy nacjonalizacyjnej,
jeśli takowa będzie, się nie należy" - powiedział w piątek dziennikarzom Mikosz.
"Jeśli chodzi o odszkodowanie z tytułu tego, że coś nie zostało zawarte w
prospekcie, to ono się należy, ale od podmiotów, które zgodnie z ustawą są
zobowiązane do tego, by prawidłowo sporządzić prospekt" - dodał.(PAP)