tomas_al
09.03.06, 19:54
Ciekaw jestem zdan forumowiczow na temat potencjalnej dekoniunktury rynku.
Widze ogolny lament i wiele nieprzemyslanych czy powtarzanych, forsowanych
opinii. Nestety nie przekonywujacych.
Jestemy w fazie pewnych globalnych przetasowan na rynkach finansowych
rozpoczetych jeszcze w listopadzie 2005. Ale na ich temat w Polsce nie mowi
sie wcale (no chyba, ze cos przegapilem). Nie sa to jednak wizje dla Polski
katastroficzne. Jakies 8 marcowe wrozenie z fusow czy przewidywanie bessy
na podstawie lokalnego podwojnego szczytu jest dobre do wzniecenia
niewielkiej paniki ale merytorycznie dlugo sie nie utrzyma.
1. Czy ktos fundamentalnie czy technicznie bylby w stanie, nie powtarzajac
propagowanych przez tzw "analitykow" czy "ekspertow" frazesow, wykazac, ze
obecne spadki nie sa korekta a zapowiedzia jakiejs wiekszej obnizki cen.
2. A gdybysmy mieli doczynienia z przecena to jest jeszcze wiele spolek
niedowartosciowanych, wartych blizszej uwagi, w ktorych ulokowana bedzie
czesc wychodzacego (potencjalnie) z innych, przeszacowanych spolek kapitalu.
KTORE TO SPOLKI?
Ciekaw jestem waszych uwag. I oczywiscie kazdy glos nawet absurdalny sie
liczy.