USA - ostatnie prognozy.

08.06.06, 22:07
Choc nie lubie informacji z jednego zrodla to z braku czasu zrobie wyjatek,
stawiajac pytanie czy naprawde jest tak zle.

--The U.S. economy will accelerate from last year's pace )and inflation will
remain tame, shrugging off the negative effects of higher oil prices and a
slowing housing market, White House economists said.

The consumer price index will rise 3.0 percent this year, President George W.
Bush's Council of Economic Advisers said, down from a 3.7 percent increase
last year and higher than its Dec. 1 forecast of 2.4 percent rise.

Gross domestic product will grow 3.6 percent in 2006, the White House said,
faster than the 3.4 percent expansion rate it predicted six months ago. Last
year, the economy increased 3.2 percent.

``We continue to see signs that the U.S. economy is strong and on the right
path to sustaining this trend,'' Treasury Secretary John Snow said in a
statement released in Washington.

The latest White House figures are more optimistic than the consensus
forecast of private economists. A Bloomberg survey of 70 economists May 30 to
June 7 showed a median forecast of 3.4 percent average growth this year.

Another measure of inflation in the economy
    • elamigo1 Re: USA - ostatnie prognozy. 08.06.06, 22:11
      Nie tylko Marcinkiewicz ma speców od PR :-)
      mógłbyś podać źródło i godzinę publikacji?
      • ny_stock Re: USA - ostatnie prognozy. 08.06.06, 22:19
        Info ukazalo sie to ok 14 czau wschodniego (NY).

        Here it comes:

        quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=awkRmcWAkFC8&refer=home
        • elamigo1 Re: USA - ostatnie prognozy. 08.06.06, 22:27
          Dzięks. Mamy już kawałek info kto podpompował indeksy. Kiedyś od zwały ratował
          greenspan a teraz snow :-) Przecież to tylko życzenia administracji a nie dane.
          Dla nas największe znaczenie będzie miała siła odbicia w eurolandzie. Nasze
          chłopaki mogą to zinterpretować bardzo byczo - choć wcale aż tak bardzo nie
          jest. Ot zwały w ameryce na razie nie będzie. U nas za to niewykluczona...
    • harryportier Re: USA - ostatnie prognozy. 08.06.06, 22:25
      Witaj,
      Oczywiście, ze nie jest źle, i niekoniecznie być musi...ale wystarczy trochę
      spowolnienia i...te 2 cyfrowe stopy przyrostu zysków dla spółek SP500 mogą pod
      koniec roku okazać się tak naprawdę 1 cyfrowe, powiedzmy bliżej śreniej
      wieloletniej, czyli 7%. A nic tak nie przecenia akcji, jak rozczarowanie w
      stosunku do zakładanych wyników.

      Ale może też jest i tak, że bessa się już zaczęła, bo giełda antycypuje
      przyszłość? Tak się zazwyczaj składa, że gdy bessa się zaczyna, to nie widać w
      realnej gospodarce jeszcze żadnych ciemnych chmur na niebie. Gdy te pojawiają
      się , to trend jest już nieźle zaawansowany...

      >and inflation will
      > remain tame, shrugging off the negative effects of higher oil prices and a
      > slowing housing market, White House economists said.
      No tu to już rządowy optymizm widać na całego - Rada Gubernatorów FED ma nieco
      odmienne zdanie w tej sprawie - Ms Bies i Mr Pollson dali dość dobitnie temu
      wyraz wczoraj :-)))

      > ``We continue to see signs that the U.S. economy is strong and on the right
      > path to sustaining this trend,'' Treasury Secretary John Snow said in a
      > statement released in Washington.
      John Snow miał jedną ważną cechę - niską wiarygodność wypowiedzi :-)
      Akurat jego slowami bym się zbytnio nie przejmował:-), co innego, jesli
      potwierdziłby to jego następca - ten facet (bodaj Poulson się nazywa, jeśli nie
      przekręciłem) podobno znany jest w środowisku jako solidny.

      Jest jednak parę cieni na tym pięknym obrazku, malowanym rządowym optymizmem.
      Tu je znajdziesz, a zwłaszcza wykres 1 jest najistotniejszy:
      www.investorsinsight.com/thoughts_va_print.aspx?EditionID=333
      • harryportier Re: Korekta - Ms Bies i Mr Poole (nt) 08.06.06, 22:29
    • eliot33 Re: USA - ostatnie prognozy. 09.06.06, 00:14
      Wtrące i ja pare słów,chociaż powiem przychodzi mi to coraz trudniej gdyz nie
      jestem żadnym analitykiem specem tylko zwykłą osobą z pewnym stażem w obserwacji
      rynku.Coraz bardziej zaczynam odczuwać,ze za swoje słowa moge co najwyzej
      otrzymać od niektórych słowa uznania,szacunek,pochwale i to wszystko i na nic
      więcej też nie licze.W zamian na pewno naraże się wielu,a nie daj boże jak cos
      pójdzie inaczej niz mówie.A dlaczego by miało nie iśc inaczej,czy to ja jaki
      guru jestem ,analityk kierownik tej wycieczki z napisem giełda ,zebym ją prowadził?
      Zachciało mi się kiedys poszukac kogos kto mysli podobnie jak ja co do dalszej
      przyszłosci na naszą giełde w oparciu o jedną z teorii i dlatego tu przyszedłem
      i odwazyłem sie tu opisac.Zamiast odnależ takie osoby które tez ją
      znają,otrzyamłem miejsce na mównicy tego forum.Co ja mówie otrzymałem,wychyliłem
      się troszke za duzo w odpowiedziach i poprostu wyszło na to ,ze sam się na nią
      wepchnąłem i tak stoje tu na niej od paru dni i obracam tym jezykiem moze
      czasami za dużo.Ale jak juz sie powiedziało a to powiem jeszce b.Nie jestem
      zadnym naganiaczem ludzi na z góry ustalony kierunek,nie posiadam akcji i nie
      bójcie się nie chce od was je kupic za bezcen bo i za co i z pewnoscią jeszcze
      długo nie zainwestuje na giełdzie na dłuzej.To jest do czasu dopoki mój pogląd
      na sytuacje sie sprawdzi albo zostanie przez rynek obalony.Dobra zaczne najpierw
      od stanów,stało się tak jak dokładnie myslałem.tzn po tylu sesjach spadkowych i
      zwazywszy ze to jest czwartek a powiem ze w stanach mają uczestnicy rynku
      sentymenty do dat,swiąt szczególnie zydowskich i podobno w takich sytuacjach są
      bardziej podatni mogą albo dązyć do jakiegoś większego spadku ktory miał by
      znamiona jakiegos mini czy krachu bo przeciez psychika ludzka ma swoje granice.
      Albo bedą musieli w jakiś spektakularny sposób zakonczyc serie tych czerwonych
      dni.Tak tez bylo dzisiaj za oceanem rynek miotał sie od jednej skrajnosci od
      której było juz naprawde nie daleko do czegos bardzo niedobrego.Nawet europa
      która do godziny 16 ładnie skorygowała dzisiejsze spadki poddała sie tym obawom
      i w przeciągu godziny która pozostała do zamkniecia ich beszeftów wypracowała
      spadki które okazały sie wieksze od naszych indeksów.Powiem ze bardziej by mnie
      zmartwił spadek dow 100 do 200 punktów niz ta sytuacja jaka jest.Dlaczego?gdyż
      coraz bardzie meczy mnie ta sytuacja w jakiej są nasze indeksy w stosunku do
      reszty swiata.Niestety sytuacja ta by się jeszcze bardziej pogłebila gdyby ten
      normalny spadek Dow w granicach 100.140 punktów byłby znowu bez nas.Zwróie uwage
      ile spadły indeksy na swiecie w tym tygodniu a ile my.U nas dokładnie 100
      punktów czyli troszke więcej jak 3% a na większosci giełd 7%,8% a i 10% tez nie
      jest rzadkoscią.Czy my naprawde jestesmy tacy dobrzy?czy po prostu coś nam
      sprzyja,chyba układ sesji.Naprawde ale taki rynek trudno zrozumieć.Trudno jest
      przewidziec czy kolejny raz zapomni o róznicy w spadkach pomiedzy nami a innymi
      i pójdzie jutro bez zachamowań z resztą rynku w długa jakby nic się nie
      stało.Nie wiem nie jestem do tego tak przekonany.Przeciez przez takie róznice w
      przecenach stajemy sie niestety drożsi w stosunku do innych którzy tak mocno
      spadli a nie było u nas tak tanio zeby nie mogło tez staniec jak u konkurencji.
      Czy rynek to kolejny raz zignoruje?am co do tego wątpliwosci.Ale po koleji
      przed nami jest azja i raczej nie mam wątliowsci,ze jesli nie wydarzy się cos
      naprawde wyjątkowego to rynki te zatancza jednak corride.Stopień wysprzedania
      jest tam bardzo wysoki ( Japoni-9%) a i ine tez mają strat nie mało tak ze jest
      czym grac.Co do europy tej pracującej w nadgodzinach,bo my mamy skrócony czas
      pracy,zauważcie ze kolejny raz w ciągu dwóch dni zostali przez swoich przyjaciół
      za oceanu wystawieni do wiatru.Zazwyczaj takie zdarzenia powodowaly to ze w
      pewnym okresie giełdy te zaczynały się uodparniac na zdarzenia w stanach i
      przez pewien czas próbowaly podchodzic do sygnałow ze stanów z pewnym dystansem
      nie kopiowały juz tak dokładnie kazdego kichnięcia za oceanem.Podejrzewam ze i
      teraz zacznie się taki okres,oczywiscie do pewnego momentu to jest do kolejnego
      jakiegoś silnego zwrotu na tym rynku.Stara europa co prawda poprzebijała na
      wykresach swoje linie trendu ale w takich sytuacjach zazwyczaj nastepują ruchy
      powrotne do tych przełąmanych oporów,więc mają duzo powodów zeby taki ruch jutro
      wykonać.To z pewnoscią spowoduje ze nie pozwolą nam mimo wszystko spadac
      przynajmniej w pierwszych godzinach handlu.No i na koniec co mysle o naszym
      rynku.A więc z sesji wolumen wzrósł jak indeks podąza zgodnie zpanujacym
      trendem.Nie będe sie tu rozpisywał czy to jest trend długo,krótko czy srednio
      terminowy.Z jednym nalezy sie zgodzic trend dominujacy na naszym rynku od
      pewnego czsu na pewno nie jest wzrostowym.Mozna było zaobserwowwac dosyc duży
      wzrost podaży i to na duzych spólkach i duzymi zleveniami ,swiadczyło by to o
      podazy ze strony zagranicy i chyba dzisiaj nikt nie spyta gdzie ta kasa.Akurat
      dzisiejszy wyrzut akcji zbiegł sie ze spadkiem na złotym.Mozna róznie to
      tłumaczyc ale mozna tez zakładac ze jest to efekt spadku i wycofywania na
      giełdzie aktywów przez zagranice.Jesli tak to pytanie jest czy dalej tak bedzie
      podejrzewam ze jednak tak.W koncu mamy znowu krótszy tydzień niz
      zagranica(następny) a bywały te często głoszone takie teorie ze w okresie gdy
      rynki sa bardzo niepewne to zostac z czyms czego nie mozna się pozbyc w czarnej
      godzinie jest nie do przyjecia dla kapitału najbardziej spekulacyjnego na taki
      czas on woli jednak miec kase w sakiewce(a nóz pogra sobie nim w ruletke w
      czwartek na giełdzie rosyjskiej.Celowo nazwałem ta giełde ruletka rosyjską bo
      tam czesto wzrosty czy upadki głownych indeksów są wieksze jak u nas na
      elektrimie.Wiadomo jaki jest u nas rozliczeń tranzakcji giełdowych to akurat
      jutrzejszy dzień jest dniem ostatnim w zeby jeszcze przed swietem dostac
      srebniki do ręki.Oczywiscie trzeba jeszcze zwrócic uwage na to jak bardzo nasza
      giełda jest zdominowana przez surowce,ruch na tych surowcach ma duze znaczenie
      na wycene naszych spólek surowcowych jak i na spojrzenie na naszą giełde.
      Co mi się jeszcze rzuca w oczy,otóż to ze prawie wszystkie akcje naszych społek
      są w bardzo mocnych rekach a przynajmniej były do dzisiaj.Zwróccie uwagę jak
      spólki np dzisiaj prawie wszystkie równo spadały, nie było jakis specjalnie
      spektakularnych spadków na poszczególnych spólkach ,wszystkie prawie równo
      spadały do 5% i to wszystko z małymi odchyleniami in plus.
      O wykresach indeksów co mzna jeszcze powiedziec ,antygodniowym znacznie wykresy
      przebiły poprzednie dna i jedymie jutrzejszy wzrost do 2850 to zniweluje, jesli
      nie to na tych wykresach będa nowe minima po jutrzejszej sesji,
      Jesli byłby wzrost do poziomu 2860 2880 to powstała by tez ciekawa sytuacja na
      wykresach swiecowych tygodniowych dajaca nadziej na wzrosty w przyszłym
      tygodniu.Co prawda była by to podobna formacja jaka utworzyłą się w poprzednim
      tygodniu na tym wykresie ale olejna i o wydzwięku pozytywny,
      Co jeszcze mozna powiedziec z waznych spraw o otoczeniu rynku.Otóz nie wiem jak
      wuy ale ja odnosze wrazenie ze nie mozan juz spotkac analityka który byłby
      optymistą.Chyba jest to juz towar deficytowy,takich ludzi juz po prostu nie ma.
      Praktycznie od tygodnia nie czytam nie słysze analityka optymisty a słucham i
      czytam wielu.Mało tego niektorzy zaczynają przesuwać ewentualną fale wzrostów z
      miesiąca na miesiąc.Wczoraj ,dzisiaj juz słyszałem pare osób ktore jeszcze
      niedawno mówily o korekcie potem o fali wzrostowej mozliwej na gpw najwczesniej
      konic wakacji a teraz juz przebąkują o koncu roku .Dobra koncze chociaz jeszcze
      mam pare spostrzeżeń co do rynku ale ilemozna pisać
      Acha jeszce jedno w stanach zmienili futures wyswietlane od dzisiaj są to
      prawdopodobnie te o dłuższym terminie zapadalnosci.O ile pamiętam to takie
      praktyki były dawniej ze w przedostani czwartek przed termin
      • eliot33 Re: USA - do ostatniego postu 09.06.06, 00:22
        zmieniali wyswietlanie futures na te o dłuzszym terminie .Czyz dalej tak jest?
        Musze to dodac bo jeszcze przyjdzie znowu taki co to pyta ciagle czy ma grać i
        jeszcze mnie straszy ze będzie mnie szukał.
        Jeszcze jedno na pewno trudno znalez hura optymistów na naszym runku i chyba
        jutro ich tez nie bedzie za wiele ze bedą brali wszystko po kazdej cenie.

        Treść mych wypowiedzi jest tylko i wyłącznie wyrazem moich osobistych poglądów i
        nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra
        Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).
        • ojciec_dyktator Re: USA - do ostatniego postu 09.06.06, 22:23
          Musze to dodac bo jeszcze przyjdzie znowu taki co to pyta ciagle czy ma grać i
          > jeszcze mnie straszy ze będzie mnie szukał.
          Odpowiedz mu, że żeby grać, musi wpierw nabyć drogą kupna fujarkę...
    • eliot33 Re: USA - ostatnie prognozy.Szał zakupów 09.06.06, 09:46
      Jak na razie to szał zakupów jest ogromny.Na większosci społek z wigu20 obroty
      są znacznie mniejsze niz 500 tys. po 15 minutach.Skrajny przypadek to obroty
      TP.Sa które wynoszą 700 tys spólki tak płynnej no ale jak wczoraj nie było
      prommocji na ten artykuł to jak na razie kazdy tylko ogląda.Przy takich obrotach
      to nawet pożądniejsza podaż nie moze się uruchomić no bo gdzie by wtedy
      zawędrowały kursy?
      • citro1 Re: USA - ostatnie prognozy.Szał zakupów 09.06.06, 10:10
        Eliot,kij ma dwa końce.Obroty małe ,ale co mają kupić .Widzisz jakąś większą
        podaż na TPSA .Obie strony siedzą w okopach i od czasu do czasu ktoś sobie
        strzeli.Pisałem juz to nie raz, trend boczny jest bardzo męczący i tylko nie
        wielu potrafi na nim zarabiać ,a większość przeważnie traci.I co gorsze to może
        jeszcze sporo trwać.
        • eliot33 Re: USA - ostatnie prognozy.Szał zakupów 09.06.06, 11:15
          Pisze głownie o tych obrotach zeby zwrócic uwage głownie tym którzy żyjąc
          jeszcze hossą mieli obawy przed sesją jak i w tych okresach gdy na swiecie się
          odwraca coś nie dobrego ,ze nie zdązą sobie zapakować torby ,ze rynek im ucieknie.
          Bo tak bywało w hossie,szczególnie tej ostatniej gdy jesli ktos nie kupił na
          malutkiej korekcie to jesli chciał dalej jechac to musiał niestety drogo
          przepłacac zeby jechac z innymi i to dawało wyniki.Teraz juz tego nie mai to
          wskazuje kolejny raz ,ze z rynkiem jednak jest inaczej jak dawniej,są to kolejne
          wskazówki ze jednak cos na giełdzie sie zmienia.Dla starych wyjadaczy te kursy
          wcale nie są atrakcyjne więc stoja z boku i cierpliwie czekają a nowi są coraz
          bardziej zagubieni szczególnie ci którzy na ostatnim wybiciu próbowali znowu
          wchodzic,Fakt było juz ich nie wielu ale to tez oznaka jak silny optymizm
          pozostał na rynku.Pisałem juz o tym pare sesji ,ze impuls 1 fali spadkowej
          wyraznie słabnie,pisałem tez o ewentualnych poziomach wzrostów do jakich moze
          dojśc ta korekta,mówiłem tez ze moze byc tylko korekta w trendzie bocznym co
          jeszcze bardziej moze utwierdzac wiekszosc w przekonaniu ze o wzrostach na GPW
          trzeba na dłuzej zapomniec.Dobra ale to wszystko nie zmienia faktu ze w długim
          okresie jestem przekonany do mojej prognozy na podstawie teorii fal elliotta.
          Niestety nie mówi ona jak to się ma w czasie a inne techniki okreslające czas
          ,spirala,cykle ,okienka,i jeszce pare sposobów jakos ciągle mnie zawodzą i nie
          wiem czy jestem taki słaby z tego czy po prostu nie działają na naszym rynku
          regularnie-podkreslam.Dobra jestem przekonany do teorii któa wybiega dosyc
          daleko w czasie i jest do okreslania tendencji w dłuzszym terminie,a dochodzi do
          tego ze zaczynam się zachowywac jak sprawozdawca sportowy który na dodatek
          wtrąca swoje trzy grosze do sprintu na 100 metrów i mówi 30 razy dłuzej niz ten
          wysćig trwa.Dlatego zegnam się z wszystkimi na tym forum na dłuzej przynajmniej
          do kolejnego szczytu na wigu albo do konca kolejnej fali spadkowej nr3.Jesli
          kogos uraziłem to przepraszam na pewno nie było to nacechowane wrogiem
          stosunkiem do tej osoby lubie się sprzeczać ,dyskutowac ale o problemach
          wydarzeniach a nie atakowac ludzi jesli to uczyniłem to z pewnoscią nie
          celowo,jeszcze razprzepraszam.
          Chciałbym się jeszcze tylko pochwalic jak typowałem wyniki wyborów prezydenckich
          w piatek przed wyborami gdzie sondaze wskazywały na druzgocąca wygraną Tuska.
          Przepraszam pomyliłem sie o 0,06
          Proponuje obstawianie wyników
          Proponuje aby tutaj wpisywaliscie swoje typy odnosnie wyników niedzielnych .W
          niedziele sprawdzimy
          Mój typ;
          Kaczyński 54 Tusk 46
          Zapraszam do zabawy

          ~eliott, 21.10.2005 22:55

          Jest to na
          onecie:wiadomosci.onet.pl/1,15,11,15129211,42552622,1846499,forum.html
          na razie eliot33
        • marusia28 Re: USA - ostatnie prognozy.Szał zakupów 09.06.06, 12:37
          Co się u nas dzieje,skoro wszędzie jest tak dobrze.Miało już tylko rosnąć
          panie premierze.Wierzyłam panu a teraz boję sie komornika.Oddajcie mi moje
          pieniądze.
    • harryportier Tak fajnie w US - a głupi rynek widzi to inaczej: 09.06.06, 17:00
      spłaszczając krzywą na amerykańskich papierach skarbowych i ponownie idąc ku
      odwróceniu krzywej dochodowości:
      Source:Dow Jones Newswires;laurence.norman@dowjones.com
      In an e-mail note, David Ader, U.S. Government Bond Strategist at RBS
      Greenwich Capital in Greenwich, Conn., said that he also expected the yield
      curve to move "deeper into inverted territory."
      Ader said "our medium-term inversion call is holding - we see 2s/10s (yields)
      as inverted up to 40 bps by the end of the third quarter - owing mainly to the
      Fed's bias to fight signs of lingering inflation even at the cost of growth and
      the cooling housing" market.
      More substantial gains could weigh on Treasury prices across the curve,
      analysts said.
      COUPON ISSUE PRICE CHANGE YIELD CHANGE
      4 7/8% 2-year 99 23/32 dn 1/32 5.02% +2.1 BP
      4 7/8% 3-year 99 23/32 dn 1/32 4.98% +1.7 BP
      4 7/8% 5-year 99 21/32 dn 1/32 4.95% +1.0 BP
      5 1/8% 10-year 101 unchanged 4.99% +0.1 BP
      4 1/2% 30-year 91 21/32 up 6/32 5.05% -1.3 BP
      2-10-Yr Yield Spread: -3 BPs Vs -1 BPs

      No głupi Ci handlarze obligacji [jak to kiedyś bodajże Nixon powiedział - a kto
      to wogóle są Ci handlarze obligacji i jakim prawem widzą rzecz inaczej? :-)]
      Jakim prawem oni tworzą spłaszczenie krzywej dochodowości z papierów
      skarbowych, kiedy rząd tak pięknie widzi przyszłość? :-)

      Wyjaśnienienie dla niewtajemniczonych - odwrócenie krzywej dochodowości
      znacząco zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia recesji w okresie 12 - 18 m-cy
      począwszy od pojawienia się zjawiska. W tym roku jedno odwrócenie krzywej było
      w okresie koniec XII'05 - I'06, ale nie spełniło warunku trwania przez co
      najmniej 90 dni, by jednoznacznie wskazywać na przyszłą recesję (tzw. warunek
      Campbell'a).
      Niemniej jednak już samo powtarzanie się zjawiska jest niepokojące dla
      przyszłości gospodarczej USA i świata.
      I to wszystko wtedy, gdy rządowi stratedzy malują tak piękny obraz samymi
      różowymi farbami....a to świnie z tych handlarzy obligacji!
Pełna wersja