alinka102
13.06.06, 22:54
3 tygodnie temu we wtorek kupiłam w południe bioton po 25 i za pare godzin
sprzedałam po 33. Zgarnęłam 30 % w jeden dzień i wyjechałam wydać te zyski.
Dzisiaj wracam, wstaje w południe, myślę - może znów zagrać na tej giełdzie ?
Wiosną słyszałam że na jakimś tam elektonie czy jakoś tak... będzie można
wkrótce dobrze zarobić. No to myśle sobie - może teraz jego kupić na pare
godzin i sprzedać. Szukam go, szukam a takiego na giełdzie nie ma.
Zbankrutował czy co ? - myślę. Szukam godzinę, dwie, już 13-sta a ja ciąglę
nie mogę go znaleźć. W końcu sprawdziam na forum co to było - a to elektrim !
No dobra - taki to widzę że jest. Kupiłam (po 4,30, potrzymałam do końca
dnia, sprzedałam ( po 6,20) i ...prosze bardzo :)) 50 % zysku 1 dnia.
No to widzę - poprawiło się na tej giełdzie od mojego ostatniego razu i jest
coraz lepiej!
Powiedzcie mi - czy to znaczy że za następne 3 tygodnie to już po 100% będzię
się zarabiało dziennie ? No i co tu ludzie - nie rozumiem - wypisują o
jakiejś bessie i tragedii. O co im chodzi ? Przecież na innych akcjach
dzisiaj też się w pare godzin zarabiało po kilkanaście %.
Czemu oni - nie rozumiem - kupują drożej a sprzedają taniej, zamiast robić
odwrotnie ? Nie umieją grać czy co ?