freelancer_1 05.01.07, 15:28 Kaczory chwalą się, że bezrobocie spadło. To prawda, ale wyłącznie dlatego, że milion ludzi w wieku produkcyjnym stąd wyjechało! Część wróciła na święta no i mamy rezultat ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
merv Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 15:32 A jak jescze wrócą ci co wyjechali za pracą to dopiero się okaże na ile słowa Kaczorów o walce z bezrobociem są prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
czarytka mimo że wyjechało około 3 mln.ludzi ! 05.01.07, 15:40 Towarzysze Kaczyńscy !...żeby was...... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: mimo że wyjechało około 3 mln.ludzi ! 05.01.07, 16:18 ...żebyście nie musieli szukać pracy -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
krychola Ale według tych reguł:bezrobotny jest gotów 05.01.07, 20:24 podjąć pracę w ciągu 2 tygodni i aktywnie szukał pracy ostatnio to stopa bezrobocia w Polsce nie jest taka wysoka! To pewnie będzie gdzieś 7%! Inna sprawa że należało by jeszcze doliczyć rolników z których co drugiego nasz kraj mógłby sobie spokojnie zrezygnować bez zadnych ubocznych skutków(około 1,5miliona ludzi!) Odpowiedz Link Zgłoś
leszekzi Re: Ale według tych reguł:bezrobotny jest gotów 05.01.07, 21:05 BEZROBOCIE WZROŚNIE!!! Wreszcze jakaś radosna wiadomość dla Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
12345ja Wszystko przez tych Kaczyńskich i PIS 05.01.07, 21:30 Bo gdyby Tusek wygrał wybory, to bezrobocie byłoby w zaniku. Odpowiedz Link Zgłoś
krychola A skąd wiesz że to radosna wiadomość dla GW? 08.01.07, 09:45 Akurat tak się składa że zimą zawsze bezrobocie wzrasta > BEZROBOCIE WZROŚNIE!!! Wreszcze jakaś radosna wiadomość dla Gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychowiec Re: Ale według tych reguł:bezrobotny jest gotów 05.01.07, 21:40 Prawie zadnych skutkow ubocznych - sadze ze II Wojna Swiatowa bylaby przy tym betka. W Kartoflandzie rzadza kartofle. Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: mimo że wyjechało około 3 mln.ludzi ! 05.01.07, 20:12 Skąd Ci się wzięły te 3 miliony? Odpowiedz Link Zgłoś
sebastian64 skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobotnych 05.01.07, 16:15 Spadek liczby bezrobotnych z ostatniego roku to nie zasługa rządów PiS - bo oni w tym kierunku nie zrobili nic ale bardzo dobrej koniunktury gospodarczej w Polsce (chyba najlepszy rok od 8 lat) i masową migracją głównie na wyspy. Koniunktura się skończy i bezrobocie skoczy do 20% a jakby jeszcze wrócili ci co wyjechali za pracą to mamy bezrobocie na poziomie 30% Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 17:54 Dlatego nie rozumiem co w tej UE takiego dobrego. Dostajemy pieniądze z UE ale na cele które w żaden sposób nie zmniejszają bezrobocia a przedsiębiorcy którzy najlepiej by wykorzystali pieniądze maja problemy z ich otrzymaniem. Efekt będzie taki że będziemy mieli ładnie wyremontowane urzędy może nowe drogi, trochę montowni w specjalnych SSE a jak skończą się pieniądze z UE to znowu bieda i bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
disperse Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 18:11 Od tego jest rzad a nie Unia. Zwolnienia podatkow, obciecie socjalu i wydatkow administracyjnych, ulatwienia dla pzredsiebiorcow, i Zaklad Utylizacji Szmalu... To sa problemy ktorymi sie nie zajmie Unia.. bo 'nie od tego sa oni, nie od tego sa ':) Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 18:35 Chciałbym zauważyć że UE decyduje ile pieniędzy jest przeznaczane na konkretne fundusze a rząd polski może te pieniądze rozdysponować w ramach tych funduszy. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzosztywny Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 18:11 do 6666q:nie rozumiesz bo jesteś za głupi.Proponuję dać sobie spokój z komp.i wziąć się za naukę.Z ksiąąąążżżęęęęęęęęk!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 18:37 Masz chociaż pojecie w jaki sposób są rozdzielane pieniądze, jak nie to się nie odzywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
deepundercover Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 19:17 Misiu, kasa na infrastrukture generuje miejsca pracy. Nie od razu i nie bezposrednio co prawda. Inwestycje tego rodzaju sa najwazniejsze z punktu widzenia dlugookresowego. Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 20:22 A czy ja napisałem że wydawanie pieniędzy na drogi jest czym złym, jestem przeciwnikiem odgórnego decydowania tzn. przez UE na co mamy konkretnie wydawać pieniądze. Jak nie wykorzystamy funduszu na infrastrukturę to pieniądze przepadną a fundusze przeznaczone dla małych firm są wykorzystywane w 100% i tam brakuje środków. Przedsiębiorcy wiedzą jak wykorzystać pieniądze a ich inwestycje zaczną przynosić szybciej dochody niż kasa przeznaczona np. na drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
krychola Ale UE chyba może decydować na co przeznaczyć 05.01.07, 20:31 swoje pieniądze? Wstapiliśmy do tego klubu a wiec musimy zachowywać się jak ten klub każe. A skąd wiesz że dla małych firm pieniądze są w 100% wykorzystane? > A czy ja napisałem że wydawanie pieniędzy na drogi jest czym złym, jestem > przeciwnikiem odgórnego decydowania tzn. przez UE na co mamy konkretnie wydawać > pieniądze. Jak nie wykorzystamy funduszu na infrastrukturę to pieniądze > przepadną a fundusze przeznaczone dla małych firm są wykorzystywane w 100% i ta > m > brakuje środków. Przedsiębiorcy wiedzą jak wykorzystać pieniądze a ich > inwestycje zaczną przynosić szybciej dochody niż kasa przeznaczona np. na drogi > . Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: Ale UE chyba może decydować na co przeznaczyć 05.01.07, 23:50 Bo brakuje pieniędzy dla przedsiębiorców. Sam pomagałem w pisaniu wniosku który został bardzo dobrze oceniony ale firma nie dostała kasy bo skończyły się fundusze. Odpowiedz Link Zgłoś
krychola To może wnioski o dofinansowanie z UE powinny 08.01.07, 09:41 zawierać większą część wkładu własnego? Tak na więcej wniosków fundusze starczyły by. Polska przed wstapieniem do UE walczyła żeby większe pieniadze dostali rolnicy, i część pieniędzy zostało przesuniete. To może Polacy nie na tym się skoncerowali? Zamiast dla rolników trzeba było walczyć o pieniądze dla małych firm > Bo brakuje pieniędzy dla przedsiębiorców. Sam pomagałem w pisaniu wniosku który > został bardzo dobrze oceniony ale firma nie dostała kasy bo skończyły się fundu > sze. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: To może wnioski o dofinansowanie z UE powinny 14.01.07, 21:20 krychola napisał: > Zamiast dla rolników trzeba było walczyć o pieniądze dla > małych firm Przecież rolnik to właśnie mała jednosobowa firma. Odpowiedz Link Zgłoś
orlando11 Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 20:04 6666q napisał: > Dlatego nie rozumiem co w tej UE takiego dobrego. Dostajemy pieniądze z UE ale > na cele które w żaden sposób nie zmniejszają bezrobocia... Ależ zmniejszają - w mojej okolicy wszystkie remonty dróg przeprowadzone w ostatnim czasie zostały sfinansowane przez Unię. Dzięki tym właśnie pieniądzom robotnicy budowlani znaleźli pracę, której w innym przypadku by nie mieli. Stąd wziął się pewien wzrost liczby zatrudnionych. A że jest to raczej praca tymczasowa, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 20:16 No właśnie to jest tylko tymczasowe, a co potem? Odpowiedz Link Zgłoś
krychola Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 20:33 Potem może byc tak że ktos przyjedzie po tych drogach i stwierdzi że w tym miejscu jest dobry punkt na założenie firmy. Bez drogi nawet pies z kulawą nogą nie zajrzy > No właśnie to jest tylko tymczasowe, a co potem? Odpowiedz Link Zgłoś
6666q Re: skonczy się koniunktura i będzie 20% bezrobot 05.01.07, 23:54 Posiadanie dróg wcale nie musi oznaczać że ktoś będzie inwestował. Na co komu potrzebne drogi jak nie będzie ludzi do pracy. Już są problemy z naborem pracowników np. do LG. Odpowiedz Link Zgłoś
krychola ale jak nie będzie drogi to i tak nikt nie zrobi 08.01.07, 09:37 inwesycji choćby pracownicy chcieli za darmo pracować. Od czegoś trzeba zacząć. A mądrej polityki gospodarczej UE za nas nie zrobi, musimy to sami zrobić. Mamy 1.5mln za dużo rolników którym płaci się za to żeby nic nie robili. Czy nie można tego problemu rozwiązać? Ale UE za nas tego nie zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 16:16 Zaraz was rodzice wygonią od komputera i się skończy, głupot po forach pisanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 17:58 Jesli nawet sa to mlodzi ludzie to jest to rowniez ich kraj. Oto co im zostawiacie, egosistycznie myslac o swoich przywilejach emerytalnych i PRL-owskiej przeszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 16:36 Z Thomasem Hischem, byłym kandydatem ruchu "Razem Możemy Więcej" na prezydenta Chile rozmawia Mario Galdámez Muñoz. W Chile w grudniu 2005 r. wybory prezydenckie wygrała w drugiej turze socjalistka Michelle Bachelet, kandydatka centrolewicowej Koncertacji Demokratycznej, która rządzi od upadku dyktatury wojskowej w 1989 r. W pierwszej turze przywódca Partii Humanistycznej i wspólny kandydat niezależnej lewicy pozaparlamentarnej skupionej w ruchu Razem Możemy Więcej (JPM), Tomás Hirsch, uzyskał 5,4 proc. głosów. Poza jego własną partią, w skład JPM weszły Komunistyczna Partia Chile (PCCh), Lewica Chrześcijańska (IC), Ruch Lewicy Rewolucyjnej (MIR), Ruch Patriotyczny im. Manuela Rodrigueza (MPMR), Blok na rzecz Socjalizmu (BS) i dziewięć innych lewicowych organizacji politycznych oraz kilkanaście organizacji społecznych, związkowych, ekologicznych i kulturalnych. Czy możesz wyjaśnić nam, na czym polega tzw. cud chilijski? Wielki cud chilijski polega na umiejętności przekonania wielu osób na całym świecie, że Chile to kraj rozkwitu i sukcesu i ukrycia przed nimi tego, że podział dochodu jest tu jednym z najgorszych w Ameryce Łacińskiej, że przepaść między garstką mieszkańców a ogromną większością pogłębia się codziennie, że sprywatyzowano służbę zdrowia i oświatę, wielkie firmy ponadnarodowe działają bezkarnie - eksploatują zasoby mineralne, rybne i leśne kraju, praktycznie nie płacąc podatków. Wielki cud chilijski to znakomita machina marketingowa, która rządom Koncertacji[1] pozwoliła występować wobec świata jako lewicy, gdy tymczasem są to najpilniejsi uczniowie modelu neoliberalnego w Chile. Mówi się o Chile jako o kraju trwałego wzrostu gospodarczego. W 2005 r. wyniósł on 6 proc. Czy to znajduje odzwierciedlenie w rozwoju kraju? To prawda, że od wielu lat wzrost gospodarczy jest wysoki. Problemem nie są tu ani wzrost, ani wskaźniki makroekonomiczne, które zgodnie z międzynarodowymi standardami pomiarów są pozytywne: niska inflacja, duży eksport, równowaga fiskalna, kontrola zadłużenia itd. Od dawna jest jasne, że sam wzrost gospodarczy nic nie znaczy pod względem podziału owoców tego wzrostu. Mamy wysoki wzrost, bo korporacje ponadnarodowe inwestują w Chile, ale nie przekłada się to na rozwój regionów, w których operują ich kapitały. Innymi słowy, przez długie lata i dziesięciolecia może być wzrost, ale wcale nie pociąga on za sobą poprawy warunków życia i zabezpieczenia podstawowych praw ludności. Dlatego w wielu środowiskach istnieje przekonanie i zgoda, że trzeba zamienić model wzrostu na model rozwoju, który zapewni całej ludności podstawowe prawa. Nie mam na myśli jedynie prawa do tego, że nie być torturowanym, wygnanym, mordowanym, zaginionym, ale również prawa do zdrowia, edukacji, mieszkania, godnej i dobrze opłacanej pracy, niezanieczyszczonego środowiska i odpowiedniej emerytury po 30 czy 40 latach pracy dla kraju. Właśnie te podstawowe prawa społeczne nie obowiązują w Chile. Dlatego na nic nam wzrost, który nie przekłada się na te prawa rodzin chilijskich. Korporacje ponadnarodowe wywołują ucieczkę kapitałów i dóbr z krajów, w których operują. Czy w Chile istnieje na tym polu jakaś regulacja? Rzecz w tym, że nie tylko wywozi się zyski, ale również w tym, że dzięki ustawom uchwalonym w latach dyktatury firmy ponadnarodowe praktycznie nie płacą podatków. Dlatego to m.in. one biorą na siebie kreowanie dobrego wizerunku Chile za granicą. Z tymi firmami jest mniej więcej tak, jakbyś w Warszawie miał piekarnię i nagle napadli na nią bandyci. Wiążą cię, kneblują i zabierają pszenicę, mąkę, sól, chleb, komputery, pieniądze z kasy pancernej, wszystko. Następnie ogłaszają, że twoja piekarnia jest bardzo dobra. Jasne, że wszystko zabierają nic za to nie płacąc. Taka jest formuła w Chile, stworzono ją za dyktatury. Tak jest w przypadku eksploatacji miedzi - firmy ponadnarodowe, zręcznie wykorzystując ustawodawstwo z czasów dyktatury o tzw. małym górnictwie, nie płacą podatków. Teraz w najlepszym razie płacą trzyprocentową opłatę za prawo eksploatacji górniczej, co jest haniebne. Właściciele i dyrektorzy tych firm miedziowych pękają ze śmiechu, a kraj naiwnie wierzy, że czerpie z tego korzyści. To samo dzieje się w przemyśle leśnym, gdzie wielcy inwestorzy wykorzystują ustawy uchwalone na korzyść drobnych rolników. Zagarniają wielkie połacie ziemi, co m.in. godzi w siedliska ludów indiańskich. Podobnie jest w przemyśle rybnym, gdyż zgodnie z dyktatorskim ustawodawstwem prawa do połowów przekazano na wieczne czasy dziewięciu grupom ekonomicznym dysponującym większą władzą niż 60 tysięcy drobnych rybaków z całego kraju, przy czym, co gorsza, ci ostatni muszą płacić podatki. W naszym programie rządowym i w naszej koncepcji zintegrowania Chile ze światem globalnym napisaliśmy: witamy inwestycje zagraniczne! Lecz tylko wtedy, gdy spełniają cztery podstawowe wymogi: płacą podatki, podobnie jak wszyscy Chilijczycy, tworzą miejsca pracy, zapewniają trwałość środowiska i realizują transfer technologiczny na uniwersytety w regionach, w których dokonuje się tych inwestycji. Pod tymi warunkami nie będziemy mieli nic przeciwko inwestycjom zagranicznym. To nie sprawa ideologiczna, lecz sprawa warunków. Obecnie nie sprzyjają one krajowi, lecz koncernom i ich krajowym wspólnikom. Jakie czynniki miałyby regulować te inwestycje? Państwo chilijskie niewątpliwie musi odgrywać w tej dziedzinie aktywniejszą rolę. Nie możemy dalej żyć z państwem minimalnym, nieobecnym, które interweniuje tylko w skrajnych przypadkach. Teraz - nie tylko w Chile - potrzeba bardzo aktywnego państwa. Nie mówimy o państwach centralizatorskich i o monopolu przedsiębiorczości, ale o dynamicznych państwach gwarantujących podstawowe prawa obywateli. Dlatego mówimy o państwie, które interweniuje w polityce podatkowej i fiskalnej, zapewnia zasoby służbie zdrowia i edukację dla wszystkich oraz ustawodawstwo pracy broniące pracowników przed żarłocznością kapitału, ogranicza zyski spekulacyjnego kapitału finansowego, promuje prawa ludów indiańskich, zapewnia ochronę środowiska dla przyszłych pokoleń. Dziś takie państwo jest zupełnie nieobecne, nie istnieje. Porozmawiajmy o procesie prywatyzacji w Chile. Prywatyzacje zaczęły się za dyktatury i zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w zeszłym roku przez komisję Izby Poselskiej, straty poniesione na skutek tych prywatyzacji przez majątek narodowy przekraczają 7 miliardów dolarów. Tyle zrabowano krajowi w wyniku oszukańczych prywatyzacji. Za rządów Koncertacji ten proces trwa. Sprywatyzowano to wszystko, czego nie udało się sprywatyzować za dyktatury - konkretnie służby publiczne, komunikację, wodę, gaz, energię elektryczną. Dziś do sprywatyzowania niewiele pozostało i to, co pozostało, jest przedmiotem bardzo silnych nacisków, jak np. Krajowa Korporacja Miedzi (CODELCO) i niektóre przedsiębiorstwa sanitarne. Państwo nie dysponuje żadnym podstawowym zasobem kraju ani służbami o strategicznym charakterze, co jest niezwykle niebezpieczne dla losów kraju. Jaka jest sytuacja prywatnych funduszów emerytalnych? Dla polskiego czytelnika to bardzo ważna informacja, ponieważ nowy polski system emerytalny znajduje inspirację właśnie w modelu chilijskim. Sytuacja jest katastrofalna. Twórca funduszów emerytalnych, José Piñeira, stworzył je za dyktatury, z wykluczeniem wszelkiej dyskusji czy opozycji wobec systemu. Eksport modelu José Pinery niewątpliwie miał poparcie innych rządów neoliberalnych. Tak było w Argentynie za prezydentury Menema, a nawet w Australii i Nowej Zelandii, gdzie na szczęście udało się zagrodzić temu drogę, oraz w różnych krajach europejskich, w tym, jak mówisz, w Polsce. System ten sprzedawano za dyktatury jako sposób na wyjście z kryzysu i napięć w instytucjach państwowych. Jaki jest jednak rezultat po 20 latach funkcjonowania tego systemu? Po pierwsze, zgodnie z danymi urzędowymi, ponad 55 proc. tych, którzy obecnie uiszczają składki na jakiś fundusz emerytalny, nie będą mieli nawet emerytu Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 17:44 olex5 napisał: > Państwo nie dysponuje żadnym podstawowym zasobem > kraju ani służbami o strategicznym charakterze, co jest niezwykle niebezpieczn > e dla losów kraju. Ciekawe ze w USA rzad takze nie dysponuje zadnym zasobem kraju, a sa najwieksza gospodarka swiata. Moze to jednak to ze w USA znakomitej wiekszosci ludzi chce sie pracowac, a nie domagac od panstwa zasilkow, tak jak w Polsce (gornicy, kolejarze), przez co okradaja innych podatnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 twoje USA to najwiekszy bankrut swiata 05.01.07, 18:34 W grudniu 2003 amerykański Departament Handlu ogłosił ostateczne szacunki wzrostu gospodarczego w USA: skok 8,2% w trzecim kwartale. Takiego wzrostu nie było od 19 lat. Prasa wyrażała satysfakcję z „powrotu wzrostu gospodarczego w Stanach”. Niektórzy analitycy wyrazili jednak dystans do tego entuzjazmu zwracając uwagę, że bezrobocie rośnie (z 4,0% w 2000 do 6,1% w 2003). Szybko podkreślono dwa najważniejsze fakty: ten wzrost wynika z zadłużania kraju i przesunięcia wydatków z socjalnych na wojskowe. Amerykańska gospodarka jest teraz nastawiona na wojnę. Stany Zjednoczone finansowały swój wzrost zaciągając długi. W 2002 pierwszy deficyt budżetowy od 1997. Z 1,5% w 2002 dojdzie do ok. 4,2 % w 2004. Dla porównania granica paktu stabilności budżetowej strefy euro wynosi 3%. Dług zewnętrzny z 3 600 miliardów dolarów (39% dochodu narodowego) w 2000 wzrósł do 6 500 miliardów (58,5% dochodu) w 2003. Niepokojące ekspertyza nadeszła z Biura Budżetowego Kongresu: dług 14 000 miliardów za dziesięć lat. Według byłego sekretarza skarbu Paula O’Neila dług amerykański za pięćdziesiąt lat osiągnie poziom 44 000 miliardów. Już w styczniu 2004 Międzynarodowy Fundusz Walutowy zorganizował konferencję prasową na temat polityki finansowej Stanów Zjednoczonych i jej konsekwencji dla gospodarki światowej. Organizacja, choć stworzona i nadzorowana przez USA, wystąpiła z ciężkimi oskarżeniami. Według MFW dług zewnętrzny Ameryki osiągnął poziom bezprecedensowy dla kraju przemysłowego. Powoduje to wzrost stóp procentowych i spowolnienie wzrostu reszty gospodarki światowej. Obserwując szalony wzrost długu, który już poważnie przekracza możliwości spłaty, znany ekonomista Robert Freeman zastanawia się nad strategią gospodarczą administracji Busha. Według niego istnieje pięć możliwych strategii: Pierwsza polega na podniesieniu podatków i spłacaniu należności. To jednak nie jest opcja rządu Busha. Druga polega na drukowaniu zielonych banknotów. Ale masowe posłużenie się tą metodą musiałoby spowodować szybką zapaść gospodarki. Trzecia strategia, proponowana przez MFW krajom Trzeciego Świata, polega na sprywatyzowaniu dóbr narodowych i sprzedaniu ich za granicę. Można by pomyśleć, że ta opcja wydaje się mało prawdopodobna. A jednak doprowadzając do potanienia dolara administracja Busha nie popiera wyłącznie eksportu: pozwala też przedsiębiorstwom zagranicznym kupować firmy amerykańskie. Czwarta strategia polega na odmowie spłaty długu, tak jak zrobili bolszewicy po objęciu władzy w Rosji. Według Roberta Freemana to wyjście „jest dużo bliższe niż myśli większość Amerykanów”. Znacząca część deficytu dotyczy finansowania ubezpieczeń społecznych. Ich prywatyzacja ma być jednym z priorytetów Busha jeśli wygra wybory w 2004. Administracja Busha, najwyraźniej z premedytacją, postawiła na piątą strategię. „W końcu pozostaje rabunek” – mówi Robert Freeman. „Kiedy poziom długu narodowego uniemożliwia zaspokojenie wierzycieli, szuka się innych źródeł bogactwa, jakichkolwiek źródeł.” Stany Zjednoczone nie napadły na Irak z powodu broni masowego rażenia, ani po to by wprowadzać tam demokrację. Celem była kontrola źródeł ropy, czy raczej kontrola międzynarodowego rynku ropy. Fakty potwierdzają analizę Freemana: rząd Busha przeorientował gospodarkę USA na wojnę i podboje. Administracja usprawiedliwiała wzrost deficytu koniecznością prowadzenia wojny z terroryzmem. To pozwoliło przenieść budżety ochrony socjalnej na inwestycje wojenne. Wydatki na obronę wzrosły z 3,1% dochodu w 2001 do 3,5% w 2003. Ze wzrostu wydatków publicznych skorzystały prywatne firmy zbrojeniowe. Na przykład Northrop Grumman odnotował 57% wzrost sprzedaży między 2002 a 2003 zamieniając straty w zysk netto. Część zbrojeniowa Boeinga przyniosła wzrost zysku do 38%. Zyski Lockheeda Martina, światowego numer jeden zbrojeń, wzrosły o 23%, jego część lotnicza podniosła sprzedaż o 60%. Ale, według Roberta Hollina, profesora ekonomii Uniwersytetu Massachusetts, wydatki na siłę roboczą i zbrojenia bezpośrednie są dość słabe w porównaniu z resztą. Lwia część pieniędzy popłynęła do Halliburtona, Bechtela i kilku innych prywatnych koncernów związanych z administracją Busha. Wzrost gospodarczy tak oklaskiwany przez niektórych analityków opiera się głównie na inwestycjach wojennych. W drugim kwartale 2003 (początek wojny w Iraku) około 60% wzrostu gospodarczego można przypisać wydatkom wojskowym. Od odmowy podpisania Traktatu z Ottawy o zakazie min przeciwpiechotnych po wojnę w Iraku, od gigantycznego projektu „wojen gwiezdnych” po potencjalnie wieczną „wojnę z terroryzmem”: wszystko wskazuje na nową orientację gospodarczą Stanów Zjednoczonych: na wojny i podboje. W ubiegłym wieku przestawienie gospodarki wojennej na gospodarkę pokojową było niezwykle trudne. Transformacja przemysłu pracującego dla wojska była długa i kosztowna. Dzisiaj poziom technologiczny broni i wąskie specjalizacje przemysłu ją uniemożliwiają. Droga wybrana przez administrację Busha jest więc bezpowrotna. Wojna jest dla Stanów Zjednoczonych warunkiem przetrwania gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
junk92508 Wieszkosc UE ma > 60% wiec nie USA ... 05.01.07, 20:17 Antyamerykanizm najwyrazniej zwalcza od myslenia ... Piszesz ze dlug 58% w USA jest katastroaflny. Owszem, jest niedobry ale: 1. W Polsce jest niewiele mniejszy 2. wiekszosc krajow UE ma wyzszy (wlochy przekroczyly bodajze 100%) 3. Jest glownie w USD - walucie ktora kontroluja ... Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Wieszkosc UE ma > 60% wiec nie USA ... 05.01.07, 20:52 to dane z 2003.Obecnie zadłuzenie ogromnie dalej sie powiekszyło o kolejne 4000 mld $ Odpowiedz Link Zgłoś
bardzosztywny Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 18:14 do olex5:te bzdury to możesz umieszczać w tym waszym "komiersancie"czy jakoś tak i koniecznie cyrylicą! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 18:21 faktycznie to ty masz bardzosztywny umysł. Zrozumiec cos wiecej niz korporacyjna propaganda w stylu GWna to dla ciebie umysłowo zbyt trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 18:32 kaczylechu napisał: > faktycznie to ty masz bardzosztywny umysł. Zrozumiec cos wiecej niz > korporacyjna propaganda w stylu GWna to dla ciebie umysłowo zbyt trudne. A ty uwazasz ze jedynie prawdziwa propaganda jest na Kubie, Bialorusi czy Wenezueli? Moj drogi, pozyj w komuniznie a potem podyskutujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 18:42 zyłem w pseudokomunizmie jak ciebie jeszczee na swiecie nie było albo waliles w pieluchy.Prawdzowego komunizmu ani socjalizmu nie było jeszcze w zadnym kraju na swiecie.To co było w bloku wschodnim to nie był zaden komunizm ale neoliberalna propaganda probuje takim naiwnym jak ty wmowic cos innego i karmi papką propagandaową w wiadomym celu.Byłem niedawno w Wenezueli zeby zobaczyc ich przemiany w kierunku socjalizmu relanego.Po powrocie zrozumiałem jaką zakłamaną propagandą karmione jest polskie ciemne społeczenstwo.Ty jestes typową ofiarą tej propagandy.Szkoda mi komentowac twoją naiwnosc i brak wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzosztywny Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 19:31 do kaczylechu:podejrzewam ze ur. się w latach80-ych i rżniesz wielkiego speca od socjalizmu-komunizmu;w Polsce i innych krajach tzw.demokracji ludowej panował w najczystszej postaci b o l s z e w i z m !Przypuszczam że ta wizyta w Wenezueli w dużym stopniu cię ogłupiła.I nie broń olexa5 bo to największa szuja jaka się pojawia na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Chile.........moze jakas polska analogia 05.01.07, 19:56 Wizyta w Wenezueli otworzyła mi oczy na to co sie dzieje teraz w swiecie kapitalistycznym,na kłamstwa, propagande korporacyjną ktorej celem jest ogłupienie ludzi zeby ze słowem komunizm kazdemu kojarzyło sie cos najgorszego. Niestety to forma obrony kapitalizmu,ktory widząc jak sie wszystko powoli wali i nadciąga powoli gigantyczna zapasc gospodarcza nie chce stracic swoich korzysci i wpływow.Zaden kapitalista nie podzieli sie dobrowolnie z bliznim w potrzebie swoimi dobrami.To widac w całym swiecie a szczegolnie tam gdzie jest głod i bieda.Początek upadku kapitalizmu juz sie zaczął.Ta zapasc potrwa jeszcze dosc długo ale koniec jest nieunikniony.Ten system nie ma zadnego pomysłu na rozwiazanie najwazniejszych problemow człowieka.Wiecznie prowadzi do swiatowych kryzysow i wojen.W 21 wieku jest systemem zdegenerowanym i prymitywnym osiagając pozycje globalizacji pustoszy rynki i pogłebia wszedzie niesprawiedliwosc.Czy sie to komus podoba czy nie jego upadek jest pewny. W całym swiecie budzi sie powoli swiadomosc ludzka,ktora podpowiada,ze w takim wydaniu swiat nie moze długo funkcjonowac bo ulegnie samozagładzie. Ziemia jest eksploatowana jak nigdy do tej pory.Zaostrza sie walka o surowce i powieksza sie rabunkowa gospodarka tymi surowcami co prowadzi powoli do zagłady ekologicznej.Kłopoty z klimatem juz są i przyjdą nastepne. W takim momencie potrzebna jest zmiana systemu,ktory wyleczy ziemie z tej choroby i pozwoli na to zeby wszyscy ludzie mogli zyc godnie czerpiąc z zycia wartosci humanistyczne a nie byc sprowadzonym do roli nowoczesnego niewolnika i taniej siły roboczej pracującej na garstke bogaczy,ktorzy w swojej pazernosci przekraczają wszelkie moralne granice.To jest juz choroba jezeli swiatem rządzi grupa okolo 500 korporacji ponadnarodowych,ktorych BJ przekracza czesto zasobnosc niejednego panstwa.To powoduje,ze politycy idą na pasku wielkiego kapitału i realizują jego wszystkie polecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
citrixx Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 17:19 Muszę się niestety przyłączyć do coraz większego chóru osób twierdzących, że poziom merytoryczny GW schodzi na psy. Jak można pisać w alarmistycznym tonie „wyliczenia grudniowej stopy bezrobocia według ministerstwa pracy wskazują, że przestała ona już spadać i może nawet wzrosnąć”. Czasem mam wrażenie, że tu artykuły na tematy ekonomiczne piszą specjaliści od sportu czy kultury. Oczywiście, że stopa bezrobocia miesiąc do miesiąca zawsze zimą rośnie. Spowodowane to jest zmniejszeniem popytu na pracę wykonywaną na wolnym powietrzu, ponieważ warunki atmosferyczne uniemożliwiają wykonywanie np. prac budowlanych. W tym roku i tak było wyjątkowo dobrze, bo nawet w listopadzie bezrobocie spadło a zawsze rosło. Jedyną miarodajną wielkością może tu być tylko dynamika stopy bezrobocia mierzona rok do roku a ta wygląda tak: 11- 2005/11-2006 -2,5%, 12-2005/12-2006 -2,7%. Czyli realnie bezrobocie coraz szybciej spada. Jestem jak najdalszy od popierania obecnego rządu i uważam, że on powoduje tylko wyhamowanie tego spadku, nie mówiąc już o powodach tego spadku, ale jeśli GW chce mieć poziom wyższy niż Fakt czy Superexpress to wypadałoby się trochę przyłożyć do napisania artykułu. Ale niestety to tylko jedna z mniejszych pomyłek czy błędów GW. Coraz więcej pisze się na kolanie byle szybciej, byle zdążyć do zamknięcia wydania. Odpowiedz Link Zgłoś
otoidzieon W Polsce bezrobocie wynosi nie 15, a 5 % 05.01.07, 17:29 Witam. Pracuję w pewnym urzędzie pracy. Zarejestrowanych jest u nas ok. 4 tys. osób "bezrobotnych" Z tych czterach dwa tysiące pracuje w szarej strefie i oficjalnie przyznaje się do tego urzędnikom (pozostaja zarejestrowani w w urzędzie tylko dla ubezpieczenia zdrowotnego). Pozostałe 2 tys. to: a)1 tys. - matki wychowujące jedno lub więcej dzieci w domu w wieku szkolnym i przedszkolnym b)0,5 tys. - osoby które nigdy nie pracowały i nie mają doświadczenia zawodowego c)0,25 tys. - osoby, które nigdy nie pracowały i nie chcą pracować,ale są zarejestrowane z zasady d)0,15 - osoby, które nie nadają się do pracy ze wzgkędu na schorzenia lub wiek (lub też alkoholicy) c)0,1 - osoby, które tak naprwdę poszukują pracy i chcą jej poszukiwać Tak to niestety drodzy Państwo wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek651 a to druga strona medalu 05.01.07, 18:16 Zatrudnię sprzątaczkę, FCE, EXCEL (może być podstawowy), SAP (mile widziany), prawo jazdy, pełna dyspozycyjnośc. Mile widziane osoby z grupą inwalidzką. Odpowiedz Link Zgłoś
pichcik Co to za urzednicy? 05.01.07, 20:04 Piszesz, ze z tych 4 tys. bezrobotnych 2 tys. pracuje na czarno i oficjalnie przyznaje sie do tego urzednikom. Mieszkam w Australii i powiem ci, ze tutaj byloby to niemozliwe. Czlowiek, ktory przyznalby sie urzednikowi do pracy na czarno i pobieralby pieniadze z tego urzedu natychmiast scigany jest prawem. Co z ciebie za urzednik? Ty masz stac na strazy systemu. Nie dziwie sie, ze nie jest dobrze w Polsce jesli urzednicy wiedza, ze ktos ich kantuje a nie reaguja. W Australii, nawet tych ktorzy nie przyznaja sie do pracy na czarno urzad sprawdza caly czas czy przypadkiem nie kantuja. Odpowiedz Link Zgłoś
otoidzieon Re: Co to za urzednicy? 05.01.07, 21:20 Jedyne co możemy zrobić jak znasz ustawę o przeciwdziałaniu bezrobociu to dać mu ofertę pracy,a taki klient najczęściej odmawia. Jeśli odmówi możesz go wyrejestrować z urzedu na okres 90 dni. Po tym okresie gość na nowo przychodzi i sie rejestruje i tak zabawa w kotka i myszkę trwa w koło. To nie urzednicy są winni tylko martwe prawo. Ale Twój głos mnie cieszy. Mam rodzinę w Australii - może Ty nią jesteś ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota21wieku Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 17:50 "...Najniższy poziom wyrównanej sezonowo stopy bezrobocia w listopadzie odnotowano w Danii (3,3 proc. w październiku), Holandii (3,8 proc.), Irlandii (4,2 proc.), Estonii (4,5 proc.) i Austrii (4,6 proc.). Najwyższe bezrobocie było wciąż w Polsce (13,6 proc.), na Słowacji (12,3 proc.) w Grecji (8,7 proc. w III kw. 2006), Francji (8,6 proc.) i Hiszpanii (8,4 proc.)..." Ciekawe ze najnizsze bezrobocie jest w krajach gdzie prawodawstwo jest przejrzyste i uproszczone!!! A w krajach skorumpowanych albo rzadzonych przes socjalistow jest wysokie! Wlaczam w to Polske pod rzadami PiS (prosze sie nie oburzac, nazywam ich SOCJALISTAMI nie komunistami, to jest roznica!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Jak wyjedzie kolejne 2 mln ludzi za granice to 05.01.07, 18:20 znowu spadnie i kwaczory beda mogly "odtrabic" sukces rzadu... Odpowiedz Link Zgłoś
thorgallpl Re: Jak wyjedzie kolejne 2 mln ludzi za granice t 05.01.07, 22:28 wyjechalo 1.250.000 od 2004 roku. zapomniales dodac,z e przez kaczynskich. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Jak wyjedzie kolejne 2 mln ludzi za granice t 14.01.07, 21:21 thorgallpl napisał: > wyjechalo 1.250.000 od 2004 roku. zapomniales dodac,z e przez kaczynskich. Pewnie. Za Belki i Millera średnia pensja w Polsce to było 5000 zł miesięcznie, to nikt nie wyjeżdżał. Odpowiedz Link Zgłoś
yxcv Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 19:40 Ciekawy artykul,zaklady pracy juz szukaja pracownikow w Rumuni bo w kraju nie ma komu pracowac,zarazem Polska ma najwieksze bezrobocie w UE. Moze to jest wlasnie tak ze Polska ma najwiecej smierdzacych leni z dwoma lewymi do pracy w calej UE,co?: Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 20:20 I nic. Chłopak mojej siostry opowiadał, że idzie co miesiąc do UP. Pyta o pracę. Pracy w jego zawodzie nie ma. Jest dużo ogłoszeń na tablicy ogłoszeń, więc on je spisuje i idzie do działu szkoleń powiedzieć, że chciałby wziąć udział w szkoleniu, które umożliwi mu podjęcie pracy w poszukiwanych zawodach. Od razu dostaje pytanie, czy ma uprawdopodobnienie zatrudnienia (taka trójstronna umowa: UP, on, pracodawca). Mówi na to, że nie ma i pyta, czy wiszące od wielu miesięcy oferty pracy w konkretnych zawodach nie uprawdopodabniają tego, że znajdzie zatrudnienia. Urząd Pracy uważa, że nie. I co mi na to powiesz, panie prymitywnie myślący? Acha, sprawdziłem te fakty, bo nie chciało mi się w to wierzyć. Zreszą sam sprawdź panie wszechwiedzący, bo w swoim chorym mózgu pojęcia nie masz, że obrażasz wielu uczciwych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
davy1 Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 20:07 dlatego ze skonczyl sie sezonowe prace a tak naprawde w naszym kraju sie nie wiele zmienia, ja wyjechalam do Belgii bez znajomosci dobrej jezyka znalazlam prace w niecaly miesiac tu jest latwiej gdyby sie zmienilo w Polsce bardzo bym chciala wrocic ale na dzien dzisiejszy nie ma po co pozdrawiam wszystkich torych kraj wygonil za chlebem Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 20:11 Nie wyłącznie. W ciągu roku powstało w Polsce ponad 100 tys. nowych miejsc pracy. Ale faktem jest że kilka razy więcej wyjechało... Odpowiedz Link Zgłoś
ivrp postkomuchy ściemniają, bezrobocie liczone rok do 05.01.07, 22:44 roku spada! A jak Balcerowicz w końcu odejdzie to spadnie jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 05.01.07, 23:52 to jest oczywista nieprawda! To tylko fałszywe dane. Nie jest do pomyślenia by kraj w którym finansami rządził Balcerowicz (jako minister, wicepremier i szef NBP), by taki kraj mógł być na dnie Uni. Oczywista bzdura, fałszywe oczernianie geniusza mazowsza. Odpowiedz Link Zgłoś
us-rn A w USA 4.5% bo nie ma tu socjalizmu. Pomaga sie 06.01.07, 04:55 tym co so przedsiebiorczy, chca investowac, gotowi sa podjac ryzyko i otwieraja nowe firmy. Nie pomaga sie strajkujacym maciwodom, cwaniaczkom, wiecznym zasilkowiczom i tym co mowia ze sie im nalezy. Nalezy sie tym co maja glowe na karku a nie awanturujacym sie nieudacznikom i leniom. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Wyliczenia MPiPS: Bezrobocie znów wzrośnie 08.01.07, 09:59 Brakło Belki, zaczęło się rozdawnictwo i widać pierwsze efekty :( Odpowiedz Link Zgłoś