Dodaj do ulubionych

Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie?

26.01.06, 18:58
Czy ktoś ma jakieś pewne informacje? Najpierw Nikkei ponad 1,8% do góry,
pózniej rekomendacja PKO na kupuj orlen kghm i parę innych,pózniej dobre
otwarcie na Wallstreet. A unas jazda w dół. KGHM miał juz ponad 1,2 na plus a
spadł pod kreske i tak parę innych. Co jest powodem?
Obserwuj wątek
    • herbat Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 19:23
      Tez sie nad tym zastanawialem. Dlaczego ktos nie puscil wczoraj sporych pakietow
      mojego ulubionego PGNiG tylko dzisiaj na koniec sesji przy spadku. Gdzie sens,
      gdzie logika. Moze jakas wieksza zała sie szykuje i fundusze wychodza, no bo
      przeciez nie to ze leppery i giertole szykuja sie stworzyc wspólny front
      inkwizycyjengo-swininskiego-narodowego odrodzenia polszy.
      • aloha11 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 21:24
        Trochę tak bez szargania herbat napisał:

        > Tez sie nad tym zastanawialem. Dlaczego ktos nie puscil wczoraj sporych
        pakieto
        > w
        > mojego ulubionego PGNiG tylko dzisiaj na koniec sesji przy spadku. Gdzie
        sens,
        > gdzie logika. Moze jakas wieksza zała sie szykuje i fundusze wychodza, no bo
        > przeciez nie to ze leppery i giertole szykuja sie stworzyc wspólny front
        > inkwizycyjengo-swininskiego-narodowego odrodzenia polszy.
        Trochę tak bez szargania tymi obrażliwymi hasłami.Może trochę komentarza o
        wynikach wyborów na bliskim wschodzie.Shalom Mario
    • mk-kamyk Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 20:47
      Witam!
      Ja już od 2900pkt. czekam na jakąs głębszą korekte bo teraz kupywać akcje to
      jest szaleństwo.Prawdopodobieństwo że WIG20 przekroczy 3000pkt jest takie
      małe,że wszyscy o tym wiedzą i zaczeli realizować zyski, przed próbą
      niepowodzenia przy pokonaniu bariery 3000pkt.A to oznacza przecene na GPW.DAX
      już zrobił korekte był w okolicach 5600pkt i spadł do 5350pkt.A WIG szedł w
      góre w tym czasie.Dzisiaj ci którzy nie sprzedali akcji bo byli np. w pracy
      zobaczą na wykresie taką przecene to jutro posprzedają wszystko PKC by
      zrealizować zyski, a nie stracić.Ja dzisiaj sam sprzedałem LOTOS za 56,50, bo
      od godziny leciał na południe.Wydaje mi się że biura maklerskie wydają
      rekomendacje wtedy jak wiedzą że będzie przecena, bo przecież OFE i grube ryby
      muszą swoje akcje sprzedać jak mają duże ilości.Tym sposobem wprowadzają
      człowieka w błąd. Wczesniej dawałem się nabrac na te rekomendacje i wtapiałem
      kase.2 na 100 się sprawdza.Teraz je tylko czytam.Pozdrowienia.
      • skoko33 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 21:22
        W USA i UE zaczyna się OPERACJA " Czas na akcje "
        "Bank Merrill Lynch (ML) to jedna z największych na świecie firm zarządzających pieniędzmi (ma m.in. fundusze inwestycyjne). Jej prognozy na 2006 rok ogłoszono ostatnio w Londynie. Zdaniem analityków Merrill Lyncha akcje dużych koncernów międzynarodowych i surowce będą teraz lepszymi inwestycjami niż obligacje. Radzą też unikać inwestycji wyrażonych w dolarach amerykańskich (np. obligacji denominowanych w tej walucie). Lepsze mogą okazać się waluty azjatyckie (Korei, Tajlandii, Tajwanu czy Japonii). "Oczekujemy spowolnienia wzrostu gospodarczego w USA i słabszego dolara" - piszą w raporcie.
        • elamigo1 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 21:51
          Śledzę raporty ML. Chyba czytamy inne raporty ML... Jakiś przeoczyłem? Podaj
          proszę źródło/link - wydaje mi się że przeinaczasz fakty. Np. w jednym z
          ostatnich raportów owszem piszą o dobrych perspektywach dla rynku akcji -
          szczególnie azjatyckich. Ale to nic odkrywczego . Analitycy piszą o tym juz od
          jakiegoś czasu. Dlaczego nie cytujesz tego co piszą o giełdach środkowej europy
          właśnie w tym raporcie? W ślad za osłabieniem w usa spodziewają się osłabienia
          w europie mocno odbijającego się również na krajach naszego regionu. Czyżby nie
          zgadzało się z Twoją filozofią wigu 20 na 4000pkt? A znasz raporty S&p
          dotyczące węgier i krajów europy środkowowschodniej - bardzo świeże i cosik
          studzące entuzjazm co do dalszych wzrostów na naszych giełdach.

            • elamigo1 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 22:13
              ML nie odniósł się wprost do wigu. Jesteśmy za małym rynkiem by zbyt często o
              nas pisano. Postaram się znaleźć link do tego raportu u siebie w historii
              odwiedzanych stron (potrwa - dużo tego. Warto przeglądać bloomberga - publikują
              tam na bieżąco skróty z wielu raportów analitycznych i bodajże tam go
              przeczytałem.
              W skrócie i z pamięci: GLOBALNIE 2006 wzrosty - głównie w azji kosztem ameryki
              i europy - tu mniej entuzjastycznie. Ostrzeżenie przed dolarem (nic dziwnego
              przy końcu podwyżek stóp...) Mimo wszystko postaram się znaleźć link.
              pozdro
                • elamigo1 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 26.01.06, 22:45
                  myślałem, że dysponujesz linkiem źródłowym ML lub jego transkrypcją jednego z
                  serwisów ekonomicznych - a nie skrótem gazetyW. Zwracam honor. Miałeś prawo
                  tak napisać pod wpływem tego wycinka informacji z raportu. Jak znajdę link do
                  raportu w wersji opublikowanej na stronach w usa - podam na forum. Czytając
                  wersję gazety i wersję II (bodajże z bloomberga) odnosi się inne wrażenie.
                  Tamten był napisany w "duchu": wzrosty owszem ale nie wszędzie. Uwaga na usa i
                  kraje powiązane bo największych wzrostów można spodziewać się głównie w azji i
                  to ona będzie nadawała ton w 2006r choć ameryka nie powinna zamknąć roku na
                  stracie.
              • rrj A Morgan Stanley na to niemożliwe.... 27.01.06, 12:03
                Fajnie rozprawoia się z mitami na ten rok :-)


                Jan 26, 2006


                Asia/Pacific: Three Horsemen and the Ghostbusters
                China: Can the Slowdown be Denied?
                Korea: Party On
                Singapore: December IP Deceleration But No Cause for Worry


                Asia/Pacific: Three Horsemen and the Ghostbusters

                Andy Xie (Hong Kong)



                Financial markets have a tight consensus on goldilocks: Investors now have a
                powerful consensus on the continuation of the goldilocks scenario – low
                inflation, low interest rates, ample liquidity and strong growth. Under this
                scenario, investors expect Asia and commodities to outperform.

                Three expectations drive financial markets: Expectations of Chinese revaluation,
                a Japanese growth boom, and ever-rising commodity prices are the three horsemen
                driving asset prices today. I believe all three are based on faulty logic and
                are simply expectation bubbles in a liquidity boom.

                The current speculative cycle should end with inflation, deflation, or a shock:
                The current cycle is led by financial markets, which have pushed down risk
                premiums, and is likely to end with trends or events that trigger the risk
                reduction trade and rising risk premiums. Surging oil prices, overcapacity, or
                a random shock could trigger the trade, in my view

                Summary & Conclusions

                At Morgan Stanley’s MacroVision seminar last week, investors expressed
                wholehearted conviction in macro stability and the continuation of the
                goldilocks scenario of low interest rates, low inflation, ample liquidity and
                good growth rates in 2006. Even the spectre of a dollar crash one year ago was
                replaced by a benign scenario of a moderate dollar decline.

                The major central banks in the world, the Fed in particular, appear to have
                banished all ghosts from the financial markets. It seems that bubbles,
                imbalances, surging energy prices, terrorism, bird flu, and so on, are no longer
                deemed worthy of serious discussion. Into the fourth year of the bull market,
                the New Year resolution in some quarters looks to have been ‘don’t think, just
                long’.

                Expectations of Chinese revaluation, a Japanese growth boom, and ever-rising
                commodity prices are the three horsemen driving financial markets. The
                lingering worry over a weak dollar amplifies the liquidity that feeds these
                three horsemen.

                I believe that 2006 will turn out much tougher than 2005. Global liquidity is
                no longer rising, even though the level is still very high. The major central
                banks are worried about adding liquidity to fuel asset bubbles but are unwilling
                to withdraw the excess liquidity already in the system to burst these asset
                bubbles. Current asset prices already reflect the high level of liquidity. I
                think further asset inflation will be hard to achieve.

                From a longer-term perspective, the central banks may have won a pyrrhic
                victory. They have used liquidity to inflate asset prices to offset
                deflationary pressure – mostly benign deflation from productivity growth due to
                technological progress and globalisation. Instead of tolerating price declines
                in line with productivity growth, the central banks have engaged in credit
                inflation, creating a massive asset inflation party that would cause inflation
                in the absence of deflationary pressure.

                The asset inflation party is not costless, I believe, and will be followed by a
                burst or an extended period of slow growth. Inflation due to commodity
                inflation, deflation due to overcapacity, or a shock should mark the turning
                point. I see the cycle turning down in 2006, for four reasons.

                · First, unskilled labour in OECD countries has increased debt to
                sustain consumption, even as globalisation has decreased earnings. The surging
                credit problems in this segment mark the end of this debt-led cover-up of the
                income problems in the OECD economies, in my view.

                · Second, property prices have peaked in most markets. While the price
                declines may not be sufficient to trigger a recession, they will no longer be
                able to boost growth as before. The growth disappointment could expose
                financial distress and trigger the risk reduction trade.

                · Third, the commodity bubble and China’s surging overcapacity are
                clashing. The surge in China’s fixed asset investment from US$445 bn to US$1
                trillion between 2001 and 2005 fuelled commodity demand. However, China will
                need to slow down investment as overcapacity causes product prices to decline.
                I expect the commodity bubble to burst in 2006 due to weak demand.

                Even in the event that enthusiasm over the ‘long-term’ value of the hard
                commodities sustains the bubble, the resulting inflationary pressure could cause
                the Fed to tighten more and longer than the market expects. In this case, the
                resulting liquidity decline could burst the bubble.

                · Fourth, prolonged weakish data from Japan could burst the sentiment
                bubble over Japan’s growth boom. Japan is out of deflation. It has solved its
                overcapacity and bad debt problems. Even if prices decline due to globalisation
                or productivity growth, it is not bad. However, Japan has a declining
                population and does not have a big output gap. It is irrational, I believe, to
                expect a big growth boom in Japan.

                When the bubble bursts, the debts that have accumulated during the period of
                rising asset prices could hurt badly as nominal GDP grows slowly. The major
                central banks may be tempted to cut interest rates again. However, it may not
                work if debt levels have already maxed out. The global economy could then
                experience low inflation, low interest rates and low growth rate for two to
                three years.

                The Triumph of the Ghostbusters

                At Morgan Stanley’s MacroVision Seminar to gauge the outlook for 2006 last week,
                the participating investors showed strong confidence in macro stability and a
                continuation of the goldilocks scenario of low interest rates, low inflation,
                ample liquidity and buoyant growth. The ghosts of 2005 – the property bubble,
                the hedge fund bubble, the commodity bubble, the credit bubble, the derivatives
                bubble, the China bubble, the ‘everyone wants to be trader’ bubble, a dollar
                crash, rising US interest rates, and so on – appeared to have been completely
                banished.

                The mood among investors wasn’t exactly euphoric. The sense was more that ‘good
                times are just business as usual’. Investors were quick to skip over macro
                discussions and on to moneymaking ideas that assumed a continuation of the
                goldilocks scenario.

                In my view, such sentiment reflects a triumph by the major central banks, the
                Fed in particular, which have convinced the financial markets to adopt a ‘don’t
                worry, be happy’ mentality. The central banks seem to have banished all ghosts
                from investors’ thoughts, convincing the financial community that they have the
                wherewithal to deal with problems as they arise.

                In the movie “Ghostbusters”, Bill Murray and Dan Aykroyd banished ghosts with
                what looked like souped-up fire extinguishers. Unfortunately, the ghosts in the
                financial markets and the global economy are real and are unlikely to be
                contained so easily.

                The Three Horsemen Charge Ahead

                Property markets are languishing everywhere. This pillar of the global economy
                is running out of juice. However, the reversal has been moderate so far.
                Vanishing transaction volumes allow speculators to believe that prices have not
                fallen much. The central banks are maintaining loose liquidity conditions,
                affording speculators the luxury of not having to sell. Hence the property
                bubble has not collapsed.

                Instead, the languishing property market has redirected liquidity into other
                markets for speculation. Asia and commodities have become focal points of
                speculation again, and with a veng
    • harryportier Re: WIG20 - KLIN W GÓRĘ? 26.01.06, 23:14
      Proponuję popatrzeć na wykres WIG20 w ukladzie logarytmicznym. można tam
      dostrzec budowanie się formacji zwanej "klinem w górę".
      Klin w górę jest formacją kończącą wzrosty.
      Wyjaśnienie (po angielsku) jak interpretować + rysunek znajdziecie np tu:
      www.financialsense.com/Market/goldberg/2006/0105.html
      (patrzcie na pierwszy z diagramów od góry, pod fotką analityka, z
      napisem "diagonal").
      Analogiczny obrazek można zobaczyć na wyjresie indeksu małych amerykańskich
      spółek Russell 2000 (wykres 4 od góry) od siebie dodam, że Russell dotknął już
      górnej krawędzi i się cofnął - to jest już archiwalny artykuł.
      Prawdopodobnie WIG20 na koniec wzrostów lekko przekroczy górną linię
      ograniczającą klin i na chwilę wyskoczy ponad 3000 pkt. Powrót poniżej górnej
      linii ograniczającej na WIG20 należy traktować jako wstępny sygnał do odwrotu,
      a ostatecznym sygnałem sprzedaży jest wyłamanie w dół z klina, które będzie
      rownocześnie POTWIERDZENIEM UKSZTALTOWANIA SIĘ FORMACJI I ZAKOŃCZENIEM HOSSY!!!
      Do czasu zjazdu kursu poniżej dolnego ograniczenia (ciągnijcie linię po dołkach
      z początku roku 2006 i z 17.01.06, a górna po ostatnich szczytach z 19 stycznia
      i dziś) formacja nie jest dokonana.
      Dodatkowo, jeśli to oznaczenie jest OK, to czeka nas koncowy, ostatni ruch w
      górę (ruch z punktu 4 do 5 na diagramie z mojego linku) a obecnie byłby to ruch
      między 3 i 4, dziś zaczęty.
      To jest po prostu końcówka globalnej hossy.
      I to jest powód, mamograf. W trakcie formowania się szczytu bardzo często
      rośnie zmienność (naprzemienne skoki góra/dół).
      Również w USA zmienność zaczyna rosnąć. Popatrzcie na VIX, wskaźnik zmienności:
      finance.yahoo.com/q/bc?s=%5EVIX&t=5y&l=on&z=m&q=l&c=
      Od 5 lat nie był tak niski (czyli trend superstabilny) ostatnio jednak po
      spadkach gwałtownie wzrósł. Wygląda na to, że ma chęć przebić strefę 20 i tam
      pozostać czyli...wejśc w bessę (lata 2001-2002 na wykresie).
      Bessa zawsze oznacza większą zmienność - silne spadki przeplatane z silnymi
      odbiciami, ale dolki i szczyty coraz niżej....
      PZDR
      • elamigo1 Re: WIG20 - KLIN W GÓRĘ? 26.01.06, 23:37
        Na wykresach intraday sytuacja też wygląda nieciekawie dla byków - ale nie
        spodziewam się aby potwiedziła się jutro - z powodu presji kghm na w20.
        Ta zmienność zastanawia mnie od dłuższego czasu. Przecież od jakiegoś czasu
        powinny sypać się modele ryzyka w funduszach inwestycyjnych - a one nic...
        może to już czas?
        pozdro.
        • soros2 Re: WIG20 - KLIN W GÓRĘ? 26.01.06, 23:59
          Brawo harryportier - kolejny ciekawy tekst. Paru malkontentów na tym forum (w
          tym i ja) szuka od pewnego czasu znaków końca hossy. Dość ciężko to odnależć
          żeby nie być posądzonym o naginanie sprawy ale są od pewnego czasu tego
          symptomy a zwiększająca się zmienność jest jednym z nich. Może i klin jest
          kolejnym ?
          Proszę o kolejne propozycje.
    • mamograf Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 27.01.06, 00:09
      Myślę ze jak odwrócisz to na pewno spadnie i to łupnie tak ze chej. A jak
      będziesz siedział w krótkich to w końcu zgnijesz. Taka to juz jest ta giełda.
      Acha nie martw sie ja tez jestem misiem :) Ilez juz było tych negatywnych
      sygnałów ...... i ile mnie one kosztowały kasy....... Dodam jeszcze jeden.
      Dzisiejsza czarna swieca całkowicie zasłoniła poprzednia białą. Ostatnia taka
      sytuacja miała miejsce w zeszłym roku podczas pieknej korekty w 1 kwartale. Ale
      co to zmienia? A moze tak po ludzku. Byczki nie bądzcie takie dajcie i nam
      misiom zarobić :)
      • elamigo1 Re: Dla czego WIG 20 spadł tak gwałtownie? 27.01.06, 00:41
        Z natury jestem bykiem. Nie byłem jednak w stanie z czystym sumieniem kupować
        przy tych poziomach cenowych. Wyceny i rekomendacje opierają się na prognozach
        zysków zakładających stały wzrost gospodarczy, bez zachwiań, przez 5-10lat. W
        modelach wyceny przyjmuje się parametry rozwoju rynku etc. W takiej
        perspektywie to fikcja (dla większości spółek) wystarczy zobaczyć jak się liczy
        np. taki dcf. i jak subiektywne są założenia na których musi się opierać.
        (Pytają się analityka finansowego ile to 2x2 a on odpowiada "a ile ma być?")
        Przez pewien czas stałem z boku. Mimo braku doświadczenia w graniu w
        kontraktach na indeks (nie liczę jendodniowych epizodów i kontraktów na waluty)
        widząc wszędzie nadchodząca burzę postanowiłem zaryzykowaź część zysków z tego
        roku w krótkie. Moje straty są ciągle w marginesie zysków i nie pozwolę sobie
        aby osiągnięta rozsądna zeszłoroczna stopa zwrotu była zagrożona. Rok liczę od
        marca do marca. I tak jest powyżej średniej wieloletniej.
        Dzięki kontraktom miałem nadzieję pobić rekord życiowy stopy zwrotu, a wychodzi
        na to, że po prostu zrobię jakiśtam przyzwoity wynik - o ile zadziałają bliskie
        już stopy na kontraktach i zamknę pozycje na stratach. Niewątpliwie bardzo dużo
        się nauczyłem dzięki ostatnim miesiącom - i o sobie i o kontraktach (w tej
        kolejności).
        Myślę jednak że chwila zmiany trendu jest tuż za rogiem (za kolejnym szczytem)
        sygnałów jest mnóstwo, ale to jest jak z letnią burzą. Czasem bardzo długo
        grzmi a ulewa przychodzi dopiero gdy grzmoty się uspokoją. Wtedy jednak jest
        gwałtowniejsza.
        ps. nz i alord na plusie ale w korei szykuje się zniżka. nie czakam na otwarcie
        nikkei - teraz więcej zależy od naszego podwórka - myślę że głównie polityków i
        nbp. Tyle na jutro.
        Zobaczymy. Jutro znów szansa na zaliczenie 3000 nawet na kasowym. Równie dobrze
        może lecieć na łep na szyję. Zbyt wiele sprzecznych sygnałów aby nawet próbować
        przewidzieć otwarcie. Nie sądzę jednak by zamknięcie było pozytywne - chyba że
        pis wyciągnie asa z rękawa i dadzą sobie buzi z po lub położą nogę na
        samoobronie rodzin polskich. Piątki to nie są spokojne dni. Wielu z graczy lubi
        mieć gotówkę na koncie przez weekend. Ciągle zagadką pozostaje jak zachowają
        się emeryci.
        pozdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka