bogaty ojciec, biedny ojciec

28.05.06, 09:06
sluchajcie, na polce rodzica z osslupieniem odnalazlam te pozycje ksiazkowa i
zaczelam czytac; przyznam, ze wiele o niej slyszalam, ze bestseller, ze
wartosciowa, wiec sie zaprogramowalam, ze przeczytam i- wykorzystujac te
wiedze- stane sie straszliwie bogata :)
no i czytam, taki poradnik typowy amerykanski.........no allw niw zaszkodzi
sie zapoznac
czytaliscie tez? jakie wrazenia? naprawde zmienia ona podejscie do pieniedzy
i inwestowania?
    • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 09:18
      czytalem wszystkie czesci. daje duzo do myslenia. pozdrawiam
      • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 09:19
        ps totez kiedy ucinam straty a zyskom pozwalam rosnac to niektorzy tego nie
        kumaja. ale to juz temat osobny. i chyba zamkniety.
    • mazowsze123 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 14:10
      A jakie sa glowne tezy tej ksiazki?
      • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 14:58
        generalnie ze pieniadze maja pracowac dla ciebie a nie ty dla pieniedzy.
        tworzenie wlasnych biznesow, przychod pasywny.

        odejscie od pracy na etacie na rzecz wlasnego biznesu.

        "Czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i
        średnia klasa?
        Dowiedz się, jak sprawić, aby pieniądze pracowały dla ciebie i dlaczego nie
        musisz mieć bardzo wysokiej pensji, aby stać się zamożnym.

        Książka, która wstrząsnęła światem finansów!

        Jeśli borykasz się z finansami, zarabiając jedynie na skromne życie i co
        miesiąc z tęsknotą wypatrujesz dnia wypłaty, wiedz, że dzielisz los większości.
        Możesz jednak szybko znaleźć się wśród mniejszości, która w pełni korzysta z
        życia.

        Książka, która uświadamia ludziom ich niewiedzę!

        "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" - czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat
        pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa - od kilku lat utrzymuje
        się na szczycie światowych bestsellerów biznesu. Autor, Robert Kiyosaki,
        otwiera nam oczy na świat, jakiego nie poznamy w szkole czy na studiach.
        Współczesna edukacja przygotowuje dzieci i młodzież do życia w świecie, który
        tak naprawdę już nie istnieje."


        itp itp. wielu moich znajomych doznało szoku po przeczytaniu I czesci tej
        ksiazki. ja sam rowniez. dlatego dzis probuje budowac wlasne aktywa a nie
        pasywa. warto, polecam.
        • mazowsze123 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 20:26
          No juz sobie sciagnalem i polowe przelecialem. Jest sluszne, tyle ze to co pol
          ksiazki zawiera, dalo by sie na 2 stronach przekazac. Za duzo bicia piany. Ale
          to co do tej pory przeczytalem jest ok.
          To co tam jest to w skrocie w jednym zdaniu ze lepiej zamiast kupic owoce i je
          zjesc to lepiej chwile odpusic, kupic drzewko potem owoce sobie zbierac. I w
          pelni popieram. Z tym ze o wiele bardziej pasuje na rynek amerykanski. Tam
          pieniadze przepuszczane, w stosunku do tych ktore moga tam ludzie zaosczedzic i
          zainwestowac to naprawde ogromne kwoty. W polsce to ledwo wielu starcza do
          pierwszego nawet przy oszczedzaniu. Ale i u nas jest pole manewru.

          Taki przyklad. Wpadlo nam 5 lat temu w lapy jakies 15 tys. Zona sie cieszyla na
          co to nie wyda. A ja kupilem kawalerke i wyremonotwalem (80% kredytu) a warta
          byla ok 30 tys. Ile bylo awantur ze nie ma co wlozyc na tylek, ile by sie
          rzeczy za to kupilo. Wszystkie potrzeby chwilowe by sie rozwiazalo, a tu
          przezemnie trzeba bylo dalej zaciskac pasa. No i od tego czasu caly czas
          wynajmuje komus. Teraz jest warta 60 tys ( zostalo do splaty ok 15 tys.) czyli
          juz z z 15tys jest 45 tys + dodatkowo 2 stowki na miesiac z wynajmu zostaje po
          splacie. A tak.. to by dawno z tych 15 tys nic nie zostalo.
          I moral taki ze jak sie ma pieniadze to trzeba inwestowac. Obojetne w co, co
          sie lubi, na czym sie zna. A wydawac dopiero to, co sie na inwestycjach zarobi,
          i trzeba byc cierpliwym - planowac na pare lat do przodu a nie ile mozna jutro
          zarobic. Wtedy pieniadze pracuja na czlowieka a nie czlowiek na pieniadze.
          • zen_ek Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:09
            dzięki,
            tak myślałem, że pisana po amerykańsku, dzięki za streszczenie w dwóch zdaniach
            oszczędzę sobie filtrowania z wody,
            gdzieś od dwóch lat tego się trzymam. zobaczymy :)
            Z.
            • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:12
              polecam mimo wszystko przeczytac
              • siurak20 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:19
                tak polecacie ze az zamowilem... tez polecam przeczytac bo ksiazka kosztuje
                grosze... niecale 30 zl
                • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:20
                  polecam. jak sie przeczyta 4x to sie wyniesie na cale zycie
                • mazowsze123 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:28
                  > tak polecacie ze az zamowilem... tez polecam przeczytac bo ksiazka kosztuje
                  > grosze... niecale 30 zl

                  na emule mozna sciagnac w 3 minuty ;)))
                  • siurak20 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 29.05.06, 00:08
                    wiem ze mozna ale wierze w powiedzenie "kradzione nie tuczy". Pewnie jak by
                    ksiazka kosztowala 150 to bym ja sciagnal i najpierw sprawdzil czy jest warta
                    ceny ale trzy dyszki to moge poswiecic w ciemno, chociazby po to zeby oderwac
                    d... od pudla i zamiast gapic sie w monitor polozyc sie spokojnie na lozku albo
                    na ogrodku i w takich przyjemnych warunkach zblizac sie do bycia milionerem :P
              • zen_ek Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:50
                ok - przejrzę,
                jesli wniesie coś więcej niż celne zdanie mazowsze3cośtam dam znać
                pozdr,
                Z.
                • zen_ek Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:51
                  mazowsze123 miało być,
                  przepraszam, pamięć już nie ta :)
                  Z,
                  • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:54
                    bedzie ok ;)

                    lektura lepsza niz pan T. tak mi sie wydaje
    • stefan_ems Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 20:50
      Przeczytałem wszystkie części i ogólnie wszystko jest cacy, że można być
      bogatym, że trzeba w siebie uwierzyć itd, ale mało konkretów. Wszystkie cegły
      można by streścić w zeszyt 30 kart. i umieścić tam te wszystkie mądrości autora.
      W ostatniej części miałem wrażenie, że autor to jakiś żebrak, bo ciągle namawiał
      do kupienia tej jego gry Cashflow. Mimo wszystko nie żałuję pieniędzy za książkę ;-)
      Pzdr.
      • fular1 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 21:32
        1. realia USA - wiec nie wymagajcie cudow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        2. ZADNA, powtarzam, ZADNA ksiazka nie da ci gotowej recepty, nawet autora
        FULARA !!!!!!!! ZADNA. moze tylko cie nakierowac. przeciez nikt nie napisze, 19
        maja kup 10 000 akcji KGHM a 1 czerwca jako dzien dziecka sprzedaj to ! i kup
        dziecku rower !!
        3. dla mnie bicia piany nie ma, ma zmienic mentalnosc czlowieka. zamiast kupic
        kolejny pakiet zatelity za 100zl mozna pomyslec o czyms innym. ogolnie
        INWESTYCJE.


        podobno trzeba 2 razy byc bankrutem zeby byc milionerem !
    • eliot33 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 28.05.06, 22:13
      Dlaczego przed panem leżą dwa kapelusze? - przechodzień pyta żebraka.
      - Tak mi się powodzi, że założyłem filię.
    • dca Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 29.05.06, 09:32
      A ja wychodzę z takiego założenia że do biznesu trzeba się poprostu urodzić,
      jak ktoś się urodzi to sam znajdzie sposób. W ostatnich dwuch latach
      powiękrzyłem majątek o kilkaset tysięcy, a niestać mnie na zapłacenie rachunku
      za telefon i jeżdże sypiącym się 5letnim peugotem . To wychodzi z samego życia,
      książki nie czytałem a z forum wynika że piszą tam podobnie.


      Z robotnika nie zrobisz biznesmena tak samo jak z biznesmena nie zrobisz
      robotnika!
      • przykopa podobnie pozytyw. tresci głoszą na mityngach amway 29.05.06, 13:07
        • dca Nie gromadźcie bogactw na ziemi tylko w niwbie 29.05.06, 15:48
          Nie gromadźcie bogactw na ziemi tylko w niwbie:D
          • kropson42 Re: Nie gromadźcie bogactw na ziemi tylko w niwbi 29.05.06, 15:51
            na ziemi idzie jakotako może w "nibwi" będzie lepiej
          • skory1 Re: Nie gromadźcie bogactw na ziemi tylko w niwbi 31.05.06, 14:48
            To ja wolę kalwinów od katolików, oni uważają bogactwo za przejaw łaski
            bożej. ;P I moim zdaniem mają rację, bo komu Bóg nie sprzyja, ten niczego
            trwałego nie dokona.
        • skory1 Re: podobnie pozytyw. tresci głoszą na mityngach 31.05.06, 14:46
          Co tylko pokazuje, że pewne rzeczy są uniwersalne, obojętnie kto je prezentuje,
          gdzie i kiedy.
    • kellyslater Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 29.05.06, 22:46
      Trylogie Kiyosakiego czytalem jakies 2 lata temu i przyznaje ze na poczatku
      jakis wstrzas jest... Glowna sila tej ksiazki jest wlasnie ten impuls do zmiany
      naszego myslenia o pieniadzach, pracy, bogactwie. I wlasciwie tylko z tego
      powodu ta ksiazka sie broni bo z literackiego punktu widzenia to jest tylko
      troche wyzej niz dno. No ale to nie ma sie co dziwic, bo w zalozeniu to miala
      byc ksiazka dla przecietnego Amerykanina, wiec slownictwo, skladnia itd jest na
      odpowiednim poziomie. Lania wody jest tu duzo, tak samo jak powtorzen. Sporo
      jest takze "rad", ktore po prostu nie przystaja do polskich realiow.
      Ksiazka oczywiscie w typowo amerykanskim duchu czyli pozytywne myslenie, wiara
      przenosi gory itd. No i dosc prymitywna pochwala bogactwa, "religii sukcesu".
      Komu to "smakuje" to zachecam do lektury. Ja przeczytalem cala trylogie 2 razy
      i mi wystarczy... Sprzedalem i nie mam zamiaru juz do niej wracac.
      Kiyosaki pisze rowniez o gieldzie... Ale na to co pisze lepiej spuscic zaslone
      milczenia. Wybitnym graczem Kiyosaki nigdy nie byl i w tym temacie nie ma tu
      nic do zaoferowania.
      • js.2 Re: bogaty ojciec, biedny ojciec 30.05.06, 11:37
        Ta książka wstrząsała mną już w trakcie czytania ( czytałem w pociągu )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja