"Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !?

28.11.05, 11:28
Witam i proszę o poradę forumowych ekspertów od GPW w co najlepiej
zainwestować by dwumiesieczny dziś maluch za 18-20 lat miał na mieszkanko
(lub choć jego połowę)i by to odkładanie mnie nie zrujnowało. Kilka osób
znających sie na funduszach inwestycyjnych polecało program ARKA BZ WBK
stabilnego wzrostu, skierowany specjalnie dla rodziców chcących odłożyć grosz
na dziecko - zachęcające są małe koszty 100 zł co miesiąc. Mam tez możliwość
kupowania funduszy w SFI mBanku, może tam jest coś ciekawego, osobiście
myślałem o funduszu funduszy TFI Skarbiec - mbank agresywny lub stabilny. Ale
myślałem tez o dobrej polisie inwestycyjnej, ale nie wiem czy taka polisa
zapewnia opłatę np. długotrwałego specjalistycznego leczenia lub
(rehabilitacji) bo róznie w życiu bywa (odpukac)Proszę o pomoc.



    • Gość: soros Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:50
      To chyba niezbyt właściwe miejsce na tego typu zapytania. Tu siedzi głównie
      spekula, a przynajmniej tacy, dla których to co będzie za 20 lat nie ma
      najmniejszego znaczenia. Zreszta wątpię czy ma to dla kogolwiek jakieś
      znaczenie (dla mnie żadnego).
      Natomiast, z własnej praktyki, odradzam wszelkie tzw. polisy z częścią
      inwestycyjną - to jest zwykłe złodziejstwo lub, łagodniejsza nazwa, wyciąganie
      kasy od leniwych umysłowo i podatnych na krzykliwą reklamę klientów. Ja kiedyś
      popełniłem ten błąd wykupując polisę w jdenj z "renomowanych" firm - na
      szczęście wycofałem się z tego w porę z realną stratą (bo nominalnie to był tam
      jakiś marny zysk). Zresztą kiedyś nawet Kornasiewicz powiedziała w wywiadzie,
      że ona nie ma takich polis - to o czymś świadczy. Jak już, to polecam zwykłą
      terminówkę - jak się umrze to płacą sumę ubezpieczeniową - to jest fair bo
      płacę statosunkowo mało a mam czasami pożądane unbezpieczenie.
      Dlatego proponuję, jeśli chodzi o taką kosmiczną perspektywę, fundusze
      inwestycyjne. A jakie ? Czy ma to jakieś znaczenie ? Na dziś jakiś tam fundusz
      jest dobry ale za pięc lat może to być juz nieprawda. Preferowałbym raczej
      wybór jakiejś klasy aktywów lub ich mix (akcje, obligacje, rynek piemiężny,
      waluty, towary) lub samodzielny zakup akcji blue chipów płacących dywidendę (to
      można robić samemu - blue chipy są w składzie WIG20 a to, które spółki płacą
      dywidendę samemu bardzo łatwo znależć).
      • Gość: Hef Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: 212.160.172.* 28.11.05, 15:07
        Dzieki za radę, a jeśli chodzi o mix to chyba własnie jest to mBank agresywny i
        stabilny jeden składa sie z różnych funduszy akcyjnych a drugi z funduszy
        bezpiecznych obligacje, pieniądze itd. Moze warto inwestować w dwa
        jednocześnie :) a co będzie to będzie.

        A mam jeszcze takie pytanko dotyczące nieco innego wymiaru. Czy mając kredyt
        mieszkaniowy we frankach na 30 lat, i mając do dyspozycji ok. 70 tys. lepiej
        spłacić część tego kredytu, czy lepiej zainwestować te pieniądze w fundusze, a
        kredyt spokojnie spacać dalej ?


        • Gość: soros Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 15:50
          Ja tak robię. Każde wolne środki inwestuję i nie przeznaczam je na wczesniejszą
          spłatę kredytu. Powód prosty - mam wyzszą stopę zwrotu niz oprocentowanie
          kredytu plus ryzyko kursowe.
          Ale trudno coś tu rozsądnego doradzić bo to zależy od indywidualnych skłonności
          i umiejętności. To jest własnie temat dla kogoś takiego jak osobisty doradca
          inwestycyjny (a nie chodzi mi tutaj o faceta w biurze maklerskim - on działa
          przede wszystkim, albo jedynie, dla swojej firmy a nie dla klienta) jak ktoś
          sie nie zna, nie ma czasu, nie chce mu się zająć swoimi finansami osobistymi.
          Ja to robię sam i nie podejmuję się cokolwiek radzić bo to, z uwagi na ryzyko
          kursowe, trochę inna sprawa niż inwestycja w bardzo długim horyzoncie czasowym
          (jak ta dla dziecka).
          • Gość: Bankowicz Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 20:43
            Pewny Start jest OK. Mam od 3 lat. Jego zalety:
            - odkładasz min 50 zł- tyle to na browca wydasz za jednym razem w pub-ie
            - systematyczność,łatwoścnabywania jednostek dzięki zleceniom stałym
            - w każdej chwili zmieniam składke- jak susza to min 5O zł jak OK to 100,
            150,200.
            - NIE MUSISZ MIEĆ DZIECKA :)
            I tak po 3 latkach dyszka jest i czeka na juniora :)- oczywiście dokładanie
            wskazane :)
            Co do kredytu to każda wolna kasa powinna być inwestowana- pieniądz robi
            pieniądz by ten pieniądz mógł spłacić kiedyś pieniądz i by jeszcze na atrakcje
            za akcje stykło :)
            Ja tym sposobem zbliżam się do kwoty kredytu i jak znam siebie nie spłacę tylko
            podwoję kwotę, która miałbym wpłacić Bankowi.
            Co do polis+fundusz to cupa :( Polisa to polisa, a na future to stabilny lub
            akcyjny. To nie szampon 2 w 1 :)TO MOJA OSOBISTA OPINIA !!! DECYZJA JEST TWOJA.
            Powodzenia !
            • Gość: hef Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: 212.160.172.* 29.11.05, 12:04
              Zawsze mi sie wydawało, że polisa posagowa to jest właśnie to, ale dotychczas
              wszyscy których pytam polecają fundusze inwestycyjne i tak zapewne zrobię i ja,
              tzn. dziadkowie :) wykupia Arkę BZ WBK a ja wyszukam coś niezależnie w mBanku :)
              Dzięki za radę
              Pzdr.
          • Gość: hef Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: 212.160.172.* 29.11.05, 11:57
            ... a jednak opłacało się zajerzeć na to forum :)Troszkę się dowiedziałem,
            dzięki za poradę. Co do większej gotówki to podpytam co z nią zrobić gdy już ją
            będę miał :)
    • Gość: Tomek Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.crowley.pl 29.11.05, 08:52
      Witaj Hef
      super że myslisz o swoim maluchu już teraz.
      Polecam lekturę o oszczedzaniu na przyszłosć dziecka.
      www.finanseosobiste.pl//content/view/100/33/
      A co do 2 pytania. Jesli masz wieksza gotówke to generalnie nie opłaca sie
      splacac wczesniej kredytu walutowego o ile zyski z kapitału dadza wiecej niz
      wynosi rata kredytu. Taki kapitał powinien pracowac i czekac na okazję, ew.
      mozna dokonac nadplaty kredytu jesli zloty sie znacznie umocni.

      Tomasz Bar
      www.finanseosobiste.pl
    • Gość: 123 Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:12
      Polisy sa bardzo niekorzystne.
      Lepiej kupuj fundusze. Jezeli wplaty maja byc systematyczne to za stala kwote
      fundusz akcji ( nie zrownowazony!) za np 100 zl co miesiac i co 3 miesiac
      fundusz rynku pienieznego do zabezpieczenia sie na wypadek zlej koniunktury.
    • Gość: KRACH Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.net.autocom.pl 29.11.05, 18:41
      och wszytcy Ci polecają samodzielną grę na giełdzie, fundusze, niespłacanie
      kredytu itp. ja może inaczej:
      1. czy czujesz się lepszy w inwestycjach na giełdzie od 80% uczestników gry na
      GPW??? 80% grających traci, 20% tylko zyskuje. jeśli na pytanie odpowiedziałeś
      tak, graj na giełdzie. Kup cokolwiek poza spółkami groszowymi z branży
      najbardziej w danym momencie niedocenianej. Twoja inwestycja ma trwać kilka lat
      (dłuższe napraw nie mają sensu) za klika lat obecnie pogardzana branża będzie
      na topie, i wtedy sprzedasz. ustaw stopa na poziomie 1,5 ATR poniżej ceny
      zakupu, nie uda się to próbuj znowu. Systematycznie podnoś trailing stopa, żeby
      chronić kapitał, później zyski i kapitał
      2. fundusze. Odpowiedz sobie czy jest szansa żeby po ponad 3 latach wzrostów
      były realne szanse na następne trzy??? Fundusze zarabiają podczas hossy,
      podczas bessy tracą. No chyba że wybierzesz fundusz hedgingowy albo
      nieruchomościowy. Na pieniężny nawet nie zwracaj uwagi. Stracić można a zarobek
      nie wyższy niż gdybyś sam inwestował w instrumenty bezpieczne
      3. polisa. Jak chcesz pracować na firmę ubezpieczeniową, gigantyczne prowizje
      dla pośrednika, naganiacza i marketing to wchodź. Jak słusznie uznasz że to
      frajerstwo, nie daj się wrobić.
      4. najpierw spłać kredyt. Zaczynając grać na giełdzie z takim obciążeniem
      psychicznym prawdopodobieństwo wtopy wzrasta do 95%
    • Gość: amigent Re: "Pewny start dziecka" etc. fundusz, polisa !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:39
      trochę ci juź pewnie namieszało w głowach. Te posty. Ja namieszam bardziej.
      Wszyscy mają po trochu rację! Brakuje tylko adwokata diabła. Miło mi.
      Aby było klarownie: Jestem raczej zwolennikiem osobnego ubezpieczenia
      terminowego + fundusze (dla laika w inwestowaniu). Ale to też nie dla każdego i
      nie w każdej sytuacji. Obszerny post na ten temat pisałem jakiś miesiąc temu
      jako reakcja na post Tomka.
      Każdy powinien mieć uszyty "program" na miarę. Oszczędzanie-ochrona-rezerwy$.
      Właściwie niesposób kupić wszystkiego w jednej firmie. Tu trza samemu. Nawet
      ubezpieczenie może być dobre. Zależy jakie masz cele i INNEinwestycje.
      Kupowanie posagowej polisy jako jedynej lub pierwszego planu inwestycyjnego -
      jest najczęściej błędem. Musisz pogadać z KILKOMA osobami które mają polisy i
      są zadowolone - bo ci co nie mają będą ci odradzać. Również z kilkoma osobami
      które są przeciwne (zalecam raczej ekonomistów a nie panią z warzywniaka).
      Wiadomo że osoby cierpiące na chroniczny brak kasy lub bezdzietne też będą
      zawsze przeciw. Im mniej kasy w kieszeni tym częściej mniejszy widzą w tym sens
      (to jest dobro wyższe?)
      W więszości przypadków posagówka jest to ZŁY produkt - ale NIE sam w sobie
      tylko źle sprzedawany przez agentów dyletantów lub zainteresowancych tylko
      maksymalizacją prowizji (z rozdzielenia ubezpieczenia na terminowe + fundusz
      tracą sporo z prowizji, nie wykonują planu i wylatują z roboty). ALE . Np. wadą
      ubezpieczenia terminowego (w większości) jest wzrost składki wraz z ryzykiem
      (wiek). Niektóre typy ubezpieczeń próbują temu zaradzić pokrywając ryzyko
      ubezpieczeniowe tylko od niewypracowanej jeszcze sumy ubezpieczenia. (możesz to
      też robić sam zmniejszając sumę ubezp. w miarę wzrostu kapitału)Słyszałem też
      o jakichś nowościach w ub. terminowychmających to naprawiać - szczegółów nie
      znam. Z drugiej strony tylko ubezpieczenie posagowe umożliwia ci niektóre
      opcje zabezpieczenia dziecka (niektóre funkcje ubezpieczeniowe) niedostępne w
      innych formach. Dużo zależy od Twojego charakteru i dyscypliny finansowej.
      Stabilności zawodu również. Płacić trzeba bardzo długo a "nagroda" bardzo
      niewymierna i odległa. Powinien pomóc "uczciwy" agent - ale nie tak łatwo na
      takiego trafić (większość jest w zawodzie bardzo krótko lub zależy im tylko na
      kasie)Ewentualnie możesz trochę bardziej zaufać agentowi poleconemu przez
      znajomego który ma polisę - pod warunkiem że to znajomy poleca a nie agent się
      powołuje na znajomego. Jak na razie statystyki "przetrwania" polis na życie są
      fatalne. Trudno dotrzeć do danych - nikt ich z oczywistych względów nie
      publikuje. Łatwo powiedzieć że się sprzedało tyle a tyle. Nikt nie pisze o tych
      padłych. Ktoś pracujący dłużej w branży może cię uświadomić pod warunkiem że
      nie będzie Ci próbował sprzedać...

      Ubezpieczenia na życie też są dla ludzi. Nie dla wszystkich. Nie jako
      inwestycja sensu stricte. Są najczęściej źle sprzedawane. Niestety większość
      agentów którzy uczciwie sprzedają polisy nie wykonuje planu i wylatuje z roboty.
      Zachęcam Cię do ubezpieczenia się i do inwestowania. Niekoniecznie w jednym
      produkcie. To są twoje pieniądze i Twoje dziecko więc wysłuchaj bardzo wielu
      rad -ale popartych argumentami . Jednej strony i drugiej Nie podejmuj decyzji
      pochopnie. Płacić będziesz przez wiele lat - musisz wiedzieć za co.
      pozdro.

      się rozpisałem.
      sam już nie mogę się ubezpieczyć a chciałbym. Już nie to zdrowie. Byłem
      ubezpieczony. Miałem wypadek. Wypłacili całkiem sporą kasę. Bez szemrania. Sens
      się w tym widzi dopiero "po przejściach" - zwykle jest już wtedy za późno.
      pozdro.
      ps. na początek możesz "na próbę" samą terminówkę. Tym bardziej że wielu
      inwestorów przewiduje nadejście długich spadków (nawet kilka lat)
    • Gość: soros pytanie do amigent IP: *.aster.pl 29.11.05, 20:58
      Widzę, że osoba ma rozległą wiedzę. Więc jedno pytanie, dla mnie istotne.
      Szukam obecnie dobrej, czystej terminówki, czyli mała składka a relatywnie (w
      stosunku do składki) duza suma ubezpieczenia. Ubezpieczenie na 5 - 10 lat. Czy
      mozna delikatnie prosić o jakieś pokierowanie do kogo uderzyć ?
      Z góry dziękuję.
      • Gość: Eisenhower11 Re: pytanie do amigent IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 29.11.05, 21:09
        A ja obstawiam ,że "osoba" dysponująca ta wiedzą to
        niekonwencjonalny,oryginalny i nietuzinkowy spekulant giełdowy o nicku
        AMIGO.Pozdro
        • Gość: soros Re: pytanie do amigent IP: *.aster.pl 29.11.05, 21:45
          To się rozumie. I tym lepiej.
        • Gość: ami Re: pytanie do amigent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:56
          dzięki.:-)
          pozdro
      • Gość: amigo Re: pytanie do amigent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 22:47
        Widać trza się przywiązać do nicka, bo za dużo mieszam. ami- gent. ami amigo.
        friend etc. Staram się by były łatwe do zidentyfikowania, tym bardziej, że styl
        chyba oczywisty. ksywka, wydawało mi się, że też. Widać, że codziennie
        potwierdza się prawda o tym że niekoniecznie to co jest dla nas oczywiste jest
        oczywiste również dla innych.
        Twoja sprawa:
        Niestety niewiele pomogę-wprost. Ogólne warunki ubezpieczenia zmieniają się.
        Wchodzą nowe produkty. Ja nie interesuję się nowościami z tej dziedziny już
        trzy lata. Mam kilku znajomych agentów - żaden godny polecenia w pełni.
        Sprzedaja dużo ale niekoniecznie dobrze. Kontakt mi się trochę urwał - więc nie
        jestem pewien ich poprawy.
        Większość firm ma podobne produkty. Wiesz co chcesz kupić- więc i o co pytać.
        Zastanów się dobrze nad opcjami dodatkowymi.WAŻNE: _Zwykle są ważniejsze niż
        umowa główna!!!_ Każ agentowi przynieść Ogólne warunki - bez ich uprzedniego
        przeczytania(sam, na spokojnie) nawet z nim nie rozmawiaj. Zanotuj pytania
        (jeśli nigdy nie czytałeś OWU ubezp. na ż. to przekonasz się że jedna kartka na
        pytania to mało. UWAGA. Pytania które agent nie będzie ci w stanie wytłumaczyć
        wprost tak ,że nie będą budziły twojej wątpliwości - możesz poprosić aby
        przedstawiono ci odpowiedzi w formie pisemnej. Nawet agentod biedy może podpisać
        (wtedy jego będziesz skarżył...). Przygotuj się jednak że to ich biznes i nie
        znajdziesz idealnej firmy. Pełnej gwarancji (np. uznania niezdolności do pracy,
        czy uszczebku na zdrowiu) nie da ci nikt. Im bardziej będą opisane przypadki i
        jaśniej - tym lepiej. Z(niektóre polisy-owu w stanach to grube książki.)
        Uprzedź w firmie Ubez. że będziesz zadawał szczegółowe pytania to nie przyślą
        żółtodzioba.
        Spotkaj się z co najmniej dwoma (firmami) - to co będzie budzić Twoje
        wątpliwości u jednego - drugi może mieć lepszą ofertę. Możesz nawet pochwalić
        się że rozmawiałeś już z innym agentem. Starannie zastanów się nad sumą
        ubezpieczenia - przy Twoich niezależnych inwestycjach ma pokrywać różnicę
        pomiędzy już zebranym kapitałem a tym co potrzebujesz by żyć (rodzina?) tylko z
        kapitału. (to propozycja tylko dla osób mających pojęcie o pieniądzach)
        możnaby napisać o tym książkę. Być może ja bym wybrał spotkanie np. z dyr.
        któregoś z oddziałów - to zwykle też agenci.
        Jeśli masz do mnie pytania - wal. Postaram się odpowiedzieć.
        Na koniec: Zasady aktuariatu są podobne we wszystkich firmach. Opierają sie na
        tych samych statystykach. Podobne produkty będą miały bardzo podobną relację
        użyteczności do ceny. Kupując "tanio" możesz wpaść w sprytne sidła-czytaj owu
        (i kodeks cywilny...).
        pozdro
Pełna wersja