elamigo1
13.11.06, 22:12
Zamarudziłem trochę na mieście. Ciut później - ale niewiele do pisania (reszta
w dyskusji)
Po przebiegu dzisiejszej sesji w usa, a nawet naszej w końcówce, widać wpływ
jaki będą miały - powinny mieć - jutrzejsze i dalsze dane makro w tym
tygodniu. Brak poważniejszych ruchów, a nawet uspokojenie na surowcach. W usa
wręcz nudna sesja i niewiele można o niej pisaź - poza jednym. Znów brak
zdyskontowania spadków cen ropy. Przynajmniej się anale w usa przestali do
niej tak silnie odnosić (po ostatnich wpaskach które im wytknąłem, bo
oczywiście czytają moje posty:-)
Reasumując:
Kontrakty na miedź zakończyły swą nerwową wędrówkę ciut niżej niż w piątek i
1,5% niżej niz przy zamykaniu naszego rynku. Ropa na podobnym poziomie co przy
zamknięciu . Skala ruchów nie powinna mieć wpływu na nasz rynek - ciut może
ciążyć jeszcze kgh - ale to niewielki problem dla GTI.
Ciutkę wyższy deficyt budżetowy USA poddaje w wątpliwość niedawne deklaracje
co do chęci ograniczania emisji obligacji przez rząd usa. Trochę dziwi brak
reakcji na cenach obligacji (powinny spadać po publikacji) - wniosek - ktoś
kupuje obligacjcje w usa.
Zamknięcie na zero było u nas dyskontowaniem lekko przesadnego optymizmu z
pierwszej godziny sesji w usa - ale późniesze zmiany były tak kosmetyczne że
raczej bym się spodziewał szukania innych przyczyn do potencjalnych wzrostów
lub spadków jutro niz sesja w usa.
Myślę że po pierwszej nudnej połowie dnia (raczej zarobi moja długa a stracą
puty) będziemy mieli dużą nerwowość narastającą od południa - z kulminacja na
ostatnich dwóch godzinach sesji. Właściwie możecie iść moim przykładem i
planować sobie inne rzeczy niż śledzenie notowań do tego czasu.
w razie pytać WALIĆ ŚMIAŁO
ami