elamigo1
17.10.06, 21:54
Dziś znów ciut przed zamknięciem w usa.
tytuł posta: Od razu odpowiem. Nie mam zielonego pojęcia. Usa pokazało że
rynek potrafi zaskoczyć. Za oceanem zrobili to co powinni - olali dane bez
większego znaczenia. Dla nich.
Wiem jedno: TO NIE BYŁY NAJWAŻNIEJSZE DANE TYGODNIA a USA. Te powinny być bez
większego wpływu (ale dały punkt misiom) - widać że amerykańce coś nerwowe są.
Czynnikiem który mnie skłania do tak zachowawczej odpowiedzi są wybory w usa.
Bernanke jest z nominacji republikańskiej. . Ale mając długą to bym podwyższał
stopa... :-) tak na wszelki wypadek.
No ale jeszcze nie mamy jutrzejszych danych CPI. Może to być gwóźdź do trumny
lub koło ratunkowe dla trendu wzrostowego. Można się spodziewać, że odczyt
również będzie mieszany - ???. Właściwie to taki jak zapowiadał fed, ale
rynki chciały by usłyszeć dane dające szanse na obniżki stóp procentowych.
Trzeba pamiętać że inwestorzy już będą trochę przygotowani na gorsze dane. Ci
duzi. Indywidualni moga spanikować - tym bardziej jeśli towarzyszyć będzie
temu jakaś zła informacja dotycząca wyników spółek. Oni chcą rosnąć do
okrągłej liczby - jak magia.
W moim przekonaniu szykuje się stagflacja w usa i dość długo się będę upierał
przy tych domniemaniach. O stagflacji mówiło sie przy ropie poniżej 60usd już
dawno... misiom dzisiejsze dany dostarczyły sporo argumentów.
--------------------------------------
Pierwszy październikowy odczyt jednego z indeksów nieruchomości częściowo
potwierdza zapowiedzi niektórych członków fed. Nawet troszkę lepszy niż
oczekiwania - choć w bezwzględnej wymowie - potwierdza że nieruchomości w usa
zachowują się słabo. Nawet metlife wychodzi z tego rynku sprzedając swój
największy projekt. Jaki jest wpływ na sentyment do akcji w usa - każdy widzi.
Na razie zero. Ja widzę że to jeszcze nie czas na pobudkę dla rynku akcji w
usa. Może jutrzejsze cpi?. Tu może być mocne uderzenie. Optymizm jest jeszcze
głęboki. NIe było szoku. . Inwestorzy wciąż szukają dobrych wieści nawet w
najgorszych wiadomościach. Ale CPI to mocna rzecz.
---------------------------------------------------------
nasza GTI robiła co mogła - no i się jej udało nie dopuścić do spadku bazy.
WYdaje się, że dopóki baza jest w słusznej odległości to strzału nie będzie.
Ale w przypadku zwały kto pierwszy zamknie pozycję ten traci najmniej - więc
nie jestem pewien czy wiara inwestorów trzymających długie pozycje wytrzyma
zagrożenie takim spadkiem jaki mam na myśli i który wynika ze zwykłego
zniesienie 32% ostatniego wzrostu.(liczone do wsparcia...) -co by oznaczało
całkiem normalną korektę (a nie zwałę mogąca sięgnąć 2500).
Nie zmienił się rażąco lop - na razie nie widzę wytłumaczenia - poza
ATowskim-niepewność. Mały obrót świadczy o niewielkiej podaży. Trochę dziwne.
Niestety wiara w GTI może zostać zawiedziona. Tak jak dzisiaj. Jak na korektę
techniczną stanowczo za mocno. Jeśli przestaną bronić blue chipów - ratuj
się kto może. Reasumując zachowanie GTI=dzisiaj nie podciągali pod koniec.
Zawiedli = co może również oznaczać, że nie zamierzają już w takim stopniu
powstrzymywać spadków. Zamknięcie sesji to była wolna amerykanka - w przenośni
i dosłownie. Jest możliwe że GTI już stracili wiarę że ten rynek da się
jeszcze pompować? Koszty pracy w Polsce szybko rosną. No i zmiana w nbp. Ci
długoterminowi na to patrzą.
-------------------------------------------------------------
Technicznie jak wygląda AT wig20 - nie będę siał paniki. Trzeba pamiętać, że
większość spadku nastąpiła PRZED danymi z usa. Na megawzrostach surowców. To
ma spore znaczenie. Jedni widzą kupę a inni tylko brązowe "coś". Każdy widzi
to co chce. Łapacze noży dostali dzisiaj po łapkach. Pokaleczyło troszkę.
Nauczka na przyszłość. Byki doszukają się swoich pozytywów - faktem jest, że
nawet po prozacu cosik ciężko. Można się pocieszać że zjadło tylko kawałek
ostatnich wzrostów. Teraz szanse na dostanie po łapkach muszą mieć np. ci
polujący na odbicia. Obiecywałem szansę na piękną czarną świeczkę - to i macie:-)
---------------------------
O braku kapitału zagranicznego który mógłby sie wycofywać niech świadczy
zachowanie złotówki.... Przecież dzisiaj nikt nie powie, że złotówka była
mocna bo zagranica kupowała nasze akcje lub w regionie. BUX jest blady jak
trup (manify).ISE nie lepiej. Pepiczki się trzymały.
Lub niech świadczy o tym, że "niewidzialna ręka" wspomaga rynek sypiąc euro z
dopłat i jednocześnie ułatwiając zagranicy realizację zysków (nigdy się o tym
nie dowiemy, no chyba że z komisji śledczej). Swoją drogą przepadł argument że
przy odrzuceniu wniosku giełda wzrosła...
----------------------------
Wciąż nachodzi mnie myśl że ostatnia zwyżka była wywołana celowo - by fundusze
mogły wycofać aktywa z wigo20 (który jest drogi fundamentalnie) i przerzucić
się na inne papiery. Tym bardziej że planowane jest sporo nowych emisji.
Wszystko by się zgadzało. Odbiera arbitraż a późniejsza zwałka jest już
udziałem tylko tych co zostali na rynku. No ale to teoria spiskowa. Takie
rzeczy się przeciez na rozwiniętych rynkach nie zdarzają.
Tu kończę posta bo mi zaraz zarzucą że zbyt długi (podzieliłem co nieco,
zgodnie z zaleceniem) trochę bałaganu ale pisałem na raty.
jak się zachowały surowce - każdy widzi, . Zauważcie tylko że indeksyusa nie
reagują aż tak pozytywnie na spadki cen ropy a to ich przecież pchało do góry
ostatnio. Dzisiaj zmniejszyło spadki i ostudziło atmosferę. U nas będzie
ciążyć na nafciarzach.
----------------