Dodaj do ulubionych

depresja zoltodzioba :)

20.05.06, 11:49
jak w temacie
mialam do zainwestowania 90 tys, w lutym wlozylam 50 tys w stabilnego
pioneera, a 40 tys w merrill lyncha surowcowego i co jakis czas wpadalam na
strony z notowqaniami, zeby sie cieszyc, jaka jestem bogata, a tu nagle miedz
zaczela spadac i z dnia na dzien moj nastroj sie obnizal :) postanowilam
sprzedac ml i ulokowac kase w world alocation ml, zeby sie nie stresowac;
licze na to, ze w poniedziaek bedzie malenkie chociaz odbicie cen miedzi, bo
jesli nie to po trzech miesiacach bede w punkcie wyjscia / w tydzien ml world
mining stracil 14 proc./, albo i gorzej
generalnie sie zastanawiam, czy dobrze zrobilam sprzedajac te miedziane
jednostki uczestnictwa, ale jako niecierlipwy zoltodziob nie moglam patrzec,
jak moja kasa idzie w cholere :)
a z drugiej strony jakos stabilny pioneer mnie nie denerwuje, rosnie, spada,
zero emocji
kghm w ktory dla picu wlozylam tysiac / zeby sie nauczyc, jak sie gra na
gieldzie, zorientowac itd./ tez mnie jakos nie martwi
i teraz mam dylemat: konwertowac ml z powrotem na miedz / albo czesc
przynajmniej/, jak zacznie rosnac, czy dla swietego spokoju zadowolic sie
groszowymi zyskami z global alocation? i wchodzic z nowa kasa w polskie
fundusze czy we wlasnym zakresie inwestowac na gieldzie w spolki niezalezne
od wig20?
co radzicie weterani? ;)
Obserwuj wątek
    • fular1 Re: depresja zoltodzioba :) 20.05.06, 11:54
      za duzo ruchow. nerwowosc = strata. mialas siedziec na "tylku". przeciez gielda
      ma korekty, tak samo moga miec surowce co nie ??


      nie rob gwaltownych ruchow, miedz dojdzie do swego, kghm jeszcze bedzie po 130
      zl. tak sobie mysle.


      zasada i rada na przylosc:

      jak chcesz sobie "reskrukturyzowac" portfel, wyciagac, rob to kiedy jest 5 dni
      pod rzad +2% na gieldzie - i to sie spiesz. nigdy nie rob pochopnych ruchow w
      druga strone. prawda stara jak swiat. kiedys sie przekonasz sama.

      tylko dlaczego jak rosnie i rosnie czlowiekowi sie jakos nie chce nic ruszac, a
      chce mu sie jak spada ?? ah ta psychika.
      • komiersant Re: depresja zoltodzioba :) 20.05.06, 12:01
        no tak, gdzies na tym forum przeczytalam, ze cierpliwosc w inwestowaniu
        przechodzi z czasem- ja dopiero zaczynam, nie znam sie na tym, a kase kazdy
        lubi, wiec, jak widze, ze miedz spada w ciagu tygodnia tysiaka na tonie to sie
        niepokje, plus wypowiedzi analitykow na basemetals.com i w innych zrodlach
        prognozujace znaczne spadki na rynku miedzi sprawily, ze zoltodziob
        spanikowal :)
        ale nauczke mam
        i co teraz? czekac, az zacznie rosnac i konwertowac z powrotem na miedziany,
        czy czekac? a moze podzielic- czesc zostawic na global alocation, a czesc
        wpakowac na powrot w miedz?
        i co radzisz zroic z wolna kasa?
        • fular1 Re: depresja zoltodzioba :) 20.05.06, 12:30
          nigdy ci nic nie poradze - bo to twoja kasa. pamietaj tylko ze kasa nie jest
          ideą zycia. ale do meritum :)

          ja bym poczekal jak juz zrobilas takie ruchy do poniedzialku, wtorki i
          obserwowala surowce i gielde. nie rob znow - zadnych gwaltownych ruchow.
        • zablokowany a ja będę brutalny 20.05.06, 12:54
          Najwazniejsze żebyś na samym początku nauczyła się rozróżniać dwa pojęcia. GRAĆ
          to można w orkiestrze na fujarze. Na giełdzie zawsze są INWESTYCJE.
          Resztę nauczysz się w trakcie swojej działalności.
          --
          Dawniej cimoszenka. Obecnie zablokowany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka