Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej.

14.10.06, 13:06
Porcja informacji dotyczących rynku -a pochodzących z ostatnich doniesień
portali i mojej porannej lektury Parkietu wyjaśniają trochę podstawy ostatnich
zwyżek i dają światło na najbardziej prawdopodobny ruch.
Przewidywany dalszy kierunek jest dość zgodnie przewidywany przez
analityków. Bez głębszej korekty indeksy będą miały duży kłopot by przebić
majowe szczyty - więc nawet fundusze powinny być zainteresowane dość głęboką
ale szybką i krótką korektą - by uspokoić wskaźniki techniczne i nie
wystraszyć jendocześnie fudnuszowców. Powiedzmy trwającą tedzień (to moje
odczucie). Dopiero po niej szanse na bicie rekordów na wig20 i dalsze zwyżki
na wigPL zyskają bazę - lokalne dno do wzrostów - wykorzystuąc końcówkę roku.
Tempo wzrostu jest zbyt duże by się utrzymać. Arbitraż musi mieć szansę
zamknąć trochę pozycji by móc ciągnąc rynek dalej. Z racji, że krótkie
pozycje są w mocnych rękach arbitrażu to szansza na strzałowe wybicie
kontraktów do góry jest bardzo malutka. KOntraktowe byki się na niej raczej
nie pożywia bo spadek z takiego strzału, o ile by nastąpił, może być szybszy
niż piorun. Kasowy nie nadąży z braku gotówki, więc zbyt nerwowe ruchy
kontraktów mają niewielkie szanse by być trwałe. Raszej można się spodziwać
realizacji zysków i próby przeczekania korekty przez zwolenników długich
pozycji. Próbkę mieliśmy w piątek gdy kontrakty schodziły nawet na czerwone
pole. Gdyby nie determinacja ustawiaczy indeksu - sesja wyglądała by zupełnie
inaczej. Obroty końcowej fazy sesji wskazują na ustawianie poziomu przed
poniedziałkiem. DZIEŃ JAK CO DZIEŃ:-) i nastawiając się przed , możliwym w
momencie zamykania sesji, złym scenariuszem w usa.
a funduszowcy mają zieleń na weekend.
Analitycy już mniej odnoszą się do jakichkolwiek fundamentów zwyżki - a
jednynie do dobrego nastroju i wskazań AT. Wskazują tym samym, że bez dobrych
danych makro pojawiające się opory będą trudne do pokonania na obecnej fali
wzrostów.
Przy arbitrażu zajmującym pozycje na 40 puntowej różnicy bazy wydaje się
prawdopodobne, ze arbitraż zechce zrealizować część zysków nawet przy bazie
rzędu nawet plus 20 puntów. I tak mają 20 punktów różnicy do do niedawna
wystarczało do zajmowania pozycji. Różnica w bazie jest zachętą do zajmowania
i wychodzenia z pozycji - tak przynajmniej było podczas poprzednieg pochodu na
ówczesne maksy. Sytuacja była trochę inna - dość rzadko kontrakty ciągnęły
indeks. Wówczas były to surowce. Oczywiście letnia hossa była podobna do
obecnej - przypominam że skończyła się prawie na poziomie od którego się
zaczęła. Teraz konieczne jest utworzenie nowego wyraźnego dołka - powyżej
poziomu konsolidacji. Aby trend został potwierdzony, konieczne jest
ustanowienie nie tylko nowego szczytu ale i nowego wyraźnego dołka. Sądzę że
ukształtuje się gdzieś na luce hossy utworzonej po pierwszym strzale dow jonsa
- nie zamykając jej całkowicie. Oczywiście to jest tylko gdybanie, alt
technicznie byłby to ideał. Analitycy techniczni piali by z zachwytu.
Czyli przyszły tydzień upłynie pod widmem korekty. Widmem - co nie oznacza że
znów nie będzie chorego ciągania do góry. Tyle, że im większe ciąganie to tym
głębsza będzie konieczność korekty by "na luzie" pociągnąć ponad szczytami wig
20. Jeśli nie będzie korekty - to tym bardziej wydaje się prawdopodony
scenariusz utworzenia podwójnego szczytu na majowych i październikowych???"
rekordach. Brak wsparć które by broniły przed wybiciem z formacji podwójnego
szcytu. To by zwiastowało bessę - na czym fudnuszom absolutnie nie zależy.
Stąd też ryzyko dla długoterminowego inwestowania w fundusze w tym momencie -
można się akutrat wstrzelić w początek bessy. To raczej czas realizacji zysków
dla spekulantów funduszowych. Owszem jest szansa na trafienie jeszcze 10% do
szczytu. ale jednocześnie jest szansa na gwałtowne stracenie 30% bez
możliwości ucieczki z rynku po rozsądnej cenie (fundusze nie mają stop losów).
FUNDAMENTY dotychczasowego wzrostu widzę następująco:
Najnowsze dane wyraźnie wskazują na duży napływ środków do tfi (głównie
akcji i mieszanych) oraz zwiększenie zaangażowania ofe na rynku akcji
(wystraszyli się szybszej podwyżki stóp przez NBP?). Najnowsze dane o inflacji
(mniejsza więc RPP będzie mniej słonna podnosić stopy) mogą zahamować trend
realokacji środków przez ofe a akcjach i częściowy powrót do obligacji. Z
kolei TFI są trochę zmuszane do alokacji w akcje polskich spółek ze względu na
presję wpłacających. Teraz jednak, presja wYYpłacających może rosnąć z powodu
osiągnięcia linii pozwalającej wycofać się z twarzą inwestorom pakującycm się
w fundusze w okolicach poprzedniego szczytu.
Podobna sytuacja miała miejsce przed majowym szczytem - presja wpłat przed
szczytem . Później presja wypłat. Jest charakterystyczna dla większości
silnych wzrostów wyceny jednostek uczestnictwa.
Tak więc wychodzi na to, że ofe, zwiększając zaangażowanie w akcje, stały się
muchą która przeważyła o obronie poziomu 2900 na indeksie wig20. Stawiałbym na
///// TO WAŻNE///zmiany perspektyw inflacyjnych które się pojawiły w owym
czasie jako na przyczynę takich ruchów ofe, których polityka inwestycyjna jest
w dużym stopniu uzależniona od perspektyw osiągania rozsądnej stopy zwrotu na
rynku obligacji. Brak dobrych perspektyw dla rynku obligacji (podwyżka stóp
proc i spadek cen oblig) pod koniec lata (susza i ceny paliw) skłoniły je do
zwiększenia zaangażowania w akcje.//// Widocznie zauważyły to zagraniczne
fudnusze i wykorzystały okazję by dalej wycofywać się z rynku po wciąż dobrych
cenach.
Obrona tego poziomu stworzyła okazję do działań spekulacyjnych do wywołania
euforii zakupów - dodatkowo wspomaganych przez rekordy idnDeksów w usa i
europie - choć nasza sytuacja ekonomiczna i podstawy do wzrostów sa zgoła
odmienne.
Jednocześnie marna sytuacja polityczna była dodatkowym argumentem dla
inwestórów zagranicznych do wychodzenia z naszego rynku.
Z punktu widzenia psychologii, najzdrowsze by było zejście o 100 - 150 punktów
czyli 1/3 lub do połowy ostatniego ruchu wzrostowego. Dalsze zejście mogło by
być niebezpieczne. Na tym poziomie ja się będę zastanawiał nad zbudowaniem
kanału opcyjnego lub pozycji skorelowanych na Opcji i kontrakcie. Same
kotrakty , zniechęciły mnie swoją zmiennością i skrajnymi zachowaniami.
Przyjęcie bardziej długoterminowego horyzontu wydaje się być bardziej na miejscu.
doszliśmy akutat do poziomu który przed majowym rekordem dał osłabienie przed
aktakiem na szczyt. Jednosześnie mamy poziom letniego wierzchołka - nawet AT
wskazuje że to poziom którego przełamanie z marszu wymagało by mocnego
wsparcia ze strony makro.
Dodatkowe informacje ,które są w dzisiejszym Parkiecie. Okazuje się że duże
fundusze instytucjonalne ZMNIEJSZYŁY w większości (sic!) zaangażowanie na
rynkach akcji.Wychodzi na to , że bicie rekordów za wielką wodą robione jest
przez inwestorów indywidualnych oraz potężną spekułę. Jakie to stwarza
zagrożenie - gdy rynek na rekordy ciągną "słabe ręce" - nie muszę chyba
tłumaczyć. Może się okazać że post rrj dotyczący "suckers rally"- jest jak
najbardziej słuszny. To by znacznie zwiększało prawdopodobieństwo rychłej
zmiany trendu za oceanem. Czynnikami ryzyka sa tu : zwyżka cen wywołana przez
fuzje i przejęcia; emocjonalna faza hossy; dominacja drobnych inwestorów w
generowaniu zwyżki (u nas funduszowcy); zmiana kierunku na trendzie
rentowności obligacji. Na to nakładają się dane makro które oficjalnie mówią o
spowolnieniu największej gospodarki świata o połowę, jej coraz gorszy bilans
handlowy i płatniczy. Kropkę nad i stawiają chiny - zgłaszające oficjalnie
konieczność schłodzenia ich gospodarki. U nas zaś tytuły wskazują na kolejny
wzrost eksportu a całkowicie się pomija rekord importu - bilans jest gorszy...
o czym nie mówią nagłówki w prasie.
WNIOSKI: emocje i ryzyko rosną. Kapitał arbitrażowy musi przecież angażować
gotówkę - która nie jest nieograniczona. Obecnie nawet 40 punktó
    • elamigo1 Re: Powoli wyjaśnia się - Ciąg dalszy 14.10.06, 13:13
      Obecnie nawet 40 punktów różnicy bazy nie generuje automatycznie zwiększania ich
      pozycji (należy porównać do letniej hossy) co może świadczyć o konieczności
      spieniężenia części zysków jeśli chcieliby dalej grać z nami w te klocki, lub
      ich spieniężenia w celu szukania innego rynku do wydojenia.
      na razie to by było na tyle. Mam nadzieję że wasze posty wywołają tematy do
      pisania przez weekend.
      Jeśli się wam podobał ten post lub nie - napiszcie to. Nie mając pozycji na
      rynku maleje moje zaangażowanie emocjonalne i motywacja do postowania:-)
      elAMIGO
      • eisenhower1112 Re: Powoli wyjaśnia się - Ciąg dalszy 14.10.06, 14:02
        Perły rzucane przed wieprze traca swoją wartość.Odnosze wrażenie ,że dlugie
        posty zdecydowanie lepiej czytałoby się gdyby byly pisane duzymi literami
        pisane wten sposób chocby najciekawsze są meczace i mam wrażenie że nie jest to
        tylko moje zdanie.Pozdrawiam.E11
        • elamigo1 Re: Powoli wyjaśnia się - Ciąg dalszy 14.10.06, 14:11
          Dobra sugestia - wezmę do serca. Nie będę pisał capslockami - nietykieta.
          Mogę zaś wprowadzić posział na swego rodzaju listę numerowaną ze śródtytułami i
          wyróżnianiem istotnych kwestiii.
          Faktem jest że mnie też żle się to czyta i sam miełem podobne uwagi do postów
          ś.p. Elliota.
          dzięks.
          A jakiś Twój stosunek do merytoryki? votum separatum?
          pozdr.
          A
        • bonzo8 Re: Powoli wyjaśnia się - Ciąg dalszy 14.10.06, 14:25
          a mi sie podobaja i daja do myslenia. tylko po paru takich postach prozak juz
          nie pomaga. zaczne brac DEPRIM... przede wszystkim uswiadomiłem sobie pare
          rzeczy. ze im wiecej sie ucze tym mam wrazenie ze mniej wiem. poza tym gielda
          to staw i trzeba zadac sobie pytanie kto jest wędkarzem a kto rybą i jaka.
          kiedys myślałem, pewnie jak większość, ze jestem rekinem hehhehe, dzieki
          własnie takim postom teraz moge powiedziec ze co najwyżej jestem gupikiem :)
          ale sa ryby które rzucaja sie na całego robaka i takie które skubną kawałek
          przynęty i odpłyną.
          ostatnio mocno podsypuja w naszym stawie ;-)
          pzdr.
    • elamigo1 jeszcze ciekawostki. 14.10.06, 14:59
      dla byków dla których argumentem jest gonienie przez nasz rynek za sp500 -
      informuję, że skala wzrostu sp do wig jest taka, że wig wzrósł kilka razy
      bardziej niż sp na przestrzeni ostatnich lat - więc pisanie że dużo nam brakuje
      do majowych szczytów które sp już przekroczył - ma słabe podstawy. Dla tych zaś,
      którzy mają zamiar napisać że właśnie dlatego jesteśmy tak atrakcyjni - bo
      rośniemy szybciej niz sp500 proponuję porównać choćby Bovespę - tam sa trzy razy
      lepsi od nas:-)
      więc jeśli ktoś chce inwestować w relatywną siłę rynku - bovespa jest 3razy
      lepsza niż wig czy wid20.
      Dość zbliżony do naszego jest indeks KOSPI. ten zaś już rozpoczął korektę.
      Proponuję obserwację wykresów długoterminowych którymi bardziej kierują się
      "silne ręce"
      Dodatkowa obserwacja : proponuję sprawdzić kiedy i JAK DŁUGO i w jakich
      momentach odległość kontraktu od bazy wynosiła 30-40 punktów. Bardzo pouczające.
      Ale i tak rynek jest jak loteria. W rękach panów jak Rębiszewski z lotto.
      starych wyjadaczy co zawsze zarobią - niezależnie od koniunktury.
      pozdr.
    • elamigo1 rosną straty arbitrażu. 14.10.06, 15:17
      jeszcze drobiazg:
      przy odchylaniu się bazy ponad określony poziom - arbitraż traci!
      Arbi tez ma koszty. Transakcji i kapitału.
      Wchodząc na odchyleniu 20 punktów (0,66%) liczy na wyjście przy odchyleniu -20.
      (łącznie do zarobienia 1,3% mniej więcej - razy lewar kredytu na akcje dzielony
      na dwa(przy czym mniejsze spółki z w20 są droższe). Jeśli baza rośnie do 40
      punków to istniejące pozycje generują bieżącą stratę na kontraktach w postaci
      nie zrekompensowanej przez kurs kasowy straty na któtkiej z kontraktu... Ponadto
      tracą na różnicy pomiędzy zachowaniem poszczególnych spółek z indeksu. Przecież
      posiadaja portel zakupionych do arbitrażu akcji które muszą zdystrybuować -
      jeśli ciągnęli indeks poprzez kilka spółek a nie cały rynek. Arbitraż może (ale
      nie musi jeśli ma tyle kasy by wytrzymać do grudnia) być zainteresowany w
      przełamaniu odchylenia kontr. na minusy - by zapobiec powiększaniu się strat i
      ryzyka. NIe jest wykluczone że arbi się po prostu zapętlił i nie za bardzo wie
      jak z tego wyjść. Wyjściem by było mocne zagranie na zminusowanie bazy sypiąc
      np. 1000 kontraktów w krótkim czasie. i wywołując presję na kasowy.
      Oj przyszły tydzień może być interesujący.
      • rrj Re: rosną straty arbitrażu. 14.10.06, 15:43
        Masz trochę pieniędzy do wyprania. Zakładasz dwa konta w różnych biurach. Na
        jednym masz L na drugim S. Zasadniczo nic nie zarabiasz ale jak US zapyta skąd
        ta willa i mercedes pokazujesz wyciąg z tego zarobionego rachunku. A drugiego
        nie.
        Ot i cały arboitraż po polsku.
        • elamigo1 Re: rosną straty arbitrażu. 14.10.06, 16:13
          Nie do końca bym się zgadzał - choć coś w tym jest. Potencjał istenieje.
          Do wyprania kasy są prostrze sposoby niż angażowanie min kilkudziesięciu
          milionów dolarów by zrobić taki numer bez większego ryzyka. Zawsze ci się może
          wtrynić ktoś trzeci. Owszem ten mechanizm - pranie na giełdzie - istnieje. Ale
          nie sądzę by akurat na kontraktach na indeks. Przynajmniej nie ta skala.
          Tym bardziej że takimi kwotami interesuje się już urząd. Wpłacając jakąkolwiek
          większą kwotę - musisz pokazać dowód os. Jeśli zaś to spółka - zarządowi tej
          spółki która stoi po stratnej stronie może się przytrafić wizyta prokuratora z
          pytankiem" czy nie przekroczył pan granic ryzyka narażając kapitał spółki,
          działanie na szkodę...?"
          Osoby fizyczne - w przypadku szukania śladów prania - zbyt łatwe do wykrycia. Są
          lepsze metody, trudniejsze do wykrycia i wiążące się z mniejszym ryzykiem.
          Dla osób fizycznych - kopie pitu giełdowego idą z obu banków do urzędu
          podatkowego. Nawet przy kombinacjach z zameldowaniem - zostaje nip. Czyli os.
          fizyczna ma ograniczone możliwości prania przez dwa konta. Z jednego
          przestępstwa pakują się w drugie. Cała sztuczka z praniem pieniędzy polega na
          braku podstaw do postawienia zarzutu lub uprawdopodobnieniu pochodzenia pieniędz
          y na wypadek gruntowniej kontroli urzędu.
          Jeśli zaś by chodziło o pranie zagranicznych dochodów (no powiedzmy duża
          zorganizowana zagraniczna grupa przestępcza) to znów obserwują to goście od
          międzynarodowego pranie brudnych pieniędzy.
          Moim zdaniem cytowany przez ciebie mechanizm jest marginalny. MOgę się mylić.
          Jeśli masz jakieś info wyjaśniające - odpisz . Jeśli sam pierzesz w ten sposób
          miliony z handlu kokainą - nie odpisuj:-)
          to się nazywa zapędzić w kozi róg?:-)
          pozdr.
          ami

    • prenditore Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 15:19
      Amigo! Twoje posty są dobre, logiczne i im dłuższe, tym lepsze, ponieważ
      czasami w paru słowach nie da się wyczerpać poruszanego tematu.
      Cieszę się, że ktoś na tym forum rozsądnie, na bieżąco, komentuje wydarzenia
      giełdowe.
      Pozdrowienia
    • imafreak Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 15:27
      Post jest ciekawy, pewnie sporo jest w nim prawdy jeśli chodzi o obronę poziomu
      2900 i przyczyny ostatnich wzrostów. Tak na marginesie: elamigo dzięki za Twój
      wkład w rozwój tego forum (jeszcze nie dziękowałem, a czuję że powinienem, bo
      posty garstki ludzi w tym Twoje w pewien sposób wpływają na moje decyzje
      inwestycyjne, a przede wszystkim moją edukację). Aha, podoba mi się też styl, w
      jakim piszesz.
      Teraz napiszę, jak ja to widzę. Nie zajmuję się szerszą analizą ekonomiczną -
      niestety nie mam na to czasu. Za to z analizy technicznej moich wykresików
      wynika, że pójdziemy w górę w średnim terminie, tak jak już pisałem - do
      momentu większego zjazdu w USA, który jednak może nadejść nawet dopiero za 2-3
      tygodnie. Może też stać się to szybciej, ale zgodnie z zasadą "nie łap
      spadających noży" nie zamierzam walczyć z trendem (choć tutaj raczej powinno
      się mówić o nożach antygrawitacyjnych, czyli spadających do góry :D). Pytanie,
      jak będzie w krótkim terminie, czyli np. w następnym tygodniu? Rozsądek
      podpowiada, że powinna być korekta, w końcu podciągnęliśmy o 280 pkt wig20. Na
      wig20 jesteśmy w okolicach zasięgu 161% ruchu (3170-3180), kontrakty są tuż pod
      oporem. Aż prosiłoby się o korektę. No i będzie pewnie sporo ludzi, którzy pod
      nią zagrają. I moim zdaniem dadzą się wyleszczyć. No właśnie, ogólnie sytuacja
      jest chyba dużo lepsza (powtarzam - technicznie) niż by się mogło wydawać. Moim
      zdaniem teraz do góry pójdzie wig20, bo dołączy się większy - średnio- albo
      nawet długo- terminowy, który podciągnie indeks, a kontrakty co najwyżej
      zmniejszą bazę (do minimalnych plusów) i będą musiały pójść do góry. Wydaje mi
      się, że kontrakty cofną się maksymalnie do 3175, no może 3150. Korekta teraz
      jest zbyt oczywista, żeby była zbyt głęboka. Pewnie jej wielkość będzie tylko
      taka, żeby ochłodziły się trochę wskaźniki. Mi lada chwila padnie sygnał S w
      systemie, ale podejrzewam, że ponownie będzie to bardzo krótkotrwałe. Potem
      szacuję ruch na 3350. Dopiero potem będzie większy zjazd (50%? 61%?).
      • elamigo1 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 15:52
        Dzięki za dopalacza:-)
        Przydało by sie wiecej postów z zakresu gruntownej analizy technicznej - ale nie
        od strony myślenia życzeniowego ale samo gęstę - no i oczywiście łopatologicznie.
        Ja, z moim sceptycznym stosunkiem do AT jako dominatora decyzji - nie nadaję
        się. Owszem znam, stosuję, ale nie ufam. Szczególnie w okresie gdy komuś bardzo
        wyraźnie zależy by wykresy ładnie wyglądały. Swego czasu tez miałem fascynację
        AT. Do momentu gdy oczywiste formacje były negowane bez fundamentalnego powodu.
        Miałem nawet termin na takie zachowanie - "leszczowanie atowców"
        Niezaprzeczalnie, prócz wykupienia wskaźników - co zresztą normalne dla silnego
        trendu - analiza technicza ostatnich kilku tygodni dostarcza powodów do
        optymizmu bykom. Miałbym do niej znacznie większe zaufanie gdzyby wykresy nie
        były rysowane w sposób tak ewidentny i tak tanimi zagrywkami jak to ma miejsce
        obecnie. Wystarczy że odejdziesz od AT indeksu i zajmiesz się at poszczególnych
        spółek - okazuje się że zaczynają wariować.Zachowują się nienaturalnie. Efekt
        "machanie psem przez ogon". Kolejną sprawą jest odniesienie do fundamentów i
        wycen rekomendacyjnych poszczególnych spółek - przy czym trzeba przeczytać
        pełny raport by wiedzieć że coś tu nie gra.
        Przykładem jest mój ulubiony kgh. Raz jest korelacja do surowca bo wynik został
        osiągnięty dzięki wysokim cenom a później nie ma korelacji do surowca bo kgh
        stosuje transakcje zabezpieczające;-)
        W tym świetle analiza techniczna traci dużą część swojej wartości. Jestem po
        stronie tych co sądzą, że indeks jest rysowany w sposób aby zwolennicy AT
        widzieli właśnie to co widzą obecnie.
        Na zakończenie coś czemu żaden analityk techniczny nie zaprzeczy:
        W momencie gdy rynek przekonuje inwestora że AT kłamała - jest to zawsze "wina"
        informacji fundamentalnej.
        pozdr.
        • js.2 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 16:27
          Wszystko się zgadza przy założeniu dużego udziału arbi w naszym rynku.
          A co jeśli nie ?
          Rekordy LOP mieliśmy już we wrześniu, miało się skończyć krwawą jatką a
          skończyło się polubownym załatwieniem sprawy.
          Teraz mamy następne rekordy, czy połowa musi stracić ?
          Niekoniecznie.
          Załóżmy że jedna strona rozgrywających to posiadacze akcji + S na kontraktach,
          a druga to krótka sprzedaż na akcjach + L .
          Z takiego układu wszyscy mogą wyjść zadowoleni i to bez gwałtownych skoków
          indeksu.
          • elamigo1 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 16:59
            Wiem że inwestorowi indywidualnemu bardzo trundo o dostęp do krótkiej
            sprzedaży. Bodaj takie transakcje są marginalne na naszej giełdzie. Ale nie mam
            najnowszych danych. Mogę się mylić.
            Zakładając taki scenariusz silne zejście bazy na minus rówież powinno uruchamiać
            arbitraż. Bywało i minus 30 punktów i nic.

            Ciągle pojawia się pytanie kto ma długie na kontraktach. Jak silne są te ręce od
            długich. Mam kilka teorii - ale żadna nie trzyma się kupy.
            Jak się dobrze zastanowię to mi wychodzi że to spekuła zagraniczna i nasza
            drobnica. Może ktoś ma inne pomysły?
            Sprzedaż krótka akcji przy dodatniej bazie i kupno indeksu. Nie trzyma się
            kupy. Zaczynali by od pozycji stratnej? Dotrwanie do wygaśnięcia generowało by
            stratę. Już prędzej spokojna dystrybucja walorów. Sprzedaję to co chcę sprzedać
            (akcje z wig20) nie wywołując zwały. Na rachunku mam nadal aktywa wycenione wg
            indeksu. Jak będzie zwała to moje aktywa będą już bezpieczne. to w kierunku
            teorii że to nasze tfi i zagraniczne tfi wyłażą z wig20 nie zmieniając
            grundownie wyceny portfela. Muszą to robić powoli bo prawo nakłada na nich
            ograniczenie na ilość kontraktów. Ale to się trzyma kupy. CHce zrobić
            dystrybucję portfela zaangażowanego w akcje wig20. Nie chcę wywołać zwały i chcę
            uzyskać dobrą cenę. Wywołuję (podsycam) hossę euforyczną na indeksie poprzez
            małe zlecenia (mały obrót podtrzymujący) jak trzeba to bronię poziomów wsparcia.
            Jak spółki osiągają dobrą cenę to kupuję kontrakty wywołując arbitraż i
            sprzedaję im spółki. Kontrakty są bardziej płynne niż poszczególne spółki.
            Łatwiej je upchnąć.
            Też nie do końca mi się zgadza - ale...

            pozdr.
            • js.2 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 17:10
              Były marginalne kilka miesięcy temu.
              Jak jest teraz nie wiem, ale zastanawia mnie gwałtowny wzrost LOP.
              Skąd ta nagła miłość do kontraktów ?
      • prenditore Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 16:40
        Nie ma za bardzo czym dźwigać WIG20. W maju była inna sytuacja. Tona miedzi o
        1000$ droższa niż obecnie i KGHM dochodzący do 135 zł, rozgrzany Bioton po 37
        zł, obecnie po przeliczeniu kursu z piątku 31,78, ropa powyżej 70$ za baryłkę i
        PKN ponad 60zł, obecnie Możejki nie pozwolą na większe wybicie./ Lotos i MOL
        także wtedy wysoko/. Samymi bankami i resztą spółek o sufitowych już cenach
        daleko do góry się nie zajedzie. Kapitał długoterminowy nie będzie inwestował w
        kraju w którym przyjęcie obecnie proponowanego budżetu grozi / choć nie musi/
        zwiększoną ponad miarę dziurą budżetową .
        Fundusze inwestycyjne mają za zadanie zarabianie pieniędzy i mogły się obecnie
        podczepić pod wzrost. Olbrzymie obroty świadczą, że ktoś komuś oddaje masę
        akcji po bardzo dobrej cenie /dla sprzedającego/.
        Jeżeli w przyszłym tygodniu nastąpiłyby wzrosty, to chyba emocjonalne, a to
        grozi katastrofą.
        W maju spadki zaczęły się w poniedziałek, po sobotnio-niedzielnym odpoczynku w
        trakcie którego część inwestorów oprzytomniała po całotygodniowej zwyżce.
        Pozdrowienia.
        • drapak.pl Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 16:59
          Kłamiesz, zaczęły się w piątek.

          • prenditore Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 17:07
            Przepraszam, musiała mnie pamięć zawieść. Przy pisaniu postu nie sprawdziłem
            danych. Pozdrowienia.
            • drapak.pl Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 17:23
              To 'kłamiesz' to rzecz jasna żart a data jest mało znaczącym szczegółem. A
              pamiętam dobrze bo znajomy potem mi się wypłakiwał jak dostał po łapkach.
              Również pozdrawiam.

        • elamigo1 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 14.10.06, 17:05
          tu cały czas się zgadzam i ciągle piszę. Ktoś robi całkiem niezłą dystrybucję w
          kierunku funduszowców pchających się emocjonalnie na rynek (gdzie tfi nie mają
          innego wyjścia niż wsadzić ich kasę w akcje. oraz w kierunku dużej ilości
          drobnicy która nie wie co to bilans i wycena spółki a patrzy się jedynie na AT.
          Wiele za tym przemawia. Niestety prawdę pozmamy dopiero po fakcie.
          a
    • elamigo1 cała istota zwyżki. 14.10.06, 17:24
      Cała istota popytu na kasowym polega na tym, że nie wynika on z wewnętrznej
      wartości i aktualnego trendu. Wynika z popytu arbitrażowego. Bez niego tkwili
      byśmy 200 punktów niżej. Ktoś nauczył się podczas letniej hossy że można to
      wykorzystać. Nie wylkuczam że wykorzystują powiedzmy 20 000 długich kontraktów -
      czyli różnicę pomiędzy normalnym a obecnym lopem - pochodzących w dużym zakresie
      od drobnych inwestorów - tak samo euforycznie reagujących na zwyżki jak na
      zwyżki wyceny jednostek uczestnictwa funduszy. Żonę zastawią by wystawić
      kontrakt. Nie mówię o mieszkaniu etc.
      Aż się boje pomyśleć co będzie jeśli jednego dnia postanowią wyjść z rynku - bo
      będzie -5% na kkontraktach . Krótkie, będąc w rękach arbitrażu - się nie
      stratują nawzajem. Długie, będące w rękach drobnych graczy owszem mogą. Strzał z
      bata LOP jest znacznie bardzie prawdopodobny w dolnym kierunku. Niestety, sądząc
      po aktywacji stopów na zniżkach - te stopy sa dość nisko. Jeśli cena do nich
      dojdzie - większość zleceń stop z limitem ceny nie znajdzie nabywcy. Rynek
      będzie pod całkowitym panowaniem niedźwiedzi a arbitaż będzie wtedy po ich
      stronie. Co mniej doświadczeni kontraktowcy zostali by wyleszczowani w podobny
      sposób jak zostali po majowej zwale.
      Do dziś pamiętam (bo mi tpsa zrobiła psikusa jak chciałem złożyć zlecenie)
      doskonała sesja dla byków, wysoki obrót, za dużo emocji. I następnego dnia
      czewono i czerowno i czerwono. To była jazda w dół bez trzymanki przez kilka dni
      i nikt nie wierzył że może tyle spadać.
      A ja przez tpsa nie zająłem wtedy pozycji. Zresztą jak dobrze poszukać to
      znajdzie się mój post dokładnie z tego dnia i przedstawiające moje bluzgi pod
      kątem neosrady.
      • js.2 Re: cała istota zwyżki. 14.10.06, 17:34
        Pożyjemy, zobaczymy.
        Osobiście nie wierzę w ten nagły napływ drobnicy na kontrakty.
        Teraz kończę bo już zebrałem opr za " gapienie się w monitor, a za 0,5 godz
        przychodzą goście na imieniny " ( żona )
        pozdr.
        • elamigo1 złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 17:38
          Powiedz żonie, że forumowicze gazeta.pl składają jej najlepsze życzenia.

          Ja swoją wygoniłem na zakupy:-) Poszła bez oporów z moją kartą płatniczą:-)
          no ale trochę bez niej pusto w domu w sobotę:-(
          pozdr.
          • soros2 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 18:38
            Amigo, jak dla mnie za dużo tu spisku i zrzucania jakiejs hipotetycznej winy na
            jedną stronę rynku - arbitraż. Nie sądzę, że obecny wzrost to "wina" arbitrażu -
            jak już, to jest tu parę innych czynników a najważniejszy to popyt ze strony
            TFI. Co mają zrobić TFI jak napływa do nich tyle gotówki ? Kupują i kupują.
            Spójrz np. na jeden z najlepszych (a przynajmniej rokujących) funduszy -
            Opera. To taki trochę inny fundusz, prawie hedgingowy a jednak i oni kupują
            akcje polskich firm (ostatnio Piast, FAM). Ja bym nie doszukiwał się za bardzo
            tylko manipulacji. Polska rośnie podobnie jak i inne rynki, w tym i EM. Bo niby
            czemu się mamy od nich różnić ? Moim zdaniem to tzw. mania (lub bańka jak tu
            się pisze) a wszystkie manie mają tendencję do samowzmacniania się do granic
            prawie nieskończoności. To sie oczywiście kiedys skończy, im dłużej trwa (a
            trwa juz 4 lata) tym gwałtowniejszy będzie koniec. Patrząc na różne wskaźniki
            (np. MACD) widać wielomiesięczne dywergencje - rynek rośnie i bije rekordy
            (WIG) a MACD absolutnie nie. Każdemu kto stosuje AT powinno się zapalić żółte
            światło gdyż to oznacza, że prawdopodobieństwo odwrócenia trendu cały czas
            rośnie ale...ja nie wiem czy (jak to powiedział w jednym z wywiadów niejaki
            Prechter) hossa skończy się za 5 minut czy za 5 lat.
            • tom8010 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 19:37
              rynki w naszym regionie rosną ale przy jakich obrotach?? chyba to nie jest
              srednioterminowy kapitał zagraniczny tak jak ktos postawil hipoteze w jednej z
              dzisiejszych gazet.
              • soros2 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 20:08
                Oczywiście, że nie. To nasz kapitał, rodzimy. Z zagranicy może się pojawić
                wyłącznie szybki kapitał spekulacyjny. Poważni inwestorzy zagraniczni
                wychodzili pod koniec 2005 (np. Templeton) i nie wrócą tu aby odkupić te same
                akcje tyle, że drożej. Oni jak juz myślą o EM to inwestują np. w Azji - tam
                jest znacznie taniej.
                Wejście zagranicy to mit a, jak sam zauważyłeś, widać to po obrotach (ostatnie
                dwa dni nie zmieniają mojego punktu widzenia). Tę falę hossy skończymy własnymi
                siłami, co najwyżej wsparci jakimś szybkim kapitałem dentysty z Wiednia.
            • elamigo1 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 20:31
              co do tfi - pełna zgoda.
              Co do innych rynków - już znacznie mniej. Porównuję sobie nas do innych rynków.
              Wychodzi coraz mniejsza korelacja - tak od roku. Teraz w modzie jest BRIC.
              Dopiero ci to rosną.
              Ostatnie dane wskazują na ujemne saldo przepływów zagranicznych - ale fakt że
              mniejsze niż miesiąc temu. Jeśli saldo jest ujemne od kilku miesięcy to nie
              mozna mówić o napływie kapitału. On wypływa. Tak wskazują dane. Akcje kupują
              właśnie funduszowcy, i arbitraż właśnie. Ile wpływa arbi na windowanie? 20 000
              kontraktów(nawis lop) x 31 000 zł = 600 000 000 nawisu na wig 20. Wydawać by się
              mogło że niewiele. Raptem jeden dobry dzień obrotu. Tyle tylko że to tzw nawis
              popytu - który de fakto jest lewarowany kilkunastukrotnie. To jest dodatkowy
              popyt który właśnie winduje ceny. O ile - wyobraź sobie co będzie jeśli na rynek
              trafi 600 mln podaży. To odpowiada 1,2 mld obrotu. NIe można uwzględniać tej
              liczyby bez brania pod uwagę że normalny obrót kupujących i sprzedających -
              powiedzmy że średnio w dzień bez arbi jest to 700 mln/.
              Razem daje co najmniej 2 mld obrotu na sesjach spadkowych - wychodzenie z
              pozycji. Same fundamenty, bez psychiki. To co najmniej dwa dni bardzo silnych
              spadków. Jeśli dodasz do tego emocje i sygnał techniczny który by został
              wygenerowany - zrobiły by się dwa tygodnie w dół. Zreszta przyrównaj to do
              wiekości wpłat do tfi - robi się że by to zbilansować potrzeba ..........dni
              wpłat(nie napiszę ile by nie siać paniki) Zreszą właśnie taki układ był pod
              koniec lata. Cały wzrost został skonsumowany . Owszem powoli. Wtedy miał kto
              odbierać - pewnie właśnie ofe i tfi. Czy to się powtórzy?
              Wyobraź sobie co się może stać z rynkiem jeśli zacznie im znów wiać w okolicach
              new orleanu. Albo się jakiś drugi ibn laden wychyli... Przy takim nawisie
              kontraktów to może być masakra. Owszem tylko "może być". Ale by zarobić
              potencjalne 10% to ryzyko straty nie rekompensuje potencjalnego zysku.
              Zgoda - hossa może skończyć się za pięć dni a i za pięć lat.
              Nie mogąc grać na rynku bezpośrednio czy pchał byś się spekulacyjnie w fundusze
              akcji - w perspektywie krótkoterminowej (np. do 5 lat?). Jaka jest szansa że
              hossa potrwa jeszcze rok? jeszcze 4ltata? . Czy wyceny odpowiadają wartości
              spółek? Sam przyznasz że bańka. Kto ją napompował - owszem ludzie. Tyle tylko,
              że ja uważam że spora część ruchu została sprowokowana celowo. By zrobić
              dystrybucję na w20. Owszem jest to teoria spiskowa. Teraz teorie spiskowe są w
              modzie - wystarczy włączyć telewizor :-)

              pozdr.
              • tom8010 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 23:20
                co do rynków z regionu mialem na mysli gieldy z Europy srodkowowschodniej
                tamtejsze gieldy tez rosna(z malymi wyjatkami), ale przy przeciętnych
                obrotach. zatem zagranica na pewno nie wchodzi. to jest tylko potwierdzenie
                tego o czym mowice, ze wybicie zostalo wywolane przez arb.,TFI i do tego
                dołaczyli sie inwestorzy indywidualnie i kolo sie toczy.
                ciekawe tylko jak zostanie to rozegrane. nie jest nikomu na reke robic nagła
                zwale. poza tym jestem przekonany ze polska gielda nie wysunie sie przed
                szereg i nie bedzie pierwszym klockiem w dominie.
                pzdr.
                • tom8010 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 14.10.06, 23:23
                  ciekawe co pierwsze pęknie amerykanska gielda czy waluta ??
                • prenditore Re: złóż życzenia od forumowiczów. 15.10.06, 00:00
                  Czyżby? Będąc na przykład arbitrażystą byłbym zainteresowany porządnym spadkiem.
                  Sprzedając kosze akcji na wig20 i pogłębiając panikę odczekałbym trochę aby
                  zamknąć krótkie pozycje na terminowym z porządnym zyskiem.
                  pozdrowienia.
                  • tom8010 Re: złóż życzenia od forumowiczów. 15.10.06, 10:17
                    tez bym tak chciał zrobic ale to nie jest takie łatwe. jezeli zrobiliby zwałe
                    na polskiej gieldzie wychodzac przed szereg to jednoczesnie zabijaja kurę
                    znoszącą złote jajka. kto bedzie chcial potem inwestowac na takim rynku. ale
                    jezeli tapniecie bedzie na wielu rynkach, tak jak w maju na przykład, wówczas
                    jest łatwiej. jest oczywiscie jeszcze opcja stopniewej realizacji zysku.
                    zobaczymy w praniu jak to wyjdzie.
                    pzdr.
    • harryportier Re: No Amigo, wyżyny, wyżyny!!! :- 14.10.06, 23:13
      • harryportier Re: No Amigo, wyżyny, wyżyny!!! :-) CD 14.10.06, 23:48
        przypadkiem nacisnąłem Entera i poleciało puste wyżej.A chciałem napisać to, co
        poniżej:
        Amigo gratuluję - dawno nie czytałem na Forum tak dobrej i ciekawej analizy
        sytuacji.
        Co prawda od ok. miesiąca zajmuje mnie bardzo rynek zbożowy w USA, gdzie
        najwyraźniej zaczęła się ostra gra pod grudniowy El Nino (wg analizy sezonowej
        dołki na kukurydzy i pszenicy powinny być po zbiorach dopiero teraz w połowie
        października, tymczasem np. taka kukurydza to dołek w sierpniu pomimo jednych z
        lepszych zbiorów w ostatnich latach!!!), ale na rynek akcji w USA też patrzę.
        Mam roboczą hipotezę co do USA - zainspirował mnie Dominick tym artykułem:
        www.financialsense.com/fsu/editorials/dominick/2006/1008.html
        i zacząłem się uważniej przyglądać indeksowi Dow Jones Composite, który jakoś
        tak pomijałem, a z niego można odczytać dość ciekawe informacje:
        falowo wygląda to tak, jakby DJCA kończył podfalę 3' w 5 w V (najsilniejszą
        technicznie część ruchu od sierpnia br.)ale ma jeszcze przed sobą wzrosty.
        Jeśli zasada równości fal miałaby być zachowana (a nie zawsze jest, to raczej
        wskazówka niż reguła), to z obecnych nieco ponad 4000 pkt powinien wzrosnąć
        jeszcze o ponad 300 pkt czyli ponad 7 %(z korektami!) - równość z falą 1 w V,
        albo o ponad 500 pkt (równość z falą 3 w V). W tej chwili na średniej
        przemysłowej DJIA spodziewam się jedynie płytkiej korekty - nawrotki do
        przekroczonego poziomu szczytu z 2000 r. (okolice 11700-750) i wyprowadzenia
        następnego, technicznie już słabszego ruchu w górę, dającego podstawę pod
        dywergencje na dziennych oscylatorach..
        Znowu, z równości fal bardzo silnym oporem dla DJIA będzie strefa 12300 -
        12500, a jeśli pęknie, to proporcje pokazują na strefe 12700-12900.

        Czasowo szczyt DJCA i DJIA wychodziłby około połowy listopada, co dość dobrze
        pokrywałoby się z typowym zachowaniem po wyborach do Kongresu USA (historycznie
        zazwyczaj co najmniej mocna korekta)
        Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie zastanawiam się, czy nie zacząć
        zmniejszać długich pozycji na silnie wykupionej grudniowej kukurydzy (CZ06)
        ipróbować łapać te Zetki kilkadziesiąt USD niżej (lub łapać pszenicę, której
        ruch był jeszcze silniejszy) i tym naprawdę teraz giełdowo żyję ;-).
        Ale rynek akcji monitoruję i jak widać, roboczo sobie prognozuję.
        A co będzie, to zobaczymy :-)
        PZDR
    • elamigo1 kolejna ciekawostka 15.10.06, 12:42
      www.morganstanley.com/GEFdata/digests/20061013-fri.html#anchor1
      szczególnie polecam zwrócenie uwagi na 1 element - teraz bardzo na czasie.
      O ile wyniki korporacji w 3Q są jeszcze dość dobre - choć gorsze niż oczekiwano
      (t o było tydzień temu)
      to prognoza wyników przeciętnie spółek z indeksu sp500 - w 61% przypadków zostały
      OBNIŻONE. Te dane są znane. Nie jest znana reakcja inwestorów na dane.
      Jeśli np. firma osiągnie obniżoną prognozę to inwestorzy mogą uznać że mogło być
      jeszcze gorzej i nadal kupować akcje. Jeśli przekroczy do góry (co jest bardziej
      prawdopodobne przy obniżonej prognozie - niższy punkt odniesienia) inwestorzy
      mogą to uznać za bardzo dobry znak. Głównie drobni inwestorzy. Ci duzi
      koncentrują się na liczbach bezwględnych - i spadek jest spadkiem. Spadki za
      oceanem zaczną się gdy ci drobni się zorientują że ktoś ich robi w bambuko.
      • naganiatch Re: kolejna ciekawostka 15.10.06, 14:00
        Elamigo - dodajmy do tego sprawę juz nie pamietam z ktorego fundu zachodniego -
        gdzie analitycy nalozyli na siebie wykresiki z rynku nieruchomosci i bodajze
        djia -> wyszło im, że z koncem roku bedzie niezla zwala w USA.

        Gdzies tez czytalem kolejną teorię jakiegos forumowicza, ze ostatnie wzrosty w
        USA sa robione dla oslabienia efektu spadku na rynku real estate i dla
        podniesienia nastrojów amerykanskiego Kowalskiego, z tego co pamietam to te
        nastroje faktycznie sie poprawily.

        Jedno jednak wciaz nie daje mi spokoju - Zarabianie na rynku kap opiera sie na
        posiadaniu informacji i na efekcie przodownictwa - dlaczegozby wiec ktos kto
        dobrze rozgryzl sytuacje chcial sie tainformacją podzielic z innymi.
        Hipotetycznie może to byc prob weryfikacji jego spostrzezen. No tak , ale..

        PS. Ciekawy byc moze zbieg okolicznosci, ale w tym tygodniu AT weekendowa na
        stooq.pl jest jakas taka chudsza i bez analizy USA oraz walut. Podobnie nie wiem
        jak u was ale u mnie nie dziala wogole parkiet ( moze konserwacja). Wiec miejsca
        gzie polska drobnica lubi przebywac jakby wylaczone.. To kolejna teoria spiskowa
        (tym razem medialnie).

        I jeszcze na pocieszenie tutaj panów, ktorzy pisali o prozaku . Nawet jesli
        rynek potwierdzi pierwsze objawy bessy to nalezy wziac pod uwage fakt, ze na
        razie ww. analizy dot W20.
        A jest jeszcze troche spoleczek w Wig i nawet nizej , ktore potencjal maja,
        wycene, oraz perspektywy rynkowe i dadza zarobic - nie tylko zlote spolki
        Karkosika. Ja bym tu zwrocil uwage na pare spolek z IT, handlu-spozywczy itd.
        I jeszcze cytat z elamigo : Ale i tak moze u nas byc roznie bo wciaz wygladamy
        na spekulacyjna szulernię.
    • elamigo1 jak miło:-) 16.10.06, 13:44
      Przed chwilą usłyszałem w toku że to nie zagranica rozkręciła nasze indeksu a
      rodzime fundusze ofe i tfi. Miło że Tomasz Jóźwik z "Parkietu" ma podobne zdanie
      co ja - może ja nie jestem aż tach chory jak to twierdzi mój psychiatra.
      Na marginesie. Rozmawiałem z napoleonem i stalinem (spotkaliśmy się na
      konferencji w klopie) i oni też wietrzą teorię spiskową. Nikomu o tym nie
      mówcie bo Beria sie dowie.
    • elamigo1 wynagrodzenia. 16.10.06, 14:07
      mniejsza presja inflacyjna niż się spodziewano. W myśl postowanego wcześniej
      zachowania naszych ofe - uciekających od obligacji w obawie przed inflacja i
      podwyżkami stóp - mają jeden motyw mniej by kupować akcje.
      No i zdaje się że rynek w pierwszej chwili myśli tak samo. haha
      ami
      • gorbibanki Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:12
        No zaraz, zaraz. Mniejsza presja inflacyjna ostatecznie potwierdza, że nie
        będzie już podwyżek stóp więc rozkręci się rynek akcji.
        • elamigo1 Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:18
          na siłę szukasz pozytywnych informacji - patrz na drugą stronę medalu.
          Mniejsza szansa na podwyżki stóp więc kupno obligacji jest mniej ryzykowne niż
          wczoraj. Ofe mogły kupować akcje bo się spodziewały podwyżek stóp. Teraz przy
          taniejącej ropie i danych o wynagrodzeniach - inflacja w dół. No zobaczymy jak
          się skończy sesja, no i co w stanach. Niewątpliwie hurraoptymiści zostali
          troszkę postraszeni dynamiką zjazdu.
          • gorbibanki Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:26
            My mówimy o stopach w USA czy u nas ??? Przecież w Stanach już dawno było
            wiadomo, że nie będzie podwyżek.
            • elamigo1 Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:51
              sądząc po reakcji na dane z nowego jorku to amerykanie wcale nie są tego pewni:-)
              • zawodowiec4 Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:55
                Zgadza się Amigo. Tam znowu się mówi o jeszcze jednej podwyzce stóp. To się
                robi taki motyw wiodący.
                • gorbibanki Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 14:58
                  Bernarkiego by chyba pogięłło gdyby podwyższył stopy.
                  • elamigo1 Re: wynagrodzenia. 16.10.06, 15:09
                    korzystamy z tego samego psychiatry. W poczekalni widziałem jak z nim źle. Cały
                    pogięty:-)
    • elamigo1 czas na sjestę. 16.10.06, 15:28
      Po co się denerwować. I tak wyjaśniać się będzie dopiero jak przemówi mój
      przyjaciel Ben. Mówił mi że powie to co zawsze. Zobaczymy czy mu uwierzą.
      nie budzić.
      ami
      • gorbibanki Re: czas na sjestę. 16.10.06, 15:37
        Jeżeliuspada zagrożenie inflacyjne a Ben powie to co zwykle to jutro mamy ostrą
        jazdę w górę.
        • zawodowiec4 Re: czas na sjestę. 16.10.06, 15:43
          Właśnie problem polega na tym, że są rózne sygnały co do zagrożenia
          inflacyjnego w USA. Na pewno nie mozna jednoznacznie powiedzieć, że nie ma
          takiego zagrożenia. Jest. A co paradoksalne to to, że gospodarka zwalnia a
          presja inflacyjna najprawdopodbniej utrzymuje się. I co ? Wciąż wszyscy
          przekonani o nieuchronnych wzrostach cen akcji w USA ?
          • gorbibanki Re: czas na sjestę. 16.10.06, 15:46
            Zwalniająca gospodarka i presja inflacyjna razem to już jest paranoja a nie
            ekonomia.
    • imafreak Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 16.10.06, 19:59
      Co tam słychać? Ciągle siedzicie w krótkich? Ja niestety byłem poza rynkiem i
      jutro pewnie też :(. W każdym razie moim zdaniem ciągle będzie północ. LOP mnie
      coraz bardziej w tym utwierdza...
    • elamigo1 skróter wieczorny 16.10.06, 22:07
      Dopiero co wpadłem do chaty. Tyle zdążyłem napisać:-)
      W gorącym okresie członkowie fed stronią od klarowniejszych wypowiedzi? Może
      nie chcą powiedzieć czegoś nieprzyjnemnego?
      Kolejne kilka puntów dowaJI. Dzisiaj dane korporacyjne znów nie do końca
      spełniły oczekiwania no i ceny ropy nie miały znaczenia. Więc wzrosty to
      bardziej kwestia dobrego nastroju. Prawdziwie mocne dane pojawią się jutro i
      pojutrze. One mogą mieć wpływ na szeroki rynek.
      U nas mała próbka co się może dziać jak się inwestorzy wystraszą. Grupa
      trzymająca indeksy była jednak na miejscu i po mistrzowsku zrobiła plusy samym
      fiksingiem. Dzień jak co dzień.
      Trochę optymizmu z rana powinny dać stany - no ale bardzo trundo zgadnąć jak
      zareaguje rynek na koalicję.
      Dane z 14stej wyraźnie zmieniają dotychczasowe przewidywania do do kierunku
      stóp w nbp - to może zmienić trend na rynku - choć nie musi. Dokładając
      kolejną cegiełkę do terii spiskowych posłusznie melduję że nawet taka poważna
      firma jak creditt suisse sie wyp.doliła na deryweratach - próbując podbić sobie
      wyniki rynkiem koreańskim. Są 122mln dolców w plecy... co może dawać pewne
      podejrzenia co się może dziać u nas i kto ciągnie długie pozycje na terminowym.
      Jeśli ktoś myśli że to mocne ręce to posłusznie donoszę że w korei sie na tym
      potknęli...
      na razie kończę - postaram się coś dzisiaj jeszcze napisać. Teraz wzywają
      obowiązki małżeńskie.
      ami
      • elamigo1 trochę więcej 16.10.06, 22:35
        Okazuje się że bez sektora naftowego i energii to indeksy w usa miały by niezłą
        czerwień.
        Teraz jestem bardzo ciekawy czy tak jak nasze spółki surowcowe w niewielkim
        stopniu reagowały na spadki cen surowców - w równie słabym stopniu będą
        reagować na ich wzrosty - hahahahahah.
        Ależ będzie jutro dystrybucja na pknie i kghu. W końcu bez problemu się
        wyprzedadzą ci którzy chcą wyjść z tych spółek.

    • qx7 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 16.10.06, 22:15
      rynek jest tak głupi jak wasze analizy, wszystkie bazują na założeniach które
      nigdy się nie sprawdzają
      • prenditore Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 16.10.06, 22:20
        Rynek może i jest głupi, ale analizy na tym forum uważam za ciekawe.
      • citro1 Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 16.10.06, 22:29
        Rynek nigdy nie jest głupi.Głupi jest ten kto tak sądzi.
        • prenditore Re: Powoli wyjaśnia się dlaczego i co dalej. 16.10.06, 22:34
          Rynek to ludzie. A wśród ludzi trafiają się niestety głupcy.
    • elamigo1 krótkie podsumowanie. 16.10.06, 23:08
      mamy naprawdę duży wzrost cen surowców. Na tym tle urosły spółki paliwowe i
      surowcowe - ciężki składnik indeksów również w ameryce.
      Jutro szykuje się nerwowy dzionek u nas. Sporo mieszanychinformacji. Śmiem
      przypuszczać że po hurraoptymistycznym otwariu kontraktów kasowy zachowa się
      ciut spokojniej. Wręczy z tendencją do budowy ładnej czarnej świecy - jak
      surowce będą spadać w ciągu dnia. Chiny nie za bardzo miały ochotę na zakupy
      miedzi wczoraj a i japońce nie powinny być zadowolone z drogiej ropy.
      Naszym spółkom surowcowym sporo brakuje by zdyskontować 25% spadek. Taki kgh
      spadł o 13% więc teoretycznie nie powinien tak silnie reagować na wzrost
      mieszi . Ale zareaguje. Przecież to doskonała okazja do podciągnięcia indeksu.
      Podobnie z pkn i lotosem - nie będą istotne możejki czy cokolwiek innego -
      można znaleźć łatwy motyw i podstawa do ciągnięcia gotowa. Po drodze mamy
      blisko opory. Się okaże czy dystrybucja poczeka na ich przebicie czy zacznie
      sypać od rana. Będziemy w rękach grupy trzymającej indeks. Jak postanowią
      zrobić w końcu dystrybucję - mają okazję by ktoś odbierał od nich towar.
      Spodziewam się dużego obrotu - ale koloru na zamknięciu - mimo przewagi byków -
      nie będę zgadywał. Dzisiaj było piękne trzepanko leszcza - jutro możemy mieć
      powtórkę z rozrywki - tyle że na jeszcze większych wahaniach.
      Koalicja nie zdradziła jakim kosztem się podpisali. Inwestorzy międzynarodowi
      nie wsadzą tu grosza zanim się tego nie dowiedzą - warto o tym pamiętać.
      Na marginesie - coś mnie strzyka w lewym kolanie. Jutro trochę danych o
      inflacji w usa i naprawdę sytuacja może się bardzo zmienić jutro wieczorem.
      Obecnie w modzie są wyniki - inflacja zeszła na bok. Jeśliodczyt będzie
      niepokojący to właśnie może być TEN kubeł zimnej wody na rynek usa.
      a
      • tom8010 Re: krótkie podsumowanie. 16.10.06, 23:20
        jak sie popatrzy na CRB to prognozy co do PPI i CPI wydaja sie optymistyczne.
        poza tym czesc dostaw jest kontraktowana. gdyby nie mocna przecena ropy i gazu
        to bym obstawial ze rzeczywistosc bedzie gorsza niz przewidywania analityków.
        ale za tak przekonany nie jestem zeby postawic na to kase.
        • elamigo1 Re: krótkie podsumowanie. 16.10.06, 23:31
          to już jest nas co najmiej dwóch co nie chcą stawiać kasy na takim rynku.
          Tu się mogą dziać cuda - te najbardziej niespodziwane. Jeszcze kilka dni temu
          amerykańce były wyczulone na cenę ropy jak zakonnica na pornosy. Dziś słowa o
          inflacji - za to owszem o bliskości 12000. dopiero trzeba się wgryźć by odkryć
          skąd się wzięło 0,17% wzrostu. o,17 ale w tytułach komentarzy jest jakby było
          1,7%. Jakiś straszny wzrost. I znów to że dodatni wynik został zrobiony głównie
          przez branże surowcowe - zamieszczone daleko w tekście. Nastrój hossowy. To jak
          wyprawa na księżyc. Kwetia honoru. 13k muszą zrobić.APOLLO XIX. Problem w tym
          że nie wiadomo czy mają na pokładzie lądownik księżycowy a większość
          spadochronów została na ziemi.
          PAŹDZIERNIK będzie pamiętny...
          ciekawe jak to się skończy.
          • areo12 Re: krótkie podsumowanie. 16.10.06, 23:48
            Drogi Amigo,
            Jak doskonale wiesz, że stare żydowskie powiedzenie mówi, że pieniądze lubią
            ciszę.Ty zaś siejesz głośną propgandę strachu i wielkiej bessy.Od kiedy jestem
            na tym forum czytam Twoje posty.Są cenne kiedy opisujesz fakty, zaś tracą kiedy
            uprawiasz propagandę.Wiem, że chciwość, kiedy jesteś aout, a strach kiedy
            jesteś in nie pozwala Ci się od tej misiowatej propagandy uwolnić, ale gorąca
            prośba postaraj się.
            Pozdro
            Swoją drogą to TFI-GTG w ofensywie promocyjnej(coraz więcej reklam w mediach),
            a to zapowiada nowy strumień kasy na GPW.
            • elamigo1 Re: krótkie podsumowanie. 17.10.06, 00:04
              ktoś tę propagandę strachu siać musi - niestety misie są na forach w
              mniejszości. Trzeba trochę przeciwwagi:-)
              Akurat dzisiaj miałem mało czasu by wyłuskać inne fakty niz podałem.
              Powinny ci wystarczyć więc te które sa w poście inicjującym.
              Proponuję jednocześnie zmienić nazwę grg na gr. trz. indeksy. GTI.
              Nie będę się uwalniał od misiowatej propagandy, bowiem aby się uwolnić od
              propagandy to musiała by być propagandą. Jeśli zajmujesz długą pozycję i moje
              posty cię niepokoją, czy też psują sen - :-) nic osobistego.
              Świat nie składa się z samych byków. Ja widzę rzeczywistość szarą. Są info.
              pozytywne i negatywne. .
              NIE SIEJĘ PROPAGANDY WIELKIEJ BESSY. Po prostu zalecam ostrożność w
              podejmowaniu decyzji. Owszem bykom to jest zwykle nie w smak.
              dobranoc
            • tom8010 Re: krótkie podsumowanie. 17.10.06, 00:21
              na gieldzie decyzje kazdy powinien podejmowac sam, a posty innych(po
              segregacji) sa po to zeby uzupełnic własna analize. jezeli byłbyś taki dobry i
              nieomylny nie siedziałbys na forum tylko popijał drinki na Kanarach.
              pzdr.
            • gorbibanki Re: krótkie podsumowanie. 17.10.06, 08:45
              Zdradzę Ci ,że fundusze zawsze puszczają reklamy tlyko na wzrostach. To
              taki "chłyt matetingowy" :) A na poważnie ja też wyliczam korelację
              intesywności reklam funduszy ze wzrostami na rynku.
    • elamigo1 cpi i ppi 17.10.06, 14:38
      Dane mogą trochę zaskakiwać . Nienajłatwiej jest je zinterpretować - więc
      przedstawię tendencyjny obraz sytuacji. Inflacja PPI odzwierciela spadek cen
      surowców a cpi świadczy że ceny dla konsumenta nie chcą spadać, mimo cen ropy.
      zastrzegam sobie prawo rewizji tego posta.
      ami
      • elamigo1 źle źle źle - za chwilę poprawię posta. 17.10.06, 14:41
        cos mi się pochrzaniło.
        zresztą coś mi się nie zgadzało już w trakcie pisania.
        za chwilę poprawka.
        • elamigo1 Re: źle źle źle - za chwilę poprawię posta. 17.10.06, 14:57
          powieliłem błąd jednego z serwisów informacyjnych. Od tego momentu przestaję
          korzystać z hiszpańskojęzycznych...:-( się im popier - do tej chwili nie poprawili.
          nie chodzi o cpi a core. - różnica w wymowie posta niewielka. Dane są, w sumie
          mieszane. Mogą być źle interipretowane przez rynek akcji - mimo spadku cen ropy
          i surowców tylko częśc wskaźników komforrtu inflacyjnego się uspokoiła. Druga
          część wskazuje że z tą inflacja nie jest tak jakby tego chciał fed. Nie znam
          sładników i szczegółowego raportu. Teraz byczy anale w usa szukają co jest
          dobrego w danych co by przyćmiło złą wymowę nagłówka.
          zobaczymy. Jeszcze dzisiaj info z rynku nieruchomości - po zamknięciu u nas.
    • elamigo1 kolejne dane 17.10.06, 15:18
      wskazują że w międzynarodowi inwestorzy - licząc się z obniżką stóp w usa -
      rzucili się na aktywa amerykańskie. To może nam klarować kto się przyczyniał do
      wzrostów w ostatnim okresie. Zarówno cen obligacji (spadek rentowności) jak i
      wzrostu cen akcji. Proszę zauważyć że od kilku dni ceny obligacji spadają (ktoś
      sprzedaje). Z misiowatego punktu widzenia - punkt dla misiów. No ale każdy
      kibicuje swoim i widzi tylko faule przeciwnika:-)
      dobrych danych - jak na razie brak. Ciekawe jest że przy spadku cen miedzi kgh
      nie reaguje tak jak reagował na wzrosty:-) GTI trzyma wartę.
Pełna wersja