andzia138
27.06.06, 10:55
Faza naszego wzrostu troche wbrew światu dobiega prawdopodbnie końca. Ci
uparci, którzy mają jeszcze akcje/jednostki funduszy mają kolejną szanse na
wyjście z jakąś twarzą. Nie czekajcie na dalsze wzrosty. Mogą być jeszcze
trochę czasu ale czekając mozna przedobrzyć. Letniej hossy nie będzie bo
strach jednak przeważy i nawet nasze OFE/TFI nie pomogą kupując od siebie
wzajemnie akcje (co mamy teraz). W najlepszym razie może być stagnacja.
Niebawem dołączymy do głównych rynków - tam przewiduję powstanie kolejnego
impulsu do spadków. Będzie więc trochę inaczej - najpierw USA, Europa
przestraszone brakiem letniej hossy a potem emerging markets.