darek_k2
12.06.06, 20:18
Witam.
Jestem początkującym inwestorem, a raczem pasjonatem giełdy, bo inwestorem
ciężko mnie nazwać zważywszy na kapitał jaki posiadam :)
Mimo mojej niewielkiej wiedzy (tyle, co się uczyłem na 3 przedmiotach na
studiach, co raczej się nie przydaje), wydaje mi się, że szybko się ucze.
Fakt faktem na forum dotyczące giełdy zajrzałem dopiero teraz, co napewno
jest moim błędem (nie zauważyłem sygnału do sprzedaży -> wtedy zacząłem
kupować :))
Pytanie moje jest następujące -> czy dobrą strategią jest (jak to sobie
nazwałem) równoważenie ceny, które ma polegać na dokupywaniu tanszych
papierów posiadanej spółki w celu minimalizowania strat (dobrym przykładem
mógłbyć Elektrim, którego notowania są bardzo ciekawe :)), obniżania progu
rentowności etc. W przypadku elektrimu (specjalnie wybralem tą spółkę)
powiedzmy, że kupiłem 100 akcji za 15 złoty i chce dokupić kolejnych 100 po 5
złotych, ustalając tym samym próg rentowności na poziomie +/- 10 zł/akcja.
czy taka strategia jest dobrym pomysłem, czy w efekcie może powiększyć tylko
stratę. Wydaje mi się jednak, że mimo wszystko to dobry pomysł, ale wolę
spytać bardziej doświadczonych graczy.
P.S. Powiem Wam, że za najtrudniejszą lekcję - lekcję cierpliwośći zapłaciłem
zaledwie 46 zł :) Ale za to przez trywialny, tj nie czytanie forur straciłem
jakieś 500-700 zł :)
P.S2. Odnośnie powyższych strat - lepiej uczyć się prawdziwymi pieniędzmi,
czy raczej grać wirtualnie? Wiem, że to drugie jest nieco trudniejsze, ale
może lepsze? W sumie jak stracę tysiąc, czy troche więcej, to nie będe
płakać :)