pazurrr1
10.03.06, 11:29
Tyle, hałasu, że bessa, a to tylko kwestia skali czasowej, jaką przyłożymy,
to mamy bessę lub korektę hossy. Rzecz całkowicie subiektywna. Inna sprawa,
jest tu cała masa lamentów, że spadki. Przyjrzyjcie się, jest wiele spółek,
które olewają spadki, rosną sobie powoli, systematycznie, od długiego czasu.
Ci, co liczyli na szybkie zarobki, zaliczają teraz szybkie spadki, jeśli w
porę nie uciekli.