Dodaj do ulubionych

Mikołaju: kto smaruje ten jedzie

06.12.06, 20:40
Nie spodziewam się niespodzianek więc korzystam z okazji by wywiązać się z
posta trochę wcześniej - tym bardziej że mój ulubiony anal dziś będzie miał
opóźnienie.
trochę zbyt szybka jazda starła trochę smaru z sań mikołaja. Miedziane płozy
tym razem przeszkadzały.
U sąsiadów za Atlantykiem ciiicha noc. Właściwie to dzień. Jedyne co tworzy
jakikolwiek przeciek co się może dziać pod rynkiem to spadek oprocentowania
kredytów hipotecznych. Świadczy o braku zainteresowania... Co nie przeszkadza
wzorstom spółek nieruchomościowych. Dolar nie za bardzo ma siłę się odbić, jak
narzad pewnego faceta w sile wieku który deklaruje że by mu nie dygnęło na
widok Anetki nawet na bezludnej wyspie. Dynamika wzrostów indeksów już nie
jest już szaleńcza. Nawet tytuły komentarzy są mdłe i nie sugerują wyraźnego
kierunku. I jak w takiej sytuacji biedny amerykański inwestor ma rzucać
optymizm za cały świat?
Niewykluczone, że oczekuje w przyszłym tygoniu dobrze że poinformowana osoba
zdradzi rąbek tajemnicy co dalej ze stopami. jak wiadomo amerykanie częśc
prezentów wkładają do skarpetek więc te stopy są widocznie dla nich bardzo ważne.
Wpływ hameryki na nasz rynek jutro powinien być neutralny. Zachowanie cen
miedzi trochę psuje optymizm na rodzimym podwórku ale z sarmacką fantazją
nasze GTI już nie raz udowadniały że takie drobiazgi nie są w stanie im
przeszkodzić - co najwyżej zakoczyć i zmusić do zmiany strategii. Jak
kierowanie tirem - jednym paluszkiem.
Nie widzę dużych grup graczy zainteresowanych w spadkach indeksów więc obrona
poziomów a nawet ich windowanie nie powinny nastręczać trudności. Duże roszady
na rynku małych i średnich mają pewnie na celu strzepnięcie leszczy którzy
kupowali ten segment na ślepo - byle wchodziło na stojąco pod szafę i nie było
w wigu20. Czytając prospekty informacyjne funduszy MiŚ to nie do końca jestem
przekonany czy aby napewno większość swoich aktywów muszą trzymać w spółkach
które uchodzą za małe. Te małe małe są po prostu za małe i przekroczenie 5%
jest zbyt łatwe. Dobre średnie są tak drogie że ich kupowanie jest raczej
aktem desperacji. Niewiele widać publikacji na temat przekroczenia progu więc
może sprawy się mają trochę inaczej niż się wydaje...
Dobry wynik na koniec roku można zrobić w dwa dni, zamiast pilnować utrzymania
wysokości indeksu i narażać się na dystrybucję.
Znów dystrybutorzy są przecież zainteresowanie jak najwyższą cena za swoje
papiery - więc też nie są zainteresowani spadkami.
Jeśli windowanko było wstępem do efektu mikołaja może się okazać że to
przedstawiwnie to jednoaktówka. Owszem może z porządnym bisem.
Wciąż widać dużą przewagę byków na dużych spółkach - przecież nie jest to
kwestia atrakcyjnej wyceny. Płynność i łatwość lewarowania i sterowania kursem
za pomocą kontraktów na które skazani są indywidualni inwestorzy którzy
chcieli by grać na spadki - brak krótkiej sprzedarzy. Niestety oni tez płacą
cenę za tę ułomność naszej giełdy.
Co dalej? wszyskto wskazuje na utrzymanie wysokiego poziomu na wig20 a nawet
próby ciągnięcia wyżej. Spodziwam się również poważniejszej akcji na midwigu -
co by inwestorzy Miśiów nie byli zawiedzeni na koniec roku.
Przeszkodzić w tym może naczelny mikołaj FOMC lub niespodziewane wydarzenie.
Zmiana nastroju przed nowym rokiem jest mało prawdopodobna. I może właśnie
dlatego nastąpi??
elami
Obserwuj wątek
      • elamigo1 Re: Pytia delfijska lepiej by tego nie powiedzia 06.12.06, 21:44
        rzuciłem robotę w Delfach - marnie płacą no bo zus chciał ode mnie składki obok
        fiskusa z warszawy i tego jeszcze tego lokalnego. Nijak się nie opyla no i brak
        ochoty na zarabianie na kastę wybrańców narodu. Gilowska mi kasę fiskalną
        chciała nawet wstawić a Pańswowa inspekcja pracy się czepiała że ja niby na
        etacie jestem i pisała do Najwyższego pisma że narusza obowizki pracodawcy.
        Przez chwilę było lepiej ale jak mu przyszło papiery wypełniać to automat do
        wyroczniowania kupił.
        pozdr;
    • rrj Re: Mikołaju: kto smaruje ten jedzie 06.12.06, 21:05
      Moim zdaniem są trzy pytania:
      1) czy ten napalony na PKO BP znów się pojawi czy już ma co chciał?
      2) co może wywołać jakąś większą podaż?
      3) czy arbitraż zamknie pozycje przyszłym tygodniu?

      Rynki nie chcą spadać ale dalej rosnąć na razie się boją.
      • elamigo1 Re: Mikołaju: kto smaruje ten jedzie 06.12.06, 21:56
        Zastanawiając się nad PKObp. Ma tylko jeden atut - nest największy. Marna
        struktura klientów, niskie marże na przyszłościowych produktach. Gdyby nie był
        państwowy to bhyłby fajny do przejęcia i uzdrowienia. Ale się pewnie nie da. No
        chyba że pomysł połączenia z PZU to nie pomysł a decyzja i ktoś to już
        dyskontuje zanim rynek się dowie. Wówczas może nastąpić zmiana. Może nawet
        kolejne emisje - pozbawiające skarb państwa większości . Bardzo wątpię - ale
        może rząd będzie szukał kasy i w końcu zastanowi się nad ciągnięciem z
        prywatyzacji. W końcu eureko się tanio nie da opędzić. Ale to tylko takie
        fantazjowanie.
        Raczej ktoś wywołał szum by zrobić dystrybucję przed efekami wynikającymi z
        połączenia pkosa i bph. - przecież oni będą atakować głównie pko.
        Arbi nie musi zamykać pozycji - jest zarobiony i tak. Jeśli baza zminusuje to
        zwiększy tylko zysk. Ale ktoś musi tę bazę zminusować a indywidualni przy tym
        nastroju tegonie zrobią. GTI też nie bo po co - przeciw swoim premiom? Nie
        przypuszczam by chcięli zrobić zwałę tylko po to by taniej kupić - na efekty
        trzeba by czekać do wiosny a do tego czasu sporo się może wydarzyć.
        Rynki nie za bardzo chcą spadać. Wciąż są chętni na kupno a
        zainteresowanychsprzedażą jest niewielu. Tu widzę wyraźną analogię do mojej
        techniki gry na kasowym - wywalanko na stopach. Ja bardzo często ustawiam stopa
        na wysokości 70% wzrostu ceny. Jeśli inni tak robią to do oporów brakuje ho ho.
        I trudno będzie je osiągnąć bez intencji GTI lub poważnegogo dysonansu pomiędzy
        członkami GTI.
        ami
        • prenditore Re: do Amigo 06.12.06, 22:27
          Amigo! Arbitraż musi zamknąć pozycje tzn; kupić kontrakty i sprzedać
          równocześnie kosze akcji na WIG20.
          Kontrakty same zerują się z bazą tzn; średnia z ostatniej godziny przy
          wygasaniu, ale to jest ryzykowne, bo mogą być skoki kontraktu i można niechcący
          stracić parę punktów. To przymusowe zerowanie jest dobre, bo kontrakty, choćby
          zyły swoim życiem, to w końcu sprowadzane są do parteru.
          Najlepszą rzeczą jest zminusowanie bazy / ale to następuje ewentualnie w
          trakcie sesji/ i wtedy zamkniecie pozycji, bo zysk się zwieksza.
          Teoretycznie arbitrażysta nie musiałby zamykać pozycji, ale przy wzrostach cen
          akcji jest do tyłu na kontraktach, które są po wygasnięciu rozliczane, a na
          drugi dzień po spadku cen akcji, których się nie pozbył, byłby w plecy.
          Idą święta i koniec roku, dlatego mało arbi będzie rolować serię kontraktów.
          Wielki LOP zapowiada wielkie strzelanie, a GTI ustawiło sobie poprzeczkę wysoko
          i żeby nie doprowadzić do wielkiej zwały, musi sam odbierać bardzo drogie akcje.
          Zapowiada się bardzo ciekawie w okresie do wygasnięcia serii grudniowej.
          • elamigo1 Re: do Amigo 06.12.06, 22:51
            Niekoniecznie musi zamykać. Może zrolować lub czekać do wygaśnięcia. Może mieć
            umówione pakietówki z na odbiór akcji. Może zaryzykować ekspozycję. Mając duży
            pakiet akcji może sterować kursem. Możliwości jest sporo a latem sytuacja była
            trochę podobna i rozeszło się po kościach (rolowanko) w kilka dni. Równie dobrze
            arbi już jest umówione na odbiór tych akcji co im zostaną. - to bananowa giełda
            i różne są cuda.
            Owszem znacznie więcej osiągną jeśli by się baza zminusowała i utrzymywała na
            munusie przez całą dystrybucję ich papierów. Ale do tego trzeba dużo pesymizmu
            na rynku. Ten zaś jest ostatnio w deficycie. Na pocieszenie ci powiem że wciąż
            uważam że moje opcje 28 a nawet 27 mają szansę wejść w pieniądze - choć to
            absurdalne to uważam że szansa jest spora.
            podobnie jak latem trzeba obserwować nową serię.
            Wyobraź sobie sytuację w której jest arbi. Co byś zrobił? Oni muszą kupować
            kontakty i sprzedawać akcje. Jeśli by próbowali wywołać pesymizm sami ryzykują
            że im się nie uda. Problem jest dość złożony, trudno go wyjaśnić w poście.
            Zastanowię się jak to napisać. nara.
          • elamigo1 Re: do Amigo 06.12.06, 23:33
            wcale nie musi. Zależy kim jest arbitraż i jakie jest faktyczne zaangażowanie
            arbitrażu a jaka polaryzacja inwetorów. Skoki kontraktu? nie rozumiem co masz na
            myśli. Same fundusze mogą być zaangażowane w arbitraż a to zmienia trochę obraz
            - mogą zostać z akcjami.
            Potrzebna jest porządna fala pesymizmu a tej nie było od wybicia z kanału.
            Swoją drogą to ciekawy problem do przemyślenia: co bym zrobił będąc w sytuacji
            arbi? Teraz wydaje się opłacalne sprzedać marcowe i kupować grundiowe - jest 33
            pkt różnicy a w końcu się ta baza zminusuje. Problemem jest płynność na nowej
            serii.
            Ale jeśli transakcje z arbi były wynikiem jakiegoś planu czy scenariusza - to
            będzie miał kto odebrać akcje lub wystawić długie na marcowych kontraktach.
            zresztą zobaczymy. Pomyślę o tym później - do poduszki.
            moje opcyjki potrzymam do wygaśnięcia;-)

      • elamigo1 Re: Mikołaju: kto smaruje ten jedzie 06.12.06, 22:10
        staram sobie wyobrazić co by było gdybym był takim juliusem baerem '' i miał
        całkiem niemałą ilość akcji na zbyciu. Taka rekomendacja kupuj była by mi bardzo
        na rękę a i zejście dokładnie poniżej 5% (zadeklarowali 4,99) rozwiązywało by mi
        ręce by robić cichutką dystrybucję. Akurat wzrosty w momencie jak akcje
        pracownicze miały zalać rynek... alez te niektóre fundusze mają szcżęście.
        Lub odwrotnie. Zejście poniżej 5% to podpucha. Wątpię.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka