Dodaj do ulubionych

ile mozna zarobic na gieldzie?

27.09.06, 14:21
ktos chcialby sie pochwalic? ze na przyklad generuje sobie druga pensje z
dzialan na gieldzie, albo jakis dodatek calkiem fajny?:)
Obserwuj wątek
    • elamigo1 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 27.09.06, 14:54
      wyobraź sobie że są sesje na których możesz na kontraktach podwoić kapitał.
      Takich sesji jest kilka w roku. Bierzesz hipotekę na mieszkanie STAWIASZ na
      giełdzie i zarabiasz. Warren buffet jest w czołówce forbsa - właśnie z giełdy.
    • marekz11 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 27.09.06, 22:59
      Małe sprostowanie - jeżeli wejdziesz w akcjie w złym momęcie z całym kapitałem
      tak jak ja w maju to jest kicha, ale już w sierpniu byłem na plusie, tylko że
      byłem na plusie 5% a mogłem być np.40% żeby zarabiać 40% trzeba znać rynek i
      umieć wyprzedzić go o jeden krok.
    • maria_jack :( 28.09.06, 10:01
      hmmm to wychodzi ze zarabiam do bani :(
      zainwestowalam 40000 i nic... wlasciwie, tylko taka bujanka, raz do gory, raz w
      dol i wlasciwie suma sumarum po pol roku zyski sa prawie zadne
      • js.2 Re: :( 28.09.06, 10:16
        maria_jack, nie traktuj moich i elamigo1 postów zbyt poważnie.
        Takie zyski teoretycznie są możliwe, ale w praktyce jest to dużo, dużo mniej.
      • elamigo1 Na poważnie 28.09.06, 11:09
        Ile można zarobić?....
        w jakim terminie?! Jak inwestując? Zajmując się tylko giełdą czy jako dodatek?
        Ile czasu możesz poświęcić? Na jaką maksymalną stratę Cię stać? Kiedy chcesz
        realizować zyski?
        Teoretycznie możesz podwoić kapitał w jeden dzień. Suma większych niz 10 punktów
        przesunięć na kontraktach zwykle wynosi grubo ponad 100 punktów - więc
        wyczuwając momenty "spokojnie" haha można wyciągnąć 1000zł z każdych 2500. Tak
        to wygląda z zewnątrz. DSiedzisz sobie przyu komputerku, pijesz sobie kawkę lub
        drinka - czasem coś klikniesz i kaska leci.
        A teraz rzeczywistość:
        Siedzę w finansach od lat. Na giełdzie od początku ale intensywnie od jakiś 5
        lat. Jestem naprawdę zadowolony jeśli potrajam rentowność bonów skarbowych rok
        do roku - w cyklach 4letnich. Oczywiście bywa i wielokrotnie więcej w krótkim
        okresie czasu . Bywało że i zarobiłem 100% wkładu w kilka dni. Tyle tylko że
        kolejny dzień potrafił przynieść 70% straty (przelicz sobie ile wychodzi na
        czysto po takiej operacji) Gdyby zarabianie na giełdzie było takie proste lub
        przynosiło zyski opisywane w folderkach funduszy inwestycyjnych to nikt by w tym
        kraju nie pracował.
        Maając 40 tys. i sporo wolnego czasu, mocne nerwy i cierpliwość powinnaś
        podwajać-potrajać stopę zwrotu z bonów - w cyklu wieloletnim. To daje jakieś
        10-15% rocznie, czyli powiedzmy 400 zł na miesiąc. Z tego zabiorą ci 80zeta
        podatku. zostaje 320. Najistotniejszym elementem do roztrygnięcia pozostaje
        świadomość że aby zarobić te 4000 rocznie ciągle ryzykujesz np. krach giełdowy
        i zjazd o 50% czyli stratę powiedzmy 20 000.w miesiąc. Mając 20 000 pozostałości
        po takim wydarzeniu będziesz odbudowywać kapitał przez 10 lat by wrócić do
        poziomu wyjścia - nie biorąc po drodze nic a w kolejnych latach już płacąc
        podatek....
        Czy pytanie ILE MOŻNA ZAROBIĆ NA GIEŁDZIE / - jest nadal aktualne?
        odpowiedź: można nawet bardzo dużo.
    • wdgann Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 13:49
      Witam
      Niestety trzeba mieć dobrego sysa, bez tego granie na czuja daje 100%
      prawdopodobieństwo wtopienia kasy, rózny jest tylko czas na dokonanie się tego
      smutneo faktu.
      Ja rok temu rzuciłem prace i juz tylko żyje z giełdy, niestety okazało się że to
      też niezły zapieprz. minimum 10 godzin dziennie trzeba poswięcic.
      Wracając do tematu, mi udaje sie wyciągać od 3 lat, średnio 100% rocznie, wiecej
      nie jestem w stanie.
      Pozdro i życze sukcesów.
      • elamigo1 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 14:10
        Systemy są rewelacyjne - do czasu. Zwykle sprawdzają się w określonych warunkach
        rynkowych. Wystarczy zmiana zasad i mechaniczny system generuje wtopę za wtopą.
        W usa było wielu 'guru" systemowych. Niewielu z nich dortwało do momentu gdy
        'twardogłowi" zaczęli pisać o tym że sam system nie wystarcza. Trzeba wiele
        wiele innych elementów. Równie dobrze można stosować mechaniczny system
        multilotka. Działa dopóki nie trafisz na tzw. długi ogon statystyczny (zobacz
        jak wygląda rozkład gaussa i zrozumiesz ten długi ogon)
        By w ostatnich 4 latach zarabiać po kilkaset% roznie wystarczało konsekwentnie
        stotsować systemy sprawdzające się w długoterminowych trendach wzrostowych.
        Niestety takie systemy już dwukronie w historii naszej giełdy generowały
        klientów opiece społecznej - z milionera do pocybuta. Ostatnio podczas pęknięcia
        bańki internetowej. Problem polega na tym, że absolutnie nikt się nie chwali tym
        że zbankrutował, za to tkwi w człowieku naturalna skłonność do dzielenia się z
        innymi swoimi sukcesami.
        Moi znajomi bankruci nadal uważają, że to wina "kogoś" "spisku" - nawet tacy co
        mają mi za złe że ja uciekłem w porę a oni nie (więc moja wina:-).
        Najbardziej znanymi fachowcami od stosowania mechaniki przy inwestowaniu byli
        laureatami nagrody nobla z ekonomii. Jak się im wymknęło spod kontroli to
        greenspan musiał wyraźnie zadeklarować że wyemituje tyle pieniądza ile będzie
        potrzebne by nie doszło do kryzysu. Największe banki świata musiały zrobić
        ściepę na ratowanie systemu finansowego świata. A i tak był kryzys na skalę
        globalną. Poczytaj o Long Term Capital Managment. To bardzo ciekawa i pouczająca
        historia. Jest też sporo takich mniej znanych.
        • zawodowiec4 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 14:17
          Co do wielkości zysków uzyskiwanych z giełdy to niejaki Kwiatkowski
          zarządzający funduszem Opera (polski fundusz inwestujący na całym świecie; nie
          dla wszystkich bo trzeba mieć ponad 200 tys. zł, żeby w to wejść) powiedział,
          że jego cel to podwajać kapitał w cztery lata (czyli około 19% rocznie)
          niezależnie od warunków (czy bessa czy hossa czy bok).
          Pewnie wi ększość na tym forum sie usmiechnie ale mi nie do smiechu. Gdyby ktoś
          tak zarabiał regularnie rok w rok to kolesie z Wall Street walili by do takiej
          osoby drzwiami i oknami.
          • wdgann Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 15:29
            No ja mówie ze trzeba mieć sysa, ale nie w 100% mechanicznego. Człowiek jest
            jednak istotą inteligentną. Mozna widzieć ze warunki sie zmieniaja i odpowiednio
            dostrajać sysa. Tu tkwi sedno, trzeba miec odrobine talentu, jak w szachy.
            Co do kwiatkowskiego to się zgodze. Jesli się dysponuje milionami usd to gra sie
            całkiem inaczej, inny jest poziom ryzyka i oczekiwania. Przy takiej kasie gra
            sie całkiem inaczej i wystarczy 15% w rok, bo po co więcej? A wiadomo że chciec
            więcej to większe ryzyko. Więc to norma ze przy takiej kasie tylko 19% w rok.
            A co z tego że by walili drzwiami i okanmi do mnie kolesie z wall street, bez
            sensu, po co mi oni, skoro sam swoja kasą moge sobie zarobić. Jedyne co by
            zobaczyli to środkowy palec ;) Każdy kto naprawde zarabia olewa wszystkich
            chetnych inwestorów.
              • elamigo1 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 17:03
                strata jest elementem nauki.
                Bez tego traci się hamulce.
                Nic, absolutnie nic nie jest w stanie przestraszyć inwestora który ma zbyt dużą
                oprzewagę zysków nad stratami. Moje tłumaczenia swego czasu trafiały w próżnię.
                Nawet hasła typu "weź ty chłopie cześć zarobionych pieniędzy wsadź gzie
                indziej - choćby pod poduszkę" - grochem o ścianę. Im większa strata tym
                większe podejmowane ryzyko - i bankructwo z bani.
                  • elamigo1 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 19:33
                    -12% , pewnie kontrakty...
                    zależy od momentu wejścia. Ja mam plusy. Niewielkie.
                    Dzisiejszy rekord DJ świadczy o chęci pozytywnego odbierania informacji.
                    POnadto nie mają ochoty na odejście z zielonego obszaru - co dość dobrze
                    świadczy o bykach za oceanem.
                    A koniec kwartału dopiero jutro. Indeks w20 jest pod oporem - trochę chęci ze
                    strony dużych graczy i strzeli w górę. Bardzo duży lop wskazuje na wciąż
                    utrzymującą się silną polaryzację lub zaangażowanie naprawdę dużego kapitału po
                    stronie arbitrażu. Drobnicy też jest sporo. Nie skończyły się notowania w
                    usa ; no i jeszcze azja ale wiele wskazuje że pałeczkę do wzrostów odda kgh a
                    przejmą inne duże spółki (mówiąc o indeksie w20) to z powodu korekty na miedzi.
                    Nasi dressiarze już wielokrotnie udowodnili że mimo spadków potrafią grać
                    odwrotnie.
                    Amerykanie pogodzili się z tym, że im tempo wzrostu spadło z ponad 5% prawie o
                    połowę. Niewiele sebie robią ze spadku cen nieruchomości. Mają ochotę na zakupy
                    i dopóki się to nie skończy to będą ciągnąć w górę. Hossa trwa tak długo jak
                    długo są chętni do kupowania akcji - nawet po absurdalnych cenach. Bez info z
                    fundamentów to powolutku do góry. Ryzykowny troszkę poniedziałek - warto będzie
                    ustawić stopa na długich a na krótkich to oczywiście lim. akt.
                    Jutro pewnie dalej konsolidacja - choć przy utryzmanych plusach w stanach to
                    pewnie w górnych rejonach. Przeszkadza ten popyt przy ograniczeniu kanału. Jest
                    coraz niżej.
                    A niby dlaczego by miało spadać? Negatywny sygnał z polityki został zanegowany
                    więc to raczej sygnał w druga stronę. Zmienność dzienna stwarza konieczność
                    dobrego ustawienia stopa dla własnego bezpieczeństwa.
                    Ja się zastanowię czy jurto nie realizować zysków.
    • jackisie78 Re: ile mozna zarobic na gieldzie? 28.09.06, 17:32
      ja zarobiłem do paźdz.2005, w ciągu roku 90 tys. na kapitale 100k. inwestuje
      naprawde ostrożnie do 15% portfela w 1 spółke. ale zastanawiam sie czy nie dać
      dobremu funduszowi kasy. ciężko znacząco pobić rynek. chyba że się inwestuje na
      pałę. ale to na dłuższą mete nie popłaca. ja inwstuje od 5 lat. samochód,
      mieszkanie, w/w gotówka. zaczynałem od 40k. no ale to byly czasy kiedy
      stalprodukt kosztował 4 PLN. Podobnie Boryszew. Także myśle nie ma sie czym
      chwalić. ale też trzeba sobie chwalić to co się wyrwało.pozdrawiam
        • jackisie78 no 29.09.06, 11:33
          troche jak fundusze podałem wynik w tym okresie, który był dla mnie ok. ale:
          1. midwig urósł niewiele mniej
          2. w długim terminie ciężko pobić znacząco dobre fundusze. raczej rośnie się
          jak rynek pozwoli. w tym tempie
          o to mi chodziło.
          Pozdrawiam
          • wahh Re: no 02.10.06, 00:19
            Mam akcje od poczatku giełdy, ale przez 15 lat zostawiałem je na pastwę losu.
            Po zakupie szły ostro w górę, później w dół, lub odwrotnie i często po kilku
            lub kilkunastu miesiącach byłem na zero, pomimo początkowych dużych zysków lub
            strat. W kwietniu miałem dopłacić 6 tys. podatku i postanowiłem zarobić na
            giełdzie inwestując 20 tys. i udało się . I zarabiam do tej chwili - aktualnie
            jestem na plusie 30 tys. z czego połowę zarobiłem szczęśliwym strzałem /+60%/
            na wezwaniu do sprzedaży Milmeta. Nie wiem czy mam szczęście, czy wymyśliłem
            dobrą zasadę, którą jak zauważyłem stosuje też od niedawna fundusz ING SSP.
            Kupuję spółki po dużych spadkach kursu , z dodatkowym jednorazowym dużym
            końcowym spadkiem po napływie niekorzystnych informacji , gdy cena stabilizuje
            się. Sprzedaję z 5 do 10 % zyskiem, mniejszym jeśli wzrost nastąpi w 2 -3 dni
            i większym przy dłuższym oczekiwaniu. Ostanio sprzedałem z zyskiem Amicę, Agorę
            i Puławy, kupiłem dużo Polic i mniej PGNiG.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka