Gość: Liberał
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.01.06, 19:26
Czym się kierujecie kupując akcje FON Sanwil Hop itd przciez jak patrzę jak
są przewartościowane te spolki i co sobą reprezentują to sie zastanawiam czy
jest na giełdzie choć trochę zdrowego rozsądku. Moim zdaniem obecnie to
wyglada tak że duzy kapitał małymi kwotami podbija wyceny i tworzy szał
zakupów a potem po trochu sprzedaje realizując zyski, Jak zabardzo spada to
podciaga w górę itd. To samo zaczyna sie dziać na kontraktach. do tej pory
jednym ze wskaźników dla mnie były ofert K lub S gdzie jedna osoba dawała
zlecenie na 100-150 kontraktór. I było to niezawodne! Teraz zauważyłem że
wyglada to tak. Ktoś daje zlecenie na np 100 kontraktów ale z cena o 2 pkt
nizej lub wyżej i jak dana przez niego cena jest już aktualnym kursem
wycofuje zlecenie. Cos dziwnego sie dzieje na giełdzie! nie odnosicie takiego
wrażenia? Wracając do drugiego garnituru spółek. Nie dał bym złotówki na FON
czy Tetę. Wartość księgowa na jedna akcję wynosi 0. zysk -0,05 zł wartość
akcji około 1 zł obroty - sprzedaż firmy prawie 0. Teta ostatnie podane dane
to 2004 innych nie mogłem sie doszukać. Wartość ksiegowa na jedna akcję 0,5
zł kurs około 13 zł. I teta jest potwierdzeniem moich słów przeczytajcie tą
wiadomość:
gielda.onet.pl/0,1231413,wiadomosci.html.
Któraś ze spółek podaje że główne zyski mimo że produkcyjna ma z inwestycji w
giełdę i akcje idą w górę. Potrafię zrozumieć takie działanie że ktoś
inwestuje i jak lisek probuje nie dać sie złapać tzn próbuje uciec przed
lawiną. A może to inna startegia której ja nie rozumiem. Prosze napiszcie mi
o co w tym chodzi?