elamigo1
23.10.06, 19:48
No i co? Uważaliście na usa?
no ale skali to ja się nie spodziewałem.
Mamy więc rajdzik zaliczający 12,1k (poprzednio pisałem13k- czeski błąd)
Emocje wzięły górę. Jendak powinniście zwrócić uwagę na ciągle rosnącą
rentowność 10latek. To oznacza stopniową wyprzedaż na obligacjach a co za tym
idzie rosnący niepokój że fed może jednak jeszcze podnieść stopy. Zagrożeniem
dla rynku może być nawet deklaracja w gotowości podniesienia stóp szybciej niż
to wcześniej przewidywano - czyli jeszcze w tym roku. Cały problem polega na
tym że rynek akcji dyskontuje niską cenę ropy i spodziewany wzrost wydatków
konsumpcyjnych z tego tytułu - ponieważ takie były (to sugerowały) prawie
wszystkie ostatnie komentarze dotyczące przyczyn utrzymywania się popytu
konsumcyjnego w wielu sektorach. Tutaj bardzo istotny jest ogólny nastrój
wywołany przez całą serię dobrych (acz nie rewelacyjnych - poza att) o
wynikach kwartalnych spółek - z całego spektrum rynku.
Rynek akcji - w przeciwieństwie do rynku obligacji - całkowicie ingnoruje
rosnące ryzyko, że za miesiąc kolejny odczyt inflacji core może się okazać
zabójczy - wywoła wejście w strefę dyskomfortu bernankiego i automatyczną?
podwyżkę stóp. Na domiar złego może się to zbiec z faktycznym dojściem do
porozumienia e OPEC - na co należy się przygotować jeśli ropa będzie nadal
taniała. Zbieg tych kilku okolicznośći - czyli jastrzębiego tonu wypowiedzi
bernankiego (już się zaczynają komentarze zę fed może nawet prewencyjnie
podnieść stopy na posiedzeniu w tym tygoniu - uważam że marne szanse) oraz
nieuchornnym odbiciu na ropie może wywołać odwrócenie nastrojów. Katalizatorem
mogą być kolejne złe wyniki którejś z dużych spółek - tak jak wpłynął cat na
rynek w piątek. Jeszcze gorzej jeśli rynki zareagują lekką korektą na
wypowiedź bernankiego a piątek pokaże że housing i gospodarka pędzą w
stagflację (ciągle się upieram przy tej tezie)
Trzeba też zwrócić uwagę że wzorst wal marta jest oparty nie na danych a na
deklaracji zarządu że po prostu będą wydawać mniej pieniędzy na nowe sklepy -
co oznacza nie mniej nie więcej tylko zmmiejszenie tempa ekspansji firmyu.
Czyli rynek na siłę znalazł informację, że będzie to oznaczać na przykład
więcej pieniędzy na dywidendhy etc. Nie odebrał tego jako reakcji zarządu wal
marta na zagrożenie spowolnienia wzrostu i zarazem zmniejszenia wydatków
konsumpcyjnych.
Już pisałem kiedyś że rynek w stanie hossy jest gotów reagować na zapach
pierda pani jadzi - no i właśnie teraz to się dzieje.
Niestety zbyt euforyczne zakupy kończą się zwykle panicznymi spadkami.
Klasyczna zasada hiperboli. Więć jeśli ktoś ma ochotę korzystać z hossy -
trzeba się mocno trzymać tego konia by nie zrzucił w przepaść.
Dzisiejsze zachowanie naszego rynku pokazało, że bez interwencji ze strony
spekuły + arbi to nie jesteśmy w stanie iść dalej do góry. Jak pies pawłowa
już zostaliśmy wychowani że jak zobaczymy duże zlenenie na kontraktach to
trzeba kupować. Może GYI planuje to wykorzystać - lub to wykorzystuje .
Niewątpliwie część ruchu na koniec dnia na kontraktach wywołali krótcy
uciekająchy z rynku.
Należy brać na to poprawkę przy analizowaniu wykresów. Sądząc po midwigu - na
wig 20 odbywa się powolna ewakuacja i przemodelowywanie portfeli opartych na
wig 20. Nie zdziwię się jeśli przy kolejnej rewizji wig20 nastąpią duże zmiany
- na niekorzyść spółek surowcowych i niektórych banków. Wydaje mi się, że
niektóre z tfi lub ofe zaangażowane w wig20 mogą dokonywać takiego
przemodelowywania portfeli by schodząc powiedzmy z kgh zwiększali
zaaangażowanie w równoważące portfel mniejsze spółki w20. To by było zgodne ze
strategią(teza) kupowania kontraktów by wywołać odbieranie przez arbi a
następnie jak arbi bedzie wychodzić to będą zamykać (zyskowne) długie i
kupować przecenione spółki z wig 20 - ale już z inną wagą w portfelu. To taka
moja kolejna teoria - która miała by sens dla zarządzających - jeśli ich celem
by było wychodzenie ze spólek surowcowych.
Co wy na to??
ami
-----
ps. - jutro pewnie luka .... i... czarna świeca??