Dodaj do ulubionych

OECD krytykuje strach NBP przed inflacją

28.06.06, 13:41
Niesamowite faszyściprawicowi z OECD osmialjaą sie krytykować politykę
inflacyjną Balcerowicza, ogłaszam akcję zbierania podpisów z poparciem. Niech
nie myślą że zagrożą naszej ciężko wypracowanej demokracji :)
Obserwuj wątek
    • lubat OECD krytykuje strach NBP przed inflacją 28.06.06, 13:54
      Nie znam się specjalnie na niuansach języka dyplomatycznego. Wiem jednak, że
      dyplomata nie powie koledze z innego kraju "jesteś głupi" tylko np. "to trzeba
      rozważyć". Jeśli więc OECD już coś krytykuje, to sprawa jest poważna.
      Od wielu lat obserwuję jak polscy "ekonomiści" cieszą się jak dzieci, że
      złotówka jest silna. A to przecież oznacza, że miejsca pracy wypychane są z
      Polski za granicę. Jeśli więc chodzi o to, by biedna i zadłużona Polska
      wspierała bogaty Zachód, to silna złotówka jest najlepszym do tego środkiem.
      Często oglądam wiadomości gospodarcze w Deutsche Welle i tamtejsi ekonomiści
      są jacyś nienormalni. Kiedy euro jest silne, to biadolą, niemal płaczą, jak to
      dobija gospodarkę. Więcej nawet, ci degeneraci śmieją twierdzić, że bez
      inflacji nie ma rozwoju gospodarczego, że sama inflacja może wystąpić bez
      rozwoju gospodarki, ale wzrost gospodarczy nigdy i nigdzie nie nastąpił bez
      inflacji. I tylko od decyzji polityków zależy, czy lepiej mieć ładne procenty
      inflacji, czy więcej miejsc pracy.
      • jardo-g Re: OECD krytykuje strach NBP przed inflacją 28.06.06, 14:29
        To, że silny złoty = eksport miejsc pracy nie jest tak jednoznaczne. W roku
        2005 mimo wzrostu wartości złotego, rósł również eksport. Duża część produkcji
        eksportowej dokonuje się w oparciu o komppnenty z importu i tu słaby złoty nie
        powoduje tak jednoznacznego wzrostu opłacalności eksportu. Zagrożeniem może byc
        jedynie wzrost wartości waluty większy, niż wzrost wydajności pracy. Natomiast
        na pewno silny złoty to wyzsze dochody ludności (wyrażone w innych walutach,
        lub w dobrach z importu) i mniejsza inflacja.
        • mark6 Re:Silny złoty rujnuje polską gospodarkę 28.06.06, 15:06
          Piszę na ten temat od dawna. Szanowny Panie ,to że eksport rośnie jeszcze nic
          nie oznacza. Okazuje się bowiem ,żo opłacalność eksportu gwałtownie maleje
          dlatego też niewielko pożytek z tego niby rosnącego eksportu.Piszę niby
          rosnącego eksportu albowiem wyczytałem gdzieś,że w eksport wlicza się wartość
          zaciąganych pożyczek zagranicznych/ sic/. Jest to dosyć podobne do zjawiska
          wzrostu PKB. Jest sprawą jasną, że na wzrost PKB mają wpływ zaciągane
          kredyty /obligacje/zagraniczne w większości przeznaczone na pokrycie deficytu.
          Innymi słowy im więcej pożyczamy tym bardziej rośnie nam PKB.na zakończenie
          uważam, że należy zastanowić się nad metodyką ustalania wartości waluty. W
          czasach kieedy na świecie szaleje kapitał spekulacyjny to być może sposoby
          bilansowania nie są adekwatne do zaistaniałej sytuacji.
          • anvill Re:Silny złoty rujnuje polską gospodarkę 28.06.06, 15:14
            Jakoś nie zauważyłeś że silny złoty to tańsze surowce energetyczne a to stanowi
            koszt każdego towaru wysyłanego przez nas w eksporcie jak równierz tego
            wszystkiego co kupujemy w polsce. Więc producenci nie powinni licfzyć na
            opłacalność eksportu ze względu na jakieś względy spekulacyjne tylko ze względu
            na niższe koszty własne oraz wysoką jakoś produktu - i tę prawdę pojeli już
            polscy eksporterzy czego dowodem jest wzrost eksportu mimo silnej złotówki.
            Tylko takie podstawy eksportu gwarantują jego stabilność i opłacalnośc w długim
            okresie czasu.
            • michalo8 dla firmy która exportuje 100% produkcji 28.06.06, 15:59
              niższy koszt surowców z importu tylko częściowo równoważy pogorszenie cen
              sprzedaży za granicę (bo płace i reszta zostaje w PLN).
              To że mimo wzmocnienia złotówki export nadal wzrastał oznacza nie tylko że
              zwiększała się wydajność ale również że pomimo spadku marż nadal tenże export
              jest opłacalny. W perspektywie presji na wzrost płac i umacniania się złotówki
              sytuacja exporterów będzie się niestety pogarszać.
            • stan123 Napewno Silny Złoty zrujnuje polską gospodarkę 28.06.06, 16:33
              Od wielu lat USA naciska na Chiny aby podniosly wartosc swej waluty chocby bo
              jest za niska o okolo 30% do 40%. One odmawiaja w trosce o export. Teraz
              zamiast slow, USA powinny im wyslac prof. Balcerowicza. On by sie z tym wysokim
              Chinskim exportem szybko uporal, podnoszac wartosc ich waluty.
              A propos, wybudowalem w Polsce budynek za kilka milinow Euro. Teraz daje go
              na sprzedaz i przenosze Hi-Tech produkcje na Ukraine bo zloty jest zbyt wysoki
              i nie oplaca mi sie nic robic w Polsce. Inni inwestorzy dojda do tego samego
              wniosku prawdopodobnie wkrotce.
          • ginlo To nie tak, kredyt wydany w kraju ciagnie PKB 28.06.06, 17:24
            To normalne, co do powodow wzrostu ekportu. To nie zalezy tylko od sily waluty,
            ta ma wplyw na oplacalnosc. Przeciez sa takie problemy jak koszty stale i
            niezbedna do utrzymania oplacalnosci skla produkcji. Czesto jest tak, ze firma
            traci lub nie zarabia na czesci rynku, a zarabia na drugim, a jej obecnosc na
            tym bez zarobku uzasadnia koniecznosc dzialania w odpowiedniej skali.
        • ginlo Zastanow sie chwile 28.06.06, 17:20
          Tak gospodarka jak polska, sprzedaje prace, czyli im wiecej za nia placa (za
          roznice miedzy imporotwanymi komponentami, a sprzedawanymi dobrami) tym lepiej.
          Rynki pracy, nieruchomosci, maja do do siebie, ze nie nastepuje na nich
          natychmiastowa indeksacja, wiec lepkosc cen na nich sprzyja przedsiebiorstwom.
          Wniosek z tego tak, ze slabnacy w rozsadnym tempie zloty jest ok. Oczywiscie
          analiza powinna zostala uproszcozna przez pominiecie wydajnosc mierzona Unit
          Labour Cost, bo dokladnie tej wskaznik jest tu kluczowy.
      • anvill Re: OECD krytykuje strach NBP przed inflacją 28.06.06, 15:07
        W troche innej sytuacji sa Niemcy, gdzie od wielu lat mamy do czynienia ze
        stagnacją gospodarczą gdzie rzeczywiście "inflacyjne" metody pobudzania
        gospodarki dają rezultaty na początku - ale jak wiem te właśnie metody to po
        prostu przelewanie z pustego w próżne więc w krótkim okresie czasu mogą
        przynieść lekką poprawę. Polska jest w zupełnie innym punkcie jest dość wysoki
        wzrost PKB i boom inwestycyjny zwiazany z niskimi kosztami kredytu oraz w
        gospodarce krąży dużo pieniądza płynącego szerokim strumieniem z Unii do tego
        populistyczny rząd i parlament - zwiększający wydatki, nie dbający o dyscyplinę
        budzetową a do tego ogromne zadłużenie zagraniczne. Wysoka inflacja i słaby
        złoty zabiłaby finanse publiczne więc śmiesza mnie rzadowe krytyki Balcerowicza
        bo robi im przysługę i sprawia że jeszcze bankructwa nie ogłosili. Prowadzona
        tak jak obecnie polityka monetarna w długim okresie czasu przyniesie stabilny
        rozwój, wzrost zaufania inwestorów, mniejsze wachania koniunktury. Jeśli chodzi
        o osoby popierające tych polityków chcących dobrać się do niezależności NBP to
        mówie wam nie ma takiej kasy którą populistyczni i socjalistyczni obecnie
        rządzący nie byliby w stanie przeżreć.
        • mark6 Re:chłopie o jakim boomie ty śnisz? 28.06.06, 16:06
          O jakich inwestycjach, wzroście PKB niskich kosztach kredytu?Czy ty aby piszesz
          o Polsce. To, że surowce energ. w szczególności ropa benzyny są tańsze nie
          muszisz mi tłumaszć. Co z tego? Niedługo nie będzie zbyt wielu ,którzy będą
          mogli kupić tą benzynę kupić. Bo chyba nie ma co liczyć na tą GIGANTYCZNA
          ilość bezrobotnych.Rosnącą z dnia na dzień, dzięki polityce prowadzonej przez
          podziwianego przez ciebie WIELKIEGO GENIUSZA słońce karpat laurata/ in spe/
          Nagrody Nobla. Za to właśnie kiedyś Balcerowicz zostanie rozliczony. Za celowe
          lub nie sabotowanie rozwoju gospodarki, za maniakalne utrzymywanie niskiej
          inflacji/prawie deflacji/ za naiwny / jak to nazywa Kołodko/ liberalizm i za
          wiele innych rzeczy.
          Pozdrawiam
        • ginlo Super tylko co to ma wspolengo z ekonomia lub logi 28.06.06, 17:27
          ka. Co do niezaleznosci NBP, poczytaj jak jest sformulowana w innych krajach na
          stornach bankow centralnych, a potem jak to jest w Polsce, gdzie mamy nie
          wiedziec czemu superniezaleznosc. Ani to dobre, ani demokratyczne. Ale co czy
          mozesz wiedziec uczniu wyborcej i czerwonych przechrzczonych na liberlaow
          profesorow.
      • ginlo Balcerowicz ma jeden glosy tyle, ze 28.06.06, 17:36
        przy rownowadze decydujacy. A do tego zawiaduje dzialem analiz NBP, wiec RPP
        jest troche jego zakladnikiem, bo majac doktrynera na czele nie ma dostepu do
        rzetelnej informacji. Jesli przejrzysz raporty o inf;acj, gdzie zapisane jest
        jak kto glosowal, to Pan B byl prawie na zawsze na be jesli chodzi obnizki i
        wiele razy przez niego do nich nie dochodzilo. Potem zestaw sobie te zachowanie
        z wzrostem realnego i potencjalnego PKB, liczba miejsc pracy, produkcja
        przemyslowa i inflacja i zobaczysz prawde o geniusza Balcerka. Tam gdzie mozna
        wrzuc dane miesieczne i kwartalene, a nie rok do roku. Zdziwisz sie, ze nawet to
        co sie dzial w 2004 to zaden wzrost inflacji, a raczje parallel shift (to z
        automatyu niejako wylapuje nawet demetra). Tak namarginesie pierwszy to
        przyapdek, kiedy wyborcza cytuje zagraniczne opracowanie (a wcale ich nie brak)
        krytykujace polski bank centralny. Cud jakis czy jak ;-)
        • kina9 Re: Krytykować Balcerowicza czście zwariowali? 28.06.06, 18:48
          Co na to cenzorzy GW. Jak można puścić taką informację. Przecież ta święta
          krowa polskiego życia publicznego może się obrazić. Co się stało ,że ten
          kawaler orła zdechłego traci u was łaski? Może już wiecie co wykryje Komisja ds
          banków i ten bufon wreszczie znajdzie się za kratkami,
    • roman_j Re: OECD krytykuje strach NBP przed inflacją 28.06.06, 14:57
      Jak się ma tytuł tego artykułu do jego zawartości? W całym artykule tylko jedno
      zdanie odnosi się bezpośrednio do NBP. Oto ono:
      "Bank centralny nie musi być już tak ostrożny i w przyszłości mógłby pozwolić
      sobie na odważniejsze decyzje" - czytamy w raporcie OECD.
      Jak na podstawie jednego ostrożnego zdania na temat polityki NBP można wyciągnąć
      wniosek, że "OECD krytykuje strach NBP przed inflacją" pozostaje tajemnicą
      autora artykułu. Gratuluję autorowi dziennikarskiego "profesjonalizmu". Po takim
      "dokonaniu" drzwi do "Faktu" stoją otworem. Proponuję skorzystać. :-))
    • kaszub11 Re: OECD krytykuje strach NBP przed inflacją 28.06.06, 23:15
      Jestem przedsiębiorcą i dla mnie największym draństwem oraz głupotą
      Balcerowicza i jego ekipy było podniesienie stóp procentowych w latach 2001-2,
      czyli tzw schładzanie gospodarki w imię doktrynalnego pilnowania inflacji. Za
      setki, a może i tysiące zbankrutowanych firm i milionów ludzi na emigracji
      odpowie kiedyś przed Trybunałem Stanu. Przychylam się w całości do opinii Pana
      Kluski, który uważa, że prawdziwa wolność gospodarcza w Polsce istniała tylko
      przez kilka lat, na początku lat dziewięćdziesiątych. Przy wielkiej inflacji.
      Nie znaczy to, że jestem jakimś fanem inflacji a jedynie, że znacznie
      ważniejsze są inne elementy otoczenia ekonomicznego firmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka