soros2
10.02.07, 20:00
W piątek amerykańskie indeksy zaliczyły gigantyczne zwałki. Piszę "zwałki" bo
spadek S&P500 na poziomie 0,7% w obliczu braku większych korekt to spora
zwałka. A jak wygląda sytuacja na kontraktach terminowych w USA pod kątem
udziału dwóch dużych grup tj. commercials i spekuklantów ?
Na początek akcje:
Na Dow Jonesie i S&P 500 sytuacja raczej bez zmian od miesięcy: commercials
sprzedają a spekulanci kupują - szczególnie mocna walka jest na Dow Jonesie -
tam pozycje obu stron są bardzo duże. Teraz walka nasila się na S&P500 -
poszczególne strony zajmują coraz większe pozycje.
NASDAQ100 - ostatnie tygodnie to przejście commercials z długiej strony rynku
na krótką; spekulacji mają małe długie pozycje ale nie widzę to zdecydowanych
działań - tak jakby się namyślali co z tym fantem począć.
Russell 2000 - tu sytuacja jest najmniej jasna - obie strony mają stosunkowo
małe pozycje ale tym razem dłudzy są commercials a krótcy spekulanci.
Podsumowując: sytuacja nie do końca jest jasna ale wskazałbym na coraz
większe szanse na osłabienie rynków akcji w USA, szczególnie w kontekście
zmiany sytuacji na NASDAQ100. A ponieważ pozycje na kilku indeksach są dość
wysokie (szczególnie Dow Jones) ewentualna zmiana trendu może być gwałtowna.
Surowce:
złoto - trend wzrostowy powinien być kontynuowany (spore kupno przez
spekulantów)
miedź - wygląda na to, że to już końcowa faza spadku cen miedzi - spekulanci
już praktycznie nie zwiększają krótkich pozycji a commercials dalej kupują
ale na podobnym od pewnego czasu poziomie; ale sygnałów kupna tu nie ma
jeszcze
ropa - to chyba nie koniec spadków cen ropy - za małe długie pozycje
commercials i za małe krótkie spekulantów
Waluty:
dolar - zbliżamy się do długoterminowej linii trendu spadkowego na indeksie
USD i słabnie chęć spekulantów do kupna tej waluty; syuacja jest jednak
niejasna - w sumie małe pozycje obu stron
jen/usd - chyba walka na tej parze się zakończyła i jen ma duże szanse na
zmianę trendu na rosnący; szczególnie po przełamaniu granicy 120 jenów za
USD - umocnienie jena może paradoksalnie odbić się na sytuacji w Polsce i
innych rynkach emerging - trudniejszy carry trade na tej walucie to
zmniejszenie zaangażowania funduszy hedgingowych na emerging markets
(chociaż, tak naprawdę, to będzie miało raczej psychologiczny wpływ na
Polskę - tu nie ma większych pieniędzy zagranicznych więc co najwyżej nasze
fundusze mogą się przestraszyć ewentualnych spadków na innych EM wstrzymując
kupno akcji) - proponuję obserwować teraz tę walutę !
euro/usd - tu sytuacja jest dość klarowna - spekulanci coraz mniej kupują
euro - spodziewane osłabienie tej waluty (to daje jakieś znaki co do USD -
skoro euro się osłabia a pozycje na indeks na USD są ustabilizowane to jen
albo inna waluta (może frank szwajcarski ?) powinien wzmocnić się bardzo
mocno względem usd, hmm....)
------------------------------------------------------------------------
Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora i nie powinno się go
interpretować jako jakąkolwiek formę rekomendacji inwestycyjnych.