Świąteczny marazm czy defetyzm?

18.12.06, 21:59
Kolejne dane z usa - w linii z oczekiwaniami. Znów im dolary uciekają. I jak
tu mają mieć mocną pozycję negocjacyjną z chińczykami? Grzecznie zgodzili się
im wybudować 4elektrownie atomowe. Swoją drogą chińczycy nie za bardzo chca
dopuszczać zagraniczny kapitał do swoich technologii. Brać cudze - chętnie,
dawać swoje - wara. Po tym jak im zachód postawił kraj na nogi zaczynają
stawiać warunki. Robią się na supermocarstwo przyszłości i nie jest wykluczone
że Państwo Środka będzie faktycznie w środku wszystkiego. Nie potrzebują
rakiet - wystarczy że trzymają rękę na guziku odpalającym antymaterię
światowej gospodarki. Mają takiego jednego agenta do zadań specjalnych Nazywa
się BONDS - Tresury Bonds. Mocny jest jak Matrix - trzyma w szachu całe
śródziemie a nawet szachrai się na resztę świata. Złapał chińczyk usa-rzyna a
usa'rzyn za łeb trzyma. Tyle że chińczyk ma w łapie guzik.
Amerykańce już się przyzwyczaili do faktu, że niedługo będą chińską prowincją.
Zdaje się że są bliscy wydzierżawienia się na 99 lat. Tyle czasu zajmie im
spłacanie długu wobec chin - no chyba że zaczną drukować. Ale jak zaczną
drukować to się okaże że inni ich nakryją czapką a rząd który jako pierwszy
doprowadzi do pęknięca bańki na dolarze wykreśli polityków danej partii z list
wyborczych na kolejnych kilkadziesiąt lat. Trzeba będzie im kogoś wysłać by im
zlepperował gospodarkę - właśnie po to są negocjacje o zniesieniu wiz :-)
Rynki akcji nie za bardzo mają siłę zdyskontować kolejne fuzję i przejęcia. .
Nastrój jeszcze nie jest paskudny ale świąteczny też nie. Prasa trąbi jakie to
wspaniałe zyski, przejęcia i perspektywy a oni nie chcą kupować tych akcji.
Indeks nieruchomości wskazuje nadal na słabość rynku ale anale szukają na siłę
dobrych wieści i znajdują - ma być lepiej. A u nas mają być niższe podatki...
bezpośrednie? no do dobrze że nikt nie mówi amerykanom o podatkach tylko o
obciążeniach podatkowych - inaczej by już tam dawno rządziła konfederacja i
komuniści - w koalicji. Dość znamienne jest zachowanie poszczególnych indeksów
- im szerszy tym gorszy. Zdaje się że powoli sobie zaczynają zdawać sprawę, że
fuzje i przejęcia to dobrze dla fuzjowanych kilkudziesięciu a gorzej dla
pozostałych kilku tysięcy. No ale nie takie problemy już rozwiązywała Index
Gripin' Group. No i jeszcze ta ropa. Tanieje a nie daje optymizmu.
RynekPL - sesja się odbyła. (cytuję za Łucjanem z akcje.net) Dość wysoka baza
nie skłaniała do poważnieszych kacji arbitrażowych - coś to znaczy. Ryzyko
płynności? Nie chciałbym wylewać misich wizji ... Są pewnie i pozytywne strony
a fakt, że ich dzisiaj nie widzę... no cóż. Ten typ tak ma.
Poza tym można uznać że sesja w usa zakończyła się w granicach zmienności -
więc bez wyraźnego sygnału dla innych rynków. Owszem kolory zamknięcia są
lekko zaraźliwe - ale nie tylko kolor się liczy ale i procenty. Wódka niby bez
koloru a jak kopie! bo procenty ma właśnie. Może to jest wyższość naszej
giełdy nad amerykańską. Bo nieobliczalna jak zarządzający po pół basa? Jedno
trzeba przyznać - mają fantazję. Więc jutrzejszy dzień raczej świąteczny, no
chyba , że jakiemuś ułanowi zachce się zrobić "Ostatni zajazd na Indeksie",
tak przed nowym rokiem - z fantazją. Niestety nie wiem czy ma byczy róg czy
misią czapkę więc czy to Z_jazd czy Najazd.
pozdrawiam
ElAmigo


ElAmigo


    • tom8010 Re: Świąteczny marazm czy defetyzm? 18.12.06, 23:29
      Co do Chin i dolara to delikatnie mówiąc sytuacja jest trochę skomplikowana.
      Raczej nie jest im na rękę gwałtowna i głęboka przecena dolara. Owszem,
      chińczycy maja duży udział w finansowaniu amerykańskiego długu i posiadają
      największe dolarowe rezerwy. Bardzo ciekawe obliczenia przedstawił Edwards w
      2005 roku. Szacował on, że około 70% aktywów amerykańskich jest dominowanych w
      walutach obcych, a 95% zobowiązań w dolarach. Z wyliczeń tego pana wynika ze
      10% deprecjacja efektywnego kursu dolara powoduje w przybliżeniu obniżenie
      zadłużenia zagranicznego netto o 600mld USD (szerzej jest to opisane w
      publikacjach na stronach NBP). Teraz nasuwa się pytanie czy Chinom opłaca się
      wywalać duże ilości dolców żeby zmniejszyć tym samym realna wartość swoich
      rezerw i oszczednosci?? Dodatkowo osłabienie dolara zapewne wpłynie na wzrost
      cen surowców. Idąc dalej.... czy przy słabnącym popycie globalnym i rosnących
      cenach wytworzenia produktów chińczycy tym samym nie zakręcą sobie sami pętli
      na szyi?? Może i jest jakimś rozwiązaniem umacnianie EURO żeby pobudzić ten
      rynek do importu. Ale nie jestem do końca przekonany czy jest to dobre
      rozwiązanie na dłuższą metę jeżeli się weźmie pod uwagę sytuacje na rynku
      globalnym. W końcu wszystko jest ze sobą powiązane.
      Jako że w ekonomii zawsze są 2 strony medalu to teraz kontrargument: „...OECD
      szacuje ze 50% wartości chińskiego eksportu wytwarza się w przedsiębiorstwach o
      dominującym znaczeniu kapitału zagranicznego( od około 30% w sektorze
      odzieżowym, do ponad 80% w sektorze elektronicznym oraz telekomunikacyjnym),
      gdzie zaledwie 6% całego kapitału chińskiego jest przeznaczone na wytwarzanie
      dóbr eksportowych..” Czy faktycznie aż tak chinolom opłaca się dotować
      eksport??
      Jeszcze jedna rzecz. Japonia tez ma cos chyba do powiedzenia.
      Jak będzie przekonamy się za parę lat. Moim zdaniem dopóki Chiny się nie
      otworzą i nie zreformują to jest to kolos na glinianych nogach. Już od
      starożytności maja wielki potencjał i jakoś ciągle nie umieją go wykorzystać.
      To chyba leży w mentalności narodów. O nas też jak się wypowiadała zagranica
      jak Balcerowicz reformował gospodarkę na początku lat 90. Byliśmy insiderem
      regionu z wielkimi perspektywami i co z tego wyszło??
    • rrj s środa coraz bliżej 19.12.06, 00:12
      Jest dobrze i będzie... lepiej :)

      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601084&sid=akSjqhY6q8Zc&refer=stocks
      • elamigo1 Re: s środa coraz bliżej 19.12.06, 09:11
        IGG robi szum bo jeszcze ma papiery na wydaniu?
        za to w azji ciepło. Tajska grypa?
    • elamigo1 zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 10:53
      oczekiwane dane.
      Morgan stanley: można się spodziewać optymizmu - przecież to bank inwestycyjny -
      patrz hossa oraz fuzje i przejęcia trzeba być cippą by w takiej sytuacji mieć
      słabe wyniki.
      Zezwolenia na budowy. Sądząc po informacjach od realtorów - będzie źle. Nie jest
      to tak wymowny wskaźnik jak ceny domów, ale może zbudować nastrój.Uprzednie dane
      wskazały na niepokojąca liczbę niesprzedanych domów - to jest powód dlaczego
      sądzę, że dane będą złe.Reakcja na te dane to już zupełnie co innego. Chłopaki z
      amerykańskiej GTI czyli IGG - jeden przez drugiego się przekrzykują jaka to
      hossa czeka indeksy w usa w 2007roku i możliwe jest jedyniem małe u s p o k o j
      e n i e (czytaj zwała) zanim będzie hossa wszechczasów na rynku w usa. Wpisuje
      się to w obraz rozpaczliwej próby budowania dobrego nastroju. Azjaci pokazują
      palcem kierunek. Ja zaczynam od południa budować sobie konstrukcję nastawioną na
      złą reakcję na dane z usa.
      Jedynym zagrożeniem jest PPI - bardzo mieszane wcześniejsze dane nie upoważniają
      mnie do gdybania co do odczytu.
      Mimo to zaczynam zajmować pozycję do wygodnej obserwacji tego co się będzie
      działo. Próbuję znaleźć matrix asymetrycznej ekspozycji na ryzyko - ale bez
      ponoszenia ciut za wysokich kosztów takiego rozwiązania na ten moment. Więc
      biorę się za arkusz kalkulacyjny i do roboty. Mam nadzieję że zdążę na 14.
      pozdr.
      • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:02
        elamigo1, nadchodzi czas na odważne decyzje ;-) ow20O290 i ciagle trwa promocja
        na fut :)
        • stefekmaly Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:06
          Nie przeszkadzaj Amigo. Amigo nie jest od odważnych decyzji. Po prostu: jedni
          są od teoretyzowania a drudzy od działania.
          • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:09
            elamigo1 jest ostrożny bo na razie rynek szedł mu wbrew. Ale mamy pełen zestaw
            objawów, które mówią że nadchodzi czas. "Nie stój mu na drodze, gdy czas
            nadchodzi" - jak pisał Isaac Babel.
        • elamigo1 Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:12
          - nie opieram się na bleku szolsie - więc dla mnie co innego znaczy promocja.
          . Mamy czas. W tej branży gra na korzyść jednej ze stron:-)
          Nikt mnie nie goni z zajmowaniem pozycji - nawek stefek co ma za małego
          pozdr:-)
          • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:15
            w świątecznej promocji sprzedając S dostajesz 50 pkt w prezencie :)
            jak ni na BS to na czym??? :)
            • elamigo1 Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:29
              Mam w ark. kalk własny model. Podobny do bs. Bez pierdół dywydendowo stopowych
              etc. Za to z dodatkowymi rubrykami wyników pośrednich - wolę mieć "lepsze
              wyczucie" niż być bliżej modelu. Zauważ że przy naszej płynności odchył od
              modelu bs na niektórych seriach jest totalnie nieprzewidywalny. Ale to moje
              zdanie. Mam zastrzeżenia do bs. Zakłada niezależność zmiennych losowych by
              trafić w rozkład gaussa. Niezależność haha. Taka maniera: rząd wielkości: tak -
              trzymanie się modelu: nie.
              Zbuduj sobie rozkłady w formie tabeli. Dla kilku serii czasowych. Ja najbardziej
              ufam serii o długości równej czasowi do wygaśnięcia. Czyli powiedzmy 90 dni. Już
              daje inny obraz niż bs. Nikt nie mówi że seria musi być jedna. Jest trochę
              zabawy przy arkuszu ale daje "wyczucie". Przy takiej płynności ważniejszy jest
              chyba nastrój niż fakty.
              • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:32
                :-) też mam własne obliczenia w excelu i mathematice ale BS jest na tyle silnym
                modelem, że wychozi (teoret.) z innych podejść jak np. RCR.

                niezależność jakich zmiennych? to temat na dłuższą dyskusję. Może na priv?
                • elamigo1 Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 13:11
                  Aby estymować rozkład prawdopodobieństwa uzyskania określonej stopy zwrotu
                  rozkładem gaussa trzeba się opierać na centralnym twierdzeniu granicznym, które
                  z kolei zakłada, że zmienne losowe powinny być niezależne. Nie wierzę w
                  niezależność tych zmiennych - ale przyznaję że to moje subiektywne odczucie i
                  nie badałem sprawy fundamentalnie. Nie jestem aż tak mocny w statystyce by się
                  tego podjąć- miałem to 20 lat temu na studiach ale może czas powtórzyć sobie
                  materiał:-)
                  Wiem za to że kilku facetów bardzo mocno umoczyło jak się rozjechanie wyników
                  empirycznych nałożyło na niską płynność - nawet im nagroda nobla nie pomogła,
                  tylko fed i zrzuta banków inwestycyjnych.
                  Co do sprawdzalnośći bs w praktyce. Sprawdza się statystycznie ale niesposób go
                  przetłumaczyć na pieniądze.
                  Tu kończę. Trzeba popatrzeć na rynek.
                  • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 13:16
                    są. choć na giełdzie mniej niż na walutach. są grube ogony ale...

                    Oni nie polegli wcale na tym. Poczytaj dokładnie "When the genius failed".
                    Polegli na głupim hazardzie. Fakt, że Merton notorycznie nie uwzględniał błędu
                    modelu.
            • elamigo1 Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:35
              I czekać 3 miechy jak arbi na wyjście z pozycji? Jeśli zmienność pier... to
              wiesz co to może oznaczać. Prócz tego jestem w misim nastroju:-) dlatego pisałem
              że szukam taniej okazji do asymetrii ryzyka.
              • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:39
                Baza wyjdzie na minusy bez arbi. Wkrótce.
                A z kolei opcje są w promocji bo zmienność KDPW jest niższa niż historyczna.
                Wkrótce zmienność szybko wzrośnie i opcje zyskają nawet bez zmiany bazy :-)
                Oczywiście najwięcej te co nie mają wartości wewnętrznej.
                Jak mówię są promocje dla misiów od Mikołaja ;-)
                • elamigo1 Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:51
                  stawiałeś na kappę już w poprzedniej serii...
                  Masz rację z szansą - ale to jeszcze nie pieniądze. zanim ruszy zmienność to
                  teta może znacznie odchudzić portfel - ale przeliczę to sobie - pomyślę. Pozdr.
                  • stefekmaly Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:55
                    Panowie, o czym wy tu piszecie. O jakiejś kapie ? Asymetryczne ryzyko ? A co
                    to ? Dajcie na luz.
                  • rrj Re: zaczyna przeważać defetyzm 19.12.06, 11:57
                    Rozważałem aby wystawić opcje ITM i zabezpieczyć je futem. Przez 2-3 tygodnie
                    spokoju daje to spory i bezpieczny zysk. Dobre w konsolidacji albo jak mamy
                    dużo wolnego bo czas płynie. Ale uznałem to za ryzykowne mimo zerowej delty.
                    Paradoks polega na tym, że spodziewam się mocnego ruchu (zmiana zmienności)
                    więc wolałbym nie zostać z krótką pozycją w opcjach. Nawet jak je wystawić w
                    dobrą stronę, to wzrost zmienności może zrównoważyć spadek bazy.
    • rrj rekomendacja CAIB 19.12.06, 11:13
      GTG kończy się amunicja skoro chcą podtrzymać notowania podwyższając cenę
      docelową dla tPSA do 29 zł. rekomendacja na KGH im się nie udała (dwa duże
      miedzynarodowe banki wydały przeciwną rekomendację).
      • elamigo1 Re: rekomendacja CAIB 19.12.06, 11:16
        coś mi nie gra. Tasowanie fundami em? wyjście z azji i doważanie europą? patrz
        dolar/pln. Albo właśnie takie ma być wrażenie.
    • elamigo1 noo noo - no i IGG ma klops 19.12.06, 14:42
      chwila stachu z gołą pozycją - opłaciło się. Ale wystawiłem zlecenie
      zabezpieczające. Teraz mogę spokojnie oddać się drzemce - ostatnio piszę do
      późna.
      yes yes yes
      ale czy w usa rozumieją po angielsku?
      • elamigo1 Re: noo noo - no i IGG ma klops 19.12.06, 16:58
        Na sąsiednim wątku soros (ten 2) zacytował Sorosa (Jerzego) co do mentalności
        amerykańskich chłopców. Przekonuje mnie to bardziej do mojej postawy której
        hołubię od jakiegoś czasu. Dane to jedno a tytuły w prasie(na portalach) to
        drugie. Jakby dobrobyt zwalniał ich od myślenia i zostali wykreowani przez jedna
        wielką reklamę.
        Mamy dane mocno przekreślające całe fundamenty ostatniej hossy w wsa. A oni
        reagują spadkiem 0,2% indeksów. Nie wiem czy śmiać się czy płakać.
        Na szczęście nasz rynek normalnieje. Poduszka (czy szczepionka jak mawia rrj) na
        dubie działa i spadki mimo całej spektalularności nie wygenerowały żadnych
        mocnych sygnałów. Jeszcze. Chwila uspokojenia i GTI bez problemu podciągnie
        poziom. Jedynym problemem jest przekonanie wpłatowiczów do powstrzymania się od
        konwersji - więc spodziewam się zalewu komentarzy o "realizacji zysków"
        "słusznej korekcie przed wzrostami" " nastroju na giełdach azjatyckich które nie
        powinny mieć wpływu na nasz rynek" " że indeksy czaka wzrost bo je wzrost
        czeka" i tym podobne. Przynajmniej póki jeszcze będą mogli wyjść z twarzą. I
        niejest wykluczone że cała operacja się uda. Co prawda wyceny jednostek u. mówią
        o dość przykrym obrocie sprawy - ale to dotyczy jedynie osób które wpłacały w
        ciągu ostatnich 30 dni w misie a 14 w szersze portfele .
        Na razie wszystko wskazuje że amerykańce znów to zrobią. Wyjdą na zielone.
        Zaczynam żałować że przespałem zamknięcie i zostałem z opcjami na koncie.
        elami
    • rrj szczepionka działa 19.12.06, 15:19
      Dzięki piatkowi i wczorajszemu wyciaganiu dziś można sprzedawać bez wywoływania
      paniki. Niektórzy wciąż będą liczyć na odbicie aż do końca roku.
      • citro1 Re: szczepionka działa 19.12.06, 15:28
        Witam!!
        Trochę krwi dzisiaj upuścili.Szczyt majowy blisko i tam zobaczymy czy byczki
        pokażą jeszcze rogi.Podaż jest na szerokim rynku,a to plus dla misiów - no i
        pogoda :)
        Sredniaki wracają tam gdzie ich miejsce /hutmen,skotan i itd /
        • prenditore Re: szczepionka działa 19.12.06, 16:55
          No i GTI ma kłopot. Koniec roku się zbliża a tu lina się rwie. Nie poddadzą się
          bez walki i będzie parę ciekawych sesji. Ja ze swej strony liczyłem, że
          dotrzymają do sylwestra.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja