trochę przemyśleń noworocznych

IP: *.chello.pl 01.01.06, 15:38
Muszę odparować na parę postów,całe życie giełda była dla mnie marginesem,
nigdy nie chciałem, ale nawet nie umiałem na niej zarobić dużych pieniędzy,
powiem więcej, nawet cieszę się,że nie zarobiłem na niej dużych pieniędzy, bo
jakoś nie mółbym żyć ze świadomością, ze dorobiłem się ogromnych pieniędzy, bo
to niesie za sobą / w tle/ czyjąś tragedię /czyjąś ruinę/, są lepsze w życiu
inwestycje: edukacja, praca, rodzina...

Giełda to frapująca rzecz /bo uczy mechanizmów gospodarczych, a w pionierskich
czasach była to najlepsza szkoła/, ale też niebezpieczna zabawka i przed tym
ostatnio przestrzegałem, ale może przestanę przestrzegać...

Cieszę się, że pojawiło się paru weteranów, bo oni wnieśli tu trochę
normalności. Amen

Życzę dobrych inwestycji w tym roku.
    • Gość: soros Re: trochę przemyśleń noworocznych IP: *.aster.pl 01.01.06, 18:52
      Spokojnie, giełda, z paroma wyjątkami, to nie gra o sumie zerowej. Można
      zarabiać niczyim kosztem. Na rosnącym rynku akcji z reguły każdy zarabia.
      Gorzej z kontraktami - to generalnie gra o sumie zerowej (generalnie - bo to
      raczej gra o sumie ujemnej - zarabiają zawsze biura maklerskie) - jak ktoś
      zarabia to ktoś musi stracić. Ale cóż, tam gdzie jest kasa tak częto bywa.
      Pociesz się, że Ty jako inwestor stoisz na prawie z góry straconej pozycji - Ty
      przeciwko całemy rynkowi. Juz lepiej ?
      • Gość: christoph Re: trochę przemyśleń noworocznych IP: *.chello.pl 01.01.06, 20:07
        zgadzam sie z Tobą soros, na giełdzie - zarobek nie oznacza czyjejś ruiny /tak
        do końca/, bo giełda w kroczącej perspektywie zawsze przynosi zyski, bez straty
        w potfelach jej graczy...ale czesto ten pociag po drodze wyrzuca z przedzialow
        ofiary - i dlatego tak czasami złorzecze, czasami sam się sobie dziwię, bo ani
        sam, ani nie znam wśrod bliskich osób, którzy by na giełdzie potracili dorobek
        sowjego życia...a byli tacy....ponoc.

        • Gość: 123 Re: trochę przemyśleń noworocznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:06
          Malo widziales...
    • racheela Re: trochę przemyśleń noworocznych 01.01.06, 21:07
      Czytając Twoje wcześniejsze wypowiedzi (te z 2005roku) jakos trudno jest mi
      uwierzyć w Twoj humanitaryzm. Gdybys tak bardzo martwił sie o innych, nie
      robiłbys ludziom sieczki z mózgu. A jak zauważyłam, odkad zaczęlam bywać na tym
      forum, ze ogromną przyjemnośc sprawialo Ci dołowanie innych forumowiczow. Za
      wszelką cenę probowales wywolac w nas panike, zresztą zupelnie nieuzasadnionymi
      czarnymi wizjami. I nie odpisuj nic w stylu, ze gielda i tak poleci w dół itd.
      i ze ja jestem glupia pisząc to, bo kazdy kto gra na gieldzie, wie ze bessa
      wczesniej czy pozniej musi nastapic i nie jest to zadne odkrycie. Jednak te
      Twoje słynne 3 grosze to juz szczyt ignorancji i niewiedzy. Ale podpowiem Ci
      coś, moze w tym roku atrakcja bedzie 1 grosz! Dlatego koncząc, prosze Cie,
      faktycznie nie zajmuj sie gieldą i nie komentuj naszych wypowiedzi, bo jesli
      ktos Cie poslucha to rzeczywiście zbankrutuje.
    • Gość: Siurak Re: trochę przemyśleń noworocznych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:17
      A mi tam sie Twoje posty podobaly. Wnosily troszku paniki w przepelnionej
      wzrostami gieldzie, troche humoru i ironii na tym dosc powaznym forum. Dziwie
      sie ze wszystkich tak to draznilo... moze dlatego ze jestem w tym od niedawna i
      moje nerwy nie sa jeszcze zniszczone przez spadki o ktorych Ty wciaz pisales.

      Pozdrawiam,
      Siurak.
      • Gość: christoph Re: trochę przemyśleń noworocznych IP: *.chello.pl 02.01.06, 00:03
        mhm, może warto się wycofać z wszelkich komentarzy, może ja naprawdę przestaje
        rozumiec ten świat, niby moje rówieśniczki /Mira Sorvino, Malgorzata Foremniak,
        Julia Roberts/ trzymaja się mocno, ale może ja już nie...finito ,..amen...papa
Pełna wersja