nieruchomosci za granica

14.02.07, 08:24
Witojcie :)

Przyznam, ze od juz dluzszego czasu nosze sie z zamiarem kupna apartamentu
gdzies w cieplych krajach i oczywiscie nad morzem/oceanem. Interesuje mnie
Hiszpania kontynentalna, W-y Kanaryjskie, Portugalia.
Apartament chcialbym zakupic na wlasne potrzeby na pare tygodni/miesiecy w
roku, a przez reszte czasu wynajmowac.
Niemniej nie mam doswiadczenia na rynku nieruchomosci, wiec ciekaw jestem czy
ktos z was wie cos na ten temat i moze sie podzielic wiedza. Mysle ze inni
tez moga skorzystac, zwlaszcza ze cena za m2 takiego apartamentu nie odbiega
od ceny za podobne lokale w Warszawie (sic!)...

PS. ElAmi tak na marginesie... trudno sie nauczyc hiszpanskiego?? :)
    • kellyslater Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 08:43
      Aha no i zebysmy sie dobrze zrozumieli...
      Nie mam 150 tys. EURO, zeby kupic taki apartament za gotowke. Nieruchomosc ma
      byc kupiona na kredyt i sama ma ten kredyt splacac z oplat za wynajem. Ja nie
      mam zamiaru dokladac do tego interesu, nie liczac oczywiscie poczatkowej fazy,
      gdzie trzeba bedzie poswiecic troche czasu i pieniedzy na poszukiwanie i wybor
      odpowiedniej nieruchomosci, wszelkie formalnosci zwiazane z zakupem,
      zaciagnieciem kredytu, cala otoczka prawna, tlumaczenie dokumentow itp.
      Dodam ze nieruchomoscia bedzie administrowac wyspecjalizowana firma, oczywiscie
      nie za darmo...
      Czy to sie da zrobic?? :)
      • zawodowiec4 Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 08:54
        Kelly, idź na całość. Olej Europę. Zainwestuj na Dalekim Wschodzie - Wietnam,
        Tajlandia - ciekawe kraje, piękna pogoda (z wyjątkiem pory deszczowej), jeszcze
        tanio - problem to odległość i ustrój (ale ustrój raczej sprzyjający
        inwestucjom). Namiary na gościa z tych krajów (on tam zainwestował a jest
        szwajcarem), może coś Ci poradzi:

        www.gloomboomdoom.com/portalgbd/homegbd.cfm
        • kellyslater Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 09:26
          Gdybym zarabial 10 tys. zl miesiecznie to bym sie nie bawil w zadne inwestycje
          w nieruchomosci... na samolot i dobry hotel by wystarczylo i moglbym spedzac
          wakacje w dowolnym miejscu na ziemii :)
          Poki co musze kombinowac :)
          • druop22 Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 10:30
            tu masz fajna chatke nad morzem w Portugalii
            www.portugalhome.nl/index.php?men=6&hom=255
            niedaleko Setubal i Lizbony,
            i tylko 1,5tys euro m2
            chociaz ta lazienka na zdjeciu - ochyda !!
            Pozdro,
      • poszi Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 13:59
        > Nie mam 150 tys. EURO, zeby kupic taki apartament za gotowke. Nieruchomosc ma
        > byc kupiona na kredyt i sama ma ten kredyt splacac z oplat za wynajem.

        Zapomnij. Nie jestem pewien odnośnie Portugalii, ale w Hiszpanii ceny są tak
        wyśrubowane, że nie ma szans na zwrot z wynajmu. Być może, gdyby starannie coś
        znaleźć i samemu wynajmować (agencje zgarną na pewno sporą część przychodu), to
        może byłoby to możliwe, ale tak, to jesteś na dobrej drodze do wtopienia mnóstwa
        pieniędzy. Wg wszelkich kryteriów ceny w Hiszpanii są nieziemsko
        przewartościowane. Ostatni raport OECD szacuje to na 30%:

        www.barcelonareporter.com/index.php/news/comments/oecd_warns_of_an_economic_slump_should_property_prices_fall_in_spain/
        • kellyslater Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 14:26
          To ze rynek nieruchomosci w Hiszpanii jest przewartosciowany to jest jasna
          sprawa. Niemniej nawet w szczycie hossy mozna znalezc cos ciekawego. Pytanie
          tylko, czy mozna to zrobic nie majac zadnego doswiadczenia? Odpowiedz chyba sie
          sama narzuca... :)
          Taniej wyjdzie jesli czlowiek skupi sie na tym co mu wychodzi najlepiej (w moim
          przypadku sa to akurat futures) i do Hiszpanii po prostu pojedzie na wakacje :)

          PS. A moze by tak Bulgaria?...
          • poszi Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 15:01
            > To ze rynek nieruchomosci w Hiszpanii jest przewartosciowany to jest jasna
            > sprawa. Niemniej nawet w szczycie hossy mozna znalezc cos ciekawego.

            Bardzo wątpliwe. W Hiszpanii jest zatrzęsienie pustostanów. To oznacza, że
            wynajem jest tani i sporo jest "pustych przebiegów". Nie pamietam teraz
            dokładnych liczb, ale coś grubo ponad milion mieszkań/domów jest
            niezamieszkałych. Rocznie buduje się ostatnio coś koło 800 tysięcy, a wzrost
            liczby ludności nie odpowiada w żadnym stopniu tej podaży. Jeśli to nie skończy
            sie zjazdem w dół, to będzie cud.

            > i do Hiszpanii po prostu pojedzie na wakacje :)

            Nigdy nie rozumiałem sensu kupowania drugich domów, kiedy mozna mieć "dom" w
            każdym zakątku świata, za utrzymanie którego nie trzeba płacić, a tylko wtedy,
            gdy się z niego korzysta. Nazywa się hotel, czy jakoś tak :)

            > PS. A moze by tak Bulgaria?...

            Może parę lat temu. Teraz też ceny są wysokie, a o wynajem trudno:

            property.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/property/article1072772.ece
            Poszukaj innych opinii, być może nie jest tak źle, jak piszę, ale poza
            nielicznymi krajami, w których ceny są normalne (np. Austria jest w miarę
            niedroga, ale oczywiście ładne lokalizacje też są w cenie), na całym niemal
            świecie jest jedna wielka bańka nieruchomościowa. Tygodnik The Economist już
            jakiś czas temu nazwał ją "największa bańką spekulacyjna wszech czasów".

            www.economist.com/displaystory.cfm?story_id=4079027
            Jeśli ktoś uważa, że giełdy mają spadki, ale nieruchomości są pewne, to radzę
            przestudniować przykład Japonii. Kilkanaście lat spadków, 40% (średnio,
            miejscami ponad 90%) niższe ceny niż w szczycie.
            • kellyslater Re: nieruchomosci za granica 14.02.07, 16:44
              Rocznie buduje się ostatnio coś koło 800 tysięcy, a wzrost
              > liczby ludności nie odpowiada w żadnym stopniu tej podaży. Jeśli to nie
              skończy
              > sie zjazdem w dół, to będzie cud.

              No i to bedzie wlasnie okazja do kupna. Bo nie powiedzialem, ze chce kupic
              jutro. Na razie chcialem sie zorientowac co i jak. Od pomyslu do jego
              realizacji jest dluuuuga droga. Mina miesiace, nawet lata. Wazne by byc
              przygotowanym na okazje, jakie moga z takiej sytuacji wyniknac.
    • aaki bułgaria. 14.02.07, 20:33
      ceny jak na europe i polske niskie.kraj ciepły i juz w unii
Pełna wersja