Dodaj do ulubionych

kosztowna lekcja kontraktów.

17.03.06, 17:44
Obiecane podsumowanie mojej gry na "kumulowanie" kontraktów - przedstawiam
abym nie tylko ja mógł wyciągnąć wnioski ze skuteczności i ryzyka strategii.
Już wspominałem , że bardzo długo unikałem kontraktów - szczególnie kontraktów
na indeks.
Zdarzały się sporadycznie - a indeksowe prawie zawsze były zamykane tego
samego dnia.
Na kontraktach walutuowych wiosną tego roku zrealizowałem około 40% całych
ubiegłorocznych zysków - tyle, że stosowałem je w dużej mierze dla
równoważenia pozycji na spółkach importujących, (głównie lpp) - przeważając
później waluty, w kierunku trendu. W ubiegłych latach kontrakty miałem mniej
niż sporadyczne - kilka transakcji w roku. Dalej niż 4 lata temu w ogóle nie
tykałem kontraktów. Czyli _doświadczenie niewielkie_.
Tyle tytułem backgroundu.----------

Po osiągnięciu dobrego (mnie satysfakcjonującego) wyniku z kilkumiesięcznego
inwestowania w akcje (ja liczę rok inwestycyjny od wiosny do wiosny - jak
zaczynałem grać była wiosna i tak już zostało do rozliczeń)
postanowiłem pokusić się o pobicie rekordu rocznej stopy zwrotu. Wiosną
zarobiłem zupełnie przyzwoitą kwotę, realizowałem zyski i szukałem kolejnych
okazji. Tych widziałem coraz mniej. Następowała stopniowa przemiana w
niedźwiedzia. Trwała w sumie kilka miesięcy.
Nie widziałem możliwości pobicia rekordu na akcjach . Szukałem grala.
Stąd krótkie na indeks, ryzykując osiągnięty do tej pory zysk.
Strategia miała polegać na kumulowaniu kontraktów krótkich - przy każdym
zrównaniu poprzedniego szczytu, . Zapas gotówki był spory a ryzyko zmniejszane
równoważeniem gotówkowym.. Zakładałem odwrócenie trendu w ciągu miesiąca lub
dwóch.Pierwszy kontrakt sprzedałem poniżej 2500....;-(
Najwięcej miałem sprzedane w granicach22650-2800.
Ostateczne rozliczenie ubiegłego roku (wiosna-wiosna) spłaszczyło mój roczny
zysk na całym kapitale(przeznaczonym do spekulacji) z około39% do ledwie
14%.Żałosne. Przy czym liczę również aktywne w tej chwili krótkie jako już
rozliczone. I tak dobrze, że na plus - bo niewiele brakowało do zera.
Cała zabawa na kontraktach wygenerowała sporą stratę.Celowałem w pobicie 52%
rocznie z 1998 roku ... W sumie byłem blisko...
A tak to okazał się najgorszy rok liczony względem benchmarku. Zaryzykowałem
i mam za swoje. Od przesadnej konsekwencji do niekonsekwencji.
Błędy:
1.przy niespełnianiu się "szarpanego-zębatego" scenariusza wzrostów (był jeden
prawie"ciągły" wzrost )- trzeba było zrezygnować ze strategii jako
niespełniającej założeń wstępnych!
2.Zbyt oddalone stopy nie działały przez większą część grania - wynikały z
dużej zmiennośći indeksu a nie z poziomów oporów, przy czym kilka razy je
przesuwałem. Niewiele z nich zadziałało a i tak często odnawiałem pozycje wyżej .
3. Brak w założeniach strategii możliwości odwrócenia pozycji, choćby
krótkoterminowo (największy błąd wynikający z przyzwyczajenia do
jednostronnego grania na akcjach!!!)
4. Odstępstwa od strategii kupowania dopiero przy przebiciu poprzedniego
szczytu - miałbym wtedy połowę mniej kontraktów)
5. Trzeba było zamknąć pozycje gdy znacznie spadła szansa na pobicie rekordu -
czyli założonego celu - ja tkwiłem dalej w strategii.
6. Kilka razy przekroczyłem proporcje kontraktów do gotówki co zwiększyło
ryzyko i straty.
WŁAŚCIWIE WSZYSTKIE BŁĘDY TO ODSTĘPSTWA OD STRATEGII LUB podstawowych zasad gry.
WNIOSKI:
realizując strategię należy się jej konsekwentnie trzymać a nie naginać do
sytuacji. Przedszkolny błąd. Nie spełnianie się założeń strategii(wymknięcie
się spod kontroli) powinno oznaczać zamknięcie pozycji - tak jak w przedszkolu
inwestycyjnym dotyczącym braku kontroli nad stratami - TU co do braku kontroli
strategii która przewidywała okresowe straty)
----------
W długim terminie nadal jestem misiem. Przebicie 3000 wydaje mi się znacznie
mniej prawdopodobne niż spadek do 2500.
Teraz zmianiam strategię na bardziej krótkoterminową. Bliskie stopy. Kumulacja
tylko w kierunku zyskownego trendu.
Próba kumulacji na odwrócenie trendu - sztuczka która wielokrotnie i przez
lata udawała mi się przy grze na akcjach - na kontraktach nie ma
najmniejszego sensu, nawet przy równoważeniu gotówkowym. Na akcjach można
oszacować fundamenty spółki i segmentu rynkuna którym działa - z dużą dozą
pewności trafiając w moment odwrócenia z dokładnością do 3-6 miesięcy.
Kontrakty nie pozwalają na takie szacunki i są zbyt dynamiczne(lewar!).
pozdro
^migo
ps wieczorem pokuszę się o komentarz dzisiejszej sesji.
Obserwuj wątek
    • rafio_1977 Re: pytanie 17.03.06, 18:01
      czesc Mario
      mam pytanie w jaki sposob podejmujesz decyzje zakupu danej spółki -od czego
      zaczynasz od ogólnej sytuacji w danej branzy przechodząc do porównywania
      konkretnyc firm z tej samej branzy , ich wskazników czy moze zaczynasz od
      analizy wykresów?
      w jaki sposób wyceniasz akcje danej firmy?
      • elamigo1 Re: pytanie 17.03.06, 19:24
        M A R I O????
        troszku się pomylyłeś. Mój ziomal zwykle stoi po drugiej stronie frontu.
        Jeśli pytanie jest do AMIGO to odpowiadam:
        Zależy od sytuacji.
        Podam ostatnią z moich inwestycji w akcje.
        W ogólnym trendzie wzrostowym szukałem spółki z poterncjałem na szybki
        wzrost.krótkoterminowo.
        W tym przypadku zacząłem od analizy wykresów- szukając spółek w krótkoterminowym
        trendzie spadkowym. Wytypowałem kilka. Te spółki sprawdziłem dlaczego spadają.
        Wyeliminowałem te o lichych fundamentach i perspektywach. Zostały bodajże 3
        spólki. Dałem zlecenia kupna z limitem aktywacji na przełamaniu trendu
        spadkowego. Były dobre fundamenty - niezdyskontowany potencjał wzrostu.
        Aktywowało się zlecenie na krb. Dokupiłem na wzroście. Już nie pamiętam
        dokładnie. Bodajże poszło 20% w tydzień(11,2-13,00). Spodziewając się zwały na
        indeksie ścieśniłem stopa ratującego zyski. wyszedłem na stopie. Gdyby nie moja
        "przezorność" to zarobiłbym do dzisiaj ze dwa razy więcej, ale nie żałuję.
        Lubię spółki z cienia lub takie co mają giełdowego konkurenta - jak pls (pamieta
        ktoś moją "godziwą" wycenę na 42zł? jak chodził po 30...). Unikam spółek silnie
        spekulacyjnych - bez fundamentów. Liczy się całość. AT. Wskaźniki. Branża.
        Potencjał. i "to coś"-potencjał do wzrostu.
        Jeśli chodzi o wycenę spółki - jest subiektywna.
        O to chodziło?
        Nie lubię zbytnio ryzykować - poza epizodem z kumulacją kontraktów.
        inwestuję oszczędnośći - nie próbuję żyć z giełdy. Zadowala mnie wynik lepszy od
        funduszy - stąd moje "bezpieczne" strategie.
        pozdrawiam
        Amigo
    • harryportier Re:Przeczytaj i wyciągnij wnioski Elamigo 17.03.06, 21:11
      Przeczytaj to, proszę koniecznie. I przemyśl.
      Zwłaszcza punkt 7, z ktorym masz najwyraźniej problemy:
      www.futures.pl/?did=34
      TEN LINK DOTYCZY KAŻDEGO NA TYM FORUM!!! TO ABC GIEŁDZIARZA!!!! (to dla innych,
      którzy zerkną na mój post)
      To, że ja prawie zgadzam się z Tobą mówiąc, że bessa tuż tuż, nie oznacza, ze
      zaraz otwieram krótkie. Hossa ma ostatnie tchnienia, a byki choć słabną, nadal
      mają siłę, o czym się przekonałeś. Ja zamknąłem wczoraj długą na NDX i czekam
      znowu na niższym poziomie by otworzyć DŁUGĄ!!!. Prawdopodobnie teraz do FEDu w
      środę spadki, a po nich znów ostro w górę, z dojściem do 3000 a prawdopodobnie
      i z przebiciem tego poziomu. Wpierw jednak korekta o co najmniej 50% znosząca
      ostatni ruch intraday od 14 marca do dzisiejszego szczytu intra.
      Osobiście myślę o otwieraniu krótkich po sygnałach sprzedaży na DAX (myślę, ze
      te sygnały padną w kwietniu) - ten indeks ma dla mnie największy potencjał
      spadkowy i trzeba będzie to wykorzystać, ale po sygnale sprzedaży!!!

      Sugerowałem Ci parę dni temu wzięcie zysków na krótkich- zrobiłeś jak uznałeś
      za sluszne. Szkoda, że mnie nie posłuchałeś.
      PZDR
      • elamigo1 Re:Przeczytaj i wyciągnij wnioski Elamigo 17.03.06, 21:35
        1.Znam te zasady. Nie znaczy ,że się zawsze ich wiernie trzymam:-) Czekanie na
        wiarygodne sygnały potwierdzające trend często kończy się przegapieniem połowy
        trendu. W tym przypadku z założenia systemu grałem przeciw trendowi. Owszem zbyt
        długo - i to był _poważny_ błąd. PSYCHOLOGIA:Zaangażowanie, konsekwencja. Nie
        grałbym tak z pozycji zerowej - ryzykowałem tylko zyski. To też zmienia obraz.
        Inna sprawa, że mimo naprawdę sporego doświadczenia na akcjach emocje
        kontraktowe są trudniejsze do opanowania:-)
        2. Chętnie czytam posty innych forumowiczów - Twoje w szczególności. Biorę je
        pod uwagę ale decyzje inwestycyjne podejmuję na bazie wielu przesłanek - nie
        postów. Zrealizowanie zyków w momencie proponowanym przes Ciebie bardzo niewiele
        by zmieniło. Ułamki% portfela. I tak zchodziłem wkrótce na stopach rolując
        pozycje ze sporym przeskokiem. To prawie tak jakbym posłuchał:-)
        Nie opieram decyzji na bazie czystej AT i np. fal eliota. Uważam je za
        niewystarczające i wymagające potwierdzenia w innych przesłankach - taki już mój
        styl grania. ale: (powtórzę) "nieważne czy kot jest czarny czy biały - ważne by
        łowił myszy" (DengXiaoping?). I tak do przodu lepiej niż lokata-czyli moja
        alternatywa.
        Teraz zostało mikilka zrolowanych krótkich (niewielka część pozycji). I dobrze.
        Tym razem jednak stopy ustawione są ciaśniej i zakładam możliwość odwrócenia
        pozycji w każdej chwili.
        pozdrawiam



      • s42 Re:Przeczytaj i wyciągnij wnioski Elamigo 17.03.06, 22:14
        Przeczytałem całość ( nie tylko pkt 7) i choć wydaje mi się , że wszystko to
        już wiedziałem , to wiedza ma to do siebie , że trzeba ją nieustannie
        odświeżać, więc dzięki za link.
        Trend is your friend to moja maksyma nr 1, ale jest to jednoczśnie jeden z
        najtrudniejszych elementów całej zabawy.
        Po jednym z Twoich maili ( soros2)zainteresowałem się kilka dni temu
        kontraktami walutach ( już wiem co i jak ) , ale pamiętam jak po wielu
        ostrożnych wypowiedziach autorytatywnie stwierdziłeś, że trend na pln/eur
        został przełamany i pln będzie spadał.
        Wygląda na to , że jednak nie , więc pomimo tego iż trend is your friend to
        wszystko nie jest takie proste a sygnały nie zawsze są jednoznaczne.
        pzdr
        • elamigo1 Re:Przeczytaj i wyciągnij wnioski Elamigo 17.03.06, 22:32
          Nawet odświeżając tą wiedzę człowiek się łapie na tym że co i rusz łamie zasady.
          Na dodatek czasem słusznie. Niestety przekonać się o tym można dopiero po fakcie.
          Ja spodziewałem się osłabienia złotówki już dawno. Nawet o tym często pisałem
          Nadal tak uważam. Duża część analityków jeszcze przedwczoraj pisała że trend się
          już odwrócił. Cóż, życie zaskakuje - warto mieć coś w zanadrzu.... Prawda. Ja
          mam gotówkę, a Ty?
          Nadal uważam że euro do lata kosztować będzie ponad 3,30 - ale nie postawię na
          to gotówki, jak na razie.
          • s42 Re:Przeczytaj i wyciągnij wnioski Elamigo 17.03.06, 23:00
            Ktoś tu chwilę temu napisał , że gdyby analitycy wiedzieli co będzie to nie
            musieliby byc analitykami.
            Odpowiadając na Twoje intymne pytanie :-)
            Mam w zanadrzu mam trochę ziemi, troche gotówki, jakieś tam ubezpieczenia i
            fundusze, generalnie zgodnie z obowiązującymi regułami dywersyfikacja.
            Jakiś czas temu zastanawiałem się nad drobną inwestycją w nieruchomości, ale
            mam za mało kapitału i na tę chwilę w moim życiu zbyt mało płynna inwestycja w
            tych burzliwych czasach , więc wolę trzymac palec na cynglu.
            Miałem nawet możliwość wejść na bardzo atrakcyjnych warunkach w nieruchomości w
            USA, ale nie zdecydowałem się , bo ten rynek jest tak przewartościowany ( mam
            tam bliskiego kupla , który w tym siedzi w Arizonie ) , że jest to kwestia tak
            bliskiego horyzontu odwrócenia trendu jak oczekiwanej u nas bessy.
            Już Van K. Tharp kilka lat temu pisał o tym w swojej książce o Bezpiecznych
            strategiach inwestycyjnych. Wtedy wydawało mi się , że on już pisze o moim
            kumplu ale kumpel wciąż zarabia ( teoretycznie aż do krachu) na swoich domkach.
            Więc póki co spekuluję sobie po cichutku na GPW nie mając lepszych pomysłów na
            pomnażanie swoich ciężko zarobionych kiedyś pieniążków.
            A co do kursu pln to mam niestety odmienne zdanie, będzie silny jeszcze dość
            długo ( nie podam daty :-)) ,a kontraktami walutowymi zainteresoałem się, bo
            mieszkam za granicą i mój budżet jest zasilany i w pln i w walucie, więc moja
            jaźń w tej kwestii jest rozdwojona, bo z mojego punktu widzenia i tak źke i tak
            niedobrze :-)
            pzdr
    • pazurrr1 Re: kosztowna lekcja kontraktów. 18.03.06, 01:36
      Elamigo1, opisałeś przesłanki, którymi się kierujesz przy otwieraniu pozycji.
      Możesz zdradzić, jakimi zasadami kierujesz się przy ich zamykaniu i w jaki
      sposób ustalasz poziom, na którym ustawiasz stopy? Pozdrawiam. Mario1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka