brac czy nie brac oto jest pytanie!!!

14.02.07, 14:35
jestem nowy na forum, aczkolwiek od dluzszego czasu wam sie przygladam.
Bawie sie gielda juz jakis czas. Moj portfel to:
Capital 10,67
Hygienika 3,40
Action 18,45
dokupilem tez
Police 6,65

ale mam nietypowy problem, a raczej zagwostke:
co byscie zrobili gdyby ktos wam zaproponowal pozyczke 50tys zł na rok czasu,
ale zyskami dziele sie pol na pol z pozyczajacym lecz w przypadku strat sam
je pokrywam. Z jednej strony korci mnie jak licho, ale z drugiej rozsadek
krzyczy nie, choc moze zastosowac maksyme " bez ryzyka...".
Ciekaw jestem co sami byscie zrobili.




    • js.2 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 14:44
      Zasada nr 1
      Nigdy nie inwesuj pożyczonymi pieniędzmi.

      Chociaż z drugiej strony.......
      Jeśli znajomy ma 89 lat i nie jest okazem zdrowia, może warto zaryzykować
      • js.2 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 14:47
        P.S
        Może mieć też 80 lat, pod warunkiem że prowadzi chulaszczy tryb życia
    • stefekmaly Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 14:46
      Kiedyś miałem kolegę, który inwestował czyjeś pieniądze. Pewnego dnia ten pan,
      który pożyczył pieniądze zapytał się mojego kolegi jak idzie interes. Kolega mu
      powiedział, że ten pan ma około 20% mniej kasy niz pożyczył. Wtedy pan zapytał
      się kiedy mój kolega kończy pracę.
      Kolega żyje ale fajnie nie było. Dla ułatwienia dodam, że ten pan nie chodził w
      krawacie (chociaż to nie ma większego znaczenia jak chodzi o kasę).

      Uważaj. Teraz każdy hojrak. Każdy myśli, że ma buławę w plecaku. Postaw sobie
      pytanie co będzie jak się skończy nagle hossa.
    • w_czech81 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 14:52
      moze troche wiecej szczegolow:
      pozyczajacy jest mloda osoba i raczej bez szans na wczesniejsze wykorkowanie,
      ale tez nie grozi mi polamanie kosci, chociaz co kasa robi z ludzi... sami
      wiecie.
      Z reszta moze jednak lepiej ciulac wlasnym kapitalem.

      dzieki
    • poszi Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 15:08
      > ale zyskami dziele sie pol na pol z pozyczajacym lecz w przypadku strat sam
      > je pokrywam.

      Powiedz, że to żart. Bo nie mogę uwierzyć, że ktoś może się zastanawiać nad
      takim układem.

      Znasz jakiś fundusz inwestycyjny, który tak działa? One nawet ciągna opłaty, gdy
      przynoszą straty. O żadnym pokrywaniu strat nie ma mowy.
      • w_czech81 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 15:38
        To wcale nie jest zart, naprawde sa ludzie ktorzy sa gotowi pozyczyc kase za
        50% zyskow. Nic nie traca, a moga tylko zyskac, no chyba ze nie oddam
        pieniedzy, ale na to jest zbyt uczciwy.
        Ta umowa opieralaby sie glownie na zaufaniu, no bo na czym innym?
        To pozyczajacy wlasciwie jest tym naiwnym, ktory poklada nadzieje w uczciwosci
        pozyczkobiorcy.
        Co do pokrywania strat, to no coz jest to jeden z punktow umowy, w ktorej nie
        maja zastosowania standardy funduszy inwestycyjnych. Wlasciwie to dokladnie
        sprawa ewentualnych srat powoduje ze nie wchodze w ten biznes.

        Wogle to dziwna sprawa.
        • poszi Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 16:11
          > To wcale nie jest zart, naprawde sa ludzie ktorzy sa gotowi pozyczyc kase za
          > 50% zyskow.

          Ja nie mówie, ze to jest żart od strony wkładającego pieniądze, tylko Twojej
          (oczywiście zakładając, że wkładajacy pieniądze ma zdolnosci perswazyjne do
          odzyskania długu). Usiądź spokojnie i pomyśl, w czym to jest lepsze od wzięcia
          kredytu na akcje. Tylko w tym, że jak przegrasz, to w przypadku kredytu jeszcze
          musisz zapłacić odsetki. W przypadku tego "kwazifunduszu" Twój kumpel łaskawie
          Ci je odpuści. Moim zdaniem żadna różnica. A w przypadku kredytu 100% zysków
          jest Twoje (minus odsetki), a nie 50. Żeby lepiej zrozumieć absurdalnosc tej
          sytuacji, pomyśl, że ktos daje Ci kasę do gry w kasynie. Dzieli się połowa
          zysków, ale straty są na Twój koszt. Dobry biznes, prawda?

          Po głębszym zastanowieniu dochodze jednak do wniosku, że to moze być świetny
          biznes. :) Spisz umowę, że elastycznie inwestujesz od 0 do 100% w akcje. Po czym
          kupujesz obligacje państwowe, po roku oddajesz z uśmiechem połowę odsetek i
          wszyscy są zadowoleni. A jak WIG spadnie, to kumpel uzna Cię za geniusza i
          jeszcze da Ci kasę na następny rok. :)

          • w_czech81 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 14.02.07, 16:29
            Co do Twojego ostatniego wniosku to niezly pomysl, nie pomyslalem o tym. Jest
            tylko jeden problem: jak pozniej udowodnic ze akurat zarobilem okreslona kwote
            a nie np 5 tys. wiecej. W przypadku akcji moge wydrukowac historie zlecen na
            rachunku insestycyjnym i po klopocie, ale w przypadku obligacji...
    • harryportier Z takim podejściem? Absolutnie NIE brać!!!! 14.02.07, 22:15
      I postaram się Ci odpowiedzieć, dlaczego nie.
      Zacznę od portfela, bo to bardzo dużo mi powiedziało o Tobie. Sam nie inwestuje
      już w akcje od 1998 r, działając wyłącznie na rynkach terminowych, ostatnio
      niepolskich, ale większość zasad obowiązuje i tu i tu. Ściągnąłem sobie extra
      bazę danych polskich akcji i oto wnioski:

      >Moj portfel to:
      > Capital 10,67
      Raczej dobry zakup, wyjście z trendu bocznego górą, podkreślone wyraźnym
      wzrostem obrotów w lutym br. - Myślę, ze najlepszy Twój strzał, choć chyba
      szykuje się do korekty.

      > Hygienika 3,40
      Papier dyskusyjny - być może rzeczywiście utworzył jakąś formację odwrócenia,
      choć obroty raczej tego nie sugerują. MACD i RSI wskazują, że może chcieć
      rosnąć. Kupowany dość świeżo, prawda??Załóżmy że OK, choć możliwy jest dłuższy
      trend boczny w przedziale 3,20-3,60

      > Action 18,45
      Papier znacznie bardziej dyskusyjny od poprzedniego. Dzienny MACD dał sygnał
      sprzedaży, ale jakiś taki nieprzekonywujący - jak dla mnie papier będzie
      chodził w trendzie bocznym między 17 a 22zł. Ostatnie obroty absolutnie nie
      wskazują na potencjał wzrostowy
      O ile Capital OK, dwa następne dyskusyjne, to:
      > dokupilem tez
      > Police 6,65
      jest Absolutnym SKANDALEM!!!!
      Ta spółka od IV 2006 jest w TRENDZIE SPADKOWYM!!! Malo tego, utworzyła
      ostatnio historyczne minimum na poziomie 6,29 zł. Ostatni silny spadek zaczął
      się od utworzenia potężnej luki w strefie 6,9-7,08. Wnioskuję że kupowałeś
      niedawno po 6,65 na ewidentnie spadkowej sesji (chyba 12.02.07, - w tym dniu
      papier przełamywał wsparcie na dotychczasowym minimum historycznym!!!) i
      następnie pozwoliłeś spaść papierowi do 6,29!!!
      Zrobiłeś więc wszystko, co tylko można, WBREW regułom inwestowania w akcje!!!

      Ktoś, kto robi wszystko wbrew zasadom, nie tylko nie powinien bawić się w
      inwestycje cudzymi pieniędzmi, ale powinien poważnie przemyśleć czy nie musi
      się jeszcze mocno sam poduczyć.
      >zyskami dziele sie pol na pol z pozyczajacym lecz w przypadku strat sam
      > je pokrywam
      No to z takim podejściem szykuj się na pokrywanie strat...

      Branie pieniędzy od przyjaciół w zarządzanie to bardzo ciężki kawałek chleba.
      Bardzo łatwo można też przyjaciół stracić - nie wiem czy sprawa jest tego warta.

      Raz w życiu tak zrobiłem i to w takim okresie gdy szło mi jak Midasowi - czego
      się nie tknąłem, to szlo mi super, a do kontraktów strzelałem jak do kaczek.
      I co? I z biedą oddałem koledze 115% sumy włożonej, wjeżdżając po drodze na
      lekki minus, mimo że ciut wcześniej miałem za każdym strzałem po kilkadziesiąt
      % plusa na własnych kontraktowych inewstycjach.
      Po prostu inwestowałem spięty i przesadnie ostrożny, a zaznaczam, że był to
      chyba mój najlepszy w zyciu ciąg inwestycyjny, wcześniej było kilkanaście
      strzałów pod rząd bezbłędnych - coś, co nigdy już mi się nie powtórzyło..

      Moja rada - zamiast brać cudze pieniądze w Zarządzanie lepiej poducz się kiedy
      kupuje się akcje, a kiedy nie. Trzymaj się z daleka od pieniędzy tej osoby, bo
      będziesz pokrywał straty a możesz stracić przyjaciela. To ABSOLUTNIE nie jest
      tego warte.

      PZDR HP

      Mam nadzieję, ze sie nie obraziłeś - pisałem ostro, żeby Tobą wstrząsnąć, a nie
      obrażać.
      • compor Re: Z takim podejściem? Absolutnie NIE brać!!!! 14.02.07, 22:57
        heh to moze ja sie jeszcze zapytam. harrypartier co uwazasz o Hutmenie (bralem
        po 26,20) i GTC (bralem po 40,40).
        • harryportier Przepraszam, ale nie jestem analitykiem usługowym 15.02.07, 09:36
          nie jest też dobrze odrabiać zadania domowe za kogoś.
          Chcesz inwestować? To musisz sam włożyć w to swoją własną pracę.
          Mogę Ci wskazywać mechanizmy, pokazywać zasady, ale wybór akcji to Twoja
          praca,bo to Twoje, a nie moje pieniądze.
          Ja też jestem omylny. Co zrobisz, jeśli napiszę "Kup za wszystko" a walor mocno
          spadnie, albo "Sprzedaj" a walor wzrośnie?
          Niee, wybacz, ale nie jestem dyżurnym analitykiem usługowym tego Forum, który
          ma za zadanie sprawdzać, czy Wasze zakupy były zrobione prawidłowo czy nie.
          Czasem takie rzeczy zdarza mi się robić, ale tu powyżej miało to pewien
          zupełnie inny cel, jak zapewne zauważyłeś...
          Jeszcze raz: Przepraszam, ale nie.
          PZDR HP
          • compor Re: Przepraszam, ale nie jestem analitykiem usług 15.02.07, 09:43
            dzieki koleżko
      • w_czech81 Re: Z takim podejściem? Absolutnie NIE brać!!!! 15.02.07, 10:58
        No coz, ostre słowa czasem pomagaja, a ja nie jestem zadufanym gosciem.
        Takze dzieki za nie.
        Co do Polic to owszem przyznaje, ze popelnilem blad, bo kogos sie posluchalem
        bez sprawdzenia czy faktycznie warto w nie wchodzic. Na szczescie juz go
        naprawilem.
        Podjalem juz decyzje ze nie wchodze w ten interes, a Ty tylko mnie w tym
        utwierdzasz.
        Co do nauki to ciagle ja uskuteczniam, ale zdaje sobie sprawe ze wiele mam
        jeszcze do zrobienia.

        Pzdr
        • siurak20 Re: Z takim podejściem? Absolutnie NIE brać!!!! 15.02.07, 12:53
          cudza kasa w takim ukladzie tylko przeszkadzala by Ci inwestowac. stres
          nadmierna ostroznosc itd.

          Stracic 5% kapitalu to nic wielkiego, da sie to przezyc, da sie to odrobic. Co
          innego odpowiedziec na pytanie jak idzie interes... sluchaj jestes biedniejszy
          o 5%.

          Dodac do tego fakt ze straty pokrywasz sam a ewentualnym zyskiem sie dzielisz i
          juz wychodzi z tego interes nie dosc ze nieoplacalny to jeszcze nieuczciwy w
          stosunku do Ciebie.
        • grzesieque Absolutnie brać!!!! 15.02.07, 14:04
          Zdaje się, że jestem tu pierwszą osobą, która wypowie się za wzięciem tej
          pożyczki. Podkreślam, że nie jestem znawcą giełdy, a jedynie drobnym ciułaczem,
          który przed dwoma miesiącami złamał wspomnianą wyżej zasadę inwestowania nr 1.
          Zakładam, że Twój znajomy trzyma te pieniądze na lokacie i chce zarobić trochę
          więcej niż 3-4% w skali roku. Jeśli tak, to nie musisz wcale pchać się na
          giełdę, zwłaszcza, że jak pisałeś nie posiadasz dostatecznej wiedzy w tym
          zakresie. Dlaczego nie chcesz po prostu zainwestować tych pieniędzy w fundusze
          inwestycyjne, np. w Arkę? Jestem pewien, że w tym roku na Arce Akcji będzie
          można zarobić co najmniej 20%, choć niektórzy twierdzą, że i powtórka wyników z
          2006 jest całkiem realna. 20% z 50 tys zl daje Wam 10 tys. czyli po 5 tys. na
          głowe. Zawsze to na waciki starczy ;) Oczywiście ryzyko zawsze jest, no ale
          przecież nie stracisz wszystkiego w jeden czy dwa dni.
    • js.2 Re: brac czy nie brac oto jest pytanie!!! 15.02.07, 15:03
      "brac czy nie brac oto jest pytanie!!!"

      w_czech81, następnym razem tytułując wątek pamiętaj że to forum giełda a nie
      poradnik młodych lekarzy
Pełna wersja