Dodaj do ulubionych

jatka wabi padlinożerców.? - sam się skuszę?

01.12.06, 21:58
Przed nami weekend - więc dziś pozwolę sobie krótko.
A może to drobnica tanio kupuje w usa? ej racze nie. nie wiem.
dane ISM były do przewidzenia (że będa słabe) po zestawie poprzednich danych.
Reakcja na nie - emocjonalna ale nie aż tak bardzo. To kolejne informacje
które walą w rynek usa z każdej ze stron. Słaby housing, kiepskie nastroje
producentów, lecący dolar (dziś znów poleciał. Brakuje jeszcze drożejącej ropy...
Nadal jednak, jak na ilość złych danych rynki zachowują się mocno. Nawet
dzisiejszy zjazd jest delikatną korektą - odreagowaniem wczorajszego
pompowania do strojenia okienek. Prasa trąbi o lekkiej realizacji zysków... .
Komentarze ,że w usa liczą na obniżkę stóp - to mało prawdopodobne ze względu
na wciąż pozostający ponad strefą komfortu wskaźniki inflacyjne. Ale możliwe
że GTI w stanach i tego się chwyta. Przecież mają sporo akcji do oddania
leszczom. . Trudno wyrokować co dalej. Powinno lecieć w dół - ale pokłady
optymizmu (żądzy zysków) są tam jeszcze głębokie.
. Ameryka Południowa (rynki em) reaguje nerwową przeceną - choć bez paniki.

Jakie przełożenie na PL?
rynek jest ciągnięty na siłę. Ile siły ma ta siła?
Umacniająca się złotówka daje do myślenia - nie sądzę jednak by zagranica
kupowała na potęgę nasze aktywa.

Presja na przecenę nie będzie duża.
Co z tego wyniknie? zależy jak zareaguje azja i europa. Choć chciałbym napisać
że sytuacja jest bardzo niedźwiedziowata - ugryzłem się w palec. Nie będzie
Jeśli ktoś wątpi że byki są silne - końcóweczka wskazuje kto tu rządzi.
Poanalizujemy przez weekend, ale zaczynam się zastanawiać nad długimi. To jest
całkowicie bez sensu - ale orkiestra gra szaloną muzykę i jak ktoś się chce
bawić to musi tańczyć jak mu zagrają - choć to nie ma logiki ani sensu. kupić
10 kontraktów, ustawić stopa i czekać mikołaja. Kto wie?
HOOOOOSSSSAAAA POWRACA. w poniedziełek pójdę do doktora. może przepisze mi te
ziółka co ostatnio? ziółka i wiadro prozacu i lecimy w kosmos. W końcu się
zacznie rajd mikołaja.
elami

Obserwuj wątek
    • prenditore Re: jatka wabi padlinożerców.? - sam się skuszę 01.12.06, 22:27
      Europa na dół, węgierski BUX na dół, chociaż w ciągu dnia był wysoko, a u nas
      do góry.
      Anale w swych wypocinach ciągle o wzrostach. Niezachwiany optymizm.
      Rajd św. Mikołaja, a od stycznia nowy kapitał i do góry.
      Amigo! Kup eLki, Gorbi kupi eLki, ja kupię eLki.
      A jak to zrobimy, to rynek nam na przekór się zwali i to porządnie.
      Jak balon pęknie, to wyparuje parę miliardów złotych.
      Ci co wzieli kredyty na hipotekę żeby zarobić, pójdą spać pod mosty.
      Średnie i małe spółki skaczą do góry jak opętane. Mała kapitalizacja naszej
      giełdy powoduje, że gorący kapitał ciągnie wszystko do góry.
      Tak jak na poczatku GPW i podczas hossy internetowej.
      Wszystko co ma poczatek, ma i koniec. Tylko nie wiadomo czy za tydzień,
      miesiąc, czy rok.
      • przykopa Re: jatka wabi padlinożerców.? - sam się skuszę 01.12.06, 23:26
        idzie jak tsunami.....
        - wiadomo że powinna sie cofnąc , ale energia kinetyczna ruchu jest tak duza
        że nawet jak maszynista przestanie podkładac pod kocioł to jeszcze troszeczke
        pojedziemy.Ale nie wydaje się żeby to pociągneło do wiosny.Ja w każdym razie
        będę powoli zamykał pozycje ( do końca roku ) i czekał z kasą aż sie fala
        cofnie.
        TU DOPIERO SIE POŻYWIA SĘPY
    • rrj O czym wy piszecie??? 02.12.06, 17:46
      Czy wy na pewno oglądacie aktualne notowania? Bo chyba potraciliście kontakt z
      rzeczywistością. Jakie tsunami? Jakie wzrosty? Jaka hossa?
      Rynek porusza się dość wąskim zakresie. Nawet nie probował się jeszcze zbliżyć
      do rekordów (3350). W tym tygodniu ruchu był 3210-3150-3250-3210-3250. Czyli w
      sumie nic wielkiego poza tym rajdem wt/śr. Zarobić można tylko nie przywiązując
      się do kierunku. Zmiana tygodniowa to raptem 40 pkt.

      Są wielkie, skrajne emocje, to typowe dla tej fazy. Nikt nie kupuje przecież
      teraz fundamentalnie. Jedni liczą na Mikołaja, napływ pieniędzy do TFI, efekt
      bicia rekordów i podczepienie się pod wzrosty. Drudzy na korektę w Stanach,
      realizację zysków i spadek.

      Profesjonaliści na nic nie liczą tylko wykorzystują nadażające się okazje. W
      środę na zamknięcie w trakcie euforii ktoś wziął 500 S jednym ruchem. W
      czwartek zaczął się spadek, choć oczekiwano wzrostu. Spadek zakończył się małą
      paniką ale kto spokojnie na zamknięcie brał L zarobił. W piątek po otwaricu S
      przy skoku w górę wystarczyło czekać na spadek na zamknięciu.

      Emocje są skrajne ale to bardzo ułatwia ruchy na rynku - wystarczy robić
      przeciwnie niż wszyscy w danej chwili i liczyć, że za kilka godzin/następnego
      dnia ruch będzie w drugą stronę.

      Cały czas trwa na wielką skalę dystrybyucja. Dystrybucja wymaga czasu. Dlatego
      podaż cofa się na spadkach i pojawia ponownie w fazie euforii. Dlatego mamy
      wyciąganie. Ale nie tylko dlatego.

      Skrajne emocje moim zdaniem oznaczają, że uda się wpuścić rynek w atak na
      szczyty. To wyzwoli popyt, który pomoże ostatecznie zamknąć pozycje. Gdy na
      koniec sesji spojrzymy na obroty okaże się, że była to sesja przełomu. I
      następnego dnia popytu już nie będzie tylko sama podaż. Taki moment czeka nas
      już wkrótce ale jeszcze nie teraz. Oznaki będą aż nadto widoczne.

      Na razie nie ma co się złościć, tylko należy dopasować strategię do panujących
      warunków. Zajmować ryzykowną pozycję na krótko, pilnować stopów, a w weekendy i
      wolnych chwilach zarabiać na upływie czasu.

      Aaa i pamiętajcie, że następny tydzień będzie bardzo nerwowy.

      Co od US to zasada gry jest taka sama ale skala inna. Jest wolna kasa i pewnien
      margines na wzrosty. To w sumie głównie "momentum trading" - szybko dołącza się
      do wzrostów i szybko ucieka. Dane nie mają tu znaczenia. Za kwartał, dwa zaczną
      mieć, gdy przełożą się na wyniki spółek. Ale na razie nie.
      • prenditore Re:do Rrj 03.12.06, 16:22
        Spokojne i logiczne wytłumaczenie ostatniego tygodnia.
        Przyszły tydzień będzie nerwowy. Wzrost LOP-u o parę tysięcy po stronie
        krótkiej tym razem nie był zasługą arbitrażu, który częściowo wychodził z
        pozycji. Brak podstaw fundamentalnych do dalszych wzrostów i pogarszająca się
        sytuacja gospodarcza w Stanach powoduje spokojną dystrybucję i zajmowanie
        krótkich pozycji przez grube ryby.
        Mi osobiście umknęło uwadze zdjęcie 500 eSek, ale to że krótkie zaczynają brać
        w wielkich ilościach już nie.
        pozdr
        • zawodowiec4 Re:do Rrj 03.12.06, 17:04
          Nie ma czegoś takiego jak wzrost LOP-u o pare tysięcy po stronie krótkiej - LOP
          rośnie czyli o tyle samo wzrasta ilość długich i krótkich pozycji.
          Skąd wiesz,że to nie arbitraż zajmował krótkie pozycje ?
          Od dawna brak jest podstaw fundamentalnych do wzrostów USA a rynek rośnie.
          Stwierdzenie, że u nas jest dystrybucja akcji pod brak fundamentów w USA to
          pomieszanie z poplątaniem - może się to skończyć poważnym kryzysem psychicznym
          osoby brnącej dalej w tego typu dywagacje (przykładem jest Gorbi, który jak
          zwykle zmierza w kierunku destrukcji rachunku inwestycyjnego swojego ojca -
          Gorbi to najlepszy na tym forum przykład osoby o kompletnie rozchwianej
          psychice - takie osoby powinny mieć prawny i naturalny zakaz przeprowadzania
          jakichkolwiek transakcji na giełdzie).
          • webcam Re:do Rrj 03.12.06, 17:41
            zawodowiec4 napisał:


            (przykładem jest Gorbi, który jak
            > zwykle zmierza w kierunku destrukcji rachunku inwestycyjnego swojego ojca -
            > Gorbi to najlepszy na tym forum przykład osoby o kompletnie rozchwianej
            > psychice - takie osoby powinny mieć prawny i naturalny zakaz przeprowadzania
            > jakichkolwiek transakcji na giełdzie).

            Tacy ludzie są solą rynków terminowych, wszak ktoś musi tracić, żeby zyskać mógł
            ktoś.
          • prenditore Re:do Zawodowca 03.12.06, 18:35
            Wiem, że ile długich, tyle i krótkich, tylko mi chodziło o to kto głównie
            otwiera krótkie. W czwartek LOP rósł na spadającym indeksie i zerującej się
            bazie co powodowało wychodzenie arbitrażu. W piątek do południa indeks rósł,
            ale ktoś pilnował bazy aby nie odskoczyła za daleko i trzymał ją średnio 15-
            20pkt od indeksu. To nie jest atrakcyjna różnica dla arbi, gdy jeszcze w
            grudniu wygasa seria kontraktu. Po 16 indeks spadał i LOP znowu rósł. Obecnie
            wynosi ponad 66k.
            Rrj dość przekonująco opisał pewne sprawy. Jeżeli ma rację, pokaże to przyszły
            tydzień, albo i następny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka