Dodaj do ulubionych

TO zabije BYKA w Warszawie, i nie tylko tu

05.04.06, 12:43
Niedawno, bodaj niejaki frolama raczył był mnie na tym Forum
lekko "szturchnąć" o to, że wieszczę końcówkę hossy.
Nie odpowiedziałem z braku czasu, teraz odpowiadam. Nadal podtrzymuję -
elliottowskie poziomy zasięgu ruchu dla WIG20 to strefa 3100-3200 pkt i nim
ta zabawa się skończy, zapewne tam dotrzemy.

Byka na rynkach akcji na prawie całym świecie zabiją już wkrótce 2 rzeczy:

1. Spowolnienie na amerykańskim rynku nieruchomości, a co za tym będzie szło
spadające wydatki Amerykanów na konsumpcję - w ostatnich 2 latach Amerykanie
wydali ponad 660 mld USD więcej niż zarobili po odliczeniu opłat (tzw.
disposably income). Amerykanie masowo zadłużali się pod zastaw swoich
drożejących domów i kupowali towary z importu. Teraz, gdy stopy w USA rosną,
obsługa długu pochłania więcej dochodu niż jeszcze niedawno.

2. I to będzie chyba "wyzwalacz" bessy - Japonia lada moment kończy
z "Ilościowym poluzowaniem" (Quantitative Easing, lub po japońsku Rinban)
monetarnym, a przypuszczalnie w 2 połowie 2006 r. zacznie podnosić stopy %.
To oznaczać będzie koniec tzw. "yen carry trade (yct)", powszechnego wsród
funduszy hedge i wielkich, globalnych "powierników".
Yct polega na tym, że fundusz pożycza jeny na niski procent (np w 2004 r.
średnio na 0,3-0,4% rocznie!!!)zamienia na dolary i inwestuje tam , gdzie
widzi zysk. Potem wykonuje operację odwrotną, oddając pożyczkę, a różnicę
zgarniając dla siebie. Dodatkowo Bank of Japan, interweniując w obronie jena,
zmniejszał ryzyko kursowe jen\dolar dla takiej operacji.
Zakończenie Yct zawsze jest burzliwe i obfituje w paniki na róznych rynkach
finansowych, niekoniecznie lub nie tylko akcyjnych. Ruchy jena stają się
gwałtowne, stopy procentowe w Japonii zmieniają się w rollercoaster itd.
Niejeden fundusz powierniczy lub hedge na świecie ma wtedy problemy. Ostatnio
zakończenie Yct w 1998 r. doprowadziło do upadku agresywnych funduszy Tiger'a
i problemów części japońskich banków ( np. Sumitomo Bank).
Kto tym razem dostanie po głowie? Kto przesadził z lewarem finansowym i w
związku z tym splajtuje? Zobaczymy.
Takie zawirowania w świecie finansów wytwarzają tendencję do ucieczkiprzez
fundusze , nieraz gwałtownej i panicznej, w formie krachu, z ryzykownych
pozycji (np. akcji środkowoeuropejskich) do nieryzykownych (obligacje rządu
USA, zloto, platyna itp). Nie jest dobrze mieć wtedy akcje...nikt nie patrzy
na cenę, byleby sprzedać i wyjść.

Długo szukałem czegoś w miarę prosto opisującego obecny stan i kierunek, aż
znalazłem to, co poniżej (uwaga: po angielsku!!!).
Bardzo dobry tekst zarządzających brytyjskim funduszem Bedlam plc - polecam
zwłaszcza urywki dotyczące właśnie yen carry trade i te kilka zdań o "short
term squeeze" na rynkach wschodzących Rosji i Ameryki Łacińkiej (bez złudzeń,
Polski także)z możliwością pojawienia się już w 2 kwartale 2006.
Niemiły maj? "Sell in may and go away on holliday" (Sprzedaj w maju i jedź na
wakacje, znane powiedzonko z Wall Street)? Niewykluczone.
PZDR i uważajcie na siebie i swoje portfele.
H.P.
www.bedlamplc.com/c2/uploads/mqrmarch061.pdf
Obserwuj wątek
    • harryportier Re: Yen carry trade w uzupełnieniu 05.04.06, 19:01
      Napisałem:
      > Yct polega na tym, że fundusz pożycza jeny na niski procent (np w 2004 r.
      > średnio na 0,3-0,4% rocznie!!!)zamienia na dolary i inwestuje tam , gdzie
      > widzi zysk. Potem wykonuje operację odwrotną, oddając pożyczkę, a różnicę
      > zgarniając dla siebie. Dodatkowo Bank of Japan, interweniując w obronie jena,
      > zmniejszał ryzyko kursowe jen\dolar dla takiej operacji.
      > Zakończenie Yct zawsze jest burzliwe i obfituje w paniki na róznych rynkach
      > finansowych, niekoniecznie lub nie tylko akcyjnych. Ruchy jena stają się
      > gwałtowne, stopy procentowe w Japonii zmieniają się w rollercoaster itd.
      > Niejeden fundusz powierniczy lub hedge na świecie ma wtedy problemy. Ostatnio
      > zakończenie Yct w 1998 r. doprowadziło do upadku agresywnych funduszy Tiger'a
      > i problemów części japońskich banków ( np. Sumitomo Bank).

      Oczywiście zapomniałem dodać, że proces zwracania pożyczonych jenów ma miejsce
      głównie wtedy, gdy kończy się carry trade, stąd ta jego gwałtowność - każdy
      chce zdążyć oddać jeny jak najszybciej, by jak najwięcej zysku ocalić.

      Myślę, ze główny okres zwracania pożyczek przypadnie na czas trochę po
      rozpoczęciu podnoszenia stóp procentowych przez BoJ (rynkowe stopy, na
      obligacjach japońskich już zaczęły ten ruch BoJ dyskonotować i ich rentowność
      rośnie).
      PZDR

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka