Dodaj do ulubionych

nistety gielda to nie inwestycja a... gra

20.05.06, 16:47
Tyle moge powiedziec po paru dniach wgryzania sie w temat.
Oczywiscie jest o inwestycja, jesli ktos trakruje dlugo okresowo. Wtedy
owszem, bo to ze ktos "wygra" nie znaczy wcale ze ktos inny musi stracic.
Natomiast jesli ktos dokonuje wiele tanzakcji w ciagu miesiaca to jest to gra
wykorzystujaca statystyke, psychologie itd.
I badzmy szczerzy .. dlugookresowo to da sie powiekszyc majatek, nawet
znacznie, ale prawdziwe zwielokrotnienia fortun to na gieldzie robia ..
gracze a nie inwestorzy.
Tak naprawde kondycja firmy to tylko jeden z wielu czynnikow wplywajacych
krotkookresowo na wartosc firmy i wcale nie najawzniejszy. Reszta to zykle
rezultaty gry pomiedzy graczami.
Obserwuj wątek
    • najprawdziwszy_zorro Re: nistety gielda to nie inwestycja a... gra 20.05.06, 22:18
      Ale masz problem :))
      Nazywanie giełdy tak lub inaczej - itak nie ma żadnego znaczenia.
      Każdy może mieć swoje określenie na kupowanie i sprzedawanie papierów.
      "Inwestorzy" wolą określenie "zysk/strata z inwestycji", a gracze -
      "wygrana/przegrana".
      Czy nie lepiej zamiast terminologią zajmować się metodami skutecznego
      prognozowania ?
    • dca Re: nistety gielda to nie inwestycja a... gra 21.05.06, 09:07
      Giełda to przedewszystkim dobra zabawa jak masz ok miliona to możesz mieć hosse
      przez całe życie bo inwestujesz na tych rynkach gdzie jest hossa a nie bessa,
      te kilka procent z miliona pozwoli Ci na podróżowanie po świecie i doradców,
      tłumaczy itd.. Jak masz dużo kasy to możesz bawić się w przejęcia i nowe emisie
      a potem kasować po 800%, jak masz ok 100000zł i mniej to wyberz sobię spółkę z
      dobrymi perspektywami o trędzie wzrostowym i kupuj na dułku a sprzedawaj na
      górce tak można nawet kilka razy dziennie.


      mazowsze123 napisał:

      > Tyle moge powiedziec po paru dniach wgryzania sie w temat.
      > Oczywiscie jest o inwestycja, jesli ktos trakruje dlugo okresowo. Wtedy
      > owszem, bo to ze ktos "wygra" nie znaczy wcale ze ktos inny musi stracic.
      > Natomiast jesli ktos dokonuje wiele tanzakcji w ciagu miesiaca to jest to gra
      > wykorzystujaca statystyke, psychologie itd.
      > I badzmy szczerzy .. dlugookresowo to da sie powiekszyc majatek, nawet
      > znacznie, ale prawdziwe zwielokrotnienia fortun to na gieldzie robia ..
      > gracze a nie inwestorzy.
      > Tak naprawde kondycja firmy to tylko jeden z wielu czynnikow wplywajacych
      > krotkookresowo na wartosc firmy i wcale nie najawzniejszy. Reszta to zykle
      > rezultaty gry pomiedzy graczami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka