grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty.

07.07.06, 23:09
Jeśli ktoś próbował wywołać letnią hossę i nie zdążył dzisiaj ożenić kupionych
akcji i kontraktów - co nie jest wykluczone (od inicjatorów pałeczkę przejmują
inni - tamci zarabiają, reszta traci) to ma poniedziałek nie lada problem. Nie
dość że atmosfera na świecie robi się mniej wzrostowa to jeszcze nam się rząd
rozsypał. No ale nie takie numery przechodziły na gpw w warszawie - więc może
i ten przejdzie. Dymisja gilowskiej to była pestka - to marcinkiewicza pewnie
skwitują 5% wzrostem. Bo J.K. przecież silniejszym premierem bENdzie i taki
wysoki jest i przystojny...Dopiero terA będzie silne państwo. Czy Państwo
czują się silni?
Co na to rynek? - oczywiście spisek PO wywoła spadki w poniedziałek - no ale
jak będą wzrosty to będzie dowód zaufania rynków do zmian na wysokich
szczeblach władzy.
Na marginesie:
osobiście, mimo całej sympatii do Kazia - uważam powołanie? Jarka na premiera
jako klarowne i lepsze dla Polski niż kłótnie i zgrzyty pomiędzy zapleczem a
władzą. Dla rynków finansowych niekoniecznie to musi być jasne. Te wysarzenia
doskonale wpisują się w aktualny klimat "rynków europy środkowo-wschodniej" -
utwierdzać będą jedynie aktualne przekonanie że to nie czas na inwestycje
portfelowe w Polsce.
Obecnie zby wiele kapitału (płynnego) na naszym rynku nie ma
(najprawdopodobiej) więc nie sądzę aby groził nam jakiś krach czy panika. Ot
zdyskontowanie zamieszania - krótcy górą. Chyba... Dymisja ministra fin. nie
wywołała prawie żadnej reakcji - może i zmiana premiera nie wywoła.
Uczestników rynku z gotówką nie ma zbyt wielu i nie sądzę aby spieszyli się z
upłynnieniem akcji. POzostaje ogromny czynnik ryzyka dla byków - PŁYNNOŚĆ.
Niestety ostatnie dni wskazały że zarówno zainteresowanie zakupami jak i
sprzedaza nie jest zbyt imponujące. Część impulsu spadkowego wywołanego przez
drobnych inwestotorów będzie mogło być przejęte przez większych graczy
grających pod hossę. Lecz jeśli któryć z dużych graczy postanowi stanąć po
drugiej stronie rynku - byki mogą mieć kłopoty z obroną pozycji. Całkiem
poważnie zastanawiam się nad zajęciem pozycji w poniedziałek godzinkępo
otwarciu. W zależności od jego wysokośći będzie długa albo krótka, raczej ze
wskazaniem na tą ostatnią.
tu kończę.
    • 6an1 Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 08.07.06, 07:54
      Za spadkami przemawiają też negatywne dane z rynku pracy w USA. Bardziej
      jeszcze niepokoi presja inflacyjna, a co za tym idzie, prawdopodobne następne
      podwyżki stóp przez Fed już w sierpniu.
      money.cnn.com/2006/07/07/markets/markets_newyork/index.htm
      • elamigo1 Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 08.07.06, 12:01
        Widzisz, cały problem polega na tym, że wszyscy myślą o spadkach a rynek jak na
        złość rośnie....
        Ostatnia podwyżka stóp nie przeszkodziła w rekodowym wzroście. Może i w
        następnej byki dopatrzą się jakiejś dobrej cechy.
        Lekarz do pacjenta: " niestety musimy panu amputować nogi, ale niech Pan pomyśli
        ile można zaoszczędzic na butach" ... I tak samo ostanio z rynkiem akcji. MNie
        ciągle nachodzą myśli o zbieżności niektórych "klimatów" do czasów
        dwudziestolecia międzywojennego. Wszyscy mówili że akcje drogie, że gospodarka
        owszem się rozwija ale nie tak jak powinna, że są zagrożenia i to coraz większe.
        A akcje przez długi czas utrymywały się na poziomach maksimów. Później była
        jedna przecena. Po niej nastąpiło odbicie. Druga przecena pchnęła indeksy
        poniżej pierwszej. Kolejne lata prynosiły coraz niższe przeceny przetasowane z
        odbiciami. O ile mnie pamięć nie myli tak było przez jakieś 20 lat...

        • mamograf Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 09.07.06, 12:09
          Na moje oko to ta cała sytuacja obecnie sprowadza się do tego aby pozbyc sie
          akcji przez duzych. Obroty rzed 300-400 mln to zakupy o połowe nizsze. czeka
          nas zwała. A obecna mini hossa to tylko przygotowanie do tego ruchu. Poza tym
          zmiana w rzadzie wcale nie ma na celu budowanie kolejnej
          rzeczpospolitej.Kaczyński nie ma innego wyjścia. Uwikłał sie w koalicję z
          której musi wyjsć. Giertych robi jak najgorsza robote dla rzadu. Co wpływa
          fatalniena jego notowania. Natomiast lisek chytrusek Lepper robi robote która
          powoduje wzrost jego notowań i daje mu wysmienita pozycje do nacisków na
          stanowiska. To w efekcie osłabia koalicję. Nowy plan kaczynskiego wg mnie jest
          taki aby odwołac nowy rząd i nie zgodzic sie na zadne ustepstwa wobec
          koalicjantów. Taka sytuacja doprowadzi do stuacji w której na jesieni mamy
          podwójne wybory do sejmu i samorzadowe. no chyba że znowu zobaczymy spuszczone
          nosy giertycha i leperra. A kaczyński ugra nowe warunki koalicji. Ja jednak
          widze to jako zagranie które ma doprowadzic do nowych wyborów. Nie lubie
          jarosława Kaczynskiego ale facet w te polityczne klocki jest dobry. I teraz
          plan jaki realizuje to rozwiazanie rzadu. Efekt dla rynku jest chyba wiadomy.
          pytanie tylko czy spadek spowoduje panike wsród drobnych ciułaczy z Pionierów i
          innych funduszy czy nie. Jezeli tak nie dlugo (jesień) zobaczymy wig 20 na
          poziomie 1500. jezeli nie to wig spadnie do ok 2400-2500. To sa moje szacunki.
          Ale w ciagu najblizszego tygodnia lub paru dni o ile nie bedzie zbyt duzej
          presji sprzedazy powinnismy jeszcze przy małych obrotach pójsc w gorę. Przy
          takim scenariuszu szykuje się nam formacja podwojnego szczytu, ze wszystkimi
          konsekwencjami.
          A wy co myslicie?
          • forum-i-ja Moim zdaniem masz calkowita racje.I moim zdaniem 09.07.06, 15:30
            Lepper bedzie naciskal do oporu.Zauwazcie,ze caly czas ma stabilne co najmniej
            10 %.I caly czas sie uczy.bardzo sie zmienil.I doskonale wie,ze teraz TO ON
            rozdaje ,a nie Jarek.Bez SO PiS nie moze rzadzic.
            Dlatego Jarek podkuli ogon a lepper bedzie jeszcze silniejszy.I przyspieszy sie
            rozdawanie pieniedzy.
            Pod koniec kwietnia pozbylem sie wszystkiego,oprocz trzyletnich obligacji,ktore
            mam jako podporke finansowa co 3 miesiace.Postanowilem nic nie robic do polowy
            sierpnia.jednak teraz zaczynam sie zastanawiac,czy wogole nie odpuscic w tym
            roku gieldy.Tak czy siak,zaczekam do polowy sierpnia.Bedzie praktycznie po
            wakacjach i poznamy juz pierwsze decyzje.
          • tom8010 Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 09.07.06, 16:04
            do 1500 pkt nie spadnie, przy bardzo duzym spowolnieniu gospodarki i dodatkowym
            zawirowaniom politycznym WIG20 max. spadłby do poziomu 1800pkt. - to jest
            raczej dno studni. Na szczescie polityka az tak bardzo nie powinna szkodzic
            gieldzie dopoki gospodarka rozwija sie w miare szybko. Nie zapominajmy tez ze
            jestesmy w Unii i rzad nie do konca moze sobie pozwolic na wszystko. Rynek ma
            tego swiadomosc dlatego obecnie zawirowania polityczne nie maja takiego wplywu
            na gielde jak jeszcze kilka lat temu. Poza tym jakby bylo faktycznie tak zle to
            nikt by w Polsce nie inwetowal i wcale nie mysle tutaj o rynku kapitałowym.
            • forum-i-ja Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 09.07.06, 16:18
              te wszystkie teorie byly prawidlowe.... do wczoraj.teraz rzadzi teoria chaosu
              • mamograf Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 09.07.06, 17:30
                nie zgadzam się
                na razie rzad ma bardzo duzo swobody. pamietajcie ze jeszcze nie jestesmy w
                unii monetranej. I co gorsza nie wiemy kiedy tam bedziemy bo naszym rzadzacym
                sie nie spieszy
                • elamigo1 Re: grupa trzymająca giełdę - ma kłopoty. 09.07.06, 20:49
                  Nie może sobie pozwolić? - może jescze całkiem wiele.
                  Padło nazwisko nowego min. finansów.
                  Poszukałem trochę jego wypowiedzi - trudno sobie wyrobić zdanie na temat
                  kierunków w których pójdzie. Czytając jego komentarz na temat stóp procentowych
                  rok temu - raczej jest zwolennikiem lżejszego pieniądza i wymuszania poprzez
                  decyzje aministracyjne przyspieszenia gospodarczego (np obniżki stóp etc).
                  Publikował sporo a ja nie wszystko przeczytałem - jest na pewno znany "w
                  środowisku". Myślę że pojawienie się tego nazwiska jeszcze w niedzielę ma na
                  celu uspokojenie rynków - facet jest "z łapanki". Niestety bgż nie kojarzy mi
                  się z fachowością w finansach a raczej dyspozycyjnościa wobec "układu"
                  Jenak tak naprawdę nie znam gościa i trudno mi cokolwiek wnioskować na temat
                  jego postawy wobec finansów publicznych. Dla rynków ważne jest że jest kandydat.
                  W tekstach które przeczytałem nie znalazłem nic z liberalizmu - więc rynek
                  raczej przyjmie go chłodno. Muszę jednak doczytać jego komentarze.
                  Facet jest raczej od analizy niż od podejmowania decyzji - to też niedobrze. Czy
                  będzie miał jaja by stać na straży państwowej kasy? wątpię.
                  Jeśli rynki azjatycnie powitają chłodno następny tydzien - a włąśnie mieliśmy
                  nie najlepszą sesję w usa - to możemy mieć naprawdę gorący poniedziałek. Na
                  szczęście zarządzający funduszami pracują a sporo inwestorów na urlopach. Jeśli
                  zachowali się jak zwykle - nie ustawili stopów - to raczej będziemy mieli próbę
                  dystrybucji niż paniczną wyprzedaż. Pomijam samo otwarcie.
                  zobaczymy. Ja się jutro szykuję do śledzienia dnia i zajęcia pozycji jak tylko
                  nadarzy się okazja. Raczej w kierunku długiej - choć jako pierwsze umieszczę
                  zlecenie stop a dopiero chwilę później zajmę właściwą pozycję (nie raz najpierw
                  strzelało zlecenie które miało być stopem i jechałem na tym przygodnym wózku
                  przez całkiem długi czas, przesuwając zlecenie zamykające - jak okazywało się
                  zyskowne.
Pełna wersja