Leszek CZarnecki-życie i twórczość

04.03.06, 09:12
Dla tych którzy nie odwiedzają FORUM Bankier.pl drukuję posta .
Autor-Rich Krameriam bez komentarza. mam nadzieje ze takie osoby nie wejda w tu
europa.
moim zdaniem czarnecki nie znalazl dobrego kupca dlatego europa wchodzi do getinu.
pan l. poczeka jeszcze chwile i potem sprzeda z wiekszym zyskiem.
polecam ciekawy artykul o czarneckim. nie jest to nowy artykul.
Kolekcjoner emocji
Leszek Czarnecki od dwudziestu lat ciągle tworzy nowe firmy. Potem je sprzedaje i
zajmuje się kolejnym biznesem. Rentierem mógł zostać już 14 lat temu, gdy sprzedał
akcje pierwszej spółki, której był współwłaścicielem. Pieniądze, jakie cztery lata
temu uzyskał ze sprzedaży kolejnej firmy, zapewniłyby dostatnie życie kilku
pokoleniom. Leszek Czarnecki rentierem jednak nie został -buduje holding
finansowy i
sam nim zarządza.
W 1984 r. miał 22 lata, studiował na Politechnice Wrocławskiej i pasjonował się
nurkowaniem. - Jedyne, co wówczas posiadałem, to sprzęt do nurkowania - opowiada.
Wtedy właśnie zaczął współpracować z Zakładem Usług Podwodnych przy wrocławskim
PTTK. Dwa lata później został współzałożycielem Przedsiębiorstwa Hydrotechniki i
Inżynierii TAN. Firma specjalizowała się w robotach podwodnych i wysokościowych. -
To był dobry moment. Istniało zapotrzebowanie na tego typu usługi. Już po miesiącu
kupiłem pierwszy własny samochód - używanego malucha - wspomina.
Z czasem firma podzieliła się na kilka spółek. Czarnecki ze wspólnikiem zajął się
robotami podwodnymi. Akcje TAN sprzedał jednak w 1991 r., bo rozpoczął nową
działalność. -W1990 r. wziąłem w leasing mercedesa od Sobiesława Zasady. Gdy
przekalkulowałem ofertę, okazało się, że w tym biznesie marże są ogromne, rzędu 70
proc. -mówi. Taki był początek Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL).
Nurek w leasingu - TAN przeprowadzał najcięższe prace podwodne. Nikt tego nie
potrafił. I taką
firmę Leszek sprzedał, choć był zakochany w nurkowaniu. Zaczął całkiem nowy
biznes.
Trzeba mieć siłę i 100-proc. zaufanie, że wiele potrafi się osiągnąć -mówi Piotr
Czarnecki, prezes Raiffeisen Banku, który przez wiele lat współpracował z Leszkiem
Czarneckim (zbieżność nazwisk jest przypadkowa). On
sam przyznaje, że nie wiedział wtedy wiele o leasingu. Miał jednak środki
umożliwiające wejście w nowy biznes: po sprzedaży akcji TAN dysponował już około 1
mln marek niemieckich. Według jednego z rozmówców "Rz", w EFL zainwestował
około 500 tys. zł. - Pierwszy oddział EFL powstał na przedmieściach Głogowa. Przez
trzy miesiące nikt tam nie przyszedł i nie zadzwonił. Zamknęliśmy go i
otworzyliśmy
kolejny, w Warszawie - wspomina Czarnecki. W połowie lat 90. EFL stał się już
jedną
z największych firm leasingowych - i pierwszą, która zastosowała, w 1996 r.,
międzynarodowe standardy sprawozdawczości. W2000 r. zadebiutował na giełdzie
londyńskiej, a potem - warszawskiej. - Leszek nie oglądał się na innych. EFL
wszedł
w segment rynku, który nikogo nie interesował, czyli małe i średnie
przedsiębiorstwa
-mówi Piotr Czarnecki.
W okresie, gdy EFL wchodził na giełdę, wiele niebankowych firm z branży miało
problemy z finansowaniem. Ale nie ta. Kalkulacja biznesowa Jacek Chwedoruk,
dyrektor
ds. bankowości inwestycyjnej w Rothschild Polska, który współpracował z EFL, mówi,
że już od połowy lat 90. do Czarneckiego zgłaszali się inwestorzy. - Prowadził
liczne rozmowy, które nigdy nie zakończyły się sukcesem. Oferty inwestorów nie
nadążały za rozwojem EFL - wspomina Chwedoruk. Inwestowaniem w EFL interesował się
m.in. koncern GE. Ostatecznie jej akcje kupił w 2001 r. francuski bank Credit
Agricole (CA). - Zapłacili najwięcej
pieniędzy - podsumowuje Leszek Czarnecki.
Zdaniem Jacka Chwedoruka, zdecydował się na sprzedaż EFL na zasadzie czystej
kalkulacji biznesowej. -On nie jest sentymentalny. Jest do bólu biznesowy. Nie
miało
znaczenia, że
stworzył i rozwijał firmę przez dziesięć lat. EFL był giełdową spółką i mógł
to być
biznes do końca życia - twierdzi Chwedoruk. Za EFL Francuzi zapłacili 412mln euro.
Leszek Czarnecki, do którego należało
wówcz
Francuzi zapłacili 412mln euro. Leszek Czarnecki, do którego należało
wówczas ponad 80 proc. akcji firmy, część pieniędzy uzyskanych z tej transakcji
zainwestował w polską firmę Credit Agricole. Miał 25 proc. akcji spółki, do której
oprócz EFL należał także m.in. Lukas Bank. Został wtedy szefem Credit Agricole
Polska. Szybko jednak okazało się, że alians z Francuzami mu nie służy. Sam
nie chce
o tym mówić .-Nauczyłem się francuskiego - ucina rozmowę. Zdaniem Jacka
Chwedoruka,
ktoś taki jak on, przyzwyczajony do jednoosobowego podejmowania decyzji, nie był w
stanie współpracować z dużą korporacją. Zdaniem osoby związanej z EFL, Czarnecki
"poddał" się w połowie 2002 r., ale dopiero w styczniu 2003 r. doszło do
rozstania z CA. Czy dziś żałuje decyzji o sprzedaży EFL?
-Zrobiłbym jeszcze raz dokładnie tak samo. Ale oczywiście pozostaje jakiś
sentyment -mówi Czarnecki. Krótko po rozstaniu z Credit Agricole znów miał
pomysł na
nowy biznes, ale od pełnego jego rozwoju powstrzymywała go umowa z CA o zakazie
konkurencji (wygasła w połowie stycznia 2005 r.). Jej szczegóły owiane są
tajemnicą.
- Jeden z zapisów zakładał, że w moim towarzystwie przedstawiciele CA nie będą
mogli
palić - wyznaje biznesmen. W rozliczeniach z CA przejął giełdową spółkę Getin
Services Provider. - Getin był portalem stworzonym dla klientów EFL. Wówczas dla
około 100 tys.
osób - wspomina Piotr Kaczmarek, do niedawna prezes EFL, który pracował z Leszkiem
Czarneckim prawie od startu spółki. Na początku 2003 r. twórca EFL przekształcił
Getin ze spółki technologicznej w holding finansowy, którego wartość szybko
zaczęła
iść w górę. W styczniu 2003 r. jego wartość rynkowa wynosiła 14 mln zł. Dziś rynek
wycenia Getin Holding na około 1 mld zł.
Polski holding finansowy
Pierwszą inwestycją Getin Holdingu (w czerwcu 2003 r.) była spółka leasingowa
Carcade w Rosji. Bodźcem do rozwoju stała się jednak kolejna inwestycja. -
Przeczytałem w"Rz", że z przejęcia Górnośląskiego Banku Gospodarczego (GBG)
wycofali
się chętni i zadzwoniłem do prezesa Wancera (prezes Banku BPH - red.) z pytaniem,
czy bank jest wciąż na sprzedaż - opowiada biznesmen. Był na sprzedaż i w maju
2004
r. Getin Holding przejął GBG (obecnie Getin Bank). W grudniu 2004 roku -kolejna
inwestycja. Przejęcie Banku Przemysłowego, który od kilku lat miał problemy
finansowe. - Ten bank był oferowany wszystkim - kwituje zakup Leszek Czarnecki. Na
jego restrukturyzację otrzymał wsparcie z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. W
sierpniu 2004 r. Getin Holding kupił także 35 proc. akcji wrocławskiej spółki
iCentrum. A w styczniu tego roku - akcje w trzech firmach: Powszechnym Domu
Kredytowym, firmie leasingowej Carcade oraz spółce RB Expert. Getin dokonał zakupu
akcji tych trzech firm tuż po zakończeniu umowy Czarneckiego z CA. Sprzedała je
spółka RB Investcom, wśród której większościowych udziałowców byli Remigiusz
Baliński, od wielu lat związany z biznesmenem, oraz, jak napisał "Profit"
(obecnie"Forbes"), jego ojciec -Ludwik Czarnecki. - Będę kupował wszystko, co jest
do kupienia w sektorze finansowym. Wszystkie dochodowe firmy, które są na
sprzedaż -
zapowiada Leszek Czarnecki. Już dziś jest właścicielem Towarzystwa
Ubezpieczeniowego
Europa. W połowie lat 90. EFL kupił bowiem licencję ubezpieczeniową. - Leszek nie
chciał tej spółki. Ale jak już wiedział, że buduje holding finansowy,
postanowił ją
przejąć -
twierdzi osoba z branży.
Biznesmen z koncepcją
Zdaniem Jacka Chwedoruka, Czarnecki ma koncepcję, czym powinien być Getin
Holding - i dobiera do niej klocki. - Bank GBG był mu potrzebny, bo wiedział,
co z nim zrobić, jak go przekształcić, zrestrukturyzować i jak dodać do niego
inne biznesy i odpowiednich menedżerów -uważa Chwedoruk.
Zdaniem prezesa jednego z banków, GBG stanowił doskonałą bazę, z której można
dotrzeć do klientów indywidualnych.
-Wszyscy się zastanawiają, dlaczego
    • kazweg46 Re: Leszek CZarnecki-życie i twórczość 04.03.06, 09:13
      Cztery tygodnie pracuje i jedzie na tydzień na wakacje. Przestrzega
      prywatności. Nie lubi, gdy dzwoni się do niego w niedzielę czy przeszkadza na
      urlopie - opowiada Piotr Kaczmarek.
      W2004 r. Leszek Czarnecki znalazł się na 10. miejscu listy 100 najbogatszych
      Polaków "Wprost", z majątkiem wyliczonym na 1,1 mld zł. Nie chce komentować
      rankingów. Zapewnia, że podatki osobiste płaci w Polsce. Nie jeździ luksusowymi
      samochodami, ale ma samolot. Dom kupił dopiero po sprzedaży EFL.
      Ma liczne hobby - przede wszystkim nurkowanie. Zaczął jako szesnastolatek,
      aw2003 r. pobił rekord Polski w nurkowaniu jaskiniowym. Zanurkował z
      rekordzistą świata Nuno Gomezem na głębokość 194 m w jaskini Boesmansgat w
      RPA. - Satysfakcja oczywiście pozostaje - mówi z dumą Leszek Czarnecki. Jeździ
      także na nartach, gra w brydża i szachy, uprawia triathlon, dużo czyta. Sporej
      rzeszy Polaków jego nazwisko kojarzy się z planem lotu na Międzynarodową Stację
      Kosmiczną. - Latałem na migach, widziałem krzywiznę Ziemi. Marzenie o locie w
      kosmos pozostało - kończy Leszek Czarnecki.
      Zdaniem jednego z rozmówców "Rz" jest kolekcjonerem emocji. Być najgłębiej i
      najwyżej. Łapie szansę i prze do przodu, udowadniając sobie, że jest najlepszy.
      Leszek Czarnecki ma 43 lata. I śmieje się, że to zdecydowanie za wcześnie na
      emeryturę.
      KATARZYNA OSTROWSKA - dzisiejsza "Rzeczpospolita"
      -------------------
      SYLWETKA
      Rozliczne interesy
      Leszek Czarnecki, rocznik 1962, ukończył Wydział Inżynierii Sanitarnej na
      Politechnice Wrocławskiej. Ma uprawnienia inspektora nadzoru i kierownika
      budowy z zakresu budownictwa hydrotechnicznego, a także tytuł doktora nauk
      ekonomicznych, uzyskany w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Należą do niego
      udziały w licznych spółkach finansowych (patrz wykres), jest także wyłącznym
      właścicielem dwóch firm o nazwie LC Corp, zarejestrowanych w Holandii iwPolsce.
      Holenderska spółka powstała do przeprowadzenia transakcji z CA. Jedynym
      projektem polskiej LC Corp jest budowa centrum biznesowo-handlowego Arkady
      Wrocławskie w centrum Wrocławia, które ma być gotowe na początku 2007 r. Będą w
      nim sklepy i kino, a także siedziba większości spółek należących do Leszka
      Czarneckiego.
Pełna wersja